No i uprałam kurtkę puchową:(

29.10.13, 14:44
Metka pozwalała na pranie w 30st. Płyn wlałam, ustawiłam pranie delikatne i wyciągnęłam...cienką ścierkę.
O piłeczkach pamiętałam tylko nie miałam pod ręką.
I nie wiem, jakie to mają być piłeczki? Te duże do tenisa ziemnego, czy stołowego?? Pytanie może głupie, ale odpowiedzi nie znalazłam.

Pytanie, co dalej z tą kurtką. Byłą puchowa i mega ciepła, zrobiła się chuda.

Do tego pogoda wymarzona na takie praniesad

    • pieskuba Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:03
      A teraz jest mokra czy sucha? Bo ja kołdrę wyprałam (dla pewności w 50 stopniach) i po praniu była jak prześcieradełko. W trakcie suszenia ciągle ją przewracałam, roztrzepywałam, miętosiłam, podrzucałam i jest puszysta jak wcześniej.
      • pitahaya1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:18
        Dopiero mendę uprałam. Mokra leży na płasko w ogrodzie, ale pogoda podobna do tej kurtki.
    • momas Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:15
      Piłeczki tenisowe. A masz dostęp do suszarki? Suszarka z piłkami tenisowymi, suszenie w niższej temperaturze.
      Moze masz jakąś pralnie samoobsługową z suszarkami w okolicy?
      • momas Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:16

        • b-b1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:20
          Rozłóż na suszarce w ciepłym miejscu i strzepuj od czasu do czasu. Wyschnie-nabierze kształtu.
      • pitahaya1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:19
        Suszarki ani suszarni niet.
        Ale jakie te piłeczki? Tenisowe, czyli do ziemnego czy stołowego?
        Gdzieś znalazłam "włożyć piłeczki zielone", czyli pasowałyby te do ziemnego. Ale to raczej piłki a nie piłeczki.

        Uprać ponownie z tymi piłeczkami?
        • b-b1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:26
          pitahaya1 napisał:

          > Suszarki ani suszarni niet.
          > Ale jakie te piłeczki? Tenisowe, czyli do ziemnego czy stołowego?
          > Gdzieś znalazłam "włożyć piłeczki zielone", czyli pasowałyby te do ziemnego. Al
          > e to raczej piłki a nie piłeczki.
          >
          > Uprać ponownie z tymi piłeczkami?

          Piłeczki do tenisa(ziemnegobig_grin) się wkłada do pralki/suszarki- w teorii podczas wirowania mają rozbijać pierze równomiernie-ale to teoria w praktyce po wypraniu z piłeczkami efekt będzie podobny(jak dla mnie identyczny) jak i bez piłeczek.
          Piorę kurtki puchowe od lat-suszarkę mam dopiero rok-wcześniej było tak samo, jak u Ciebie-po wypraniu pierze zbite-strzepywałam co jakiś czas i kurtałki nabierały normalnych kształtów .
          • pitahaya1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:39
            Okismile
            Czyli doziemnego a póki co dać kurtce szansęsmile No małpa taka ciepła, a zima ma być taka sroga, że nie biorę pod uwagę wymiany na nową.

            Dam znać za kilka dni co z nią.

            A swoją drogą, grzeją u Was? Pytam, bo ja na swoim, więc póki co grzejniki wyłączone jeszcze.
            Może któraś w bloku mieszka lub już piec włączyła? Na dworze 16 stopni to jakoś niezręcznie włączaćwink
            A jak w blokach?
            • b-b1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 15:43
              pitahaya1 napisał:

              > Okismile
              > Czyli doziemnego a póki co dać kurtce szansęsmile No małpa taka ciepła, a zima ma
              > być taka sroga, że nie biorę pod uwagę wymiany na nową.
              >
              > Dam znać za kilka dni co z nią.
              >
              > A swoją drogą, grzeją u Was? Pytam, bo ja na swoim, więc póki co grzejniki wyłą
              > czone jeszcze.
              > Może któraś w bloku mieszka lub już piec włączyła? Na dworze 16 stopni to jakoś
              > niezręcznie włączaćwink
              > A jak w blokach?

              Piec mam odpalony od końcówki sierpniabig_grin
            • stef63 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 19:06
              pitahaya1 napisał:
              >
              > A swoją drogą, grzeją u Was? Pytam, bo ja na swoim, więc póki co grzejniki wyłączone jeszcze.
              > Może któraś w bloku mieszka lub już piec włączyła? Na dworze 16 stopni to jakoś niezręcznie włączaćwink
              > A jak w blokach?

              U mnie w bloku też zaczęli grzac we wrześniu (było kilka zimnych dni), i ja tylko przez te kilka dni miałam odkręcone kaloryfery, a jak się zrobiło na dworze ciepło to zakręciłam i na razie mam zakręcone.
    • pitahaya1 Dzięki za pomoc:) 29.10.13, 15:40
      Dam kurtce szansę wyschnąćsmile
      Dzięki za pomocsmile
    • monika3411 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 18:49
      Koleżanka trzepała trzepaczką do dywanów. Ja swoją też powinnam uprać, ale się boję ;-/ Albo chociaż sam kołnierz, bo ślady pudru są sad
      U mnie (w blokach) grzeją od 15 września. Teraz trochę słabiej jak na zewnątrz ciepło, ale kaloryfery mam ciepłe.
    • asdaa Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 20:28
      tak jak piszą: roztrzepywać, przewracać, strząsać, odwracać na lewą stronę. Z moich patentów: suszyć rozwieszoną (nie na leżąco) najlepiej w przeciągu/ przewiewnym miejscu albo na mrozie, nie radzę tego robić w pomieszczeniu
      • pitahaya1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 20:45
        Nawet metka z dokładnym opisem prania jest, a jakżesad
        Prać wraz z piłkami tenisowymi, suszyć w suszarcesad Przekładać i strzepywać co 1/2h, suszyć co najmniej kilka godzin, nawet minimalna pojemność pralki jest podana,m program do prania, płyn i mnóstwo innych pierdół. Normalnie wszystko...ale co ślepemu po oczach. Przeczytałam jedynie metkę z symbolami i fru do pralki. Ta druga wszyta jest w innym miejscu i baaardzo widocznasad

        I po co mi to było?
        Z wierzchu małpa wyschła. Rękawy wróciły w połowie do swojej grubości, kołnierz również, przód nieco mniej, tył cienki jak naleśnik.
        Po co piszą o praniu w pralce?
        Choć z drugiej strony nie lubię pralni, więc i tak bym w domu uprała.
        • wadera3 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 29.10.13, 22:09
          Kiedy miałam poduszki z pierza, zawsze prałam je w pralce - bez piłeczek i bez suszarki, gdyż takowej nie posiadam.
          Poduszki po praniu i wirowaniu, owszem, jak naleśniki, ale suszone na słońcu, lub bardzo gorącym kaloryferze, wracały do swojej puchowej normalności.
          Faktycznie, należy je często strzepywać i przekładać.
        • ja.dorcia Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 30.10.13, 09:48
          Przecież ona jeszcze nie wyschła....
          Jeżeli w środku było faktycznie pierze, to pociesz się, po praniu ręcznym też by tak wyglądała. Susz w przewiewnym miejscu - trzep codziennie, nawet dwa razy dziennie, w końcu wróci do formy. Moja w takiej temperaturze jak obecnie, na balkonie, suszyła się ze dwa tygodnie, zanim wszystko w środku wyschło dokładnie.
          • pitahaya1 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 30.10.13, 09:59
            Wypełnienie to pióra i puch kaczy. I jest faktycznie, bo w jednym miejscu na szwie jedno wyszło na wierzch.
            Kurtka suszyła się cała noc przy kominku, obracana, trzepana i rozbijana była do ciemnej nocy.
            Połowa już się "napuszyła" i mam nadzieję, ze druga połowa też taka będzie.

            Kurtka jest tak lekka (w zasadzie to bardziej płaszcz niż kurtka), że ją można jednym palcem do góry podnieść. Ciepła niemiłosiernie. Musi dojść do siebie, bo drugiej takiej nie kupię.

            Dziś wietrzy się na dworze. Bardziej ciepłego i przewiewnego miejsca nie mam. Pogoda wiosenna, słońce grzeje.
    • weisefrau Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 30.10.13, 00:16
      Trzep ile się da. Puch, który zbił się w kulki trzeba ręcznie rozdłubać przez warstwy tkaniny.
      Prałam moją kurtkę wielokrotnie i dopiero po wielu latach zrobiła się cienka na stałe (puch się sfilcował.
      Puch schnie bardzo długo, daj mu kilka dni i trzep, trzep i trzep.
    • kwietniowka2011 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 30.10.13, 10:40
      mam puchową kurtkę i bezrękawnik, piorę normalnie, a potem suszarka do włosów i ręczne roztrzepywanie, w palcach rozciągam to pierze aż do wysuszenia
      ważne żeby wysuszyć szybko żeby pierze nie zagniło
    • autumna w temacie piłeczek tenisowych 30.10.13, 10:40
      A nie ma ryzyka, że piłeczki zaszkodzą? Np. wszystko oblezie tymi żółtymi farfoclami albo na żółto zafarbuje?
      I na jaki programie suszyć, i jak długo? Pralko-suszarki na razie nie mam (będę mieć niedługo), wiec zielona jestem.
      • opium74 Re: w temacie piłeczek tenisowych 30.10.13, 13:22
        Ja też ze zdziwieniem czytam o piłeczkach tenisowych bo one właśnie obłażą na takie kłaczki i na dodatek farbują. Miałam jeden jasny dywan i psa który uwielbiał ciamkac piłki tenisowe. Powstała plama koloru zielonkawego której niczym usunąć sie nie dało sad
        Ja mam tez problem z kurtką puchową. Prawie biała gadzina. Po upraniu pierze które jest w środku zafarbowało materiał! Powstały paskudne żółtawe zacieki.
        Czym to doprac??
        Mam suszarkę i od razu po upraniu wrzuciłam kurtkę wraz ze specjalnymi piłeczkami na program "piuerze/puch/ ale pomimo szybkiego suszenia pierze i tak zafarbowało.

        ps. piłeczki kupiłam w TKMaxx ale widziałam też w Jysku i Tchibo
    • joxanna Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 31.10.13, 09:23
      spokojnie, tak właśnie się dzieje z kurtkami puchowymi. Daj jej kilka dni, za 3-4 dni odzyska swój kształt.

      Piłki tenisowe. Podobno chodzi o to, że pierze lubi się zbijać w grudy i takie piłki rozbijają te grudy. Nigdy nie wiem czy chodzi o pralkę, czy suszarkę, być może to czary-mary, ale ja dodaję.
    • balb11 Re: No i uprałam kurtkę puchową:( 31.10.13, 19:46
      Ano, napuszy się po wyschnięciu i przetrzepaniu. Tyle tylko, że pierze może zafarbować. Ja się też kiedyś skusiłam na puchową kurtkę w kolorze ecru. Po pierwszym praniu i wysuszeniu cała kurtka była w żółto-brązowych zaciekach. Nie bawiłam się w żadne odplamianie tylko oddałam do reklamacji. I dostałam zwrot pieniędzy. Nigdy więcej kurtek z puchem naturalnym!
      • pitahaya1 Puchnie:) 31.10.13, 20:27
        Poważnie mówiąc, kurtka już prawie wyschła. Trzepana byłą niemiłosiernie, więc jest prawie jak nówka nieśmiganasmile
        Czarna to i plam po piórach nie było.

        Dziękuję kochane za wsparcie duchowesmile I za pocieszenie, że macie ciepło w kaloryferachwink Wredne jedne...wink
        Ja jeszcze poczekam. Kryzys jest, oszczędzać trzeba.
        • b-b1 Re: Puchnie:) 01.11.13, 12:33
          Toż nie miała innego wyjścia-musiała spuchnąć big_grin
          Po pierwszym szoku-jesteś już wprawiona-ja jako jedyna z rodziny piorę od kilkunastu lat kurtki puchowe, kamizelki, poduchy i kołdry(a mam tego sporo całej 4 osobowej rodziny)-tylko w/w czynności robiłam zawsze latem-wystawiałam na powietrze, aby szybciej puchło.
          Reszta rodziny/znajomych zanosi do czyszczenia, bo widok płaskiej kurtki powoduje u nich szokbig_grin
Pełna wersja