Prasowanie

30.10.13, 13:25
Drogie WDPD poradźcie.

Ponieważ szczerze nienawidzę wykonywania czynności, jaką jest prasowanie, a niestety przy czteroosobowej rodzinie trochę tego jest, pogrzebałam w necie i znalazłam kilka ofert pań/firm oferujących prasowanie na zamówienie. (nie podam linków ani nazw, bo mnie zbanuja za reklamę ;P) Podpowiedzcie mi teraz, czy któraś korzystała z tego typu usług? Jak to wygląda od zaplecza? Jakąś umowę się podpisuje z taką Panią Zosią, która zabiera ciuchy do prasowania? (Nie ma mowy o prasowaniu u mnie). Nie bardzo mam teraz czas, żeby po tych ludziach dzwonić, więc liczę na Was wink Finansowo też nie bardzo by mnie zrujnowało, jeśli wierzyć ich cennikom na www.

To jak korzystałyście? Byłybyście zainteresowane taką opcją? Chodzi o Warszawę.
    • sasilla Re: Prasowanie 30.10.13, 13:40
      Nie lepiej za zaoszczedzone pieniadze kupic suszarke?
      • happ_y Re: Prasowanie 30.10.13, 13:43
        Myślałam o tym, ale mam mikroskopijną łazienkę, więc w grę wchodziłaby tylko pralko-suszarka lub suszarka wieszana na ścianie. Poza tym ja taki niedowiarek jestem i jak czegoś na własne oczy nie zobaczę to nie uwierzę, a jakoś nigdy nie widziałam u nikogo takiego prania wyjętego prosto z suszarki, więc nie wiem czy tego faktycznie nie trzeba żelazkiem przelecieć.
        • sasilla Re: Prasowanie 30.10.13, 14:03
          Moja suszarka stoi w sypialni, bo w lazience sie nie zmiescila. tongue_out
          Obecnie prasuje moze z 5 ciuchow.
    • sangrita Re: Prasowanie 30.10.13, 14:41
      W sumie to OT, ale - tak z czystej ciekawości, ile taka osługa kosztuje i dlaczego tak drogo?

      A poza tym co rozumiesz przez "przy czteroosobowej rodzinie trochę tego jest"?
      Dzieci zakładam chodzą do szkoły - bez problemu mogą nosić ubrania, których nie trzeba prasować. Poza tym jeżeli są większe, to mogą sobie spokojnie prasować same.
      Jaką pracę macie Ty i mąż? Koszula i krawat są naprawdę koniecznością?
      Mąż zresztą też może sam sobie prasować tongue_out

      Mówię poważnie. Kiedy ja byłam mała i mama pracowała mi ciuchy, to domagałam się, żeby dżinsy i koszulki na w-f prasować. Kiedy przerosłam deskę do prasowania i mama oczywiście się zbuntowała, to mi całkowicie potrzeba posiadania rzeczy wyprasowanych przeszła tongue_out Teraz w moim domu prasuje się tylko męskie koszule - kupujemy wyłącznie easy iron - i jakieś tam pojedyńcze sztuki innych ubrań, jak lniana sukienka czy coś - ale to jest kilka sztuk na tydzień. W życiu nie chciałoby mi się prasować dżinsów, podkoszulków czy sweterków. Kiedys mało ze śmiechu nie umarłam, jak (chyba na tym) forum przeczytałam, że niektórzy prasują skarpetki. Nikt ode mnie nie jest wygnieciony, bo ubrania typu dżinsy zwyczjanie rozprostowują się "na d*pie".

      Słowem, mnie by było szkoda pieniędzy, no ale jeżeli jesteś z tej opcji prasującej skarpetki dla całej rodziny, to może i warto. PKB wesprzesz itp.

      Dziękuję. Wiem, że było nie na temat, ale musiałam wink
      • happ_y Re: Prasowanie 30.10.13, 14:51
        Nie no ja i tak większość ciuchów kupuję takich, których się nie prasuje. Dzieci 1,5 i 4 lata więc żelazka im do łapy nie dam, a mąż już jedno mi spalił, więc też wolę nie ryzykować. Staram się pranie wieszać tak, żeby było równiutko i w ogóle, ale i tak moim zdaniem bawełniane rzeczy to trzeba przelecieć. Ja może nie z tej frakcji, że skarpetki i majtki mają być wyprasowane, ale jednak bawełniane koszulki i obowiązkowo pościel.
        No nie zasnę jak mam niewyprasowaną i już wink Prasowanie naprawdę niezbędnych rzeczy zajmuje mi ok 2-3h tyg. Może niedużo, ale wolałabym w tym czasie coś innego porobić, zwłaszcza, że ja tej czynności szczerze nie znoszę.

        A ceny to kilka zł za szt, np. koszulka bawełniana 2,5 - 3 zł.
        • sangrita Re: Prasowanie 30.10.13, 15:02
          No i widzisz, moim zdaniem prasowanie bawełnianych koszulek to strata czasu, bo wyprasują się na grzbiecie. A pościel to już w ogóle jakaś totalna abstrakcja.

          Czuję się normalnie jakbym zaoszczędziła kilkadziesiąt zł tygodniowo na prasowaniu. Dziękuję! big_grin
          • happ_y Re: Prasowanie 30.10.13, 15:26
            Cieszę się, że pomogłam big_grin

            Generalnie jeszcze się nie zdecydowałam. Pytam, bo w życiu o takiej usłudze nie słyszałam i ciekawa byłam jak to wygląda smile
          • slona78 Re: Prasowanie 30.10.13, 15:51
            Sangrita, też jestem z tej leniwej frakcji co nie prasuje smile
            Żeby nie było - mam żelazko, deskę, suszarkę, ale prasujemy od wielkiego dzwonu, znaczy wyjścia. Dziecku prasowałam wszystko jak leci przez pierwsze 7 miesięcy, potem z ulgą odetchnęłam. I tak dzieciak wygląda genialnie wink
            Dbam jedynie, żeby w szafach wszystko było idealnie poukładane, ale każdy ma jakiegoś hopla...
        • aankaa Re: Prasowanie 30.10.13, 15:44
          przypadek Twojego męża przypomniał mi znajomą, która rurę do odkurzacza (b. stary model) wetknęła w otwór wylotowy i w ten sposób udowodniła swemu najukochańszemu, że odkurzać nie umie tongue_out
          • slona78 Re: Prasowanie 30.10.13, 15:55
            U nas przy takiej próbie męża pt: "ja nie potrafię prasować, zniszczę..." odpowiedziałam, że trudno, najwyższy czas się nauczyć, nie jestem gosposią, tylko partnerką. Działa.
            • irenazu Re: Prasowanie 30.10.13, 17:08
              Też ograniczyłam do minimum prasowanie, a mąż sam sobie prasuje, czasami moje też przejedzie żelazkiem. Na pościel mam sposób bez prasowania- równiutko składam i kładę na fotelu. Po 2-3 dniach "wysiadywania" jest dość gładka, no może nie tak jak od magla lub z pod żelazka, ale nam pasuje. Bo ja też zdecydowanie wolę pościel z gładkiej bawełny, lekko wykrochmaloną.
              • happ_y Re: Prasowanie 30.10.13, 18:21
                O prasowaniu tyłkiem pościeli to jeszcze nie słyszałam. Muszę wypróbować big_grin
    • jolanta534 Re: Prasowanie 03.11.13, 21:42
      Nie chcę nikogo pouczać wink ale po mojemu jeśli po wypraniu dobrze się wszystko strzepnie i powiesi równo to po zdjęciu i poskładaniu naprawdę nie ma czego prasować smile a patent na prasowanie doopą jest mi znany od czasów młodości.
      Dzisiaj czas się kurczy i szkoda tych 2-3h tygodniowo.
    • ookaa Re: Prasowanie 04.11.13, 11:58
      Dawno temu korzystałam z usług takiej pani. Zlecałam prasowanie tylko koszul. Wyglądało to tak, że po panią się dzwoniło. Odbierała koszule i w umówionym dniu i godzinie przywoziła uprasowane. Pani była przez kogoś polecona. Początkowo pisałam w dwóch egzemplarzach odręcznie listę np. biała, firma X szt. 3, niebieska, firma Y, szt. 4 itp. Jeden egzemplarz dostawała pani, drugi zostawał u mnie. To na wypadek, gdyby np. coś zaginęło lub zamieszałaby się koszula jakiegoś innego klienta zamiast mojej. Po jakimś czasie zrezygnowałyśmy z tych list, bo nigdy nic się nie zawieruszyło. Ale jak ktoś ostrożny, to lepiej robić spis. No i dogadać się, jak ubrania mają być dostarczane: składane czy na wieszakach...
      Jeżeli Cię stać na usługę, nie znosisz prasować, to ja Cię odwodzić nie będę. Spróbuj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja