Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczkach..

31.10.13, 16:14
Dziewczyny, rady...znowu wiem...ja mam szczęście do chorych sytuacji i chyba za mientka jestemsmile
ale do rzeczy- dorabiałam sobie tłumaczeniami, tylko te tłumaczenia robiłam w siedzibie pewnej firmy tak pi razy drzwi 30 km od mojego obecnego mieszkania, płacone miałam za godzinę, dziwnie może, ale już, pasowało to obu stronom
wrzesień 125 godz., październik 95 godz i teraz clou pytałam od ponad tygodnia o ilość godzin na listopad i pan zwlekał zwlekał i przed chwilą na ggsmile oznajmia mi, ze 26 godzin za przeproszeniem rozesr..ych na 4 dni po 1 dniu w tygodniu + 2 soboty. Wmurowało mnie w krzesło.
Po 1 i podstawowe nie opłaca mis ie jeżdzić te 30 km w jedna i 30 km w druga strone jak zarobić mam za 4-5 godzin za 1 rzut, bo tak by wypadało- jednego dnia 4 godziny, innego 5 etc. Paliwo mi zeżre kasę. Co innego jak jechałam 1-2 x w tygodniu na 8 godzin za każdym razem.
Po 2. soboty odpadają, nie było w poprzednich miesiącach mowy o sobocie.
Proponowałam skumulowanie godzin na 2-3 dni ale nie. mam być typową zapchaj dziurą.
Etatu nie mam, to coś ala umowa zlecenie. Forma, a w zasadzie ilosć godzin jak widzicie odpada i pytanie jak się z tego wymiksować, ale tak żeby firmy do siebie nie zrażać. Być moze kiedyś tam będą mieli więcej roboty dla mnie. Jak to załatwić, skutecznie acz w białych rękawiczkach.
A w ogóle da sie tak załatwić?
Zaznaczam, mogę bez tych kilkunastu pieniażków od nich żyć, tym bardziej, że kwota za listopad i w perspektywie grudzień jest bardzo mizerniutka. Wrzesień, październik było w miarę porządnie z wynagrodzeniem, ale teraz 1/2-1/5 tego co przedtem...

    • squirk Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 31.10.13, 16:20
      anetapzn napisała:

      > Dziewczyny, rady...znowu wiem...ja mam szczęście do chorych sytuacji i chyba za
      > mientka jestemsmile

      Możesz zostać forumową kaczuszką, była taka reklama o praniu "mięciutkim jak kaczuszka" wink)
      A do firmy odpisałabym grzecznie że mimo, że jestem zadowolona ze współpracy po przejrzeniu zobowiązań na najbliższe x dni z żałem muszę ze współpracy zrezygnować bo nie dam rady czasowo/wydajnościowo/cokolwiecznie zapewnić usług na tym samym poziomie a na obniżenie standardów w stosunku do tak wysoko cenionego kontahenta nie mogę sobie oczywiście pozwolić. I mam nadzieję, że w przyszłości, kiedy okoliczności ułożą się pomyślniej dla obu stron, nawiążemy współpracę w takim zakresie jak miało to miejsce wcześniej. Oraz polecam się pamięci na tę przyszłość. Czy coś.
      smile
      • anetapzn Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 31.10.13, 16:22
        squirk napisała:

        > anetapzn napisała:
        >
        > > Dziewczyny, rady...znowu wiem...ja mam szczęście do chorych sytuacji i ch
        > yba za
        > > mientka jestemsmile
        >
        > Możesz zostać forumową kaczuszką, była taka reklama o praniu "mięciutkim jak ka
        > czuszka" wink)
        big_grin ty kochana uważaj, bo jak ci tak kaczuszka myszowate porwiebig_grin
        • squirk Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 31.10.13, 16:34
          anetapzn napisała:

          > > Możesz zostać forumową kaczuszką, była taka reklama o praniu "mięciutkim
          > jak ka
          > > czuszka" wink)
          > big_grin ty kochana uważaj, bo jak ci tak kaczuszka myszowate porwiebig_grin

          Sama zacznie - niech się sama broni, Mniejsza potrafi zalizać na śmierć a Większa się obrazi i tyle będzie z kontaktu wink
          Po namyśle - nawet chomiki mam jakieś inne, żeby to się chociaż zachowywało normalnie, ale nie, nawet one są szurnięte, taki dom...wink)
      • anetapzn Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 31.10.13, 16:23
        squirk napisała:

        > A do firmy odpisałabym grzecznie że mimo, że jestem zadowolona ze współpracy po
        > przejrzeniu zobowiązań na najbliższe x dni z żałem muszę ze współpracy zrezygn
        > ować bo nie dam rady czasowo/wydajnościowo/cokolwiecznie zapewnić usług na tym
        > samym poziomie a na obniżenie standardów w stosunku do tak wysoko cenionego kon
        > tahenta nie mogę sobie oczywiście pozwolić. I mam nadzieję, że w przyszłości, k
        > iedy okoliczności ułożą się pomyślniej dla obu stron, nawiążemy współpracę w ta
        > kim zakresie jak miało to miejsce wcześniej. Oraz polecam się pamięci na tę prz
        > yszłość. Czy coś.
        > smile
        >
        To ładne. Powinnaś ksiażkę wydać jak Feli z Klanusmile Moja mama namiętnie ogląda i mi na skypie streszczasmile
        • squirk Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 31.10.13, 16:32
          anetapzn napisała:

          > To ładne. Powinnaś ksiażkę wydać

          Taki jest plan, poważnie - jako, że jedyne zwierzę, które się czasem we mnie budzi, to leniwiec, uznałam, że najlepiej będzie robić to co wymaga ode mnie najmniej wysiłku, padło na pisanie wink
    • stara-a-naiwna normalnie :) 31.10.13, 16:38
      powiedz pracodawcy, że toje koszty dojazdu to jest ileś tam
      i w związku z tym w miesięcy listopad pracując u nich dopłacisz do interesu albo zarobisz niewiele więcej niż nic.
      Możesz podkreślić, ze bardzo lubisz dla nich pracować bo jest miła atmosfera, nie ma problemów z wypłatą wynagrodzenia i nigdy nie było problemów, ale w takim wymiarze godzin tak rozsypanych w tygodniu ci się zwyczajnie nie opłaca.

      No a sobota jest jednym z nielicznych dni które spędzasz z rodziną w domu.

      Możesz zaproponować że tłumaczenie zrobisz zdalnie (z domu) albo będziesz u nich 1-2 w tygodniu.

      Powinni zrozumieć Twoje argumenty, a czy je uszanują i wykaą odrobinę dobrej woli to inna sprawa
      • anetapzn Re: normalnie :) 31.10.13, 16:45
        stara-a-naiwna napisała:


        > Powinni zrozumieć Twoje argumenty, a czy je uszanują i wykaą odrobinę dobrej wo
        > li to inna sprawa
        O właśnie..ale to tak bym chciałą zjeść cukierek i go miećsmile
    • autumna Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 01.11.13, 07:47
      > Po 1 i podstawowe nie opłaca mis ie jeżdzić te 30 km w jedna i 30 km w druga st
      > rone jak zarobić mam za 4-5 godzin za 1 rzut, bo tak by wypadało- jednego dnia
      > 4 godziny, innego 5 etc. Paliwo mi zeżre kasę.

      Akurat przypadkowo mam rozeznanie w obyczajach berlińskich. Osoby działające na własną rękę kasują ok. 50-60 Euro za dojazd, stawka jednorazowa niezależnie od odległości (na terenie miasta oczywiście). Biura tłumaczeń jeszcze lepiej - np. 125 Euro za godzinę usługi, przy tym do czasu korzystania z tłumacza wlicza się także dojazd (w obie strony). Berlin rozległy, tego dojazdu mogą i dwie godziny wyjść.
      Skasuj miłych państwa za dojazd i tyle.
      • anetapzn Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 02.11.13, 06:43
        autumna napisała:

        > > Po 1 i podstawowe nie opłaca mis ie jeżdzić te 30 km w jedna i 30 km w dr
        > uga st
        > > rone jak zarobić mam za 4-5 godzin za 1 rzut, bo tak by wypadało- jedneg
        > o dnia
        > > 4 godziny, innego 5 etc. Paliwo mi zeżre kasę.
        >

        > Skasuj miłych państwa za dojazd i tyle.
        >
        Wiedeń też rozległy, z tym, że ja mieszkam na powiedzmy obrzeżach, ale i tak musiałam jechać sporo km.
        Tutaj dojazd był wliczony w cenę i tak jak pisałam przy 7-9 godz. pracy było ok, opłacał mi się to przy 2-3 juz nie.
        Debatowałam o doliczeniu dojazdu tzn. kosztów, ale nie stawka się nie zmienia, wiec w krótkich uprzejmych słowach napisałam mniej więcej to co squirk wcześniej radziła+ dodałam, ze w przypadku uznania, że moja praca może być na tyle wartościowa bla, bla, bla, że zechcą doliczyć kwotę za dojazd prosze uprzejmie o kontakt...bla,bla,bla
        • anetapzn Re: Jak się wymiksowac z tego w bialych rękawiczk 02.11.13, 07:08
          anetapzn napisała:

          > autumna napisała:
          >
          > > > Po 1 i podstawowe nie opłaca mis ie jeżdzić te 30 km w jedna i 30 k
          > m w dr
          > > uga st
          > > > rone jak zarobić mam za 4-5 godzin za 1 rzut, bo tak by wypadało-
          > jedneg
          > > o dnia
          > > > 4 godziny, innego 5 etc. Paliwo mi zeżre kasę.
          > >
          >
          > > Skasuj miłych państwa za dojazd i tyle.
          > >
          > Wiedeń też rozległy, z tym, że ja mieszkam na powiedzmy obrzeżach, ale i tak mu
          > siałam jechać sporo km.
          > Tutaj dojazd był wliczony w cenę i tak jak pisałam przy 7-9 godz. pracy było ok
          > , opłacał mi się to przy 2-3 juz nie.
          Gwoli uzupełnienia i wyjaśnienia, był dojazd wliczony w cenę na zasadzie powiedzmy (przykładowo) 5 e wiecej za 1 godz. pracy, dlatego przy powiedzmy 7-8 godz. sie opłacało przy ich połowie już nie.
Pełna wersja