transport lodowki

08.11.13, 09:27
Dziewczyny macie moze pomysl, jak tanim kosztem przewiezc lodowke z Wroclawia na wies pod Rawiczem? Lodowka duza, bo 180x55x65. Wygooglalam troche ofert firm kurierskich, podzwonilam i skubance maja czesto ograniczenie do 180 cm wysokosci i wymog transportu na palecie (+14 cm wysokosci dodatkowo). Wiecie moze, jak sie wozi na takiej palecie? Czy to trzeba towar jakos przymocowac do palety (firmy mowia, ze ma byc przymocowane, tylko nie wiem jak)? Sama lodowke jeszcze moge jakos porzadnie owinac i zabezpieczyc, ale nie mam pomyslu, jak poradzic sobie z paleta i wlasnie przymocowaniem do palety? A moze znacie kogos, kto sie zajmuje takim transportem? Moze auto wypozyczyc jest najlawiej? No naprawde nie mam idei, nigdy nie nadawalam kurierem niczego na palecie. W pracy, nawet jak cos duzego nadawalismy, to servisco sie martwilo o to, jak to zawiezie. Poradzcie cos.
    • wadera3 Re: transport lodowki 08.11.13, 09:42
      Wynajac przyczepke, postawic zabezpieczona lodowke, poprzypinac pasami, zawiezc na miejsce docelowe.
      • szmytka1 Re: transport lodowki 08.11.13, 10:27
        dokładnie, na stacji benzynowej widziałam, że wynajem przyczepki to koszt 50 zł/doba
      • horpyna4 Re: transport lodowki 08.11.13, 10:28
        Kiedyś takie rzeczy wysyłało się pociągiem, jeżeli były stacje kolejowe w pobliżu miejsca nadania i odbioru.

        Pamiętam, jak chyba ok. 40 lat temu moi rodzice potrzebowali wymienić kuchenkę gazową w związku ze zmianą w Warszawie gazu ze świetlnego na ziemny. W Warszawie akurat kuchenek nie można było dostać, ale jak pojechali sobie na Pojezierze Brodnickie, to w pierwszym napotkanym sklepie było ich skolko ugodno. Bo były na gaz ziemny, a tam był gaz świetlny... typowa sytuacja dla czasów PRL.

        Kupili, poturlali na sklepowym wózku na stację i upewnili się, że w Warszawie na którymś tam dworcu będzie czekała na ich powrót.

        Tyle, że teraz kolej zeszła na psy. Wiele torów jest nie tylko nieużywanych, ale już rozebranych. A że zapotrzebowanie na przesyłki kolejowe zmalało praktycznie do zera, to nie wiem, czy jeszcze to działa.
    • agpagp Re: transport lodowki 08.11.13, 14:19
      śmieję się bo miesiąc temu miałam dokładnie ten sam problem tyle że lodówka ciutek wyższa.
      Żadna ale to absolutnie żadna firma się nie podjęła. No była jedna chętna - przeprowadzkowa ale koszt przewozu przekraczał wartość lodówki smile(powyżej 3 tys)
      Ostatecznie tata zapakował na przyczepkę i za koszt paliwa przywiózł mi ją.
    • myszanka Re: transport lodowki 15.11.13, 21:05
      Dzieki za porady. Niestety ani ja ani rodzice nie mamy haka w aucie, więc nie dało się przyczepką przewieźć. Finalnie ojciec znalazł u siebie chłopaka z busem, który za zlotówkę za km zrobił kurs z lodówką. Wyszło 170 zł, czyli sporo mniej, niż chciały firmy kurierskie (najtańsza chyba 240 powiedziała) i nie trzeba było pakować, organizować palety, wiązać itp.
Pełna wersja