mitta
17.11.13, 13:53
W ubiegłym roku na Wigilii było u mnie osiemnaście osób - tak jest zresztą co roku. I nie o przygotowania chodzi, bo mamy rozdzielone, co kto przygotowuje. Najgorzej z prezentami - wymyślanie, kupowanie, nie wspominając już o kosztach - po prostu szaleństwo. Na dodatek pomagałam starszym już rodzicom w kupowaniu prezentów, więc miałam wszystkiego podwójnie. Rozmawiałam z mamą, aby to zmienić - dorosłym nie kupować, tylko dzieciom. Lub też jakieś drobiazgi, czy książki.
Czy ktoś z Was coś takiego praktykuje, jak to rozwiązaliście w rodzinie. Ja się boję, że nie wszyscy się zgodzą, na pewno brat będzie chciał coś drogiego kupić swojej żonie. A jak się jeden wyłamie ...
Podzielcie się doświadczeniami lub pomysłami, w jakiej formie to wprowadzić.