zabieganab
21.11.13, 11:28
ja znow mam taka sprytna babeczke do sprzatania, poniewaz za duzo jestem poza domem zawodowo i jak wracam, to nie mam czasu i checi na sprzatanie...
Jestem z jej pracy bardzo zadowolona, chociaz mam pytanie:
jak jest to u Was rozwiazane, ze podczas sprzatania trzeba pewne rzeczy przestawic i ustawic na nowo. Moja pani sprzatajaca pewne rzeczy ustawia nie tak jak byly. Np. bibeloty i kwiaty znajdujace sie na parapecie okna szer. 1,5m zawsze poustawia inaczej niz staly.
Czy moge zwrocic jej uwage, zeby jakos uwazniej przestawiala elementy?
Wiem, troche to i ja przesadzam i na pewne elementy ucze sie nie irytowac, ale nadal sa pewne, ktore mi sie niepodobaja...
Sama z czasach studiowania sprzatalam i jakos nikt mi nigdy nie zwrocil takiej uwagi.
Pytanie: bo ja ustawialam potem elementy tak samo jak staly, czy sprzatalam na ludzi, ktorym to nie przeszkadzalo?