toya666
22.11.13, 00:10
Przeprowadzamy się i zastanawiam się co lepiej (bardziej funkcjonalnie i praktycznie) urządzić w kuchni. Może mi podpowiecie z własnego doświadczenia?
Opis sytuacji: posiadam na stanie kochanego dziecia w wieku 1,5 roku - młody nie chodzi do żłobka, ja nie pracuję zawodowo. Niestety jeszcze nie ma rodzeństwa, więc chodzi za mną jak cień
Będziemy mieć kuchnię, obok jadalnię z salonem. W jadalni będzie stół (ma się rozumieć). Początkowo myślałam, żeby w kuchni też był stół na "codzienne posiłki" (albo chociaż śniadanie czy przekąski na szybko), ten w jadalni byłby używany z gośćmi, bo większy, lepsze widoki i wogóle - a tak na prawdę dlatego, że nie chce mi się biegać codziennie z talerzami i 'garami' do jadalni i z powrotem..
Ale teraz pomyślałam, że mój cień będzie mi znosił zabawki do kuchni, będzie się tam bawił... Może mu urządzić kącik w kuchni? Jakiś kosz z zabawkami, stolik i dywanik (przykładowo).
ALE!! Albo stół, albo kącik dziecięcy.
Tam gdzie jest czerwony znak zapytania to jedyne miejsce, gdzie możemy coś wstawić: stół albo 'bawialnię' - z uwagi na to, że kuchnia nasza posiada wiele drzwi i gdziekolwiek indziej bawialnia będzie stać 'na drodze'.
Poniżej zamieszczam mój nieporadny rysunek rozkładówki (niestety proporcje są kiepsko zachowane, bo w realu na 'dolnej' ścianie nie można wcisnąć nawet dziecięcego stolika, aby nie stał na drodze do jadalni).
Co mi poradzicie? Bawialnię i tak będę mieć w kuchni, bo znam moje dziecko. Kwestia tylko jest taka, czy będzie to bawialnia zorganizowana - i wtedy będę codziennie biegać do jadalni serwując posiłki, czy nie.