Dodaj do ulubionych

jaki blender?

18.02.14, 10:04
Chciałabym kupić blender, na początku przede wszystkim będzie służył do przygotowywania posiłków dla niemowlaka, jaki polecacie?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: jaki blender? 18.02.14, 13:35
      Zależy do czego poza tymi posiłkami dla niemowlaka będziesz potrzebowała (czy np. przystawkę do ubijania piany? pojemnik?). Ja mam najprostszy bez żadnych przystawek i bajerów - f-my Alaska. Również dostałam jako pomoc przy karmieniu niemowlaka. Ówczesny niemowlak ma teraz 8,5r., a blender dalej działa i nic mu nie mogę zarzucić smile
    • squirk Re: jaki blender? 18.02.14, 16:34
      mamaaa2013 napisał(a):

      > Chciałabym kupić blender, na początku przede wszystkim będzie służył do przygot
      > owywania posiłków dla niemowlaka, jaki polecacie?

      Jakikolwiek wybierzesz dobrze byłoby żeby żyrafka miała końcówkę metalową a nie z plastiku, wiem od znajomych że te plastikowe pękają, niby taka żyrafka droga nie jest ale po co marnować pieniądze.
      smile
      • budzik11 Re: jaki blender? 21.02.14, 19:08
        squirk napisała:

        > Jakikolwiek wybierzesz dobrze byłoby żeby żyrafka miała końcówkę metalową a nie
        > z plastiku, wiem od znajomych że te plastikowe pękają,

        Moja widać bardzo trwała, plastikowa - miksowałam wrzące zupy, gęsty humus i nic smile
        • squirk Re: jaki blender? 21.02.14, 19:54
          budzik11 napisała:

          > squirk napisała:
          >
          > > Jakikolwiek wybierzesz dobrze byłoby żeby żyrafka miała końcówkę metalową
          > a nie
          > > z plastiku, wiem od znajomych że te plastikowe pękają,
          >
          > Moja widać bardzo trwała, plastikowa - miksowałam wrzące zupy, gęsty humus i ni
          > c smile

          Koleżance dwie plastikowe pod rząd trzasnęły, w tym jedna przy mnie, miksowała sos do mięs z grilla (gęsty, fakt), pewnie trafiła na jakieś pechowe. Teraz kupiła jakiś wszystkomający kombajn, czeka ją sporo miksowania bo trzeci synek w drodze.
          smile
          • budzik11 Re: jaki blender? 21.02.14, 20:09
            Faktem jest, że trzeba mieć szczęście do sprzętów, bo jak się trafia na buble, to można się zawieść. Ja mam też mikrofalę tej samej firmy co mój plastikowy niezniszczalny blender - i tez się nic z nią nie dzieje, a mam ją 14 lat smile Kupiliśmy jakiś najtańszy no-name na pierwszą wspólną wynajmowaną, pustą kawalerkę, a służy nam już tyle czasu.
    • magnollia3 Re: jaki blender? 18.02.14, 20:27
      Kilka miesięcy temu zakupiłam blender w Lidlu, o taki:

      kulinarnapiniata.pl/blender-silvercrest/
      Jak na razie sobie chwalę. Funkcjonalny i w przyzwoitej cenie 89 zł.
      • kamunyak Re: jaki blender? 19.02.14, 00:31
        właśnie teraz w Lidlu jest w ofercie blender Tefala, w baardzo przyzwoitej cenie, w porównaniu z silvercrestem, 89 zł.
        https://www.lidl.pl/catalogmedia/pl/article/93264/93264_f.jpg

        Nawet zastanawiałam się czy nie kupic ale w sumie aż tak mi potrzebny nie jest a mam "stary' mikser zelmera i brak niemowlaka w domu więc właściwie to w zupełności mi wystarcza.
        Powiem szczerze, ze silvercrest jest bardzo przeciętną marką, na której juz nie raz zawiodłam się. Głównie dlatego, że zakupione sprzęty albo szybko (zbyt szybko) kończyły swój żywot, albo, dla odmiany, miały bardzo przestarzałe rozwiązania. Na kilkanaście kupionych dotychczas produktów jedynie ich minutnik sprawdził sie i działa dobrze już klka lat.
        Osobiście to już nie ryzykuję z tą marką.
        • squirk Re: jaki blender? 19.02.14, 01:15
          kamunyak napisała:

          > Powiem szczerze, ze silvercrest jest bardzo przeciętną marką, na której juz nie
          > raz zawiodłam się. Głównie dlatego, że zakupione sprzęty albo szybko (zbyt szy
          > bko) kończyły swój żywot, albo, dla odmiany, miały bardzo przestarzałe rozwiąza
          > nia. Na kilkanaście kupionych dotychczas produktów jedynie ich minutnik sprawdz
          > ił sie i działa dobrze już klka lat.

          Aż się roześmiałam po przeczytaniu Twojego posta bo mamy kilka sprzętów od Silvercrest (w tym ukochaną, używaną ze 3x w tygodniu maszynę do chleba, wagę i toster, na prezenty kupiłam płytę do grillowania, opiekacz i jakmutam do paznokci, działają bez zarzutu, wiem, bo je widuję) i tylko minutnik, przysięgam, jest absolutnie do niczego i po 2 szansach został odesłany na przedwczesną emeryturę smile Absolutnie nie neguję tego, że ze sprzętu jesteś niezadowolona bo wiem, że marki własne sklepów miewają lepsze i gorsze chwile a Lidl nie jest, ogólnie, jakąś rewelacją, po prostu rozbawił mnie kontrast.
          smile
          • kamunyak Re: jaki blender? 20.02.14, 20:22
            no widzisz...
            a moja ukochana, naprawdę bardzo wygodna, waga kuchenna, taka składana na ścianie, była dwa razy naprawiana przez mojego osobistego męża, zanim wreszcie ją wywaliłam. Po prostu, przy rozkładaniu, i składaniu, przecierały się kabelki, ktore tam w środku były. Czyli do kitu konstrukcja. A naprawdę ta waga bardzo mi podpasowała.
            Już nie wspomnę o dziurach w ścianie, które po niej zostały. Tak, że żal.
            Kupiony akumulatorowy odkurzacz to z kolei absolutny niewypał, cały czas sie ładował, zamiast "doładowywać" i to ja musiałam pilnowac, kiedy sie naładował, żeby wyłączyć. W rezultacie kiedy potrzebowałam go uzyć to akurat był całkowicie rozładowany.
            To chore, przeciez takie rozwiązanie to chyba sprzed 20 lat jest.
            Kupiłam słuchawki sportowe. Wzięłam wszystkie kolory, jak leci, czyli 3. Konstrukcja sprawiała wrażenie wygodnej, tanie były. Ale jak włożyłam do odtwarzacza, po wyjęciu zwykłych słuchawek (czyli nie sportowych), za to lepszej marki, tez nie jakies nadzwyczajnej, czyli po zamianie z Sony, no to, wybacz, pasmo przenoszenia było tragiczne, po prostu, słuchać tego nie można było. We wszystkich trzech sztukach. Słuchawki, w liczbie trzech, leżą bezużytecznie.
            Ostatni zakup, światełko nocne+latarka. Takie swiatełko na czujnik ruchu, wykorzystuję w przedpokoju żeby w nocy nie trzeba było zapalać swiatła, a jednocześnie nie zabić się idąc do łazienki. Wygodne to, bo wszystkie drzwi w przedpokoju przeszklone więc górne światło wpada do pokojów przez te drzwi i razi. Nocne światełko jest delikatne, przy podłodze.
            Jednocześnie to lidlowskie światełko miało wyjmowana latarke i zapalało się samo w razie braku napięcia, więc cud miód. No, ale niestety, to swiatło trudno nazwać nocnym, daje tak po oczach, że jest silniejsze od mojego górnego światła. A jak jest silniejsze to równie dobrze mogę właczyć górne światło. Szczególnie, że moje koty światełko nocne, przy podłodze, też często w nocy uruchamiają wiec żadna latarnia absolutnie nie wchodzi w grę.
            Natomiast minutnik, cyfrowy, z trzema czasami do osobnego ustawienia, sprawdza się jako tako już kilka lat, tylko baterie wymieniam. Idealny nie jest (w sensie obsługi) ale nie psuje się a 3 osobne czasy są wygodne dosyć.
            Po drodze było jeszcze parę sprzętów, np. ciągle mam stacje pogodową , taką zawieszaną na ścianie, tzn u mnie wisi bo można postawić. I ta stacja pogodowa ma tak sprytne rozwiąznie, że wszystki przyciski są umieszczone od strony ściany. Żeby cokolwiek ustawić, włączyć, trzeba zdjąć stację. A, że lubi zawieszać się zewnętrzny odczyt to zdejmować muszę często. I, oczywiście, zawieszenie jest takie, jak większość teraz, że trzeba trafiać na oślep na haczyk.
            Po któryms razie można miec dosyć. No i stacja wisiec musi w zasięgu ręki też.
            I tak dalej...
            • squirk Re: jaki blender? 21.02.14, 16:34
              kamunyak napisała:

              > no widzisz...
              > a moja ukochana, naprawdę bardzo wygodna, waga kuchenna, taka składana na ścian
              > ie, była dwa razy naprawiana przez mojego osobistego męża, zanim wreszcie ją wy
              > waliłam.
              [cut]
              > Po któryms razie można miec dosyć.

              Nie masz szczęścia do tej marki i na Twoim miejscu absolutnie bym już niczego od nich nie kupiła, zdarza się, pewnie z innymi jest lepiej, na zasadzie zachowania równowagi smile Mam podobnie z kosmetykami (Inglot, Ziaja i Soraya uczulą mnie zawsze, nic innego tylko one) a koleżanki z Amicą, psuje się jak leci wszystko tej marki, co w sumie nie dziwi bo opinie na forach znikąd się nie wzięły. Złośliwość, czasem hurtowa, rzeczy martwych i tyle.
              smile
      • estragonka Re: jaki blender? 21.02.14, 08:44
        też mam taki i działa bez zarzutu już długo. zresztą mam jeszcze kilka rzeczy tej firmy (żelazko bezprzewodowe, odkurzacz ręczny) i wszystkie te rzeczy działają już długo i odpukać bezproblemowo
    • sigrid.storrada Re: jaki blender? 18.02.14, 22:58
      Mam blender Bosha o słabiutkiej mocy 280 (taki jak tu:www.megamarket.com.pl/bosch-blender-bosch-msm-6b100,id-118624), używam od ponad dwóch lat prawie codziennie (lubię koktajle) i żadnych problemów. Z posiłkami dla niemowlaka spokojnie sobie poradzi (gotowana marchewka czy jabłko zmieli bez problemu).
      Tyle, że jakbym miała kupować (ten dostałam w prezencie), chyba wybrałabym coś o większej mocy z końcówkami do siekania itp.
    • autumna Re: jaki blender? 19.02.14, 08:31
      To zależy, co jeszcze może ci być potrzebne i czy nie będzie ci dublować innych sprzętów. Obejrzyj sobie serię Braun Multiquick. Najprostszy zestaw to blender plus pojemnik, bardziej rozbudowane mają przystawki siekające albo takie z tarczami do ucierania na plasterki i wiórki czy kruszarkę do lodu.
      Końcówkę blendera mam plastikową, już ponad 5 lat, nic się złego nie dzieje.
      • squirk Re: jaki blender? 21.02.14, 16:38
        autumna napisała:

        Mam zestaw Multiquick od wielu lat, jest niezawodny, dokupiliśmy z czasem kilka elementów jak hak do ciasta i bzyczek do siekania, coś było wymieniane bo wiadomo, cudów nie ma a sprzętu używam często. Czasem myślę, że mógłby się już zepsuć na amen bo podoba mi się kilka innych zestawów z innych firm ale działa i działa, nie narzekam bardzo bo dobrze się z tym zestawem współpracuje, żyrafka jest nie do zdarcia. Kompletną porażką przy ubijaniu piany jest końcówka-trzepaczka, nie radzi sobie przy kilku białkach i muszę ubijać ręcznie, reszta części bez zarzutu ale jeśli ktoś często ubija może imho żałować zakupu.
        smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka