Speedcook - opinie uzytkowniczek.

14.11.14, 23:57
Lub osob, ktore mialy do czynienia smile podzielcie sie opiniami. jak na razie widze tylko design, ktory nietsty mnie nie pociaga, ale to jest inna sprawa.. uzywalam przez trzy dni (intensywnie) Termomixa i jako mama trojki dzieciaczkow, wiem, ze byloby to spore ulatwienia zycia! Jednak cena tegoz jest powalajaca.. Speed kosztuje 2 tys. mniej, wiec pociagajaco..
    • autumna Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 15.11.14, 09:36
      A powiedz, co było takim nadzwyczajnym ułatwieniem? Bo ja zawsze twierdzę, że główną babraniną przy obiedzie jest przygotowanie składników - szczególnie mycie i obieranie warzyw. A tego żadne urządzenie na razie nie robi. Samo gotowanie to już jest pikuś.
      • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 17.11.14, 22:54
        do tej pory tez myslalam, ze takie uzadzenie w kuchni to zbytek lub fanaberia.. i gdybym nie wyprobowala, mowilabym tak samo jak Ty! niezdecydowanym proponuje wypozyczyc i sprawdzic, bo wydaje mi sie, ze cokolwiek napisze i tak Cie nie przekonam, prawda?
        a jesli pytasz szczerze, to rowniez odsylam na fora.
        • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 17.11.14, 22:57
          oczywiscie: "uRZadzenie"
        • autumna Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 08:00
          No właśnie nigdy nie spotkałam na żadnym forum konkretów, jak chociażby porównania czasu przygotowania jakiejś potrawy w którymś z tych urządzeń z przygotowaniem w zwykłych garach.

          Dalej, piszą jako zaletę, że zastępuje kilka urządzeń. Dla mnie żaden interes, nie będę mogła wykonać następnej czynności (np. użyć blendera do zrobienia deseru czy surówki), bo thermomix jest zajęty gotowaniem zupy.
          Jak już ugrzęznę w kuchni, często robię kilka rzeczy naraz, nie mam ochoty czekać, aż mi ustrojstwo uprzejmie skończy mieszanie ciasta, to dopiero będę mogła zabrać się za coś kolejnego.
          Dlatego nawet nie mam potrzeby wypożyczać i próbować. Po samym opisie widzę, że mi nie pasuje.

          Mówisz o trójce dzieciaczków - a pojemność misy nie za mała? Przecież to ma ledwie 2 czy 2,5 litra chyba? Ja na rodzinę 2 + 1 większych garów przeważnie używam.
          • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 10:10
            Dlatego wlasnie, ze zazwyczaj na innych forach czytalam albo same superlatywy, albo spamerow, spytalam tu, bo moze wsrod dziewczyn, ktore normalnie tu bywaja, ma ktoras Speedcooka.
            A jesli na prawde szczerze pytasz, to powiem Ci co ja zauwazylam po uzyczeniu mi przez kuzynke TMa na trzy dni:
            1. wrzucasz ziarno w calosci na chlep/bulki itp. - mielisz (dla porownania, mam nakladke na maszynke Zelmer - mlynek zarnowy, wlasnie glownie do mielenia ziarna - mielenie w tym to katastrofa! mielenie w TM, to kilka sekund! to samo dotyczy cukru na puder, kawy itp.)
            2. pytasz o zupe - u mnie zupa, to zazwyczaj dodatek do obiadu lub zupka dla namlodszej i ew. dla mnie, wiec taki rondelek mi w zupelnosci wystarczy, jesli chcesz wiecej, to gotowanie zupy przez 15-20 minut, to na prawde nie jest tragedia, mozna nastawic dwukrotnie;
            3. ja osobiscie malo blenderuje, nie chce mi sie wyjmowac blendera, pozniej go myc..
            4. TM robi wszystko tak szybko, ze nie ma takich sytuacji jak piszesz, ze czekasz z niecierpliwoscia na to az cos tam skonczy, uwierz.
            5. wczoraj robilam pizze, nababralam sie w ciasnie.. TM robi to za Ciebie; to samo dotyczy wszelkich innych ciast, nie mowiac o chlebie, ktorego samej nie chce mi sie wyrabiac (brakuje mi na to czasu zwyczajnie), wiec go nie pieke, a jak mialam TM na te 3 dni, to upieklam dwa chlebki;
            6. oczywiscie sa potrawy, ktore mi nie pasuja, np. salatka jarzynowa - taka jakas robabrana smile ale juz do surowek mozna sie przyzwyczaic smile
            7. ogromnym plusem jest to, ze starsze dzieciaki z latwoscia przygotuja nawet bardziej skomplikowany posilek czy deser, po prostu dosypuja, ważą, i klikaja smile normalnie nie pozwalam im krecic sie przy kuchence, a tutaj nie masz obaw, ze sie np. poparza..
            8. no i z wieksza niz dodychczas latwoscia zrobisz np. chociazby majonez, zeby nie kupowac tego ze sklepu, czy maslo, twarog, ser, jogurt. oczywiscie, wszystko przyrzadzisz rowniez nie majac TM, ale z tym urzadzeniem jest to duzo latwiejsze i szybsze.
            Mowie to wszystko calkowicie szczerze, takie sa moje odczucia, mimo, ze przed pozyczeniem myslalam dokladnie jak Ty! serio! sprobuj wypozyczyc ktores z tych urzadzen, sama sprawdzisz.
            Zaznaczam, ze NIE MAM JESZCZE ZADNEGO z tych urzadzen! nie reklamuje nich, zastanawiam sie nad zakupem smile do tej pory myslalam o robocie planetarnym, ale wiem, ze wiecej potraw przygotuje na TM czy Speedzie, wiem, ze wszystkiego za mnie nie zrobi, ale pomoze tez troche zdrowiej sie odzywac, sama krotka obrobka jest juz duzo zdrowsza.
            pozdrawiam.
            • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 10:13
              no i sorki za bledy..
              nie reklamuje ICH oczywiscie! cos tam usunelam i tak wyszlo uncertain sorry!
            • linn_linn Re: majonez robiony w sloiku... 18.11.14, 10:20
              ...minimum mycia
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,66925131,66925131.html
            • autumna Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 10:48
              > 1. wrzucasz ziarno w calosci na chlep/bulki itp. - mielisz (dla porownania, mam
              > nakladke na maszynke Zelmer - mlynek zarnowy,

              Takich rzeczy akurat nie robię, nie potrzebuję młynka. Kupiłabym jakiś dobry, gdybym potrzebowała.

              > 2. pytasz o zupe - u mnie zupa, to zazwyczaj dodatek do obiadu lub zupka dla na
              > mlodszej i ew. dla mnie, wiec taki rondelek mi w zupelnosci wystarczy, jesli ch
              > cesz wiecej, to gotowanie zupy przez 15-20 minut, to na prawde nie jest tragedi
              > a, mozna nastawic dwukrotnie;

              Dwie porcje mam oddzielnie nastawiać? I co, rodzina ma jeść na raty, bo pół zupy jest gotowe, a pół nie? To raczej dla mnie absurd organizacyjny, jednak jeden garnek z większą porcją ma więcej sensu. I właściwie po co robić w thermomiksie zamiast na kuchence?

              I w tym cały sęk - posiadacze tych urządzeń potem opisują na forach skomplikowane czynności, które trzeba wykonać, żeby coś zrobić w czasie podobnym jak w zwyczajnych naczyniach. I jeszcze twierdzą, że tak jest lepiej, a ja zazdroszczę, bo mnie nie stać.


              > 4. TM robi wszystko tak szybko, ze nie ma takich sytuacji jak piszesz, ze czeka
              > sz z niecierpliwoscia na to az cos tam skonczy, uwierz.

              Cudów nie ma. Woda wrze zawsze w 100 stopniach. Jeśli coś potrzebuje pół godziny na ugotowanie się, to tak będzie zawsze. Chyba że użyjesz szybkowara, mam takowy i bez problemu mogę konkretnie uzasadnić, dlaczego go mam i co mi ułatwia.

              > 5. wczoraj robilam pizze, nababralam sie w ciasnie.. TM robi to za Ciebie; to s
              > amo dotyczy wszelkich innych ciast, nie mowiac o chlebie, ktorego samej nie chc

              Mam wypiekacz. Wrzucam składniki, wyjmuję ciasto na pizzę lub upieczony chleb. Thermomix nie piecze, zdaje się?

              > 7. ogromnym plusem jest to, ze starsze dzieciaki z latwoscia przygotuja nawet b
              > ardziej skomplikowany posilek czy deser, po prostu dosypuja, ważą, i klikaja smile
              > normalnie nie pozwalam im krecic sie przy kuchence, a tutaj nie masz obaw, ze

              Pierwsze proste potrawy robiłam mając 10 lat, na kuchence gazowej. Zapalanej zapałką, a nie wbudowanym "prztykaczem".

              > 8. no i z wieksza niz dodychczas latwoscia zrobisz np. chociazby majonez, zeby
              > nie kupowac tego ze sklepu, czy maslo, twarog, ser, jogurt. oczywiscie, wszystk
              > o przyrzadzisz rowniez nie majac TM, ale z tym urzadzeniem jest to duzo latwiej


              Zmierz czas i zrób listę wykonanych po kolei czynności, to pogadamy.
              Do zrobienia jogurtu lub twarogu wystarczy zwykły garnek. Bakteriom nie robi różnicy, czy robią fermentację w garnku za 20 zł czy za 4000. Czasu potrzebują tyle samo. Twaróg potem i tak musisz wywalić na sitko z płótnem, i to z tym jest najwięcej babrania.
              Majonez chyba tak samo się robi w zwykłym mikserze.

              Ja nie twierdzę, że te ustrojstwa są nic nie warte, tylko że nie są warte swojej ceny. Tylko otoczka wspaniałości, jaką się wokół nich tworzy, pozwala je sprzedawać za niebotyczne pieniądze.

              Jak lubisz automatykę, rozważ inne urządzenia - jakiś multicooker albo Moulinex Soup (chociaż ten ostatni chyba niedostępny w Polsce).
              • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 11:05
                ale sa tez plusy wink jak piszesz, potrzebujesz wypiekacz, mikser, mlynek, blender.. tu masz wszystko w jednym, piekranik i tak masz zawsze w kuchni i wiekszy garnek do ugotowania wiekszej ilosci zupy rowniez..
                a wlasnie te 100 stopni uzyskasz szybciej, bo te urzadzenia dzialaja wlasnie jak szybkowar, o tym tez pisze wlasnie..
                i ja nie twierdze, ze warte sa swojej ceny, bo tez tak uwazam, ze nie, ale mam tez np. ekspres do kawy, ktory kosztowal majatek, chorowalismy na niego z mezem i w koncu stoi od roku na blacie, ale... coz, robi tylko kawe wink gdybym tak rozwazala jego zakup jak dzis TM czy SC, to w zyciu bysmy go nie mieli wink to samo dotyczy piekranika czy chociazby TV (tu skolei ogladam 1 film w tygodniu, jesli dobrze pojdzie, caly czas jest wylaczony, TM wiem, ze bede uzywala i juz)..
                • autumna Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 13:10
                  > potrzebujesz wypiekacz, mikser, mlynek, blender.. tu masz wszystko w jednym

                  No właśnie ja wcale nie chcę mieć w jednym, bo często używam co najmniej dwóch jednocześnie i nie uśmiecha mi się mieć któreś zajęte czymś innym.

                  > a wlasnie te 100 stopni uzyskasz szybciej, bo te urzadzenia dzialaja wlasnie jak szybkowar,

                  Nie, to nie jest to samo. Szybkowar jest urządzeniem gotującym pod ciśnieniem, co powoduje, że woda wrze w nim w temp. ok. 120 stopni. Fasoli czy soi wystarczy 15 min od zagotowania, zamiast minimum 1,5 godziny - i to jest dla mnie realne, konkretne i niepodważalne usprawnienie. Natomiast na samym szybszym zagotowaniu wody dużo czasu się nie zaoszczędzi, kilka minut maksymalnie. Co więcej, urządzenia ładujące dużą moc w szybkie zagotowanie wody zazwyczaj robią to mało ekonomicznie, tzn. są wybitnie prądożerne.

                  Może to i fajna zabawka, ale mnie nie przekonuje. Praw fizyki nie ominiesz.
                  Jeśli ci się podoba, to spoko, niektóre rzeczy mamy po prostu dlatego, że lubimy z nich korzystać, choć dałoby się bez nich obejść. Niemniej nie liczyłabym na nadzwyczajne usprawnienie w porównaniu gotowaniem bez tego urządzenia.
                  • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 13:18
                    zgadzam sie ze wszystkim co piszesz, jedyna roznica miedzy nami jest taka, ze ja wyprobowalam TM i wiem, ze usprawnia wiele.
                    i pewnie TM jest pradozerne, ale to mnie akurat nie obchodzi, jak nie obchodzi mnie kolejne urzadzenie w domu typu szybkowar, czy kolejny nietrafiony mlynek czy mikser. mam juz sporo roznych usprawniajacych gotowanie (i nie tylko) urzadzen w domu, ale żadne jak dotąd nie sprawdzilo sie tak, jak TM.
                  • piegoosek Autumna. 18.11.14, 13:45
                    oczywiscie nie bierz nic do siebie smile wszystkie Twoje wypowiedzi traktuje z szacunkiem i powaga!
                    mysle tez, ze nasze zycie wyglada zupelnie inaczej, stad zupelnie inny poglad na zycie i w domu i poza nim.. moje aktualnie, glownie toczy sie w domu, albo przy mopie albo garach, wiec albo usprawnie sobie to bytowanie, albo zwariuje wink jezeli TM ma mi pomoc aby nie zwariowac, to wybacz, ale go kupie i juz wink wierz mi rowniez, ze zazdroszcze, ze masz czas na robotki etc. ja go nie mam w ogole, a uwielbiam takie rzeczy! dzieciom szyje roznistosci miedzy 12 a 2ga w nocy, bo wczesniej musze ogarnac po zwinieciu calej ferajny spac!
                    takze bardzo pozdrawiam!
                    • autumna Re: Autumna. 18.11.14, 16:13
                      No, jak masz trójeczkę, to sobie wyobrażam, ja z jedną sztuką ledwie wyrabiam.
                      Kupując sprzęt do kuchni stosuję zasadę: "Napaliłaś się na coś? Odczekaj co najmniej dwa tygodnie". W ten sposób zrezygnowałam z paru rzeczy lub znalazłam urządzenie o nieco innych możliwościach, bardziej mi pasujących.

                      Zwróć uwagę na to, czy podczas testowania użyłaś TM do swoich typowych potraw - i ułatwił ci ich przyrządzenie. Czy też może korzystałaś z książki kucharskiej TM, gdzie są przepisy specjalnie opracowane pod ten sprzęt. Bo może się okazać, że kupisz urządzenie świetnie ułatwiające czynności, których nigdy nie robisz i nie będziesz robić z braku czasu (lub sensu): ubijanie domowego masła, mielenie cukru kryształu na puder, kręcenie majonezu itp. Które może fajnie robi jakąś jedną zupkę, ale kotletów nie usmaży, nie pomieści porcji gulaszu dla całej rodziny itp. Pogotuj sobie po prostu normalnie przez jakiś czas i przy każdym obiedzie pomyśl: no dobra, co by się tu przyspieszyło.

                      Powyższe rady pasują do sporej części gadżetów kuchennych i dają wynik na "tak" lub "nie", w zależności od tego jaką kuchnię prowadzimy i dla ilu osób. Bo jedną marchewkę szybciej jest utrzeć ręcznie na tarce, ale na surówkę dla całego stada opłaca się wyjąć malakser z tarczami do ucierania.
                      • plastelllina Świetnie uzasadnione 30.09.15, 13:54
                        Ja jestem AGDowym gadżeciarzem i mogę potwierdzić, że w praktyce często wygląda to tak, ze kupuje się sprzęty nie takie, które ułatwią to, co się już robi, ale takie, dzięki którym wydaje nam się, że będziemy robić coś innego.

                        I tak np. jak nie lubię sprzątać tak byłam przekonana, że będę częściej ogarniać podłogi jak będę mieć jakiś sprzęt do tego. Mam odkurzacz klasyczny, odkurzacz ręczny, szczotkę akumulatorową, parownicę i urządzenie 2w1: szczotka z parownicą. Na początku niektórych bajerów używałam częściej, z czasem wróciłam do swojej dawnej częstotliwości sprzątania.

                        Podobnie w kuchni mam blender ręczny, robot z blenderem, sokowirówkę, wyciskarkę wolnoobrotową, szatkownicę, multicooker i wypiekacz do chleba. Nie gotuję więcej czy inaczej, po okresie "fajne, nowe" nie wyciskam codziennnie soków ani nie robią duuużo surówek, wypiekacza używam tlyko do wyrabiania ciasta. Kupując takie sprzęty trzeba pamiętać też o tym, że czasem ich wyciąganie, składanie, rozbieranie i mycie jest bardziej czasochłonne lub po prostu bardziej irytujące niż zwykły nóż czy garnek. A nie powiem, też mnie kręcą opisy i achy nad Termomixem itp. Ale też korciło mnie kupno wolnowaru czy szybkowaru. Ale już wiem, jakby się to skończyło...
                  • wilma1970 Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 14:42
                    Mam TM od dwóch/trzech tygodni. Dostałam w prezencie. I...naprawdę staram się, bardzo się staram do niego przekonać. Problem jest w całej filozofii gotowania. Filozofia+Czas=Satysfakcja.
                    U mnie, póki co, Satysfakcja jest in minus.
                    Uwielbiam stawiać gar na rosół, uwielbiam siekać 1 kg cebuli, 2 kg pieczarek, zioła...i robię to naprawdę dobrze! trrrrrrryt i już cieniutkie plasterki latają wokoło. Gotujuę prawie codziennie dla siedmiu osób.
                    Włożenie tej przysłowiowej cebulki do TM i posiekanie jej odebrałoby mi mnóstwo frajdy i mojemu życiu celu.wink Dlatego podchodzę do tego urządzenia jak do jeża. Niby już zrobiłam mus czekoladowy, risotto...dziś przymierzam się do chleba...ale nie mam przekonania, i rozumiem Cię Autumna.
                    Mam wrażenie, że TM wymyślili niemieccy naukowcy dla swych frau, które tuż przed menopauzą w ramach buntu postanowiły przestać gotować; wtedy jakiś herr wyskoczył z garnkiem, motylkiem i grzałką i zawołał: no, ale w czym problem?! od tej pory możesz fffszystko włożyć, bitte, tu i gotowe!
                    Wady, które zauważyłam to : dość mało subtelna waga TM - wlewam olej cienką strużką i waga nie reaguje, nie raguje, a potem NAGLE pojawia się wartość 20 g, tymczasem wiem, że wlałam już więcej i po ptokach.
                    Noże nie mieszają zbyt dokładnie - mus się przypala. Wygodna szpatułka nie jest wygodną szpatułką - mnóstwa rzeczy nie da się zwyczajnie wyjąć spomiędzy noży bez niewygodnego demontowania misy...
                    Jestem kuchenną gadżeciarą, można mnie naciągnąć na każdy drobiazg (wymieniłam sobie jakiegoś MUM Boscha na kitchen aida i nie żałuję, mam szybkowary, garnek rzymski, mam piekarnik dual cook...czujecie? wink) ale TM na razie stoi i się kurzy. Może sprawdzi się na wakacjach, gdy wezmę go na Mazury?
                    • alhana82 Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 20.11.14, 20:25
                      Thermomix gotuje na zasadzie indukcji więc nie koniecznie prądożernie, jak dostałam używanego thermomixa, i na początku używałam cały czas teraz już nie koniecznie odkąd mam płytę indukcyjną, fajne jest że możesz gotować zupę i nad tym gotować na parze warzywa i mięsko. Oczywiście rosól musi się parę godzin lekko gotować, ale bulion już szybciutko można ugotować.
                      Wiem że w normalnej sprzedaży to wszystko powinno być dużo tańsze. Osobiście polecam zakup uzywanej wersji oryginalnej niż tańszego zamiennika
                      • autumna Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 21.11.14, 07:36
                        > fajne jest że możesz gotować zupę i nad tym gotować na parze warzywa i mięsko.

                        Taaak, bo w zwykłym garnku z wkładką do gotowania na parze to się tak absolutnie nie da. Poza tym w TM wrzątek i para są o wiele zdrowsze i w magiczny sposób gotują wszystko szybciej.
                        • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 21.11.14, 11:38
                          Autumna, jestes zgryzliwa wink daj sie wypowiedziec wink
                          kolezance chodzilo o to, ze gotujesz zupe (w ogole do nie nie zagladajac), a na sitkach u gory gotuje sie na parze. To na prawde jest wygodne.. Ja jak gotuje na parze i robie zupe, to uzywam do tego dwoch garnkow, bo do zupy od czasu musisz zajrzec..
                          A uzywa ktos TM z wbudowana ksiazka?
                          • autumna Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 21.11.14, 12:25
                            > Autumna, jestes zgryzliwa wink daj sie wypowiedziec wink
                            > kolezance chodzilo o to, ze gotujesz zupe (w ogole do nie nie zagladajac), a na
                            > sitkach u gory gotuje sie na parze

                            Nie sądzę, żeby TM był jedynym, który to umożliwia.
                            Tak, jestem zgryźliwa, bo mam wykształcenie techniczne i drażni mnie wmawianie niemal nadprzyrodzonych zdolności niektórych produktów. Albo "czary mary" typu: przychodzi akwizytor wcisnąć filtr do wody, wlewa do szklanki kranówę i przegotowaną, wlewa do obu parę kropli czegoś i z kranówy wytrąca się obrzydliwy ciemny osad, jako dowód nieprawdopodobnych świństw zawartych w wodzie. Ale co to za osad, to ci nie powie, bo sam nie wie. Dali mu płyn do takie coś robi i nauczyli, jak bajerować klienta.
                            W Szczecinie demaskowaniem rzeczy tego typu zajmuje się pewien dziennikarz pisujący do Kuriera Szczecińskiego - już go chyba wszystkie firmy marketingu bezpośredniego znają i nie chcą na prezentacje wpuszczać, bo nie pozwala ludziom wody z mózgu robić.

                            A zastanówmy się, czego używają kucharze w restauracjach? Przecież tam się gotuje szybko i dużo. Nie w TM na pewno... W sumie jestem ciekawa, z czego się składa wyposażenie takiej profesjonalnej kuchni, może ktoś jest w temacie i opowie?
                            • piegoosek Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 21.11.14, 12:48
                              > A zastanówmy się, czego używają kucharze w restauracjach? Przecież tam się gotu
                              > je szybko i dużo.

                              ale oni siedza w tej kuchni caly dzien i to ich praca, z tego zyja.. ja tak nie chce wlasnie, dlatego szukam wink
                              • autumna Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 21.11.14, 16:37
                                > ale oni siedza w tej kuchni caly dzien i

                                Ale klient nie czeka cały dzień, tylko ma dostać szybko jedzenie na stół. A więc kucharz musi to zrobić szybko i sprawnie.
                    • alhana82 Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 20.11.14, 20:39
                      przy takich sprzętach TM napewno nie jest "zachwycający" szczególnie przy kitchen Aidsmile
                      ale to co opisujesz nie powinno się zdarzyć, ja co prawda mam TM 2 generacji więc staruszka, ale nie mam takich problemów jak opisujesz, moja waga pokazuje co 5g, i rzadko nagle wskakuje na dużo wyższe wartości. Problem z wyciąganiem mam sporadycznie przy klejących się ciastach
    • linn_linn Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 15.11.14, 11:21
      forum.gazeta.pl/forum/w,124,118722692,,speedcook.html?v=2
      • squirk Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 18.11.14, 04:05
        Dziękuję za link, podeślę grupowej koleżance która rozważała zakup, jestem pewna że zrezygnuje z tego pomysłu natychmiast. Sama nie chciałabym tego czegoś nawet za darmo, jaka reklama taki produkt, w tym przypadku najwyraźniej lepiej doskładać na coś naprawdę porządnego od uczciwej firmy uczciwie sprzęt promującej.
    • linn_linn Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 21.11.14, 07:14
      Moulinex wyprodukowal Cuisine Companion:
      youmark.it/rubriche/arriva-anche-in-italia-cuisine-companion-di-mulinex-ed-e-primo-serio-attacco-al-bimby-anche-sul-fronte-del-prezzo-che-e-quasi-la-meta-al-via-la-comunicazione-a-firma-publicis-grazie-a-un-50-di-b
      Cena 650 euro. Pojemnosc 4,5 litra.
      • linn_linn Re: Speedcook - opinie uzytkowniczek. 21.11.14, 07:18
        W tym watku sa podobne urzadzenia:
        forum.gazeta.pl/forum/w,124,129390021,,Urzadzenie_podobne_do_Thermomixa_.html?v=2
        • piegoosek linn_linn 21.11.14, 11:50
          niestety w tym watku nie ma żadnego takiego urzadzenia.. jest tylko dyskusja..
          a ten Moulinex z tego co widze, to urzadzenie bardzo podobne do TM, duzy plus za wyjmowane noze! ale to nie na polski rynek, wiec mnie osobiscie nie interesuje, chce cos, co ma polska gwarancje, zeby jakikolwiek serwis nie wykonczyl mnie nerwowo..
          ale dzieki!
          • piegoosek Re: linn_linn 21.11.14, 12:00
            na jednym z filmikow widac, ze max pojemnosc garnka (Moulinex), to 2,5 litra... reklama dzwignią handlu..
            • linn_linn Re: linn_linn 21.11.14, 13:08
              Az tak dokladnie tych szczegolow nie studiowalam: mnie odstrasza jednak cena. Wstawilam M. z uwagi na nowosc. Nazwy nie zawsze odpowiadaja wszytkim rynkom: np. Th. we Wloszech dostal mila nazwe Bimby.
              S. mozna przetestowac przez 14 dni / za kaucja w wysokosci 2000 zl. /:
              speedcook.pl/wypozyczenie-urzadzenia-testowego
              • piegoosek Re: linn_linn 21.11.14, 14:02
                a ja na prawde szukam czegos, co ulatwi zycie.. dlatego wnikam w szczegoly, tym bardziej (Autumna), ze tez jestem techniczna, poza tym dawno przestalam wierzyc w reklamy;
                jednak TM przetestowalam i wydaje mi sie fajnym, przydatnym sprzetem, i tak jak mowilas, to, co teraz przygotowuje w kuchni, w glowie przygotowuje w TM wink i rowniez uwazam, ze TM jest za drogi, ale jesli ma mi pomoc, to jestem w stanie go kupic..
                powiem Wam czego szukam w urzadzeniu wielofunkcyjnym w kuchni:
                1. chcialam najpierw robota planetarnego, ale nie znalazlam takiego z waga! co moim zdaniem jest absurdem! maz mowi: kup sobie dobra wage.. ale to dodatkowe urzadze, tym bardziej, ze moje poprzednie dwie elektroniczne wagi leza w spizarce popsute! (co rowniez jest przerazajace w dzisiejszych czasach - wszystko jest jednorazowe!!)
                2. podgrzewania - jest na naszym rynku niby swietny sprzet (cena porownywalna z TM) Kenwood Cooking Chef, wyglada bombowo, ma mieszadlo planetarne itp., ale NIE MA WAGI!! za ta cene taki brak jest niewybaczalny! poza tym obejrzalam kilka filmikow gotowania w tym cudzie.. niestety mi nie pasuje.. i nie ugotuje na parze wink hihi..
                to w zasadzie wszystko, niby tylko dwie funkcje, ale mnie to AZ dwie;
                • autumna Re: linn_linn 21.11.14, 16:55
                  > 1. chcialam najpierw robota planetarnego, ale nie znalazlam takiego z waga!

                  A naprawdę tak często używasz wagi, żeby było to decydujące o wyborze urządzenia? U mnie jest to raz w tygodniu, jak ciasto piekę
                  Co do psucia się, może masz pecha jakiegoś, ja mam wagę Hoffner już parę lat, nic jej nie dolega. Jest wielkości grubszego zeszytu A5, więc mieści się byle gdzie.

                  > 2. podgrzewania - jest na naszym rynku niby swietny sprzet (cena porownywalna z
                  > TM) Kenwood Cooking Chef, wyglada bombowo, ma mieszadlo planetarne

                  Tzn. szukasz czegoś co ma grzanie + mieszanie? Też szukałam kiedyś:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,49213,149123436,149123436,grzanie_mieszanie.html
                  Chciałam sobie ułatwić gotowanie dżemów. Po czym doszłam do wniosku, że na grzyba mi to. Poza dżemami nie robię nic właściwie, co by wymagało stania nad garem dłuższy czas i mieszania.
                  • piegoosek Re: linn_linn 21.11.14, 23:35
                    nawet jesli zareklamujecie mi najlepsza i najtrwalsza wage na swiecie, ja nie kupie kolejnej! uwazam, ze w dzisiejszych czasach, wbudowanie wagi w urzadzenie nie jest jakas fanaberia, uzywalam TM z waga i wiem, ze jest to swietne i juz. a czy uzywam? tak czesto eksperymentuje i szukam nowych przepisow, gdzie czesto jest 300g wody + 150g maki itp. itd. musisz miec wage.
                    i nie szukam urzadzenia, ktore miesza, a szukam takiego ktore:
                    1. wazy
                    2. miesza
                    3. gotuje/gotuje na parze
                    4. mieli ziarno, cukier, kasze itp.
                    5. ubija/miksuje
                    6. szatkuje
                    7. wyrabia ciezkie ciasta
                    itp.
                    wiem, wiem, powiecie, ze jesli cos jest do wszystkiego... ale wyprobowalam w TM wszystkich tych opcji i sprawdzil sie super;
                    nie wiem tylko jak TM mieli mieso, podobno jest ok, ale w razie czego mam maszynke, do mielonego moge ja wyjac raz na jakis czas..
                    ogromny plus rowniez dla TM za ksiazki kucharskie, nie jakas tam jedna, ale kilka, przejrzystosc i latwosc przepisow.
                    • squirk Re: linn_linn 22.11.14, 01:24
                      piegoosek napisała:

                      > nawet jesli zareklamujecie mi najlepsza i najtrwalsza wage na swiecie, ja nie k
                      > upie kolejnej! uwazam, ze w dzisiejszych czasach, wbudowanie wagi w urzadzenie
                      > nie jest jakas fanaberia, uzywalam TM z waga i wiem, ze jest to swietne i juz.
                      > a czy uzywam? tak czesto eksperymentuje i szukam nowych przepisow, gdzie czesto
                      > jest 300g wody + 150g maki itp. itd. musisz miec wage.

                      Eksperymentuję, szukam nowych przepisów, piekę ciasta i pieczywo, także na zamówienie, wagi nie mam. Mam miarki, w necie są przeliczniki, zresztą po latach praktyki wiem ile to jest 15 dkg mąki, mielonego czy masła. Przepisów wymagających szalonej precyzji jest niewiele.
                      Odnoszę się tylko do "musisz mieć wagę".
                      smile
                    • linn_linn Re: linn_linn 22.11.14, 07:48
                      Uzytkownicy Th. narzekaja chyba glownie na to, ze waga nie dziala albo nie jest dokladna. Poszukaj w necie Th. waga nie dziala czy waga zepsuta.
                      Moja waga jest prod. Soehnle, ma okolo 9-10 lat i korzystam z niej codziennie / waze makaron, ryz i inne skladniki /. Zadnych problemow.
                    • autumna Re: linn_linn 22.11.14, 08:33
                      No trzeba było od razu mówić, że masz konkretne wymagania, a nie ogólną chęć usprawnienia "czegoś". Do tych wymagań faktycznie pasuje TM lub jego kopia innej firmy.
                      Ale:
                      Dwie największe wady urządzeń wszystko w jednym: jak się trafi awaria, nagle zostajesz pozbawiona całego sprzętu kuchennego naraz.. No, powiedzmy, że awarie rzadko się zdarzają. Druga, zasadnicza - nie poszatkujesz, nie zważysz, nie wymieszasz ciasta, bo TM np. właśnie gotuje na parze... A, i jeszcze pewnie ekstra wydatek w postaci dokupienia sobie dodatkowych mis, bo inaczej będziesz musiała przelewać do innego garnka zawartość i myć, zanim użyjesz do kolejnej czynności.

                      Zwróć uwagę, jak często wykonujesz kilka rzeczy jednocześnie - w garach coś się pichci, ty coś miksujesz, szatkujesz, ugniatasz itp. U mnie to właśnie daje największą oszczędność czasu - tak organizacja pracy, żeby nie było przestojów i czekania na coś. Moim zdaniem 3 dni to z mało na rzetelne sprawdzenie i określenie pożytku w codziennym kieracie. Jak już się napaliłaś, to spróbuj gdzieś wypożyczyć jeszcze raz do testów.
                      • piegoosek Re: linn_linn 22.11.14, 11:16
                        wlasnie w pn przyjezdza Pani ze Speedem wink wyprobuje inne przepisy i sprawdze jak bedzie sie sprawowal w tygodniu, w codziennym zyciu. co do uzywania kilku urzadzen na raz, to najczesciej tylko przed imprezami mam tak, a na codzien raczej wrzuce cos na szybko do piekarnika czy robie jednogarnkowy obiad, wiec TM czy SC tylko jako pomocnik bedzie, poza tym jestem juz dojrzala kobieta wink wiec i sprzetow kuchennych troche sie juz nazwbieralo (tych klasycznych), wiec jesli akurat bede musiala cos zrobic, a TM bedzie zajety, to bede posilkowala sie tym innym, starym sprzetem wink to ma byc tylko pomocnik, nie bedzie musial robic wszystkiego;
                        a czasem przelac do innego gara, ktory juz mam w szufladzie tez mozna.. teraz widze ile rzeczy musze uzyc, kiedy np. chce zrobic placki ziemiaczane.. albo np. podsmazyc cebulke do innej potrawy i jak dlugo to trwa, np. wczoraj robilam potrawe, do ktorej wczesniej podsmazam wlasnie cebule na patelni, w calym domu czuc co wczoraj bylo na obiad (bo smazenie wiekszej ilosci cebulki trwa i przemieszac od czasu do czasu trzeba.. pochlaniacz mam dobry wink
                • linn_linn Re: linn_linn 21.11.14, 19:11
                  Ja mam wage skladajaca sie z 2 czesci: podstawa plus nakrecana czesc szklana / kilka firm produkuje ten model /. Mam ja od lat jedyna przykroscia jest fakt, ze bateria wysiada w najmniej odpowiednim momencie.
                  Tak wyglada, choc producent inny:
                  mmo.pl/389-294-thickbox/elektroniczna-waga-kuchenna-ks-38.jpg
                  Wygodna, zajmuje malo miejsca, mozna wyzerowac przed kazdym dodatkowym skladnikiem.


                  • rudzia33 Re: linn_linn 23.11.14, 11:18
                    Speedcooka kupilam w kwietniu. Mial pomoc przy przygotowaniu zup dla niemowlaka. W kwietniu wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim. Codziennie przed wyjściem do pracy robie swieza zupke dziecku. Tutaj sprawdza się znakomicie. W jednym garze ugotuje i zmiksuje zupe wszystlo w 20 min. U mnie speedkook sprawdza sie w wyrabianiu ciiast- robie czasami tarty , ciasto kruche. Ciasto na kopytka 2 razy mi nie wyszlo wiec wole zagniesc ręcznie. Jesli ktis lubi surowki to zrobienie surowki z selera zajmuje moment. Pyszne sa tez soki z ksiazki spedkooka
            • linn_linn Re: pojemnosc 4,5 litra 25.11.14, 17:52
              "Capacità 4.5 L", czyli pojemnosc 4,5 litra.
              www.gruppocomet.it/webapp/wcs/stores/servlet/it/comet/robot+da+cucina-e801005moucuisinecompanionhf800a--4
              www.youtube.com/watch?v=Wundt2_L7Qs#t=45
              • linn_linn Re: Moulinex pojemnosc 4,5 litra 25.11.14, 17:54
                Byc moze sa rozne modele i stad rozne pojemnosci. W reklamie tv widzialam napis 2-6 osob.
                • piegoosek Re: Moulinex pojemnosc 4,5 litra 25.11.14, 19:12
                  nie sądzę, że są różne modele.. to 2,5l max (taki napis) widac na jednym z filmikow, kiedy babeczka wklada cos do srodka.. a sporo do górnej krawedzi garnka brakuje jeszcze, prawie drugie tyle..
                  jak znajde, to ppdesle.. dla mnie to nic nie zmkenia, bo i tak nie kupie..
                  • linn_linn Re: Moulinex pojemnosc 4,5 litra 25.11.14, 20:44
                    Poklikalam troche: jest w sieci sporo porownan z Th., glownie po francusku.
                    Pojemnosc calkowita misy jest 4,5 l, ale porownywalna z Th. 2,5 l: stad na filmie widac duzo wolnej objetosci.
                    M. ma wyzsze temperatury: od 30°C do 130°C. Glowna roznca to jednak cena: M. mozna kupic juz od 550 euro.

Pełna wersja