kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odszkod?

03.12.14, 23:04
Witajcie, niedługo minie 2 lata, gdy złamałam nogę na kuligu. Woźnica nie zachował należytej ostrożności na niebezpiecznym odcinku. Gospodarstwo ponoć było ubezpieczone. Ja dolegliwości mam do dziś, nie mówiąc o tym, że źle mi gips założono i się męczyłam cały tydzień, w dodatku pracowałam w jednym miejscu na umowy o dzieło, no i znaleźli się ludzie, którzy mnie zastąpili - w końcu przejęli to miejsce na stałe.
Pytanie brzmi: czy dam radę sama wystarać się o odszkodowanie, czy to jest takie skomplikowane i trudne, że raczej jestem bez szans i muszę szukać jakiejś firmy? A może znacie jakąś stronę, gdzie jest to opisane krok po kroku? Ewentualnie proszę o radę, gdzie szukać dobrej zaufanej firmy. Będę Wam wdzięczna za wszelkie porady
    • wadera3 Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 04.12.14, 00:41
      Jak chcesz udowodnić winę woźnicy, lekarzy, gipsiarza, czy nie wiem już od kogo oczekujesz odszkodowania?
    • linn_linn Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 04.12.14, 07:54
      A nie adwokata specjalisty od ubezpieczen?
    • annakate Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 04.12.14, 21:55
      I czekałaś z tym dwa lata? Założę się, że zaraz znajdzie się ktoś, kto poleci kancelarię zajmującą się walką o odszkodowania, a nastepny będzie wpis pałąjącej słusznym gniewem Squirk
      • b-b1 Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 05.12.14, 07:11
        Takie "akcje" przeprowadza się zaraz po zakończeniu leczenia-u mojej mamy leczenie kończy się w styczniu, sprawę prowadzi firma zajmująca się odszkodowaniami, zaznaczyli z góry-biorą 25 procent.
        • chris1970 Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 05.12.14, 10:12
          Owszem, przeprowadza się zaraz po akcji, jak sugerujesz. Ale czasami występują skutki uboczne po czasie.
          Znam wiele przypadków, gdzie do poważnych bóli i niedogodności dochodziło po kilkumiesięcznym okresie.
          Nie na darmo w PZU lekarz orzecznik bada pacjenta po 30 dniach od zgłoszenia szkody.
          A to, że wypadek u autorki wątku miał miejsce dwa lata temu to nie znaczy, że dziewczyna nie ma prawa do odszkodowania. Po dwóch latach nadal odczuwa ból i dyskomfort po wypadku. Ma prawo więc domagać odszkodowania.
          • lisia312 Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 05.12.14, 21:36
            zgodnie z kodeksem masz 3 lata na zgłoszenie szkody.
            Powinnaś wziąć nr polisy OC woźnicy i zgłosić szkodę jako poszkodowana- oczywiście z kopiami całej dokumentacji medycznej i rachunkami - jeżeli masz ( za taksówki, rehabilitację, lekarstwa).
            Pamiętaj, że jeżeli podpiszesz ugodę, to będzie koniec Twoich roszczeń wobec firmy.
            • szczescie29 Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 06.01.15, 20:09
              Dziękuję za wszystkie wpisy. Rachunki mi wyblakły - ostatnio zauważyłam sad A taksówkami nie jeździłam często niestety, tylko Narzeczony ciągle się zwalniał z pracy, bo sama nie dawałam rady schodzić po schodach i odrabiał do późnych godzin. Ale największy problem, że już zwracałam się telefonicznie do woźnicy z prośbą o podanie nr polisy, ale on się migał, że oddzwoni i nigdy tego nie zrobił. Co mam w tym wypadku zrobić?
              • chris1970 Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 07.01.15, 09:55
                Przy następnej rozmowie, poinformować go, że rozmowy były nagrywane i nagrania przedstawisz na Policji, że się uchyla od podania danych.
                Najprawdopodobniej nie jest ubezpieczony albo wie, że po likwidacji szkody straci zniżki u ubezpieczyciela.
    • linn_linn Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 06.12.14, 15:17
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,17086187,Jestes_poszkodowanym_w_wypadku__Co_robic_.html
      • szczescie29 Re: kulig-złamanie,dam radę sama zawalczyć o odsz 06.01.15, 20:10
        Ojeju, niestety wyjechałam w tym czasie sad(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja