Czy mogę nieco Was zjeżyć?

10.03.15, 18:21
Chodzi o pomoc dla chorych jeży - ich opiekun i one same mogą za dwa dni wylądować na bruku. Chcę pomóc, robię tyle, ile jestem w stanie, jestem nieco zdesperowana, przyznam, bo ogromnie mi tych stworzonek żal a moje możliwości finansowe leżą i kwiczą w zetknięciu z nowotworami obojga rodziców, robię co mogę ale mogę niewiele.
Mam nadzieję, że znajdziecie chwilę żeby zerknąć i, oby, pomóc, jakkolwiek. Do spłaty zostały 3 czynsze a chore jeże muszą mieć dom i opiekuna.

www.jeze.com.pl/
PS. Wiem, że inne zwierzątka też potrzebują pomocy i że wiele z Was pomaga. Jeżom pomaga chyba tylko ta jedna fundacja i jeden wyczerpany człowiek.
PPS. Wiem że Pan Jeży jest nie jest milutki jak kakao z pianką i ptysiek. Jest zmęczony, rozgoryczony i samotny, jeże są w Polsce pod ochroną tylko teoretycznie, jak widać kiedy trzeba pomóc tej pomocy nie ma. Wolałabym, żeby każdy opiekujący się zwierzątkami był słodki jak pianka a spod jego palców wysypywały się kwiaty i tęcza ale fakt jest taki że wszystko jedno, jaki jest ktoś, kto pomaga, byle pomagał. Jeżom wszystko jedno a one chcą żyć.
    • grecz Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:01
      Jesteś "niedobra". Posłałam jeżom trochę pieniędzy.
      • dorcia1234 Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:05
        to nie jest fundacja pana Jerzego- pan Jerzy to :
        • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:09
          dorcia1234 napisała:

          > to nie jest fundacja pana Jerzego- pan Jerzy to :

          "Pan Jeży" to pan Andrzej z Igliwiaka, nazwałam do Jeżym bo mi się spodobał ten pomysł, taki jeżowy.
          Jeżom wszystko jedno.
          smile
          • dorcia1234 Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:11
            acha
            myślałam że mówisz o panu Jerzym, który jeżom pomaga dość mocna, a którego pan Andrzej na swojej stronie odsądza od czci i wiary
            • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:13
              dorcia1234 napisała:

              > acha
              > myślałam że mówisz o panu Jerzym, który jeżom pomaga dość mocna, a którego pan
              > Andrzej na swojej stronie odsądza od czci i wiary

              Nie interesują mnie wojenki między pomagaczami, jestem im szalenie wdzięczna za to, co robią, i chcę wesprzeć żeby nadal to robili. Kiedy w potrzebie będzie pan Jerzy też pomogę jak się da, to dla zwierząt, nie dla ludzi. Jeże chcą żyć i nie obchodzi ich czy panowie się wspierają czy nie. Byłoby świetnie gdyby się dogadywali i wspierali ale świat bywa zorganizowany głupio i nic się na to nie poradzi. Pomoc jest dla jeży, nie dla opiekunów.
              smile
              • dorcia1234 Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:16
                ok
                ja tylko po prostu pomyślałam, że pomyliłaś osoby. I naprawdę nie interesuje mnie komu pomożecie wpłatą- jednemu, drugiemu, czy może jeszcze komuś innemu- bo to jest absolutnie tylko i wyłacznie wasza sprawa.
      • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:07
        grecz napisała:

        > Jesteś "niedobra". Posłałam jeżom trochę pieniędzy.

        Ściskam Ci łapki, bardzo dziękuję smile
        Pomagam jak mogę ale Mama zaczyna jutro kolejne wojaże na onkologię (właśnie pomagam via mail dobrać buty do płaszcza, ciężkie zadanie dla kogoś kto w kwestii mody ma orientację pierwszego stopnia - mianowicie widzi że człowiek jest ubrany albo nie) i coś czuję, że trochę sobie finansowo pokwiczę przez jakiś czas. Nic to, oby się wszystko udało, jeżom też.
        smile
        • grecz Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:16
          Oby!
    • jaagna Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:18
      Wysłałam. Zazwyczaj pomagam kotom, ale dla mnie jeż to taki nastroszony kot. smile Pamiętam, jak w latach 70. mój dziadek karmił dzikie koty i jeże: jadły z tych samych miseczek, siedząc obok siebie w dziadkowym ogródku.
      • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 19:22
        jaagna napisała:

        > Wysłałam. Zazwyczaj pomagam kotom, ale dla mnie jeż to taki nastroszony kot. :-
        > ) Pamiętam, jak w latach 70. mój dziadek karmił dzikie koty i jeże: jadły z tyc
        > h samych miseczek, siedząc obok siebie w dziadkowym ogródku.

        Bardzo dziękuję smile
        Też pomagam kotom i psiakom ale prawda jest taka że większość pomagających dusz pomaga kotom i psiakom a jeże są teoretycznie chronione a w praktyce wygląda to jak wygląda.
        Jeśli mi się uda zrealizować mój knuczy masterplan może będę miała małe schronisko/hotel dla małych zwierząt. Na razie o tym marzę ale to bardzo stanowcze marzenie. Kiedy pomyślę, że mogłabym siedzieć otoczona chomikami, świneczkami, szczurkami i jeżami to zapominam o oddychaniu wink)
        • mitta Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 21:01
          Udostępniłam Twój apel na dwóch kocich forach. Jest wśród nas dziewczyna - niutaki, która bardzo dużo robi dla tych zwierząt (ratuje, zimuje, leczy, fotografuje i pisze) i dzięki niej cieszą się one sympatią wielu kociarzy.
          • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 21:17
            mitta napisała:

            > Udostępniłam Twój apel na dwóch kocich forach. Jest wśród nas dziewczyna - niut
            > aki, która bardzo dużo robi dla tych zwierząt (ratuje, zimuje, leczy, fotografu
            > je i pisze) i dzięki niej cieszą się one sympatią wielu kociarzy.

            Bardzo dziękuję, dzięki Wam zaczynam mieć cień nadziei że to się może udać jeszcze smile
            (sama jestem kociarą, miałam superkoty, niestety teraz mieć nie mogę, mąż ma alergię, ale przynajmniej pomogę jak się da kociakom w potrzebie no i co się nagłaskam u znajomych/na spacerach to moje wink)
    • wedrowiec2 Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 21:40
      Pomagam innym fundacjom, ale jeżom też nalezy się coś od życia. Wpłaciłam.
      • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 10.03.15, 21:50
        wedrowiec2 napisała:

        > Pomagam innym fundacjom, ale jeżom też nalezy się coś od życia. Wpłaciłam.

        Niniejszym wyznaję Wam liczne płomienne uczucia, naprawdę zaczynam wierzyć że się jeżynkom uda. Wierzę w moc pozytywnego myślenia bo mnie z niejednego kryzysu wyciągnęło, oby i tym razem tak było.
        smile
        • jarka63 Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 11.03.15, 11:29
          Dla równowagi tutaj pan Jerzy: www.jerzydlajezy.com/
    • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 11.03.15, 16:50
      Są także aukcje jeżowe, może ktoś zechce dojeżyć sobie dom kubkiem czy magnesem:

      allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14777337
      Bardzo dziękuję dobrym duszom za dotychczasową pomoc, jeże na pewno serdecznie by Wam podziękowały gdyby nie to, że są małomówne i nieśmiałe.
      smile
    • budzik11 Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 11.03.15, 18:15
      Uwielbiam jeże, mam jednego w ogrodzie smile A jeżowy apel udostępniłam na FB.
      • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 11.03.15, 18:29
        budzik11 napisała:

        > Uwielbiam jeże, mam jednego w ogrodzie smile

        Szczęśliwaś, i dla dzieciaków dobrze, tylu rzeczy można je nauczyć dzięki takiemu sąsiadowi smile Raz uratowałam jeża, jako dziecko jeszcze (wg Mamy znosiłam do domu wszystko co zakaszlało w moim pobliżu, znosiła to dzielnie aż do pewnego incydentu ze żmiją) a przed wyjazdem z Polski odwiedzaliśmy znajomych na warszawskim Ursynowie i tam przeszedł obok nas poważny, dorodny jeż, zatrzymał się, fuknął (ale jestem pewna że z sympatią) i poszedł sobie, potem nam kolega powiedział że na Ursynowie są całe kolonie jeży i wydeptane jeżowe ścieżki, co za szczęśliwe osiedle.

        A jeżowy apel udostępniłam na FB.

        Bardzo dziękuję, okazało się, że właściciel budynku, który może Pana Jeżego eksmitować, wyjechał i wraca w piątek więc są dodatkowe dwa dni żeby zebrać tyle, ile się da. Nie tracimy nadziei że maluchy zostaną i będą zdrowieć tam, gdzie teraz są. Niektóre nie wyzdrowieją i przeprowadzka o tej porze roku to ostatnie, czego im trzeba, to duży stres dla małego zwierzęcia, duże ryzyko zawału ze stresu.
        Dziękuję Paniom administratorkom za przymknięcie oka na OT i za to, że pozwoliłyście wątkowi zostać, to duża pomoc dla jeży.
        smile
    • squirk Udało się!! :-)) 13.03.15, 16:47
      Jesteście absolutnie naj, bardzo Wam dziękuję, udało się zebrać na czynsze a landlordowi chyba zmiękło serce bo zrezygnował z domagania się odsetek smile
      Jeżyniec i tak będzie się przeprowadzał ale to za jakiś czas, pewnie jak najbardziej chore jeżyny wyzdrowieją, teraz i chłodno i one w kiepskiej formie, zły moment na przeprowadzkę i dobrze, że nie jest konieczna teraz zaraz.
      Wzniosę za Was wieczorem toast cydrem, wiadomość o jeżykach to mój prezent urodzinowy, nie wymyśliłabym dla siebie lepszego chyba.
      Bardzo, bardzo Wam dziękuję za wielkie serca i wsparcie. Niesamowite jest to forum.
      smile
      • grecz Re: Udało się!! :-)) 13.03.15, 22:24
        Łącznie z czynszem obecnym? Bo na stronie na fb nie widzę. Jak tak, to super smile

        Wszystkiego dobrego smile Niedługo również wzniosę toast smile
        • squirk Re: Udało się!! :-)) 13.03.15, 22:55
          grecz napisała:

          > Łącznie z czynszem obecnym? Bo na stronie na fb nie widzę. Jak tak, to super smile

          O ile wiem Pan Jeży wszelką korespondencję i aktualizacje załatwia późnym wieczorem jak już ma wszystkie jeżyny zaopatrzone i utulone do snu (albo tupania).

          Wkleję to co na moją/naszą grupę wrzucił kolega który ma z Panem Jeżym kontakt:
          " Dostałem maila. Możemy sobie wszyscy pogratulować - udało się pokryć wszystkie 4 czynsze i dodatkowo udobruchać właściciela tak, że zrezygnował z odsetek smile [...]
          Szykują się teraz do jakiejś akcji w związku z przeprowadzką i różnymi reorganizacjami. Może na nowym miejscu będzie im się wszystkim lepiej mieszkało."

          Pan Jeży nawet nie wie o moim istnieniu smile więc wiem, co wiem, od pary znajomych którzy z nim kontakt mają i wspierają Igliwiaka dłużej, niż ja, świeżynka na starcie.

          > Wszystkiego dobrego smile Niedługo również wzniosę toast smile

          Bardzo dziękuję, urodziny zapowiadały się smętnie (mąż poleciał do Polski, moja najmilsza Mysz niedługo nas opuści, Terry Pratchett odszedł uncertain) ale bardzo mi te jeżowe wieści poprawiły nastrój, cieszę się ogromnie i ogromnie jestem Wam wdzięczna smile
          • kaga9 Re: Udało się!! :-)) 13.03.15, 23:26
            Świetnie, ze się udałobig_grin

            Kawałek o Myszy mnie martwi, choć wiem...sad
            • squirk Re: Udało się!! :-)) 13.03.15, 23:32
              kaga9 napisała:

              > Świetnie, ze się udałobig_grin

              Oj tak smile

              > Kawałek o Myszy mnie martwi, choć wiem...sad

              Nic na upływ czasu nie poradzimy, ciężko mi myśleć o rozstaniu ale też jestem szczęśliwa i dumna że moja chomiczka dożyła tak pięknego wieku, że jest (odpukać) zdrowa, ma świetny humor, nadal biega przez minutę albo dwie, ma apetyt i dba o higienę (z moją pomocą bo już jej trudniej i np muszę czasem umyć łapeczki, pazurki przyciąć). Jest bardzo dzielną, silną Myszą, pękam z dumy, naprawdę, każda minuta z nią jest jak prezent, chomiki są nie do opisania cudownymi stworzonkami i mam wielkie szczęście że mam z nimi taki kontakt, że tak się oswajają i okazują nam tyle uczuć. Mam bardzo zaawansowaną chomofilię wink

              Niech mi ktoś da po nosie zwiniętą gazetą zanim sie rozkręcę, o chomikach mogę pisać bez końca...
              smile
              • budzik11 Re: Udało się!! :-)) 15.03.15, 08:51
                Squirku, a może by tak rozkręcić akcję na "polakpotrafi"? Ja się na tym kompletnie nie znam ale wiem, że można tam zbierać kasę na konkretne cele i zwykle sie udaje. Może ta pomoc nie byłaby taka doraźna i jednorazowa, może by się udało zebrać większy fundusz, żeby zabezpieczyć jeże na dłużej? Gdyby tak panu podsunąć taki pomysł?
                Pratchetta też ogromnie żałuję, uwielbiam go, wypisuję sobie cytaty, i teraz co? A pisał niedawno na fb o nowej książce sad
                • pies-li-kot Re: Udało się!! :-)) 15.03.15, 10:58
                  Naprawdę jest wiele platform crowdfundingowych i forowanie tu na forum tylko tej jednej jest nie fair. Może bez nazw, proszę. Tak tutaj dziewczyny tępicie spam, bądźcie konsekwentnesmile
                  • budzik11 Re: Udało się!! :-)) 15.03.15, 14:26
                    Hę?? Ja nie znam całego internetu, znam akurat tę jedną "platformę crowdfundingową", jak byłaś łaskawa napisać (nawet nie znałam takiego określenia). Znasz inne, to podsuń pomysł. Nie widzę nic złego w podaniu nazwy.
                    • pies-li-kot Re: Udało się!! :-)) 15.03.15, 18:47
                      > Nie widzę nic złego w podaniu nazwy.
                      Ludzie, którzy organizują finansowanie różnego rodzaju projektów przez społeczności internetowe nie robią tego za darmo, zależy im do dotarciu do jak największej ilości osób, mają z tego konkretne, niemałe pieniądze i dlatego polecanie tutaj konkretnej firmy (tak jak reklamowanie producentów mebli ogrodowych czy środków do czyszczenia podłóg) jest nieuczciwe wobec innych, zajmujących się dokładnie tym samym. Stąd mój sprzeciw wobec polecaniu dokładnie tej, a nie innej strony.
                      Sama idea takiego finansowania różnego rodzaju przedsięwzięć jest bardzo ciekawa, zazwyczaj skuteczna i nie, nie przeczytałam o niej w internecie, a w prasie, najzwyklejszym dzienniku.
                      • budzik11 Re: Udało się!! :-)) 16.03.15, 09:50
                        pies-li-kot napisała:

                        polecani
                        > e tutaj konkretnej firmy (...) jest nieuczciwe wobec innych, zajmujących się d
                        > okładnie tym samym. Stąd mój sprzeciw wobec polecaniu dokładnie tej, a nie inn
                        > ej strony.

                        powtórzę - jeśli znasz inne takie strony (ja nie znam), to podaj ich nazwy, będzie sprawiedliwie. Mnie jest doskonale wszystko jedno, na jakim portalu będzie ew. zbiórka.
                  • squirk Re: Udało się!! :-)) 16.03.15, 01:34
                    pies-li-kot napisała:

                    > Naprawdę jest wiele platform crowdfundingowych i forowanie tu na forum tylko t
                    > ej jednej jest nie fair. Może bez nazw, proszę.

                    Nie znam nazw tych platform, jak mam je poznać skoro nie będą wymieniane przez osoby godne zaufania? Budzik podała tę, którą zna, ja nie znam żadnej, może rzeczywiście dobrze byłoby gdyby osoby znające temat poleciły miejsca które uważają za godne uwagi?

                    Tak tutaj dziewczyny tępicie sp
                    > am, bądźcie konsekwentnesmile

                    Spam to wiadomość komercyjna wysłana co najmniej kilka razy przez trolla spamowego.
                    smile
                    • budzik11 Re: Udało się!! :-)) 16.03.15, 10:08
                      squirk napisała:

                      > Nie znam nazw tych platform, jak mam je poznać skoro nie będą wymieniane przez
                      > osoby godne zaufania? Budzik podała tę, którą zna, ja nie znam żadnej,

                      Znam tę jedną, odkąd Dariusz Strychalski, niepełnosprawny ultramaratończyk, zbierał na niej pieniądze na wyjazd na bieg w Badwater. Długa historia, w każdym razie był tam w 2012r., nie ukończył, ale bardzo chciał zmierzyć się z nim jeszcze raz i właśnie w 2014r. zbierał pieniądze, aby zrealizować swoje marzenie. Udało mu się, pieniądze zebrał, pojechał do USA i wróciła z tarczą. Przy okazji zaspamuję z premedytacją: zwyciezca.org/ bo Fundacja prowadzi działalność niekomercyjną, zbiera pieniądze na wsparcie dla chorych czy niepełnosprawnych biegaczy. W styczniu miałam wielką przyjemność uczestniczyć w charytatywnym "Biegu dla Asi" i poznać Darka osobiście.
                      Nie wiem, jak crawdfunding działa i nie wiem kto, poza samymi zainteresowanymi, czerpie z tego korzyści, nie znam innych podobnych portali, ale wiem, że "to działa".
                  • anu_anu Re: Udało się!! :-)) 16.03.15, 16:50
                    A ja myślę, że jest zasadnicza różnica między:
                    - podaniem nazwy czegoś (firmy/strony/osoby), z czego się w ten czy inny sposób korzystało
                    - pisaniem nawet tej samej nazwy na wszystkich możliwych forach, gdzie temat postu ledwie ociera się o zakres działania firmy/strony/osoby.

                    Pisuję na tym forum już parę lat, znam wszystkich "stałych" pisywaczy - i BARDZO cenię sobie ich opinię.
                    Każdą!
                    Bo niby dlaczego można napisać opinię negatywną a pozytywna to będzie spam?
                    Jeżeli Budzik miała dobre doświadczenia z tą akurat platformą - to miała i może o tym napisać. Pisuje to chyba dłużej ode mnie, w życiu nie napisała grama spamu na tym forum.
                    Słowem - daj luz wink
                    • pies-li-kot Re: Udało się!! :-)) 16.03.15, 21:26
                      smile
                      Cieszę się, że przy okazji niektóre forumki poznały określenie "platforma crowdfundingowa"
                      crowdfunding.pl/crowdfunding-w-polsce/ - tu kilka słów dla chętnych i portale, z których można korzystać, a nuż się ta wiedza kiedyś przydasmile
                • squirk Re: Udało się!! :-)) 16.03.15, 01:29
                  budzik11 napisała:

                  > Squirku, a może by tak rozkręcić akcję na "polakpotrafi"? Ja się na tym komplet
                  > nie nie znam ale wiem, że można tam zbierać kasę na konkretne cele i zwykle sie
                  > udaje. Może ta pomoc nie byłaby taka doraźna i jednorazowa, może by się udało
                  > zebrać większy fundusz, żeby zabezpieczyć jeże na dłużej? Gdyby tak panu podsun
                  > ąć taki pomysł?

                  Bardzo Ci dziękuję, oczywiście natychmiast się tym zajmę, jak on nie zechce to sama poruszę niebo i ziemię, w końcu to dla jeży, niech im będzie jak najlepiej.
                  smile

                  > Pratchetta też ogromnie żałuję, uwielbiam go, wypisuję sobie cytaty, i teraz co
                  > ? A pisał niedawno na fb o nowej książce sad

                  Nie potrafię wyrazić jak mi smutno, są ludzie niezastąpieni. Czytałam te książki po kilkanaście razy, mnóstwa cytatów używam na co dzień, tyle zwrotów, skojarzeń, to wszystko dzięki Niemu. Pociesza mnie jedynie to, co napisała mi w blogu Autumna - że odszedł zanim choroba odebrała Mu możliwość pisania. Jestem wdzięczna, szczęśliwa i przybita, staram się nie myśleć egoistycznie tylko cieszyć się darem i ciepło wspominać. Bardzo, bardzo smutna wiadomość, brak słów.

                  PS. Nie jestem ani trochę zaskoczona że jesteś fanką tej twórczości smile
          • furtive_kitten Re: Udało się!! :-)) 14.03.15, 22:42
            Po pierwsze spóźnione stoooo lat stooo lat niech szyje nam, po drugie gratulacje w kwestii jeży (wygrzebawszy się z dołka finansowego nie omieszkam ich wesprzeć), po trzecie ku pamięci Sir Terry'ego wydaje się to odpowiednie...
    • budzik11 Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 11.06.15, 19:30
      W dzisiejszych Faktach był materiał o pani, która opiekuje się osieroconymi jażątkami. Wypowiadali się też zarówno pan Andrzej z fundacji Igliwiak, jak i pan "Jerzy dla jeży" smile Można to sobie pewnie będzie obejrzeć w sieci smile
      • squirk Re: Czy mogę nieco Was zjeżyć? 11.06.15, 19:38
        budzik11 napisała:

        > W dzisiejszych Faktach był materiał o pani, która opiekuje się osieroconymi jaż
        > ątkami. Wypowiadali się też zarówno pan Andrzej z fundacji Igliwiak, jak i pan
        > "Jerzy dla jeży" smile Można to sobie pewnie będzie obejrzeć w sieci smile

        smile zapiszę sobie żeby wyszukać, może już wieczorem gdzieś będzie smile
    • grecz Jeże 10.07.15, 16:55
      Nie tylko z jeżami pod względem finansowym kiepsko, ale i z ich opiekunem:
      www.facebook.com/fundacja.igliwiak.pogotowie.jezowe/posts/923198477717358
      • squirk Re: Jeże 10.07.15, 19:24
        grecz napisała:

        > Nie tylko z jeżami pod względem finansowym kiepsko, ale i z ich opiekunem:
        > www.facebook.com/fundacja.igliwiak.pogotowie.jezowe/posts/923198477717358

        Roześlę i pomogę jak tylko będę w stanie indifferent
        • squirk Re: Jeże 15.07.15, 15:19
          squirk napisała:

          Podbijam wątek, może ktoś zechce pomóc, nie mogę przestać o tych maluchach myśleć. O tym, że wpłatami pomagam tylko chwilowo, też a nie jestem w stanie zrobić niczego więcej. Gdybym mieszkała bliżej po prostu wzięłabym kilka jeży a tak mogę tylko robić przelewy, beznadziejne uczucie.
          uncertain
Pełna wersja