lekcja religi w szkole

17.03.15, 12:28
jak miałam małe dziecko i czytałam o dziwnych zachowaniach sióstr, katechetów itp na lekcjach religii myślałam że to jakieś niespotykane ekstrema. Aż do czasu aż moja latorośl poszła do szkoły. Ostatnio wróciło dziecię z lekcji całe roztrzęsione, (ma 7 lat) bo katechetka na katechezie mówiła im o prześladowaniu chrześcijan. Oczywiście z całą gamą szczegółów. Więc ci prześladowcy są już coraz bliżej i idą po nas! i nas pozabijają. Mieszkamy na osiedlu wielonarodowościowym, nasi sąsiedzi z piętra to muzułmanie, kobieta chodzi w chuście itd. No i dzieciak boi się wyjść z domu bo nas pozabijają ci sąsiedzi. I kolejny absurd - katechetka ma w zwyczaju dawać do pocałowania Pismo Święte każdemu dziecku. Moje - wielki fan serialu było sobie życie - powiedziało że dziękuję ale nie pocałuje bo przecież teraz wszyscy chorują i na tym piśmie są zarazki. Najpierw usiłowałam przekonać żeby pocałowało, ale po namyśle - sezon bardzo chorobowy, w klasie połowy dzieci brak, wszyscy zasmarkani. No ma racje. Jestem daleka od robienia afer i chodzenia na barykady, ale często nie rozumiem, dlaczego akurat na lekcjach religii w szkole panuje taka samowolka.
    • ookaa Re: lekcja religi w szkole 17.03.15, 13:14
      W każdym zawodzie znajdzie się jakiś odsetek osób, które się do niego nie nadają. Z zamierzchłych czasów podstawówki pamiętam paru nauczycieli z pewnymi problemami psychicznymi. Na szczęście trafiłam na nich, gdy byłam już nieco starsza niż Twoja siedmiolatka, więc szybko się zorientowałam, że mają pewne odchylenia, na które (póki niegroźne) można przymknąć oko. Traumy nijakiej mi nie zostawili. Warto by było zorientować się, czy inne dzieci też wyszły z lekcji przerażone. W tym celu warto mieć nawiązane kontakty z innymi rodzicami, celem konsultacji. Piszę o tym, bo zdarza się, że dziecko ma tak wybujałą wyobraźnię, że potrafi sobie dośpiewać zupełnie inne wnioski niż było to intencją opowiadającego (tu katechetki). Jeśli potwierdzi się, że katechetka sieje trwogę, możecie, a nawet powinniście (rodzice) interweniować u dyrekcji szkoły. Popieram w całej rozciągłości uchylanie się od całowania Pisma. Bardzo to niehigieniczne.
      • autumna Re: lekcja religi w szkole 18.03.15, 07:46
        > Popieram w całej rozciągłości uchylanie się od całowania Pisma

        Dla mnie w ogóle całowanie czegokolwiek to jakieś pogaństwo, a nie dojrzała wiara. Szacunek wobec krzyża i Biblii naprawdę można okazywać w inny sposób.
    • budzik11 Re: lekcja religi w szkole 17.03.15, 16:38
      1. Moi mają szczęście, bo mają naprawdę sympatyczną, ciepłą, "cywilną" katechetkę. Raczej nie ma żadnych odchyłów. Ta wasza z tymi prześladowcami przegięła, chociaż... państwo islamskie rozwija się jak hydra. Lepiej mieć się na baczności.
      2. Ja napisałabym w dzienniczku prośbę o zwolnienie dziecka z całowania biblii, ze wzgl. higienicznych.
Pełna wersja