Cięte kwiaty

20.03.15, 18:36
Uwielbiam mieć cięte kwiaty w wazonie, kupuje je często, bo wiadomo, że nie są specjalnie trwałe. Zastanawiam się czy znacie może jakieś sposoby, żeby przedłużyć żywotność ciętych kwiatów? Słyszałam ostatnio, że do wody do tulipanów podobno warto wsypać odrobinę cukru, bo lubią słodką wodę- próbowałyście moze? smile
    • solejrolia Re: Cięte kwiaty 20.03.15, 20:36
      woda słodka=rozwój bakterii
      musiałabyś dodać jakiś środek antyseptyczny (polopirynę?)

      można kupić takie mini saszetki Chrysal- ten kondycjoner poprawia trwałość kwiatów ciętych.

      a najlepiej to wazon z tulipanami ustawić daleko od światła . i najlepiej w chłodzie, (nie przy kaloryferzewink ) co dzień wymienić wodę na świeżą i podciąć przy okazji końcówki kwiatów.
      • raj-ana Re: Cięte kwiaty 24.03.15, 21:16
        hmm czyli chyba lepiej gotowe specyfiki kupować niż kombinować z cukrem wink jakoś miałabym opory wstawić kwiaty do polopiryny wink
        z końcówkami i wymianą wody to wiadomo smile
    • a.lato Re: Cięte kwiaty 20.03.15, 21:20
      Ja też słyszałam o tej wodzie z cukrem ale nigdy tego nie próbowałam. Jeśli chodzi o kwiaty takie jak tulipany to zamiast kupować jakieś utrwalacze wolę co tydzień wymienić kwiaty na nowe np o innym kolorze smile
      U mnie wazon stoi w dosyć nasłonecznionym miejscu i jakoś bardzo nie cierpią z tego powodu, chyba.
      • milka_milka Re: Cięte kwiaty 24.03.15, 22:31
        Ja wstawiam tulipany do wody z cukrem, ale wtedy rosną w wazonie (łodygi) i mocno się wyginają.
    • wegatka Re: Cięte kwiaty 20.03.15, 21:55
      Do tulipanów nie należy wlewać dużo wody. Wystarczy tylko trochę, ponieważ im więcej wody, tym szybciej im gniją łodygi i kwiaty tracą świeżość. Warto im podcinać końcówki. Natomiast dużo wody w wazonie lubią róże.
      • wegatka Re: Cięte kwiaty 20.03.15, 21:56
        A różom dobrze robi roztłuczenie końcówek.
        • a.lato Re: Cięte kwiaty 20.03.15, 23:03
          Coś mi się kojarzy też nacinanie końcówki wzdłuż łodygi...
        • raj-ana Re: Cięte kwiaty 24.03.15, 21:16
          a na jakiej długości mniej więcej?
      • kredka.zielona Re: Cięte kwiaty 21.03.15, 15:18
        ależ tulipany to pijusy straszne, potrafią wypić wazon wody w ciągu doby - ja do tulipanów zawsze leję dużo zimnej wody, natomiast do róż leję mało..

        no i zdecydowanie nie łączymy żonkili z innymi kwiatami ze względu na śluz, jaki wydzielają

        róże zaparzam wrzątkiem tzn po zakupie obcinam końcówki, wkładam do gorącej wody na 10 min a potem przekładam do wazonu z zimną wodą
        • wegatka Re: Cięte kwiaty 22.03.15, 12:08
          kredka.zielona napisała:

          > ależ tulipany to pijusy straszne, potrafią wypić wazon wody w ciągu doby

          Zgadza się, że pijusy, dlatego należy im często wody dolewać, ale tak, żeby nie pływały całe łodygi. Serio będą wtedy dłużej świeże.
          • kredka.zielona Re: Cięte kwiaty 22.03.15, 13:28
            wypróbuję Twój sposób smile
          • raj-ana Re: Cięte kwiaty 24.03.15, 21:18
            Kurcze tylko to trzeba pilnować i pamiętać wink ja czasem jak wyjdę rano z domu tak wracam późnym wieczorem, więc chcąc nie chcąc nie mogę zostawić ich z niewielką ilością wody.
    • agulag76 Re: Cięte kwiaty 21.03.15, 13:40
      patent na ładne tulipany to przekłucie igłą łodyg po pączkiem - ładnie i powoli się rozwijają, a łodygi nie gną się tak szybko
      • edziakrys Re: Cięte kwiaty 21.03.15, 19:46
        Chryzantemom rozbija sie (tłuczkiem) końcówki łodyg.
        Mój stary profesor od kwiaciarstwa cytował jakiś stary almanach "do wody miedziany pieniążek wrzuć..." ; wrzucam brytyjskie grosiwo i rzeczywiście stoją dłużej, ale tez zmieniam wodę.
        • edziakrys Re: Cięte kwiaty 23.03.15, 09:21
          A, ważne też, aby nie zamaczać liści, bo te szybko zagniwają.
          • sandriks Re: Cięte kwiaty 23.03.15, 16:16
            a mi w tulipanie z dnia kobiet zdarzyło się, że własnie po zamoczeniu liścia zaczęło coś wyrastać między łodygą a liściem, wyglądało jak zalążek cebulki kwiatowej... myslicie, że to mogła być faktycznie cebulka?
            • pies-li-kot Re: Cięte kwiaty 24.03.15, 22:59
              Raczej niewykształcony w pełni pąk. Zdarza się, nierzadkosmile
              Ponieważ miałaś cięte tulipany, nie było szans na pojawienie się cebulki, ponieważ młode cebulki przyrastają bezpośrednio przy tej największej, z której wyrasta łodyga i liście.
      • raj-ana Re: Cięte kwiaty 24.03.15, 21:19
        agulag76 napisała:

        > patent na ładne tulipany to przekłucie igłą łodyg po pączkiem - ładnie i powoli
        > się rozwijają, a łodygi nie gną się tak szybko
        >

        a w czym to pomaga?
    • pies-li-kot Re: Cięte kwiaty 24.03.15, 22:50
      Jeśli różom opada główka, należy odciąć kawałek łodygi, a tę świeżą część włożyć na chwilę do gotującego się wrzątku, kwiat po tym zabiegu odzyska formę.
      Na pewno lewkonie nie lubią towarzystwa innych kwiatów w wazonie., także narcyzy i żonkile, te ze względu na wydzielany śluz.
      W ogóle warto kwiatom skracać co kilka dni łodygi, łatwiej będą pobierały wodę.
      Żywotność przedłuży też wynoszenie wazonu z ciętymi kwiatami do chłodniejszego pomieszczenia albo na balkon (jeśli nie ma mrozu) na noc - na czas, gdy nie cieszą naszego wzrokuwink.
      Sprawdzonesmile
      • raj-ana Re: Cięte kwiaty 25.03.15, 10:49
        ale to żeby wynosić to też za zimno nie może być chyba? smile żeby nie zmarzły te kwiaty
        • pies-li-kot Re: Cięte kwiaty 25.03.15, 13:22
          Hiacyntom, choć to doniczkowewink ale akurat sezon na nie, nie przeszkodzi nawet minimalnie ujemna temperatura. Dostałam donicę z kilkunastoma cebulkami, kwitły bardzo długo. Tulipany, róże, narcyzy, chryzantemy są odporne na niskie temperatury, niewiele ponad 0 (chryzantemy tolerują nawet niewielki mróz). Te zabiegi "balkonowe" są skuteczne w chłodniejszych porach roku, jeśli masz nieskomplikowany dostęp do zimnej piwnicy (nie wyobrażam sobie śmigania z 10 piętrawink - przez cały rok.
          • raj-ana Re: Cięte kwiaty 25.03.15, 23:36
            kurcze, a kiedyś wyniosłam na klatkę schodową narcyzy takie świeżutkie, jeszcze w zasadzie nie rozwninięte i później zamiast się rozwinąć to klapnęły, więc myslałam, że przemarzły, a były w temperaturze pewnie powyżej 10stopni
Pełna wersja