moja kicia zlała mi kanapę

02.04.15, 19:16
biedne kocisko nabawiło się problemow z pęcherzem. Już jeden epizod był, (za)leczony, objawił się zsikaniem czasopisma "Twój Styl". Po dwóch zastrzykach, antybiotyku problem ustąpił, wróciłam do jedynej słusznej karmy bezzbożowej, no i zonk.. Dziś kanapa. Badanie wykazało analogiczną sytuacje, obolały pęcherz, kot cierpi, znowu zastrzyki, antybiotyk i jedyna w opinii weterynarza słuszna karma Urinary. Dostałam ochrzan, za powrót do paskudnej bezzbożówki, teraz mam kociego kaca moralnego, że już nie wiem co jest właściwe a co nie, ale w sumie to nie o tym chce...
Ten wstęp to moje wypłakanie się Wam w rękaw, bo najgorsze w tym wszystkim jest to, że się po prostu, po ludzku, o moje najukochańsze kocie dziecko martwię...

A, że tematyka forum jest jaka jest, poradźcie mi kobity co ja z tą kanapą mogę zrobić. Zaprana już parę razy, naprzemiennie od ludwika, przez ariel w płynie, po vanish do dywanów a capi dalej sad

Szczęśliwie swięta poza domem, bo by mi teściunia na zawał walnęła. Dwa koty w domu, przy dziecku, nawet bez epizodów lania po kanapie, to prawie patologia (choć zwierzęta ogólnie z teściem lubią, nie mogę powiedzieć, sami w domu mają).

Kanapa zakupiona parę miesięcy temu, opcja wymiany nie wchodzi w grę.

Co ja mogę z tym zrobić? Dodam, że obszar skażenia dość rozległy.

Przepraszam za wielowątkowość postu, i ulanie negatywnych emocji, po prostu dzisiejsza sytuacja jest tylko przysłowiowym gwoździem do trumny. Ostatnio mnie różne pechy prześladują i kumulują w czasie.
    • sasilla Re: moja kicia zlała mi kanapę 02.04.15, 20:02
      Kup Vitopar. Teraz to już ciężko ogólnie, bo powinno się to zastosować od razu, bezpośrednio na mocz. A dopiero potem prać. Ale i tak pomoże lepiej niż cokolwiek innego.
      Przetestowane przy znaczącym kocurze, usuwa zapach na tyle, że nawet koty nie wyczuwają.
      Z domowych sposobów na szybko można próbować octem, ale to działa duuuużo słabiej niż Vitopar.
      • b-b1 Re: moja kicia zlała mi kanapę 02.04.15, 20:09
        Ja też jestem fanką Vitoparu-działa bez zarzutu.
    • ka_thy Re: moja kicia zlała mi kanapę 02.04.15, 20:18
      Soda oczyszczona. Wilgotne wyczyszczone miejsce posypać obficie sodą. U mnie Vitopar działał tak sobie.
    • ann.38 Re: moja kicia zlała mi kanapę 02.04.15, 22:44
      Biedna kiciasad
      Tutaj może coś znajdziesz, jak tam radzą kobitki, ja myślę, że woda z octem powinna pomóc.
      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,157079795,,neutralizator_moczu.html?v=2
    • jarka63 Re: moja kicia zlała mi kanapę 02.04.15, 23:24
      Jest też środek o nazwie Urine-off, do kupienia w sklepach zoo.
      Trzymaj się karmy Urinary przez pół roku co najmniej, najlepiej wersji niskokalorycznej (Moderate Calorie), bo na zwykłej koty zwykle tyją.
    • aankaa Re: moja kicia zlała mi kanapę 02.04.15, 23:56
      z kanapą nie poradzę (może posty wyżej pomogą)
      kota na badanie moczu
      nie zawsze "jedyna słuszna karma wet" pomaga
    • asfo Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 01:05
      1. Kup w sklepie zoo środek do usuwania siuśków. Np. Savic Refresh'R Household Cleaning Spray albo coś podobnego. Zalej tym plamę, powinno przestać capić.

      2. Karma Urinary jest do @#$@#%$, może się kotu poprawi na jakiś czas pęcherz, ale potem zaczną się inne kłopoty. Np. siądą nerki.

      3. Karmienie kota chorego na pęcherz suchą karmą to wbijanie gwoździa do trumny. Koty to zwierzęta przystosowane do suchego klimatu. Jeśli nie dostają wody w jedzeniu to rzadko kiedy wpadną na pomysł żeby coś wypić - zamiast tego zagęszczają mocz, a przy kamieniach w pęcherzu to tak jakby niewskazane.

      4. Zamiast cudownych chrupek zaopatrz się w dobrej jakości puszki (polecam Grau) albo sama przygotuj mieszankę BARF. W celu ratowania pęcherza zaopatrz się w preparat Uropet, albo jeszcze lepiej Urinovet O BARF - www.barfnyswiat.org/

      5. Poszukaj lepszego weterynarza. Jeśli nie możesz, to obecnemu opowiedz, że twój kot nie chce jeść chrupek i że widziałaś w sklepie internetowym preparat Urinovet i może byśmy spróbowali... chlip. www.vetexpert.pl/towarzyszace/produkty-zwierzeta-towarzyszace/suplementy/urinovet-cat O diecie nic nie mów, a szczególnie nie o samodzielnym przygotowywaniu posiłków z surowego mięsa. Upieraj się, że kot ma ulubione puszki i nic innego nie chce jeść. Albo że po chrupkach dostaje alergii.
      • b-b1 Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 09:07
        Na karmie urinary mój kot jest od 7 lat-uratowała mu życie. Ma SUK, karma na bieżąco rozbija mu struity.
        Badania moczu są idealne. Zmiana na inny sposób karmienia wraz z lekami zakwaszającymi dwukrotnie się nie udała-kot cierpiał, nie potrafił się wysikać-więc powracaliśmy szybko do urinary i tak już zostało.
        Ja nie mam zastrzeżeń do żadnej z weterynaryjnych karm royala-każda działą idealnie w swoim zakresie/
        ...a vitopar kupuję w koncentracie-litrowa butla za ok 100zł i potem rozcieńczam wg potrzeb z wodą destylowaną. Korzystam nie tylko do usunięcia "zapachów" kocich, czy psich siuśków, ale również do odświeżania materacy, czy ubrań.
        • b-b1 Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 09:07
          *struvity*
          • kr_ka_11 Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 20:37
            Dzięki za wszystkie rady, wczoraj i dziś zaprałam wodą z octem, zasypałam sodą oczyszczoną. Po pracy udało mi się kupic urine off. Inne polecane specyfiki musialabym zamawiać, więc przyszłyby po świętach, i tak to dostałam dopiero w 3 sklepie zoologicznym. Jakies takie dziadowskie mam w okolicy. Już jest dużo, lepiej, więc nadzieja jest, choć do ideału daleka droga. Zaraz usunę tą sodę i na noc spryskam obficie sprayem. Może to pomoże.

            Co do diety, to ja już nie wiem co mam myśleć. Sama chyba jej zaszkodziłam, bo uznałam, że tylko sucha karma wystarczy. Ostatnio przeszłam z Taste of the wild na Purizon..
            Weterynarz to dobra i zaufana kobieta.. Jak wczoraj mi powiedziała, że ona już najprawdopodobniej na specjalnej diecie będzie musiała zostać to mi szczenka spadła. Najgorsze, że badań nie ma, bo jak ja mam niby złapać ten mocz do analizy? Zawsze uznawałam Royala za badziew, ale teraz boję się nie stosować do zaleceń. Barf nie wchodzi w grę, próbowałam im wprowadzać od małego, nie było opcji nic im wcisnąć poza kurczakiem. A wybredne faktycznie są, kita ten urinary je bardzo niechętnie. Za to mokre by jadła chętnie, więc może ten Grau o ktorym piszesz, albo wrócę do Cosmy którą kiedyś im kupowałam. Narazie Royal zostanie, bo zapas jest chyba na miesiąc a zaszkodzić napewno w obecnej sytuacji nie zaszkodzi.
            • kr_ka_11 Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 20:39
              *szczęka rzecz jasna
              .. już lepiej nic nie będę pisać.
            • asfo Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 22:43
              Uropet jest ciężko regularnie podawać, bo ciężko w kota wcisnąć odpowiednią ilość. Natomiast Urinovet występuje w proszku i dosypuje się go do puszkowanej karmy. Uchodzi za nowocześniejszy środek. Nie miałam problemów z podawaniem tego.

              Na łapanie moczu do analizy są cztery główne sposoby:
              1. Trzeba się zaczaić z wyparzonym płaskim naczynkiem i podstawić kotu pod zadek, jak sika. Potem przelać do pojemniczka na mocz z apteki.
              2. Zamknąć kota sam na sam z pustą, wyparzoną kuwetą i czekać do skutku. To może trwać cały dzień, jak kot się uprze.
              3. Zaopatrzyć się w specjalny silikonowy żwirek. Wsypać do wyparzonej kuwet i patrz pkt. 2. Taki żwirek można później umyć i wyparzyć.
              4. Niektórzy weterynarze potrafią pobrać mocz bezpośrednia z kota, nakłuwając pęcherz. No ale to jak już nic innego nie zadziała.

              Ale nawet jak już masz pobrany mocz, to nie koniec problemów, bo większość weterynarzy do badania moczu używa automatu na paski. Takie badanie to sobie można... hm. Powinno się zrobić porządne badanie pod mikroskopem oraz posiew, bo może się okazać, że twój kot ma bakteryjne zapalenie pęcherza, uleczalne farmakologicznie. To się czasem zdarza, chociaż większość kłopotów z pęcherzem u kotów uważa się za spowodowane stresem. No właśnie, zastanów się, czy twój kot przeżywa stres. Może się nudzi sam w domu. Może jakiś inny kot mu dokucza. Może nie ma żadnego wysoko położonego miejsca do leżenia. Może kuweta jest w mało zacisznym miejscu. Warto się nad tym zastanowić.

              Moje też na początku nie chciały surowizny, ale ja się uparłam. Rano dostają przemysłowe śniadanko, co nie zjedzone w jakimś rozsądnym czasie - zabieram. Wieczorem jest mięcho i nic innego. Po paru tygodniach uzależnienie od chrupków udało się zwalczyć.

              Tu masz forum o kotach z chorym układem moczowym:
              forum.miau.pl/viewforum.php?f=36
            • jarka63 Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 22:51
              Kot nie ma badań, bo nie wiesz jak złapać mocz? Nie żartujesz? Możesz albo podstawić mu pod tyłek chochelkę jak już będzie sikał, albo pozwolić mu nalać do pustej, dobrze wymytej kuwety. Badania moczu przy struwitach są konieczne.
              Weterynaryjne karmy RC są dobre i skuteczne, to karmy bytowe (dla kotów zdrowych) mają kiepski skład, więc nie bój się Urinary.
              Moja niegdyś struwitowa kotka już od dawna je karmę bytową, więc i Twój kot pewnie kiedyś będzie mógł jeść normalnie, ale tu znów kłania się regularne badanie moczu.
              • asfo Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 23:37
                RC Urinary skład:

                Skład:
                ryż, kleik pszenny*, mączka drobiowa, mączka kukurydziana, tłuszcz zwierzęcy, kleik kukurydziany, białko zwierzęce (hydrolizowane) składniki mineralne, linioceluloza, pulpa buraczana, olej rybny, olej sojowy, fruktooligosacharydy, hydrolizat ze skorupiaków, (źródło glukozaminy), mączka z kwiatów aksamitki (źródło luteiny).
                *L.I.P. (low indigestible protein): wyselekcjonowane, lekkostrawne białka o wysokiej biologicznej wartości

                Dodatki:
                witamina A (22.000 j.m./kg), witamina D3 (800 j.m./kg), żelazo (46 mg/kg), jod (3,5 mg/kg), miedź (8 mg/kg), mangan (59 mg/kg), cynk (194 mg/kg), selen (0,08 mg/kg) - konserwanty - przeciwutleniacze.

                To ma być dobry skład?
                Jeszcze nie widziałam kota, który pasłby się na polu zakąszając ryż pszenicą. W składzie nie ma mięsa, jest tylko "mączka drobiowa" która może być robiona z dziobów, łap i piór. To wygląda jak przepis na alergię, niestrawność i zniszczone nerki.
                • b-b1 Re: moja kicia zlała mi kanapę 04.04.15, 18:08
                  asfo napisała:

                  > RC Urinary skład:
                  >
                  > Skład:[....]

                  > To ma być dobry skład?
                  > Jeszcze nie widziałam kota, który pasłby się na polu zakąszając ryż pszenicą. W
                  > składzie nie ma mięsa, jest tylko "mączka drobiowa" która może być robiona z d
                  > ziobów, łap i piór. To wygląda jak przepis na alergię, niestrawność i zniszczon
                  > e nerki.

                  Mogę karmić trocinami i paszą dla bydła-jeśli mój kot miałby po takim pokarmie dobre wyniki krwi i moczu, możliwość normalnego funkcjonowania bez bólu, dobry humor i chęć do zabawy, błyszczącą sierść i jeśli by zechciał go jeść.
                  Walczyłam z "SUK" miesiącami i pozostały mi dwie drogi-albo chirurgicznie usunę paznokcie i zęby i będę karmiła super hiper mięchem i na siłę do pyszczydła podawała leki i będę kota widywała tylko wtedy kiedy uda mi się go wyjąć z pod szafki/łóżka, albo dam mu urinary i będę miała szczęśliwego, zadowolonego kota, który bez bólu umie się wysikać . Wybór dla mnie był prosty.

                  P.S. Następny z moich kotów je zwykłe RC -i nie przyjmuje do wiadomości, że istnieje mięso/ryba, czy jakakolwiek inna mokra czy sucha karma. Nie tknie nic innego, nawet nowy wór karmy muszę mieszać ze starym, bo dla niej ma inny smak. Jaki mam wybór? Zagłodzić na śmierć czy dalej karmić kukurydzą? big_grin I nie pisz, że jak zgłodnieje po kilku dniach, to zje coś "normalnego", bo nie zje....
                  ...ale jednego mam drapieżnika-więc mięso wchłania.
                  • asfo Re: moja kicia zlała mi kanapę 05.04.15, 11:34
                    To że twój kot to je i nie chce nic innego, nie oznacza, że mu to w dłuższym przedziale czasu wyjdzie na zdrowie. Kotom od roślinnej karmy często siadają nerki.

                    To że ja lubię boczek i ciasteczka nie oznacza, że jedzenie tego jest zdrowe dla mojego organizmu.
                    • b-b1 Re: moja kicia zlała mi kanapę 05.04.15, 18:56
                      asfo napisała:

                      > To że twój kot to je i nie chce nic innego, nie oznacza, że mu to w dłuższym pr
                      > zedziale czasu wyjdzie na zdrowie. Kotom od roślinnej karmy często siadają nerk
                      > i.
                      Mam patrzeć jak umiera z głodu-czy karmić sondą? A może mięcho w kroplówce?

                      • asfo Re: moja kicia zlała mi kanapę 09.04.15, 01:12
                        Nie w tym rzecz. Jasne, że jeśli nic innego nie je, to dasz jej to co zje.

                        Jednakże większość kotów daje się przestawić na bardziej urozmaiconą dietę, tylko że ich właściciele nie wiedzą, że karmienie wyłącznie chrupkami jest niezdrowe, i że większość dostępnych suchych karm w składzie przypomina jedzenie dla kur.

                        Do tego dochodzą weterynarze, którzy podpierając się autorytetem białego fartucha sprzedają w swoich gabinetach karmę RC, zakładając zapewne, że większości właścicieli kotów nie będzie się chciało bawić w przygotowywanie jedzenia w domu, wyszukiwanie najlepszej karmy w internecie czy kupowanie puszek które są zazwyczaj droższe od chrupek.

                        A jeśli chodzi o RC - sprzedawanie czegoś, co prawie nie zawiera składników odzwierzęcych jako karmę dla kotów, które są w 100% mięsożerne to wg. mnie zwyczajne oszukiwanie klientów. Tak samo jak Hortex i Herbapol oszukując sprzedając syrop o smaku malinowym zrobiony z aronii. Kot karmiony stale soją zaczyna chorować, więc w ramach ratunku weterynarz serwuje mu karmę sojową z lekarstwem.

                        Ja rozumiem, że czasem daje się coś, co nie jest super zdrowe, bo nic innego dać nie można, ale nie czarujmy się i nie wmawiajmy sobie, że to coś jest świetnej jakości, jeśli z lektury składu owego produktu wynika, że jakość taka sobie.
                        • b-b1 Re: moja kicia zlała mi kanapę 09.04.15, 08:29
                          asfo napisała:


                          > Ja rozumiem, że czasem daje się coś, co nie jest super zdrowe, bo nic innego da
                          > ć nie można, ale nie czarujmy się i nie wmawiajmy sobie, że to coś jest świetne
                          > j jakości, jeśli z lektury składu owego produktu wynika, że jakość taka sobie.

                          Ja stawiam na to, że każdy umiejętność czytania posiada, rozumie różnicę między mączką mięsną, a mięsem świeżym, czy dehydratyzowanym.
                          Chciałam tylko zaznaczyć, że nawet posiadłszy w/w umiejętności czasami nie da rady karmić tym, co najlepsze i najbardziej odpowiednie.
    • dwapsyikot Re: moja kicia zlała mi kanapę 03.04.15, 20:46
      vitopar fresh, trzeba psikac obficie az do skutku. Ale powinien zadziałać. Miałam analogiczną sytuację, najpierw prałam, czyściałm octem itp, a potem w ostatniej chwili ( kanapy) kupiłam ten vitopar i po kilku razach zadziałało.
    • zielonooka_sekutnica Re: moja kicia zlała mi kanapę 07.04.15, 14:17
      U mnie doskonale sprawdza się woda utleniona. Zasikane miejsce najpierw przecieram zwykłą woda zmieszaną z płynem do płukania tkanin, a następnie obficie polewam wodą utlenioną. Próbowałam wiele rzeczy, bo moja młodsza kotka ze stresu troche podsikuje poza kuwetą, ale tylko woda utleniona rozprawiła się z zapachem moczu tak szybko i dobrze.
Pełna wersja