oryginalne crocsy - warto?

13.04.15, 10:41
Czy cena jest adekwatna do jakości? Czy lepiej nie zawracać sobie głowy, bo marketowe zamienniki są równie dobre?
    • inga_iga Re: oryginalne crocsy - warto? 13.04.15, 11:06
      warto, bo guma w oryginalnych jest zupełnie inna niż w tych marketowych.
      • misiowazona Re: oryginalne crocsy - warto? 13.04.15, 11:26
        Eeee tam.
      • piegoosek Re: oryginalne crocsy - warto? 13.04.15, 12:45
        tez mam oryginalne dla dzieci (dostaly) i powiem szczerze, ze sa dokladniej zrobione, i ten "plastik-guma" jest jakby twardszy, bardziej wytrzymaly, mam w rodzinie osoby, ktore nosza juz kilka lat i nic sie z tym nie dzieje.. na pewno maja ladniejsze fasony.. ale czy warto, wszystko zalezy od Ciebie smile na pewno nie warto kupowac fasonu takiego, jakie sa w marketach, jesli juz placic, to za cos faktycznie oryginalnego smile tesc ma takie z wstawka ze skory i bardzo sobie chwali smile
        a jesli chodzi o mnie, to nosze marketowe, ale tylko do ogrodu..
        • dunia34 Re: oryginalne crocsy - warto? 13.04.15, 23:38
          nie warto. mam oryginalne i z lidla za chyba 17 zł. kupione w jednym czasie, prawie rok temu. Na początku crossy były miększe ale zwykłe też po czasie się wyrobiły, zaletą zwykłych jest to że mają mniejszą dziurę na stopę więc lepiej się nóg trzymają. kiedyś były fajne klapki w ikeii, mąż chodzi w nich trzy lata po domu i chwali a też kosztowały ok. 15zł. Jak jest gorąco to we wszystkich jednakowo poci się stopawink
    • budzik11 Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 07:31
      Warto. Po pierwsze dlatego, że materiał jest całkiem inny (mam do ogrodu podróbki). Po drugie dlatego, że w oryginalnych masz ogromny wybór fasonów, nie tylko chodaki z dziurami. Mój m. ma np. buty wyglądające jak mokasyny (póki nie widać gołej pięty), ja mam klapko-sandałki, bardzo minimalistyczne. Po 3. Oryginalne są chyba niezniszczalne. Obydwoje nosimy swoje już chyba ze 3 lata praktycznie przez cały rok - mąż normalnie "na dwór", jak jest zimno - najwyżej zakłada skarpety na gołe stopy, ja noszę moje "po domu". Poza tym służyły jako klapki basenowe, klapki na plażę i zwiedzanie różnych dziwnych miejsc, klapki pod hotelowe prysznice itp. Nadal są jak nowe. W moich ogródkowych chodakach guma się po prostu wydeptała, zgniotła a miejscami wytarła od spodu (chociaż nadal ich używam).
      • dorcia1234 Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 08:49
        mój mąż nosi takie pseudocrocsy zakupuione w Deichmanie conajmniej 10 lat temu. Są w użyciu codziennym- jako obuwie domowe oraz gdy cieplej w ogrodzie. Z utęsknieniem wyczekuję chwili gdy wreszcie się zniszczą.
    • stara-a-naiwna Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 11:06
      mamy oryginały z allegro (za dwie pary około 150zł) -proste modele (ale bardziej ozdobione niż te marketowe)
      wcześniej miałam takie a'la crocsy lidlowe (do ogrodu z doklejaną antypoślizgową podeszwą)

      z obydwóch byłam ; jestem zadowolona
      lidlowe (jako kapcie) miałam 2 lata
      crocsy mam od roku - latem zdarza mis ie chodzić w nich koło domu

      zobaczymy jaka będzie ich żywotność (czy adekwatnie dłuższa do ceny)
      niektóre marketowe 'crocsy" są mniej trwałe - pękają itd
      oryginały powinny być "wieczne" (z założenia)
      zobaczymy
      smile


    • yo_anka Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 11:47
      I tak i nie smile
      jeśli jakiś oryginalny krój,kolor, itp to tak, np:
      www.amazon.co.uk/Crocs-Cleo-Ii-Womens-Slide/dp/B004C53DQC/ref=pd_sim_sbs_sh_13?ie=UTF8&refRID=1PZFFSVE9ZSXX27MZYZ6
      www.amazon.co.uk/Crocs-Sport-Womens-Ballet-Flats/dp/B00B4ET9VC/ref=pd_sim_sbs_sh_19?ie=UTF8&refRID=0FXKADYM8CX3GK3GH6Z9
      www.amazon.co.uk/Crocs-Huarache-Flat-Island-Ultraviolet/dp/B008YDSWF0/ref=sr_1_61?s=shoes&ie=UTF8&qid=1429004521&sr=1-61&keywords=crocs+8

      A jeśli zwykłe to chyba nie
      kupiłam zwykłe podróby za 5euro i służą mi do dziś dzień przez 6 lat, nie do zdarcia
      mężowi nabyłam za 15 w polskim markecie i zdarły się podeszwy w 2 lata
      a dzieciaki latają w zwykłych niemarkowych z Lidla i tez nie do zdarciasmile
      Mam tez oryginalne Crocsy Mary Jane i bardzo je lubię, za ten dodatkowy pasek ale kupiłam je dla liliowego koloru smile

      Kupując niemarkowe warto zaufać swojemu nosowi, te śmierdzące zawierają szkodliwe substancje i sa tania chińska tandetą sad
      • yo_anka Powąchaj, zanim kupisz! 14.04.15, 12:08
        wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Powachaj-zanim-kupisz,wid,13021057,wiadomosc.html
        pl-pl.facebook.com/OnetWiadomosci/posts/10152159977049716
        www.polskatimes.pl/artykul/3454381,jedna-trzecia-butow-zawiera-szkodliwe-substancje-najgorzej-jest-z-tymi-z-chin-naukowcy-alarmuja,id,t.html?cookie=1
      • dunia34 Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 14:48
        też nie jest to reguła, bo lidlowe nie śmierdziały a crocsy które właśnie były rozpakowywane i pani powiedziała że przez chwilę będą śmierdziały bo były szczelnie zapakowane, to wietrzyły się ze dwa tygodnie na dworze zanim można było z nimi wytrzymać w domu.
    • ana119 Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 15:01
      Warto. Swoje mam już lata świetlne i są dobre. Nosimy całą rodziną. Prace są w pralce. Mają różna twardość gumy. Trzeba czytać opisy ze strony. Kupować wtedy kiedy jest promocja bo w stacjonarnym jest drogo. Te które były w sprzedaży w Lidlu to taki podstawowy fason. Dobre zarówno do koszenia trawy jak i do spacerów nad morzem. Jak komuś noga się poci to w każdych będzie musiał nosić skarpety i często prać. Mnie poci się tylko przy upałach
      • budzik11 Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 15:17
        ana119 napisała:

        > Kupować wtedy
        > kiedy jest promocja bo w stacjonarnym jest drogo.

        Potwierdzam. Mój mąż upolował jakieś kupony, nie dość, że same buty były sporo tańsze, to jeszcze dostawa gratis. Dwie pary kosztowały nas tyle, ile normalnie byśmy zapłacili za jedną parę.
        • ana119 Re: oryginalne crocsy - warto? 14.04.15, 19:28
          Trzeba zapisać się newsletter. Zima są zawsze promocje albo promocje weekendowe
          • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 19:51
            Przekonałyście mnie do zakupu, oglądam modele ale widzę, że rozmiarówka jest jakaś dzika, jest 34-35, potem 36-37, wygląda na to że z moim 35,5-36 po prostu nie znajdę tam niczego dla siebie bo wszystko albo za duże albo za małe. Jak dobierałyście rozmiar swoich Crocsów?
            • ka_thy Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 20:36
              To zależy jaki rozmiar. Bo ja mam nogę 36 w porywach 37 i takie 36-37 są w większości dobre. Ale takie klasyczne "chodaki" mierzyłam w sklepie i się utopiłam.

              A w ogóle kocham crocsy, mam sporo par różnych fasonów, chodzę w nich całe lato i to są jedyne buty w jakich mogę chodzić w upały bez zmęczenia nogi i obtarć.
              • ka_thy Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 20:37
                Nie rozmiar tylko fason smile
              • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 20:42
                ka_thy napisała:

                > To zależy jaki rozmiar. Bo ja mam nogę 36 w porywach 37

                U mnie 36 to już porywy, mam ministopy i jakoś muszę z tym żyć.
                Wygląda na to że sobie w Crocsie niczego nie kupię, a szkoda.
                smile
                • raj-ana Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:00
                  wybacz moją ciekawskość, ale musze zapytać wink gdzie kupujesz normalnie na co dzień buty? Nigdy nie widziałam w sklepie butów poniżej 36, chyba że dziecięce wink
                  • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:19
                    raj-ana napisała:

                    > wybacz moją ciekawskość, ale musze zapytać wink gdzie kupujesz normalnie na co dz
                    > ień buty? Nigdy nie widziałam w sklepie butów poniżej 36, chyba że dziecięce wink

                    Ryłko ma damskie od rozmiaru 34 bodajże i ze 3 razy uratował mnie przed przesiedzeniem całej zimy w domu wink, poza tym sportowe kupuję w Decathlonie a kapcie/skarpetki z ABSem, no cóż, w dzieckowych sklepach/działach, w kapciach mam czasem rozmiar 33-34. Generalnie jest problem, owszem. Żebyż chociaż te 37 mieć. Ech.
                    wink
                    • raj-ana Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:40
                      Kurcze to naprawdę musi być niełatwe wink szczsgólnie że mówię to z perspektywy butoholiczki, która ma całe mnóstwo butów w szafach wink
                      • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:48
                        raj-ana napisała:

                        > Kurcze to naprawdę musi być niełatwe wink szczsgólnie że mówię to z perspektywy b
                        > utoholiczki, która ma całe mnóstwo butów w szafach wink

                        Bywa ciężko ale daję radę i na szczęście (w tych smutnych okolicznościach przyrody) nie jestem ubranioholiczką w najmniejszym nawet stopniu, bojówki, t-shirt, sportowe buty, śmieszna czapka na zimę i jestem szczęśliwa wink
                  • piegoosek Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:21
                    moje dzieci (8 lat) maja rozmiar 38 i 39 smile
                    • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:39
                      piegoosek napisała:

                      > moje dzieci (8 lat) maja rozmiar 38 i 39 smile

                      Dzięki, dzięki, dobij mikrostopą forumkę...wink)
                      Trudno, niczego już z tymi śmiesznostkami nie zrobię, muszę jakoś żyć wink
                      • piegoosek Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:48
                        oj przepraszam.. glupio mi..
                        ale pewnie drobna dziewczyna z Ciebie, a my wielkoludy wink
                        • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 22:50
                          piegoosek napisała:

                          > oj przepraszam.. glupio mi..

                          Niech Ci nie będzie głupio bo żartowałam, jak mogłabym się czuć urażona przez to, że ktoś ma zdrowe dzieciaki o normalnych stopach, moje są małe i śmieszne, tak wyszło, niczyja wina i radzę sobie z tym, co mam smile

                          > ale pewnie drobna dziewczyna z Ciebie

                          Nooo...nie rozwijajmy tego tematu może, zjadłam dziś na kolację tyle, że chyba wykreślę ze swojego słownika słowo "talia". wink
                          • piegoosek Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 23:47
                            smile
                      • autumna Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 22:24
                        > moje dzieci (8 lat) maja rozmiar 38 i 39
                        > Dzięki, dzięki, dobij mikrostopą forumkę...

                        Ja przymierzałam kiedyś (jako osoba dorosła, świeżo upieczona magisterka) strój krakowski jedenastoletniej córki gospodarzy mojej kwatery wakacyjnej. Strój był dobry, a buty za duże. Koleżanka z pracy proponowała mi kozaczki po swojej córce, w podobnym wieku (mało noszone, bo wyrosła) - też za duże.
                        Ale jak widzę, nie jestem rekordzistką w miniaturyzacji smile
                        • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 22:51
                          autumna napisała:

                          > Ale jak widzę, nie jestem rekordzistką w miniaturyzacji smile

                          Pogroziłabym Ci palcem ale tak się składa że dłonie też mam bardzo małe, mogłabyś przeoczyć wink)
            • stara-a-naiwna Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:19
              poszłam do sklepu i przymierzyłam
              i zamówiłam w necie

              ps. też byłam pomiędzy rozmiarówką
              wzięłam te bardziej dopasowane do stopy
              • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:39
                stara-a-naiwna napisała:

                > poszłam do sklepu i przymierzyłam
                > i zamówiłam w necie
                >
                > ps. też byłam pomiędzy rozmiarówką
                > wzięłam te bardziej dopasowane do stopy

                Dziękuję, tak zrobię, nie chcę się od razu poddawać bo mi się bardzo kilka modeli podoba.
                smile
                • ka_thy Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 21:55
                  Przyjrzałam się rozmarówce crocs na amazon (niestety ich strona mi się strasznie długo otwiera) i widzę, że jest rozmiar damski W5 (to jest rozmiar mniej od mojego W6 36-37). Jeszcze można próbować modele dziecięce, ja mam jedne baleriny w rozmiarze J4. Tyle że dziecięce są dość wąskie ale pewnie to dla Ciebie nie przeszkoda.
                  • squirk Re: podpinam się - co z rozmiarówką? 14.04.15, 22:53
                    ka_thy napisała:

                    Dziękuję, będę mierzyć i polować, po Waszych recenzjach uparłam się żeby przynajmniej jeden model kupić.
                    smile
    • stasiowa-marynia Re: oryginalne crocsy - warto? 15.04.15, 07:54
      Warto,bardzo warto. I to nawet nie o wytrzymałość chodzi ale o materiał, z którego są wykonane. W podróbkach stopy mi się odparzają i pływają a w oryginalnych mogę chodzić cały dzień przy 30 stopniowym upale i nic. Odkąd je mam nie wiem co to zmasakrowane stopy ( mam je bardzo wrażliwe i nawet skórzane buty nie pomagają ).
Pełna wersja