Dodaj do ulubionych

do użytkowniczek płyt indukcyjnych

03.05.15, 19:22
tak się zaczęłam zastanawiać... czy zrezygnować z kuchenki gazowej i przestawić się na prąd? a jak na prąd to ceramiczna czy indukcja? i tak chodzą mi po głowie pytania....

1. czy każda płyta indukcyjna ma włączanie/ustawianie tylko na dotyk? (tzn nie ma klasycznych pokręteł) i jak ten mechanizm ma się do awaryjności. zepsuje się takie i trzeba całą płytę wymieniać?
2. o garnkach z ikei 365+ i piszą, że są do wszystkich typów kuchenek ale nie piszą szczegółowo. czy wierzyć że te będą działać ?
3. no właśnie .... jakie garnki będą działać bo czytam o wyczuwaniu garnków i ich rozmiarach i głupieję
4. może użytkowniczki napiszą coś z własnych obserwacji na zachętę lub zniechęcenie smile
Obserwuj wątek
    • mocno.zdziwiona Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 03.05.15, 19:45
      Zdecydowanie indukcja. Mam obie, indukcyjną miałam wcześniej, potem z nowym mieszkaniem doszła ceramiczna. Indukcyjna jest super, choć fakt, że zanim się przestawiłam na nią z gazu, to przez 2 tygodnie przypalałam wszystkie obiady. Rozgrzewa się bardzo szybko, szybko stygnie i bardzo łatwo się myje. Zaś ta cholera ceramiczna rozgrzewa mi się chyba z 10 razy wolniej niż indukcyjna, bardzo długo też pozostaje gorąca (oparzyłam się kilkakrotnie, choć na szczęście niegroźnie). I kiepsko się myje, zostają jakby przypalenia, choć tutaj nie jestem pewna czy to nie wina tego, że była wcześniej używana przez kogoś i być może źle czyszczona (nie czyszczona).
      1. Z indukcją, prócz plusów wielkich, mam przejścia. Pierwsza płyta mi pękła na pół, ponoć wina złego montażu. Druga zaś, po jakimś roku czy dwóch, ma ciągłą awarię włączania trzeciego (największego "palnika"). Prawie nigdy nie działa, a jak nawet załapie to po 5 minutach się wyłącza. Nas jest dwoje, więc dwa mniejsze palniki dają radę, ale przy większej rodzinie czekałaby mnie naprawa lub wymianą.
      2. Raczej będą, większość marketowych garnków ma teraz uniwersalne zastosowanie. Tym niemniej, nie próbowałam.
      3. Każde przeznaczone do danego typu płyty. Oznaczenia się na wszystkich, tylko trzeba je znać.
      4. Ogólnie polecam indukcję, wymienię kiedyś ceramiczną na indukcyjną. Do gazu nie wrócę ze względu na łatwość czyszczenia i ogólne bezpieczeństwo.
      • gazetowy.mail Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 03.05.15, 20:03
        dzięki za wpis.
        co do ceramicznej mam takie same obserwacje jak Ty (użytkuje ją w weekendy) - nie mogę doczyścić ale jest "zapuszczona" przez poprzedniego użytkowniczkę, kilka razy się poparzyłam bo nie wiedziałam, że była przed chwilą używana a czerwone spiralki zdążyły zniknąć

        czyli w indukcji słabym punktem są właczenia? elektronika nie załapuje a naprawiać tzn wymieniać całą płyte?
    • metamorphosis4 Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 03.05.15, 22:09
      Od ok. 8 lat mam płytę indukcyjną. jedną z najtańszych - Teka GKST. Działa kompletnie bez awarii. Moi rodzice kupili sobie mniej więcej w tym samym czasie równie TEKę, tylko trochę inny model i faktycznie wysiadły im po jakimś czasie włączniki. Bedąmusieli chyba kupić całkiem nowa, bo naparwa się nie opłaci.
      Wydaje mi się, że zakup płyty z nieco wyższej półki typu Bosch, czy Ziemens powinno wystarczyć. Tam na pewno elektronika będzie lepsza i mniej awaryjna.
      Indukcja jest super smile
    • mala30latka Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 03.05.15, 22:13
      Używam indukcji od 5 lat, wcześniej gaz. Indukcja jak dla mnie jest super, nie widzę wad. Czyszczenie to pikuś, po gotowaniu szybko stygnie, psikam na nią zwykłym sprayem do mycia szyb i przecieram ręcznikami papierowymi. Na większe zabrudzenia pomaga lekkie odmoczenie gąbką i reszta jak wyżej. Nic nie pęka, jedynie po tylu latach używania są widoczne malutkie ryski, ale naprawdę zauważalne dopiero z bliska, po dokładnym przyjrzeniu się. Z załączaniem i wyłączaniem nie było nigdy problemów, nic się nie zepsuło ani nie zablokowało. Też musiałam się przyzwyczaić do szybkiego jej działania, przyzwyczajona do gazu stawiałam garnek z wodą, wychodziłam z kuchni coś tam w tym czasie zrobić obok, a jak wracałam, to wszystko już kipiało. Obecnie nastawiam na max, czekam na zagotowanie (co trwa krótko), redukuję i dopiero wychodzę z kuchni, zaglądając co jakiś czas jak postępy smile
      Z ikei mam te garnki: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90207402/ działają bez problemu. Poza tym używam kompletu garnków z grubym dnem kupionych przed laty w Makro. Ale nawet zwykłe emaliowane garnki też działają na indukcji - można to łatwo sprawdzić, przystawiając do dna garnka magnes. Jeśli się będzie trzymał, to i na indukcji na 100% zadziała. Na rozmiary nigdy nie zwracałam szczególnej uwagi, mam różne, każdy z nich pasuje do 4 rozmiarów pól na indukcji i wszystko gra.
        • justa_lublin81 Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 04.05.15, 09:28
          Ja również polecam indukcję. O różnicy w rachunkach ciężko mi mówić, bo indukcji używam od momentu przeprowadzki więc wcześniejszego porównania nie mam. W obecnym mieszkaniu prawie wszędzie mam Ledy albo żarówki o najwyższym stopniu energooszczędniości, a indukcja działa podpięta pod prąd tzw "Siłę". Gotuję dla rodziny 2+1 i rachunki mam takie same jak w poprzednim mieszkaniu.
          Garnki mam z Ikei i kupione przez Teściów z zakupów z prezentacją coś ala Thomas. Uwagę trzeba zwrócić na spiralkę - oznaczenie indukcji. Patelnia z Biedronki też działa wink
          Czyszczenie płyty to łatwa spraw, choc ja od czasu do czasu używam mleczka do płyt, żeby zakonserwować powierzchnię. Płyta po dwóch lata użytkowania poza drobnymi ryskami wygląda bardzo dobrze.
          Ja wybierając płytę sugerowałam się opiniami na portalach typu Ceneo.pl i kupiłam płytę bez zbędnych gadżetów Boscha. Elektryk, który montował płytę powiedział, że wybrałam najlepszy zakup, bo w jego kilkuletniej karierze montażu i demontażu płyt indukcyjnych jeszcze tego modelu nie miał do demontażu z powodu usterki.
        • mala30latka Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 04.05.15, 21:44
          Trudno mi powiedzieć, bo w obecnym mieszkaniu od początku mam indukcję - w naszym budynku nie ma wcale instalacji gazowej, wszystko mamy na prąd. Mimo tego rachunki wcale nie porażają wysokością, też mam żarówki led wszędzie, do tego dwie taryfy prądu i myślę, że jest to opłacalne.
          Dla mnie indukcja ma jeszcze jedną zaletę: brak wszechobecnego lepiącego kurzu, który powstawał z oparów gazu. U moich rodziców przy kuchni gazowej wkłady okapu czyszczone są regularnie raz na miesiąc - u mnie przy indukcji czyszczone były raz na 5 lat. Tak samo na górze szafek kuchennych prawie nic nie osadza się poza zwykłym kurzem, łatwym do starcia.
        • ja.dorcia Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 07.05.15, 10:20
          Mając w domu wszystko na prąd (indukcja, piekarnik, czajnik elektryczny, piec i pompa cw), do tego nie oszczędzając zbytnio, rachunek za okres wrzesien/marzec mam na 1000zł. Z tym, że często zdarza się grający cały dzień tv, dwa laptopy, stacjonarka i ogrzewanie podłogowe. Aha, żarówki ledowe i sprzęty, poza lodóką i piecem, raczej z klasy A+ lub powyżej. Porównując to do czasów sprzed indukcji, fakt, że inne mieszkanie, mniej punktów świetlnych, dużo starsza pralka (ok. 1990r) i lodówka (ok. 2000r), ale zwyczaje te same, żarówki te zwykłe energoszczędne (znaczy długo rozpalające się), kuchenka i piekarnik na gaz, to różnica w wysokości faktury do zapłaty to jakieś max 50 więcej.
    • autumna Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 05.05.15, 10:21
      A ja właśnie wymieniam i zostaję przy gazie (płyta gazowa, piekarnik elektryczny).
      Na ceramicznej gotowałam 2 miesiące w wynajmowanym mieszkaniu, uwagi te te same jak opisała mocno.zdziwiona. I jak coś wykipi, to nie masz jak wytrzeć od razu, bo gorące.
      Indukcyjnej nie chcemy, mąż nieufnie podchodzi do wszelakich źródeł pola elektromagnetycznego, mimo że producenci pieją oczywiście, że to bezpieczne.
      • a.lato Re: do użytkowniczek płyt indukcyjnych 06.05.15, 09:24
        Tylko nie ceramiczna! Bierz indukcję!
        Indukcja zużywa mniej energii, szybko się nagrzewa i tylko wtedy gdy na jej polu stoi garnek.
        Czyszczenie płyty indukcyjnej to po prostu bajka. Gdy coś się rozleje w trakcie gotowanie można bez problemu od razu wytrzeć bez obawy o poparzenie się. A na koniec użytkowania zawsze psikam płynem do płyt indukcyjnych i wycieram do sucha papierowym ręcznikiem. Żadnego szorowania!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka