Czy są tu żony łysych mężów?

09.06.15, 11:47
Zupełnie od czapy, ale w sumie nie mam kogo spytać wink
Otóż mój mąż zdecydował, że będzie łysy. Czoło mu się mocno przesunęło do tyłu wink i stwierdził, że lepiej się ogolić na zero. Na razie robi to maszynką do strzyżenia, taką elektryczną, a w zasadzie JA to robię i tu problem - nie chce mi się, wolałabym, żeby golił sobie głowę sam, a najlepiej maszynką do golenia, taką, jak do twarzy, na mokro. Tylko pytanie - czy faktycznie można to zrobić samodzielnie i dokładnie czy jednak wymaga pomocy (zwłaszcza z tyłu), oraz czy jeśli jego skóra źle reaguje na golenie twarzy, to ze skórą głowy będzie lepiej? Kiepsko by wyglądała czerwona i w krostach od podrażnienia. No i ostatnie pytanie - jak często się taką głowę goli? Codziennie?
    • squirk Re: Czy są tu żony łysych mężów? 09.06.15, 13:20
      budzik11 napisała:

      Jestem z obozu wprostprzeciwnego wink bo małżonek ma bardzo gęste, bujne włosy, ale kolega goli się na łyso i z tego, co wiem, wystarcza mu zwyczajna maszynka elektryczna, goli się samodzielnie i efekt jest bardzo w porządku. Zaraz go wypytam o szczegóły.
      smile
      • squirk Re: Czy są tu żony łysych mężów? 09.06.15, 13:32
        squirk napisała:

        Zaraz go wyp
        > ytam o szczegóły.
        > smile

        ...a póki co znalazłam takie coś lokikoki.pl/Jak-golic-glowe--chelp-pol-60.html
      • squirk Re: Czy są tu żony łysych mężów? 10.06.15, 16:08
        squirk napisała:
        kolega goli się na łyso i z tego, co wiem, wystarcza mu zwyczajna maszynka
        > elektryczna, goli się samodzielnie i efekt jest bardzo w porządku. Zaraz go wyp
        > ytam o szczegóły.

        ...i guzik się dowiedziałam w sumie - no goli się, żaden problem, dobra maszynka, trochę wprawy, jak trzeba to zerknie w lustro z tyłu ale zasadniczo jak przejedzie ręką po głowie to wyczuwa czy gdzieś nie trzeba poprawić. Z raz w tygodniu poprawia ale jak mu odrosną na kilka mm to też nie problem bo dobrze z tym wygląda.
    • ohydka Re: Czy są tu żony łysych mężów? 09.06.15, 13:59
      Ja golę swojego od jakichś 12 lat i nie widzę żadnego problemu. Golimy raz w tygodniu, pod prysznicem, zwykle w niedzielę z tym, że nie zupełnie na zero a maszynką do włosów samą metalową końcówką (to chyba jest 3mm). Według nas ta długość jest optymalna i źle mi się nie kojarzy. Samo golenie zajmuje mi około 3 minut. Czasem jak nie mogę od razu przyjść to mąż sam goli sobie przód i boki, ale tyłu chyba nie dałby rady, tzn. mogło by być niedokładnie.
    • roseanne Re: Czy są tu żony łysych mężów? 09.06.15, 16:22
      nie zona, lecz przyjacioka pary z lysym panem, ale za to z broda smile
      czesto zona goli, maszynka, elektryczna, ale samemu sie zdarza, gdy ona na wyjazdach
      nie ma podraznien na czerepie
      kilka razy w tygodniu, ale nie codziennie - duzo zalezy od wlosiat - kolor, szybkosc rosniecia
      • annakate Re: Czy są tu żony łysych mężów? 09.06.15, 21:49
        Lepsze niż golenie jest strzyżenie trymerem ustawionym na minimalną długość -unika sie tych wszystkich podrażnień, wystarcza mniej więcej raz w tygodniu. Zainteresowany obsługuje się sam, od lat, nawet specjalnie nie uzywa lustra - wprawiony.
        • budzik11 Re: Czy są tu żony łysych mężów? 10.06.15, 10:05
          Mamy maszynkę do strzyżenia, ale po tym trzeba odkurzać łazienkę. A tak, pod prysznicem, maszynką do golenia, byłoby czysto smile
          • annakate Re: Czy są tu żony łysych mężów? 10.06.15, 21:23
            Bez przesady z tym odkurzaniem łazienki - trzeba stanąć pod prysznicem zanim sie puści wodę, "ostrzyc" się na sucho, odłozyc maszynkę i wziać prysznic, spłukując włoski których nie ma az tak dużo i nie są takie długie, żeby miało to w jakikolwiek sposób zaszkodzić kanalizacji.
    • zgred.polarny Re: Czy są tu żony łysych mężów? 10.06.15, 14:57
      Ja jestem łysym mężem mojej żonyuncertain
      Do strzyżenia maszynką (na 3 mm, bo mniejszych/niższych nie ma) wykorzystuję najemnego rzemieślnika/fryzjerasmile
      Tenże kiedyś powiedział mi, że bardzo często przychodzą do niego (do poprawki) "oszczędni" panowie, którzy uwierzyli we własne umiejętności i sami się usiłowali ostrzyc.
      • budzik11 Re: Czy są tu żony łysych mężów? 10.06.15, 16:02
        Ale do ostrzyżenia nie potrzeba chyba specjalnych umiejętności czy talentu, najbardziej brakuje chyba... oczu wink
      • madzioreck Re: Czy są tu żony łysych mężów? 12.06.15, 00:01
        > Tenże kiedyś powiedział mi, że bardzo często przychodzą do niego (do poprawki)
        > "oszczędni" panowie, którzy uwierzyli we własne umiejętności i sami się usiłowa
        > li ostrzyc.

        Wszyscy znani mi łysi panowie golą się, czy tam strzygą, samodzielnie, fuszerek nie widać wink
      • tuvalu1 Re: Czy są tu żony łysych mężów? 13.06.15, 01:24
        Ja jestem łysy i do strzyżenia tego czego nie ma wykorzystuję bardzo sympatyczną panią fryzjerkę. Nie czekam bo całość trwa 3 minuty więc się wciskam między balejaże, za grosze, a co się naśmiejemy z całym zakładem przy wyborze fryzury...
    • alhana82 Re: Czy są tu żony łysych mężów? 12.06.15, 11:48
      niski jest łysy,
      goli się maszynką do golenia, pod prysznicem ma lusterko, a kontroluje się ręką czy czegoś nie przegapił.
      Maszynką elektryczną dał radę raz czy dwa ale go ciągnęło i czasu więcej zajmowało elektryczną.
      Faktem jest ze pare razy sie zaciął, ale goli głowe 2x w tygodniu od 8 lat. Wprawę już ma od dawna.
      Polecam, tylko trzeba wziąć poprawkę że na początku trzeba dużo głowę kremować
      • budzik11 Re: Czy są tu żony łysych mężów? 13.06.15, 08:50
        A no właśnie - jak to z łysą głowa jest - mydło, szampon czy pianka do golenia?
        • alhana82 Re: Czy są tu żony łysych mężów? 16.06.15, 09:43
          niski mydło antybakteryjne używa po a przed żel sensitive, bo miał tendencję do trądziku u syfów, ale już dawno nie zauważyliśmy żadnych. Tylko na początku sugeruję nie używać białych ręczników, bo parę razy się człowiek zatnie zanim opanuję sztukę golenia głowy do perfekcji
Pełna wersja