jagodamalina
10.07.15, 17:05
Dzięki Waszym radom byłam dobrze przygotowana na wycieczkę do Turcji.
Ale nie przewidziałam jednego - że w ciągu pierwszej doby pobytu będę miała puste konto w telefonie i brak możliwości kontaktu z rodziną. Do tej pory korzystałam (bo mam zamiar to szybko zmienić) z telefonu na kartę w heyah. Przed wylotem miałam na koncie 230 zł. Na drugi dzień po przylocie chciałam wysłać rodzinie mmsa z lotu balonem w Kapadocji i okazało się, że nie mam środków. Korzystając z hotelowego wi fi wysłałam reklamację i dostałam arogancką odpowiedź, że przez całą pierwszą dobę korzystałam z internetu i wydałam na to wszystkie środki!!! Powtórne pismo dało ten sam efekt.
Jedyną moją "winą" było to, że nie zablokowałam przesyłu danych w smartfonie. Wychodzi więc na to, że zapłaciłam za noszenie telefonu w torebce, bo nie łączyłam się w ogóle z internetem. Przy okazji okazało się, że ten sam problem miał kilka lat temu inny turysta - heyah "zjadło" mu za granicą 700 zł za internet, którego jego stara komórka w ogóle nie odbierała! Nie wygrał z molochem, ja też dostałam odpowiedź, że teraz to już sobie mogę iść z tym do sądu.
Oczywiście, że tego nie zrobię, ale cicho też nie zamierzam siedzieć, bo jestem wkurzona.