Co z tym kleszczem

23.07.15, 09:21
Syn w niedzielę złapał kleszcza. Starą szkołą wzięliśmy więc pincetę, oblaliśmy spirytusem, wysuszyliśmy i jednym pewnym ruchem chcieliśmy wyciągnąć łobuza. Niestety noga (chyba noga) kleszcza pozostała w nodze syna i nijak nie dało się jej złapać. Pojechali więc do szpitala a tam:
lekarka powiedziała że pinceta to dobry sposób i jak coś zostanie to trzeba wyciągać do końca pod lupą i przy dobrym świetle i ona mogłaby to zrobić ale nie może bo szpital nie jest od takich rzeczy i wysłała do instytucji zwanej ambulatoryjna pomoc świąteczno-nocna
W tejże przychodni pielęgniarka wydłubała resztki igłą i powiedziała że taka właśnie jalowa igła to najlepszy sposób. Przyszedł też lekarz. I wg niego do kleszcza nie wolno nic używać, wystarczy tylko opuszkiem palca obkręcać go wokół własnej osi aż sam się odczepi.
I co w końcu z tym kleszczem robić? Jak wy się ich pozbywacie? Wiem że profilaktyka przede wszystkim ale jak już się zdarzy to co?
    • horpyna4 Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 09:41
      Każdy sposób dobry, byle był skuteczny. Jak kleszcz dopiero co się przyczepia, do wystarczy wsunąć pod niego paznokieć od strony odwłoka i podrapać po brzuszku. Wtedy sam się odczepia. Oczywiście im wcześniej to się zrobi, tym łatwiej kleszcz się odczepi w całości, a i ryzyko zakażenia mniejsze.

      Ale jeżeli wczepi się na dobre, to bez narzędzi nie da rady. Wiem to aż za dobrze, bo kleszcze i komary uwielbiają mnie. Dlatego zawsze staram się dokładnie spsiukać odpowiednim preparatem przed wejściem do lasu, czy na łąkę z wysoką trawą. Na szczęście bez problemu można takowe kupić, kiedyś było o wiele trudniej.
      • b-b1 Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 09:55
        Wykręcamy urządzeniem do wyciągania kleszczy dla psów:
        www.groomershop.pl/pl_PL/p/Plastikowe-urzadzenie-do-usuwania-kleszczy/4360?gclid=CjwKEAjwocKtBRCf9d_Q5ovcyHASJAAHhJYObclC_0xsiwAUXRipxiFW5PXpaHTm1vSz4rgzbjZadRoCPs3w_wcB

        Nacisk nie jest duży, bo to plastik-więc kleszcz wychodzi w całości i nie trzeba wykręcać ręki jak przy pęsecie, bo środek tego urządzenia sam się kręci.

    • pies-li-kot Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 11:05
      Kleszcza się nie wyciąga, a wykręca i jak mi powiedział weterynarz - w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.
      Chyba lepiej nie polewać go przed usunięciem żadnym alkoholem, a tym bardziej smarować tłuszczem.
      • anula36 Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 11:31
        Kleszcze nie oblewac,ani nie smarowac, ale Monika pincete zdezynfekowalawink
        Mnie to urzadzenie do wykrecanaia kleszczy przekonalo na filmiku wylaza jak z masla, ciekawe czy tak jest w realu?
        • pies-li-kot Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 12:17
          Co te nalewki (wirtualne) robią z człowiekiem od rana, gdy pojawia się slowo: spirytus 😉
          Freud. Zygmunt Freud 😊
        • jerrykot1 Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 18:18
          Sprawdziłam na swoim psie. Działa bezbłędnie. Ciekawe - kot nie łapie tego paskudztwa, a psa muszę oglądać codziennie.....
        • b-b1 Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 23:47
          anula36 napisała:

          > Kleszcze nie oblewac,ani nie smarowac, ale Monika pincete zdezynfekowalawink
          > Mnie to urzadzenie do wykrecanaia kleszczy przekonalo na filmiku wylaza jak
          > z masla, ciekawe czy tak jest w realu?

          Jeśli piszesz o tym, który zalinkowałam-to jest naprawdę genialny. I nie chodzi o tę firmę, bo jest ich od groma w różnych sklepach zoologicznych firmy nn. Mam spore stado kocio-psie i przetestowałam już wszelkie wykręcacze-łącznie z aptecznymi i najgorsza opcja to "długopis z pętelką"-nie polecam jakby komuś przyszło do głowy korzystać z "ludzkiego sprzętu"-nie da rady tym się posłużyć bez urwania kleszczowi głowy.
          Są również podobne kleszczyki do tych zalinkowanych z metalowymi końcówkami chwytającymi-one tez są do bani-za duży nacisk ,za bardzo miażdżą kleszcza-można go uszkodzić.
          My mamy jedne swoje, jedne kocio-psie-ostatnio usuwałam mężowi kleszcza-bezproblemowo wyszedł.
    • squirk Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 12:23
      monika887 napisała:

      Jak wy się ich pozbywacie?

      W moim przypadku opchał się i sam sobie poszedł. Koleżanka swojego wykręcała.

      Wiem że profilak
      > tyka przede wszystkim ale jak już się zdarzy to co?

      Pozbyliście się dziada, teraz wystarczy mocno trzymać kciuki za to, żeby nie pojawiły się objawy boreliozy.
      • tapoczta1 Re: Co z tym kleszczem 23.07.15, 22:12
        Kleszcza wyciągam lekko wykręcając. Jeśli coś zostanie, dezynfekuję i zostawiam, samo wyjdzie.
        Kleszcze przenoszą różne paskudztwa ale w treści żołądka a nie na nogach czy szczękach. Pozostawione części mogą jedynie spowodować miejscowe podrażnienie.
        • dolmadakia Re: Co z tym kleszczem 24.07.15, 11:15
          Nasza kotka mimo preparatów łapie kleszcze. Właśnie mamy dwa takie "chwytaki"-jeden dla niej, drugi dla ludzi.Sprawdzają się od lat bardzo dobrze.Wpisz swoją odpowiedź
    • alhana82 Re: Co z tym kleszczem 27.07.15, 11:30
      ja kupiłam szczypce do wyciągania z kotów, na szczęście na ludziach też się sprawdza. Jak dotąt wyciągałam w całości. tylko obserwacja zostawała.
      weterynarz miał preparat którym jak posmarował odwłok kleszcza to sam się puszczał, ale też nie każdy.
      Poem smaruję jodyną celem zasuszenia i obkurczenia rany
Pełna wersja