Myjecie psie miski w zmywarce?

28.07.15, 21:32
Mam na mysli te miski, z których pies domowy je/pije wode. Myjecie w zmywarce takie miski razem z naczyniami pozostałych domowników? (ludzi)
    • baba_za_kolkiem Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 28.07.15, 21:41
      Przepraszam, znalazłam już archiwalny wątek, proszę admina o skasowanie tego.
    • stara-a-naiwna Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 28.07.15, 21:54
      myję. KOcie też smile

      ale ja zwierzęta w nos całuję minie nic nie obrzydza
      • kredka.zielona Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 00:05
        psie miski myję ręcznie - bo szybciej

        czasem podam coś psu na 'ludzkim' talerzyku i ten trafia do zmywarki z resztą naczyń - nie mam z tym problemu i tak płuczę przed wstawieniem do zmywarki
        • b-b1 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 08:30
          Myję-psie i kocie.
    • anu_anu Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 10:21
      No pewnie. W brudnych mają jeść?
      • linn_linn Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 14:29
        Mozna umyc recznie. Informujecie gosci, ze te miski myte sa razem z innymi naczymi w zmywarce?
        • claratrueba Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 15:06
          No pewnie. Informuję również, że w zmywarce mył się garnek w którym zupa nieco się zaśmiardła, dzbanek po kompocie, w którym muchy się utopiły, filiżanka, z której piła moja teściowa ich dawna nauczycielka niezbyt uwielbiana oraz deska do krojenia, która wg badań jest największym siedliskiem bakterii w przeciwieństwie do deski klozetowej.
          To pozwala zaoszczędzić dużo kasy bo taki gość oprócz wody butelkowanej z gwinta nic do ust nie weźmie.
          • ajaksiowa Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 17:39
            big_grin big_grin
          • linn_linn Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 20:38
            Nie w kazdej kuchni maja miejsce takie horrory...
          • anu_anu Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 21:29
            O to to!!!
          • ana119 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 29.07.15, 22:45
            Prostuję: wg testu ktory wykonal Sanepid wiecej baterii niz na desce w wc znajduje się na panelu spluczki☺
            • linn_linn Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 06:44
              Jesli o to chodzi, to jeszcze wiecej jest ich na klawiaturze. Nie zmienia to faktu, ze rozne rzeczy myjemy w rozny sposob. Inaczej kuchenna deske / a wlasciwie deski /, inaczej talerze... itd.
              • claratrueba Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 09:54
                linn-linn
                czego byśmy nie zmywali zasada jest taka sama w zmywarce jak i w zlewie- najpierw brudy ze środkiem myjącym trafiają do kanalizacji, potem trafia tam woda z płukania z resztkami brudu ze środkiem.
                Różnica jest taka, że w wodzie o temp. 70 st. (u mnie taka jest ustawiona w zmywarce zawsze) i z tak agresywna chemią jak środki do zmywarki nie zmyjesz naczyń ręcznie. Podobnie jak nie zmywasz w zlewie wodą z czystą chemicznie NaCl by nic z osadu spożywczego na naczyniu nie zostało. Co powoduje, że wszystkie naczynia ze zmywarki, choćby nie wiem jakie wstrętne brudy na nich były przed myciem są praktycznie sterylne czym by nie były czy to szklanką czy psią miską.
                Rozumiem, że ktoś może brzydzić się zwierząt, natomiast warto uświadomić sobie, że jest to taka sama aberracja psychiczna jak obrzydzenie do np. jedzenia krewetek bo "robakowato" wyglądają. Korzystanie z naczynia dobrze umytego w wysokiej temperaturze + silnym środku razem z naczyniem używanym przez psa jest całkowicie bezpieczne. Szczególnie, że psy się odrobacza, na próchnicę nie cierpią i raczej nie jadają padliny (a jeśli już, to nie z miski).
                Potencjalnie niebezpieczny dla człowieka jest kontakt z człowiekiem lub używanym przez niego naczyniem niedomytym.
                • alhana82 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 11:57
                  też pilnuję żeby miski były codziennie w zmywarce umyte, tak dokładnie jak zmywarka w 70 ja ich nie umyję. Zresztą nie będę go potem wyparzała, a osobnego dla kotów nie mam wink
                  Koty i psy są schludnymi stworzeniami. Bardziej by mnie brzydziło mycie u kogoś to od miesiąca używa tej samej gąbki i ścierki do mycia.
                • ana119 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 12:55
                  Z tym odrobaczaniem to nie jestem przekonana. Nikt tego nie robi co miesiąc co tydz . Mój kot nie wychodzi a złapał pasożyty w czasie weekendu na wsi. Zapolowal na nie wiadomo co i miał robaki. Jak wyłapać moment kiedy jest czysty u psa który wychodzi na dwór? Ci tydz go odrobaczac?
                  • ana119 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 12:58
                    70 st wybije potencjalne pasazyty?
                  • linn_linn Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 14:16
                    "...Często słyszę od właścicieli czworonogów: "Ja odrobaczam psa dwa razy w roku". I oni czują się bezpieczni. Odrobaczanie nie daje gwarancji na miesiąc, dwa, trzy. Te leki działają tylko i wyłącznie wtedy, kiedy są w przewodzie pokarmowym zwierzęcia. W momencie, kiedy pies ten lek wydali, jest znowu bezbronny, czyli on może już dzień po odrobaczeniu znowu się zarazić. Oczywiście lepiej odrobaczać psy niż nic nie robić, ale odrobaczenie nie daje żadnej gwarancji, że ten pies się znowu nie zarazi i nie będzie miał pasożytów..."
                    kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/pasozyty-zyja-w-nas-czyli-dlaczego-warto-sie-odrobaczac/fh6e6
                    • ajaksiowa Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 17:05
                      Ja już straciłam cierpliwość do linn linn,o co ci chodzi? Twoje zainteresowanie higieną posiadaczy zwierząt to już obsesja a ja ze swej strony mogę tylko dodać że: jadam ze swoimi zwierzętami z jednej miski,zwierzaki są zarobaczone i ja również,śpimy w barłogu na podłodze i zapomniałam dodać że oczywiście jemy padlinę wygrzebaną ze śmietników i oczywiscie jestem tego samego zdania co ty/może nie?/ze zwierzęta w domach to siedlisko wszelkich chorób i nieszczęść. tongue_out
                      • linn_linn Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 17:43
                        Zablokuj moje posty.
                        • princesswhitewolf Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 06.08.15, 21:05
                          zmywarka to bardzo bardzo silny detergent jaki uszkadza skore jesli bedziesz w nim myc recznie + wysoka temperatura jakiej lapa nie dotknie

                          zas zlew to srodek skoro przyjazny i znosna temperatura i potem sobie zyja w zlewie owe bakterie ze splukiwania a to obok zlewu a to na uchwycie do zlewu itd.

                          odpowiedz sobie sama gdzie zabijesz bakterie szybciej i sprawniej. ZMYWARKA
                    • pies-li-kot Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 17:32
                      wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,18132695,Walka_z_robakami__Pasozytow_nie_wykrywa_sie_na_oko.html
                      Nie odczuwam potrzeby mycia w zmywarce psiej michy po suchej karmie, ale to co wyrabiam z moim pieszczochem. niech pozostanie w rodziniewink
                      • ajaksiowa Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 18:01
                        Zablokuj moje posty.
                        Nie zamierzam i kończę swój udział w w/w dyskusji.Każda okazja jest dobra żeby przyłożyć zwierzolubom. Pozdrawiam smile
                        • b-b1 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 19:18
                          Pierwszy z brzegu artykuł:
                          www.pfm.pl/baza_chorob/choroby-odzwierzece/toksokaroza---zakazenie-nicieniami-od-psow-i-kotow-/1053
                          Człowiek zaraża się „drogą brudnych rąk” i niedomytych pokarmów.
                          Jaja nicienia są odporne na niekorzystne czynniki klimatyczne. Giną dopiero powyżej temperatury 26°C.

                          Czyli w zmywarce w 70stopniach ugotują się na miękko.
        • madzioreck Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 23:38
          linn_linn napisała:

          > Mozna umyc recznie. Informujecie gosci, ze te miski myte sa razem z innymi nacz
          > ymi w zmywarce?

          Z czego jeszcze, Twoim zdaniem, należy się spowiadać gościom? suspicious
    • madzioreck Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 30.07.15, 23:37
      Nie mam zmywarki, a więc jeszcze gorzej wink bo zwierzęce miski myję o zgrozo w zlewie, gąbką do naczyń bynajmniej nie osobną, w temperaturze do wytrzymania dla rąk, a najgorsze to już to, że nie mam psa ani kota, tylko szczury tongue_out
      • rapunzel72 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 31.07.15, 22:37
        Przyznam, że nie umyłabym takich misek w zmywarce za nic w świecie. Nie chodzi bynajmniej o bakterie, po prostu dla mnie nie do przyjęcia, tak samo jak mycie szczotki do wc w zmywarce, co widziałam na fotce w necie. Zgodnie z poglądami tu wygłoszonymi w sumie można umyć taką szczotkę, w końcu się w wysokiej temperaturze zdezynfekuje.wink
        Może jestem dziwna, ale psie miski myję jak mam gąbkę tygodniową do wyrzucenia. Tak, tak, gąbkę używam przez około tydzień, choć generalnie myję w zmywarce.
        • dolmadakia Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 01.08.15, 08:06
          Ja też myje kocie miseczki w umywalce,w małym WC.Mam tam małą gąbeczkę tylko do tego przeznaczoną.W zlewie tez nie myję,bo własnie jakos mi to nie" leży". Być może jest to tylko sprawa "głowy",ale jakoś tak mam przed tym opory.
          Byłam raz z wizyta u pewnej bardzo dalekiej znajomej-jadłyśmy ciastka,o które żebrał jej mały pies. W pewnym momencie ona postawiła przed pieskiem swój talerzyk z okruchami.On oczywiście,przeszczęśliwy wylizał go do czysta.Przyznam,że mnie zamurowało. Niezbyt mi się spodobał fakt,że jem z tych samych talerzyków,co piesek.Pozostało mi wierzyć,że ona ma zmywarkę i używa wysokich temperatur do mycia> Ale i tak jakoś poczułam się niewyraźnie.
          Przedmówczyni napisała o szczotce do WC-może nie jest to zupełnie trafione porównanie,tak samo,jak nocnik myty w zmywarce. Mam nadzieję,że nikt tego nie robi smile
          • ana119 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 01.08.15, 10:37
            Mam kota ale wychowuje go żeby np nie chodził po szafkach czy stole. Nie wszyscy ludzie na świecie stawiają znak równości pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Ba nawet ludzi traktują różnie tj. nie ma więzów krwi nie ma dostępu do ich domu czy przyjaźni. Wychowuje zwierzę na tej samej zasadzie co dziecko. Nie chce osobom goszczonym w domu serwować nieprzyjemnych chwil
            • mitta Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 01.08.15, 13:41
              Też myję oddzielnie ludzkie i kocie naczynia, chociaż traktuję swoje koty jak członków rodziny. Dla kotów mam gąbki z obciętym narożnikiem - wtedy już się nie pomylą z "ludzkimi". Gąbki i ściery wymieniam bardzo często. A w czasie przygotowywania posiłków koty nie mają wstępu do kuchni, tak przynajmniej bym sobie życzyła wink

              Nie przeszkadza mi to spać ze swoimi kotami i wymieniać się czułościami tête-à-tête, więc konsekwencji w tym nie ma żadnej wink
    • anu_anu A psie/kocie posłanie też pierzecie osobno? 01.08.15, 15:40
      Dajmy na to w innej misce?
      • b-b1 Re: A psie/kocie posłanie też pierzecie osobno? 01.08.15, 15:58
        anu_anu napisała:

        > Dajmy na to w innej misce?

        Piorę w pralce i suszę w suszarce(naszej), tak samo i końskie czapraki i derki.
        Pralkę potem puszczam na płukanie, aby pozbyć się nadmiaru sierści. Tyle.
        • anu_anu Re: A psie/kocie posłanie też pierzecie osobno? 01.08.15, 21:36
          Pytałam raczej osoby, które osobno zmywają "zwierzęce" naczynia wink
          • claratrueba Re: A psie/kocie posłanie też pierzecie osobno? 02.08.15, 07:25
            odpowiem jednak niepytana.
            Psie posłania czyszczę z konieczności osobno- jakoś ani fotele ani kanapy do pralki nie wchodzą. No i skóra to się chyba kiepsko pierze.
            Natomiast wycieram te meble faktycznie często, faktycznie często myję ręce. Bo o ile kontakt z pyskiem psa czy to bezpośredni całus w nos czy to towarzystwo jego miski z moimi talerzami w zmywarce są absolutnie bezpieczne, o tyle z sierścią już nie. Ew. jaja, larwy to nie są w pysku psa tylko w drugim końcu przewodu pokarmowego i jego produkcie zwanym kupą więc jeśli pies wdepnie (wersja hard- wytarza się) to one znajdą się na sierści.
            • mitta Re: A psie/kocie posłanie też pierzecie osobno? 02.08.15, 18:40
              Oczywiście, że piorę osobno, tutaj akurat jestem konsekwentna.
    • misiowazona Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 02.08.15, 19:57
      Nie, z psem się również nie całuję, nie śpię w jednym łóżku. Jesteśmy blisko, ale nie aż takwink
      • baba_za_kolkiem Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 05.08.15, 11:07
        Dziekuje za Wasze wypowiedzi.
        Pytałam pod kątem pasożytów, nie bakterii.
        Co do odrobaczania psa - siostra moja ma psa i małe dzieci. Pies jest odrobaczany 2 x w roku mniej więcej. Jednak tak jak ktoś tu pisał - wątpię aby odrobaczanie działało w przód, a niestety mają psa, który na spacerze non stop liże różne rzeczy, nie chce pisać zbyt obrazowo bo jest to obrzydliwe.
        Dlatego pytanie moje w tym wątku było kierowane głównie obawą o zakażenia pasożytami.
        Jak widzę, większa połowa myje smile co mnie w sumie osobiście dziwi, ja bym nie myła gdybym miała psa. No ale to jest moje prywatne zdanie.
        Zdaje sobie sprawę, że 100% ochrona przed pasożytami jest niemożliwa ale jednak pewne rzeczy człowiek wprowadza w życia, np. mycie rąk po powrocie do domu czy przed jedzeniem. Jakoś to ryzyko się staramy eliminować.
        • stara-a-naiwna Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 05.08.15, 14:06
          żeby zarazić się pasożytem trzeba zjeść jego jaja które są wydalane w odchodach.
          Więc nie ślina ale psia kupa jest zagrożeniem smile


          > ja bym nie myła gdybym miała psa. No ale to jest moje prywatne zdanie.

          zapewniam, ze z psem trochę jak z dzieckiem. Łatwo się teoretyzuje jak się nie ma a jak się ma to człowiek weryfikuje to i owo wink





          • claratrueba Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 06.08.15, 05:46
            > zapewniam, ze z psem trochę jak z dzieckiem. Łatwo się teoretyzuje jak się nie
            > ma a jak się ma to człowiek weryfikuje to i owo wink

            Dokładnie tak. Np. dowiaduje się, że pies to stworzenie, które można nauczyć by nie "lizało wszystkiego" w tym ludzi. To nie jest jakiś wyczyn na miarę tresury psa-przewodnika niewidomych. Oraz, że na złapanie jakiegoś odzwierzęcego pasożyta w mniejszym stopniu jest narażona osoba posiadająca psa czy kota, niż osoba, która go nie ma. Groźne są brudne ręce a nie zwierzę. A każdy psiarz czy kociarz myje je po prostu częściej bo zwykle ma jakie takie pojęcie o zwierzęcych i odzwierzęcych problemach.
            • baba_za_kolkiem Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 06.08.15, 21:19
              Dziewczyny, jest wiele prawdy w tym co piszecie, ale uwierzcie mi, nie zawsze wszystko jest tak książkowo.
              Przejdę więc do konkretów, może to trochę naświetli mój punkt widzenia.
              Siostra ma psa, młodego sznaucerka. Piesek jest bardzo fajny, szalony, ruchliwy, wariat, młody psiak. Na podwórku się załatwia. Aportuje, biega, chodzi na smyczy. ALE pies go wie, ale gdzie nie pójdzie i znajdzie miejsce, gdzie załatwiał się inny pies, szczególnie suczka, wylizuje to z trawy, nie ważne siki, kupa. Przepraszam za taki obrazowy opis ale niestety taka prawda.
              Dodatkowo myślę o innych sytuacjach typu: patyk leży w trawie. W trawie mogą być pasozyty lub ich jaja po innych psach, czyż nie, zwłaszcza tam gdzie są wyprowadzane psy z połowy osiedla. Człowiek idzie z psem, rzuca mu patyk w ramach zabawy, potem pies w pysku ten patyk przynosi.
              Siostra trzyma psa w domu, co jest dla mnie oczywiste i normalne, ale pies je z rzeczonych misek. Poza tym, że je z tych misek to nosi w pysku swój kojec, swoje zabawki, sznur, piłkę kolczastą, ale też maskotki dziecka, noge szmacianej lalki, czasem szaleje z poduszką w pysku. W ten sposób, pies który był na podwórku i pije wode z miski po powrocie ze spaceru ma potem mytą tą miskę w zmywarce, gdzie są np butelki dziecka.
              Pomijam temat że dziecko nosi w ręku zabawki psa, oczywiście małe dziecko bierze się wtedy do łazienki i myje mu rączki, ale co z miskami?
              Nie zrozumcie mnie źle, nie chce stawiać kontry, stawiam pytania. Oparte na faktycznej sytuacji w znanym mi domu.
              Wypowiedzi typu nauczcie psa, pies powinien być tresowany, uczony, odzwyczajany - rozumiem, ale nie są tematem wątku.
              Nie powiecie mi, że każdy pies nie miał w życiu epizodu lizania czegoś z ziemi, noszenia patyków w parku w pysku, itd. Wydaje mi się że nierealnym jest uniknięcie tego.
              • princesswhitewolf Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 06.08.15, 21:26
                babo-za-kolkiem

                i co jaki wniosek wg ciebie w zlewie jest higieniczniej niz w zracym srodku i wys temp w zmywarce?

                • baba_za_kolkiem Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 06.08.15, 21:40
                  Nie, zlew to taka sama porażka jak zmywarka wg mnie, może nawet gorsza bo zmywarka jakoś bardziej higienicznie to czyści wszystko. Ja bym brała np miske łazienkową (chyba każdy ma w domu w łazience miskę) i w tym myła, potem wode do WC a miske umyć, może nawet domestosem? Nie wiem.
                  Tak bym robiła bojąc się właśnie pasożytów.
                  Ale jestem laikiem, to jest intuicyjne działanie. Nie wiem, na ile pasożyty przeżywają np mycie w zmywarce?? Nie mam pojęcia, ale wolałabym nie ryzykowac.
                  • princesswhitewolf Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 06.08.15, 21:49
                    za niska temp i za slaby srodek w takiej misce.

                    Nie wiem, na ile pasożyty prz
                    > eżywają np mycie w zmywarce?? Nie mam pojęcia, ale wolałabym nie ryzykowac.


                    w ogole nie. 70C + zracy srodek. Dla doswiadczenia wlej wody 70C do miski i wrzuc kostke do mycia w zmywarce. Umyj recznie. Zobaczysz jaka piszczaco sucha skora a jak zre jesli masz jakakolwiek malutka ranke na rece
                  • madzioreck Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 00:48
                    . Ja bym brała np miske łazie
                    > nkową (chyba każdy ma w domu w łazience miskę) i w tym myła, potem wode do WC a
                    > miske umyć, może nawet domestosem? Nie wiem.
                    > Tak bym robiła bojąc się właśnie pasożytów.
                    > Ale jestem laikiem, to jest intuicyjne działanie. Nie wiem, na ile pasożyty prz
                    > eżywają np mycie w zmywarce?? Nie mam pojęcia, ale wolałabym nie ryzykowac.

                    Babo, czy zdajesz sobie sprawę, że w ten sposób myśląc, musiałabyś traktować domestosem absolutnie wszystko, cokolwiek pies w domu polizał albo o co otarł się tyłkiem?
    • liliawodna222 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 06.08.15, 23:15
      Jak najbardziej smile

      Całuję też psicę w jej cudny czarny nochal i za uchem smile Jest przeukochanym członkiem rodziny i nie brzydzę się. Razem śpimy. Wspólną łyżką jednak nie jemy wink
      • dzedlajga Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 07.08.15, 01:31
        To ja jeszcze dodam coś na pocieszenie. Do niedawna też odrobaczałam zwierzaki. Aż ktoś mi podpowiedział, żeby je BADAĆ w kierunku pasożytów. No i są czyste. Poprzedni kot był wychodzący, ale psa na początku sprawdzałam po pierwszej tabletce i robaków nie było. Teraz badam zanim podam tabletkę i w efekcie tabletek nie podaję. Za to raz udało się wykryć pierwotniaki, których zwykła tabletka na robaki nie zabije.
    • claratrueba droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 05:38
      to, co piszesz o "niebezpiecznych syt." rzeczywiście można wytłumaczyć nieposiadaniem psa, co z kolei tłumaczy kompletny brak wiedzy nt. pasożytów psich potencjalnie niebezpiecznych dla ludzi. Potencjalnie- bo to są przypadki tak rzadkie, że większość lekarzy zna je tylko z podręczników a nie spotkała się z nimi w praktyce nigdy- nawet przez dziesiątki lat.
      To, że różne portale pseudozdrowotne i pisemka dla żadnej sensacji gawiedzi podejmują temat nie jest wynikiem realnego zagrożenia a poszukiwaniem sensacji- podobnie nie piszą, że samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu tylko, że jakiś spadł.
      1. Żeby jajo pasożyta było niebezpieczne dla człowieka musi być dojrzałe- co oznacza, że ta kupa musi leżeć na dworze kilka, kilkanaście tyg. w zależności od pogody. Dlatego jest ważne by kupę sprzątać. Jajo niedojrzałe jest całkowicie niegroźne a w jelitach nie dojrzewa (za krótko tam jest).
      2. Zanim pasożyt w psie zacznie produkować jaja (niegroźne póki nie dojrzeją) znowu mija co najmniej kilka tygodni zanim on dojrzeje (czasem staje sie aktywny dopiero po kilku miesiącach a nawet latach), o ile nie zabije go odrobaczanie- dlatego psy młode, szczeniaki czyli "liżące wszytko" odrobacza się co miesiąc. I tego trzeba pilnować nie miski.
      3. czy ma się psa czy nie- nie ma to żadnego wpływu na fakt, że jaja pasożytów mogą być wszędzie - i tam, gdzie psy się załatwiają i tam, gdzie nigdy nie były- wniesione na butach ludzi, na kołach samochodów itd.
      Dlatego nie w posiadaniu psa jest problem a w posiadaniu nawyków higienicznych- to ręce ludzi są drogą zarażenia. Jajo to nie wesz- samo nie wlezie, musi mieć transport.
      Mycie rąk jest absolutną podstawą i trzeba to robić po prostu często a nie tylko w "oczywistych syt.'- po skorzystaniu z wc czy przed jedzeniem albo po sprzątaniu.
      • ana119 Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 07:03
        Nie potwierdze tego co nspisalas bo nie mam wiedzy. Moze jest jakies zrodlo skad dane? To czy temp zmywarki 70 st plus tabletka jest wystarczajaca tez jest do zweryfikowania bo mnie się wydaje cały czas niska.

        Druga sprawa jak watek dlugi nikt tu jeszcze nie napisał że odrobacza psa co miesiąc wiec może tego się nie praktykuje?
        • stara-a-naiwna Re: droga babo-za-kolkiem... 08.08.15, 11:03
          mi podobnie (odnośnie określonej dojrzałości jaja) tłumaczyła weterynarka (że nawet jak kot jest nosicielem wysiew jest bardzo krotki)

          i mój (i chyba wszyscy) weterynarze zalecają odrobaczanie psów 2 razy w roku


          ps. zaraziłaś się kiedyś owsikiem?
          zarażenie nie jest odzwierzęce ale zwyczajnie od człowieka i pojawia sie przy braku higieny (jesteś w toalecie, robisz kupę, nie myjesz rąk i jaja które wydaliłaś roznosisz po mieście - wszędzie gdzie jesteś i czego dotkniesz jest potencjalnie "skażone")
          W ten sposób mój znajomy zaraził się w komunikacji miejskiej (labo na uczelni albo nie wiadomo gdzie)
          smile


          każda profilaktyka zakażeń pasożytami to mycie rąk i owoców+ warzyw przed zjedzeniem. I nie jedzenie surowego mięsa.
      • baba_za_kolkiem Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 10:20
        Hej, dzięki za ten długi post. PIszę bez złośliwości, proszę powiedz czy jesteś bilogiem, weterynarzem, skąd ta wiedza? Jeśli czymś poparta, bardzo mnie uspokoi. Ja jestem całkowitym laikiem, i stąd też kieruję się wiedzą ogólnodostępną w czasopismach, w portalach itp, no bo skąd indziej mam brać wiadomości??? Nie studiowałam medycyny ani weterynarii ani biologii....
        Proszę powiedz skąd masz te dane a propos "pasożyt ...mija kilak tygodni...." skoro pasożyty są różne to czy to nie dotyczy tylko jakiegoś konkretnego gatunku, np. glist???

        Co do kup leżących kilak tygodni - chyba każdy z nas zna to z własnego że tak powiem (NIESTETY) doświadczenia. Np. trawniki osiedlowe, lub chodniki i trawniki, kiedy śnieg zaczyna się topić na wiosnę. Czy część z tych kup nie leży tak "kilka tygodni"???? A nawet jeśli samą kupę zmyje deszcz, co z jajami pasożytów??? zakładam, że nadal sobie leżakują w wilgotnej ziemi.
        Co do nawyków higienicznych zgadzam się całkowicie, mycie rąk to podstawa. Ale trudno 2-3 latce myć ręce co pięć minut lub nawet w trakcie zabawy, bo akurat szarpała się z psem o kolczastą piłkę.
        No cóż, wygląda na to, że świat idealny nie istnieje smile
        • b-b1 Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 10:59
          Dziewczyny-wystarczy poszukać informacji o chorobach odzwierzęcych i wszystko stanie się jasne:

          Lamblie(cysty) temperatura uśmiercenia-64 stopnie:
          www.lab-bialystok.pl/lamblioza.htm

          Nicienie-temperatura 26 stopni:
          www.pfm.pl/baza_chorob/choroby-odzwierzece/toksokaroza---zakazenie-nicieniami-od-psow-i-kotow-/1053

          Toksoplazma(cysty) temperatura uśmiercenia 66 stopni:
          www.pfm.pl/baza_chorob/choroby-odzwierzece/toksoplazmoza---objawy-i-leczenie/511
          • baba_za_kolkiem Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 11:16
            O, super info, wielkie dzięki!
            Czyli tak jak pisała princessthewolf, 70 stopni zadziała najlepiej.
            Pozostałaby w moim przypadku bariera psychologiczna, ale ja nie mam psa, więc tylko poucze siostrę co i jak.

            • b-b1 Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 11:18
              baba_za_kolkiem napisała:

              > O, super info, wielkie dzięki!
              > Czyli tak jak pisała princessthewolf, 70 stopni zadziała najlepiej.
              > Pozostałaby w moim przypadku bariera psychologiczna, ale ja nie mam psa, więc t
              > ylko poucze siostrę co i jak.
              >

              Dokładnie tak!
              Można nawet stwierdzić, że zmywarka ma przewagę nad myciem ręcznym, bo nie wierzę, że ktoś wyparza michy.
            • emigrantkaaa Re: droga babo-za-kolkiem... 09.08.15, 03:01
              > poucze siostrę co i jak.

              Wątpię, aby Twoja siostra potrzebowała pouczenia. Przypuszczam, że jej podejście jest normalniejsze niż Twoje. Jedyny problem, jaki tutaj widzę, to Twoja fobia. Przemyśl to.
              • baba_za_kolkiem Re: droga babo-za-kolkiem... 09.08.15, 14:20
                Moja siostra akurat leczy córkę z lamblii i wierz mi - będzie bardzo zainteresowana tematem, bo sama wobec mnie wyraziła swoje wątpliwości. A moje rozważania to nie fobia.
        • olivkah Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 12:32
          Baba_za_kolkiem, może Cię uspokoi trochę informacja, że dzieci z domów, gdzie są zwierzęta, są zdrowsze niż z domów bez zwierząt:

          articles.latimes.com/2012/jul/09/science/la-sci-dogs-cats-babies-health-20120709
          W dodatku najzdrowsze są te, których zwierzęta najczęściej wychodzą na zewnatrz smile
          • ana119 Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 19:23
            Dzięki dziewczyny!

            Co do twierdzenia ze zdrowsze dzieci to jest to twierdzenie pod publikę. Zaraziłam się toksoplazmoza w dzieciństwie i podczas ciąży byly źle wyniki, szpital zakazy a później zamartwica ciąży i jedna z przyczyn podano to co wyżej. Zawsze w domu miałam zwierzęta
            • stara-a-naiwna Re: droga babo-za-kolkiem... 07.08.15, 20:45
              ale toksoplazmozą faktycznie nie zaraża się do zwierzęcia
              to mit, że kot zaraża toksoplazmozą
              (owszem może być nosicielem, ale żeby się zarazić musiała byś zjeść jego gówno - dosłownie, albo mieć ranę otwartą na ręce i dotykać kocich odchodów)

              Toksoplazmozą zaraża sie poprzez spożycie jaj pasożyta "toksoplazmozy" z mięsa głownie abo z ziemi gdzie koty mają kuwetę - jeśli nie umyjesz warzywa) "www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/toksoplazmoza-objawy-i-leczenie_40611.html
            • madzioreck Re: droga babo-za-kolkiem... 09.08.15, 00:54
              W jaki sposób toksoplazmoza, którą zaraziłaś się w dzieciństwie, rzutowała na ciążę...?
              • ana119 Re: droga babo-za-kolkiem... 09.08.15, 08:33
                Sugerujesz ze jadalam surowe mięso? Jakiego zwierzęcia? Statystyki mowia ze osoby które nie stykaly się z kotami nie zostały zarażone przed ciążą. To słowa lekarza.

                Dziecko urodziło się przez cc z niską waga urodzenia, napięcie mięśniowe rehabilitowane ale zbyt krótko i ok 4 roku życia powtórne szukanie rehabilitacji i trafiło na SI. Czy to była zasługa w największym stopniu toksoplazmozy to nikt tego nie zaświadczy na 100 proc. W karcie wypisu to odnotowano ale po szpitalu zakazym nie byłam świadoma konsekwencji bo nikt mi tego nie przekazał w tym świetle.
                • stara-a-naiwna Re: droga babo-za-kolkiem... 09.08.15, 20:05
                  surowe mięso = nie wystarczająco poddane obróbce termicznej (tatar, kiełbasa surowa, surowa ryba - np. w sushi itp)
                  i statystycznie to wegetarianie CZĘŚCIEJ zarażają się toksoplazmozą niż osoby jedzące mięso - z niedomytych warzyw.

                  Surowe mięso jest jedną z dróg zarażania się.

                  ps. a co do kota - to naprawdę MIT że zaraża (owszem może w teorii ale prawdopodobieństwo praktycznie jest malutkie)
                  Najczęstszą drogą zakażenia są nieumyte warzywa, kontakt z zakażoną ziemią itp (plewienie z raną bez rękawiczek itp)
                • madzioreck Re: droga babo-za-kolkiem... 09.08.15, 22:31
                  Nie. Sugeruję, że to bzdura, jakoby stare zakażenie toksoplazmozą miało jakikolwiek wpływ na ciążę i płód.
            • wadera3 Re: droga babo-za-kolkiem... 09.08.15, 09:53
              Tylko "świeża" toksoplazmoza może mieć wpływ na rozwój płodu.
              Przechodzona w dzieciństwie nie ma dla ciąży znaczenia.
    • wadera3 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 09:50
      Przeczytałam cały wątek, i mądre i mniej mądre wypowiedzi oraz argumenty na tak i na nie.
      I zastanowiło mnie dlaczego żadna z Was nie widzi problemu i niebezpieczeństwa zarażenia się jakąś robaczycą od brudnych - niemyjących rąk ludzi.
      Nieraz "podziwiam" beztroskich rodziców, którzy w środkach zbiorkomu pozwalają dziecku na lizanie szyby, poręczy, dotykanie wszystkiego, kiedy wiadomo, że za moment dziecko te paluszki wsadzi do buzi.
      Wtedy można mówić o niebezpieczeństwie złapania czegokolwiek - dowolnie od robaków po grzybicę czy inne HCV.
      Sama z obrzydzeniem dotykam wszelkich poręczy i klamek, bo wiem, że ludzie łap nie myją, i staram się jak najszybciej i jak najczęściej po takim dotykaniu ręce umyć.
      • claratrueba Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 13:33
        To akurat wątek zwierzęcy więc o ludzkim brudzie pewnie dlatego nic nie ma.
        Natomiast masz rację w 100%- żaden gatunek i jego choroby nie jest dla nas tak niebezpieczny jak my sami.
        Niski poziom higieny jest wynikiem "złudzenia czystości otoczenia"- bo żywe kolory, bo dobre farby- wydaje się, że "nówka sztuka" z jednej strony i braku normalnego uczenia ludzi czystości, zastępowanie różnymi sensacyjnymi "zagrożeniami" o marginalnym znaczeniu. Rodzice nie przywiązują wagi do oduczania brania zabawek do buzi, wkładania palców tamże bo przecież dziecko nie bawiło się w błocie na podwórku obesr...m przez kury. Tak niegdyś tępione obgryzanie paznokci widuję obecnie naprawdę często. Na podobnej zasadzie byle jak lub wcale myte są produkty spożywcze bo przecież czyste, z czystego sklepu. Wiele można byłoby dać przykładów beztroskiego traktowania higieny, bo przecież nie ma lepiącego się nalotu, nie ma błota nie ma szaroburych- "brudnych" barw.
        • baba_za_kolkiem Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 14:23
          To akurat wątek zwierzęcy więc o ludzkim brudzie pewnie dlatego nic nie ma.

          Dokładnie tak, jestem absolutnie za myciem rąk i zwracam uwagę na to, gdzie i co je / liże moje dziecko. Ale ten wątek jest o psich miskach i sensie względnie potrzebie ich mycia w zmywarce.
          • wadera3 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 14:55
            Nieistotne, że wątek jest zwierzęcy, bo bez aspektu znacznie większej szansy na zainfekowanie się od niemyjących rąk ludzi, jest jakby wyrwany z kontekstu.
            Miewałam psy, teraz mam koty i nigdy nie posiadałam(i posiadać raczej nie będę) zmywarki.
            Myję wszystko razem, piorę kocie posłania osobno, ale to też raczej ze względu na sierść, niż ewentualne robaki.
      • ana119 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 14:59
        Posiadasz dzieci? Jest taki etap w rozwoju ze dziecko organoleptycznie poznaje otoczenie. Jeśli zostałas matka to wiesz ze nauka to za mało żeby zapobiec chęci. Trudno być w 100% matką-radarem. A już ojciec inaczej opiekuje się i nie ma podzielnosci uwagi. Tak więc każdego co innego wkurza, w wychowywaniu też
        • wadera3 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 15:42
          Posiadam dzieci, posiadam wnuki, posiadam koty, posiadałam psy.
          Żadne z dzieci, oraz teraz wnuków, które wychowywały się z psami(dzieci) i kotami (wnuki) nie miało nigdy żadnych pasożytów, choć koty, owszem raz na jakiś czas miewają kocie glisty, kocie nie ludzkie, więc nawet nimi nie bardzo można się zarazić.
          Tyle, że i kiedyś i teraz nie pozwalam nic jeść nieumytymi łapkami, a wnuki od najmniejszego uczone są, że wszystko poza domem jest brudne i łap do buzi wtykać nie można.
          Jeśli są/były na etapie wtykania, to na pewno nie pozwalam na dotykanie brudnych powierzchni w autobusie, tramwaju czy metrze.
          W tym zakresie jestem stanowcza i ortodoksyjna.
          Dzieci nie jadają w środkach transportu, a jeśli muszą, wydzielam prosto do dzioba czystą ręką, bądź przez opakowanie/papier, serwetkę itp.
          I nadal ze względu na odludzkie choroby, nie odzwierzęce.
          • b-b1 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 19:33
            U mnie zwierzęta były przed dziećmi-dwa psy. I tak-dzieci raczkowały, wpychały wszystko do pyszczydła, nawet z psiej michy czasami coś wyjadły-bo urodziło się dwoje mniejszych zamiast jednego olbrzyma, więc trudno mi się było rozdwoić big_grin. Dzieliły się z psami lodami, chlebem, czy ciastkami. Potem było jeszcze gorzej, bo psów przybywało -były psy ze schronów- schorowane- z nużeńcem, pchłami i robalami i pojawiły się również koty i konie.
            Psy odrobaczam co 4 miesiące, kota który wychodzi do ogrodu co 6 miesięcy, koty domowe raz w roku, konie co pół roku(mimo, że człek się nie ma prawa zarazić).
            Co roku w wakacje robimy badania na obecność pasożytów-tak się u nas przyjęło, od kiedy do rodziny weszły schroniskowce. Toksokaroza, toksoplazma i lamblie. Żadne z nas nigdy nic nie "złapało".
            • wadera3 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 19:45
              Tylko mi nie mów, że konie po podłodze z dziećmi baraszkują, to mogłoby być niebezpieczne
              (dla koni)big_grin
              • b-b1 Re: Myjecie psie miski w zmywarce? 09.08.15, 20:58
                wadera3 napisała:

                > Tylko mi nie mów, że konie po podłodze z dziećmi baraszkują, to mogłoby być nie
                > bezpieczne
                > (dla koni)big_grin

                Już nie-bo najmłodszy ma 5 miesięcy i waży ze 200kg , ale wcześniej jak najbardziej big_grin
                Konie jako jedyne są przez dzieci w pełni obsługiwane-wraz z "gównianą" robotą.big_grin
Pełna wersja