Suknia ślubna

22.09.15, 10:24
Co WDPD zrobiła ze swoją suknią ślubną?
Moja ma 4 lata i wisi w szafie. Nie była jakoś specjalnie droga (ok. 1000 zł), krótko po ślubie próbowałam ją sprzedać ale nie było zaintersowania. Cały czas mnie dręczy że ona tam jest i miejsce zajmuje, nie jestem sentymentalna i chętnie oddam ją nawet za darmo, tylko gdzie?
    • b-b1 Re: Suknia ślubna 22.09.15, 10:57
      Oddałam do komisu tam gdzie szyłam i natychmiastowo została sprzedana, bo była odwzorowaniem sukni z teledysku Guns N'Roses (trochę dłuższa z przodubig_grin)
      Chcesz oddać za darmo-napisz ogłoszenie na OLX-uda się na pewno- bo w opcji za darmo można wziąć nawet jeśli nie do końca pasuje i dokonać przeróbek.
    • squirk Re: Suknia ślubna 22.09.15, 16:16
      monika887 napisała:

      > Co WDPD zrobiła ze swoją suknią ślubną?

      Powiesiła w szafie, od czasu do czasu wyjmuje żeby pokazać którejś z koleżanek i wysłuchać okrzyków "Czerwona? Miałaś czerwoną suknię ślubną? Kosztowała tylko 200 zł?" - zostaje u mnie, nie sprzedam, nie oddam, moja i już.
      Za to butów pozbyłam się zaraz po ślubie*. Piękne ale tak cisnęły, dranie, że znienawidziłam je do końca życia.

      *dosłownie ale nie rozwinę tematu bo wyjdę na zupełnie szurniętą smile
      • kaga9 Re: Suknia ślubna 22.09.15, 20:12
        squirk napisała:
        > Powiesiła w szafie,

        Chociaż powiesiła! Ja złożyłam w kostkętongue_out

        Ja miałam niebieską za 350, w cenie stroik do włosów (welon do niebieskiej sukienki niebezpiecznie zbliżyłby mnie do wizerunku Matki Boskiejwink).
      • furtive_kitten Re: Suknia ślubna 05.10.15, 23:58
        Moja była, tzn.jest, butelkowozielona (nomen omen) i nie zawaham się jej użyć ponownie.
        Buty też miałam upiornie niewygodne, może to taka świecka tradycja?
    • madzioreck Re: Suknia ślubna 22.09.15, 18:12
      Moja od blisko 7 lat sobie jest i zamierzam ją zatrzymać smile
    • keepersmaid Re: Suknia ślubna 22.09.15, 20:53
      Biala garsonke (tylko cywilny) trzyma moja mama, nie wiem po co, ale ma duze szafy...

      Jakis czas temu, z nieukrywana satysfakcja, stwierdzilam, ze sie w nia mieszcze - po 25 latach od slubu i 15 od rozwodu smile
    • mjermak Re: Suknia ślubna 22.09.15, 21:45
      Oddala tam skad ja pozyczyla czyli do wypozyczalni smile Za to blekitna, welniana garsonke do cywilnego w stylu Jackie Kennedy nadal mam i nadal jest na mnie dobra. To jest ta "magia" szycia garsonki u krawcowej dokladnie na moja figure-pasowala jak karmila piersia i biust mi sie powiekszyl znaczaco, pasowala jak schudlam 10 kilo pozniej, pasuje i teraz.

      Jak chcesz sie pozbyc to zobacz czy jakas wypozyczalnia nie przyjmie. Nie wiem gdzie mieszkasz ale w USA mozna suknie spokojnie oddac do rozlicznych organizacji charytatywnych, prowadzacych second handy (nie raz widzialam tam piekne suknie, czasami vintage, za grosze). W takich second handach czesto buszuja krawcowe amatorki, ktore z takiej sukienki potrafia uszyc cos kompletnie innego (ufarbuja, przerobia, obetna, doszyja do jeansow itd). Ja bym spytala w Caritasie czy nie przyjma.
    • anu_anu Re: Suknia ślubna 23.09.15, 08:02
      Do ślubu cywilnego szłam w spodniach, które potem z dziesięć lat mi służyły. Były właściwie takim kombinezonem, na górze na ramiączkach. Kochałam je bardzo. Do tego miałam beżowe szpilki, w których nie bardzo umiałam chodzić wink
      Sukienkę do kościoła miałam białą, kupioną od koleżanki ze szkolnej ławy za jakieś grosze. Wisi w szafie do dziś - a to już 32 lata... A z butami była tragedia - był to rok 82, czas absolutnego braku wszystkiego. Noszę buty w dziecięcym rozmiarze (34) i to muszą być szczupłe. Takie były tylko na książeczkę zdrowia dziecka. Jakoś ubłagałam panią w sklepie aby mi sprzedała takie białe komunijne sandałki (pełnych bucików nie było). I w nich poszłam do ślubu... Po czym - a jakże - używałam do rozpadnięcia.
      Sukienkę zostawiłam z myślą o przerobieniu na coś - ale nie było potrzeby i tak została.
    • sajolina Re: Suknia ślubna 23.09.15, 21:39
      Sprzedałam za 300zł razem z halką byleby się jej tylko pozbyć z szafy. Poszła po 2 latach od ślubu na gumtree. Dziewczyna była tak nią zachwycona, że aż mi się miło zrobiłosmile
    • panidemonka Re: Suknia ślubna 24.09.15, 08:29
      To było wiele lat temu, oddałam bratanicy do przerobienia na komunijną. Wyszło bardzo dobrze. W dzisiejszych czasach chyba by nie przeszło? smile
      • wega1975 Re: Suknia ślubna 25.09.15, 12:12
        Moja leży w worku na strychu już 14 lat. Jest moja i nie oddam jej nikomu.
    • heca7 Re: Suknia ślubna 27.09.15, 09:10
      Moja nadal wisi w szafie w worku. Ma już 16 lat. Kosztowała majątek bo 3 tys. Ale była dokładnie taka jaką chciałam i idealnie do mojej figury. A buty używam nadal. Są w kolorze kości słoniowej ,na wysokim obcasie, skórzane, pełne Marino Fabiani. Najwygodniejsze buty na obcasie jakie mam smile
    • jerrykot1 Re: Suknia ślubna 27.09.15, 16:15

      Spruła i przerobiła na sweter i duuużą chustęsmile Suknia była profesjonalnie i pięknie wydziergana szydełkiem na zamówieniesmile
Pełna wersja