Kradzież klapków na basenie

05.10.15, 12:56
Zdarzyło się Wam?
Mąż był wczoraj z synem na basenie, zajęcia zorganizowane dla maluchów. Po zajęciach i zabawie klapków brak, te dziecięce zostały. Obszukali wszędzie i nie znaleźli.
Na wszystkich znanych mi basenach wychodzi się z szatni w klapkach i zostawia je w okolicy niecki z wodą. Czy gdzieś jest inaczej? Teoretycznie każdy może wtedy klapki zabrać, tylko mi to do tej pory do głowy nie przyszło.
A butów szkoda, były porządne, otrzymane w prezencie od żony, z gatunku tych "raz na całe życie" sad
    • linn_linn Re: Kradzież klapków na basenie 05.10.15, 13:09
      Pewnie dlatego zniknely. smile
    • anu_anu Re: Kradzież klapków na basenie 05.10.15, 13:34
      Mąż kiedyś wrócił z basenu bez slipek. Pod prysznicem je zdjął, wypłukał, powiesił na kranie. Wyszedł się ubierać i nie zabrał ze sobą. Po chwili wrócił - na kranie nie było, przeszukał okolicę - też nic.
      Przykre to.
      Slipki były normalne, z Decatlonu, żaden szał.
    • ookaa Re: Kradzież klapków na basenie 05.10.15, 14:15
      Przykre. A już połaszczenie się na cudze gacie, co opisała anu_anu, nie do pojęcia. Żeby nie było tak pesymistycznie, to miałam kiedyś, też na basenie, sytuację jakby odwrotną. Otóż gdzieś w szatni lub pod prysznicami zgubiłam pierścionek. Nie był jakiś nadzwyczajny, ale jednak złoty. Szukałam bez skutku. Bez większej wiary zgłosiłam przy wyjściu fakt w recepcji. Recepcja przekazała sprawę ochronie, ochrona poprosiła o telefoniczny kontakt nazajutrz i widząc moje niedowiarstwo, pocieszyła, że sprawa wbrew pozorom nie jest beznadziejna. No i znalazł się. Konkretnie sprzątaczka znalazła i zgodnie z ichniejszą procedurą oddała ochronie.
      • anu_anu Re: Kradzież klapków na basenie 05.10.15, 18:52
        Też byłam w szoku, zwłaszcza, że biorący je nie mógł mieć wątpliwości, że były używane...
        • kaga9 Re: Kradzież klapków na basenie 05.10.15, 21:29
          Może fetyszystawink
        • beata985 Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 19:21
          a może w międzyczasie pani sprzątająca się przewinęła i sprzątnęła do śmieci??? a Wy już z fetyszystami..tongue_out
    • angazetka Re: Kradzież klapków na basenie 05.10.15, 21:53
      Przepraszam, ale zestawienie basenowych klapków z określeniem, że to jedne na całe życie, bardzo mi bawi. Tak obok wątku.
      • b-b1 Re: Kradzież klapków na basenie 05.10.15, 22:07
        angazetka napisała:

        > Przepraszam, ale zestawienie basenowych klapków z określeniem, że to jedne na c
        > ałe życie, bardzo mi bawi. Tak obok wątku.

        Że niby nierealne? big_grin
        Moje mają ze 20 lat i następne 20 posłużą. Są tylko "basenowe" używane kilkanaście razy do roku.
        • anula36 Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 00:47
          I dlatego lepsze takie z marketu i jeszcze z przeceny za 6,99, jeszcze nigdy mi nie zniknelysmile
      • ana119 Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 09:02
        Klapek
        • monika887 Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 17:12
          A wiesz że się nad tym zastanawiałam smile przepraszam i obiecuję poprawę smile
          • ookaa Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 18:51
            Jednak klapków. Wiem, że trochę dziwnie to wygląda, więc na wszelki wypadek jeszcze sprawdziłam. Słownik rozróżnia ten klapek (a więc w d. lm. klapków) w znaczeniu rodzaju obuwia i tę klapkę (d. lm.klapek), czyli małą klapę np. przy ubraniu. Dobrze, Moniko, napisałaś.
    • mocno.zdziwiona Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 16:43
      A może przez pomyłkę ktoś zabrał? Mam w rodzinie osoby tak roztrzepane, że wcale bym się nie zdziwiła gdyby wróciły z cudzymi klapkami, ręcznikiem, czy wręcz dzieckiem :p
      • monika887 Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 17:15
        Po cichu też na to liczę. Że jakiś Pan dojdzie do domu, odłoży klapki, po dwóch dniach zobaczy je jego żona i pogoni go z powrotem na basen żeby oddał smile I odnalazł swoje smile
    • budzik11 Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 17:32
      Moim zdaniem to wina super sprawnych sprzątaczek. Moje dziecko zostawiło kiedyś w szatni skarpetkę. Zorientowałam się, jak zakładało buty juz w tej zewnętrznej szatni - szybko poszłam do przebieralni, okazało się, zostały już sprzątnięte i... wyrzucone do kosza, bo nie zbierają zostawionych rzeczy (co jest głupotą, mnóstwo rzeczy zwłaszcza dzieci zostawiają na basenie!). Po odnalezieniu pani sprzątaczki, udostępniono mi łaskawie kosz, do którego wywaliła skarpetkę.
      Co do klapek - może mąż zostawił w jakimś "niedozwolonym" miejscu i mu je przenieśli/wyrzucili? U nas przy wyjściu z szatni/wejściu na basen jest specjalny regał/etażerka na klapki i zakaz zostawiania ich gdziekolwiek indziej.
      • aankaa Re: Kradzież klapków na basenie 06.10.15, 18:24
        z takiej etażerki wyparowało mi mydło w płynie...
        też się ktoś pomylił ?
Pełna wersja