mokra gąbka w zlewie

22.10.15, 17:24
jak przechowujecie gąbkę i ściereczkę ze zlewu
u mnie niestety leżą do obeschnięcia na ociekaczu ale nie jestem tym zachwycona, znalazłam w necie wieszaczki na magnes do zawieszenia wewnątrz zlewu one by mi pasowały ale ja mam zlew fragranit (czy coś w tym stylu nie pamietam nazwy,w kazdym bądź razie jest czarny) i jakoś sobie nie wyobrażam żeby ten magnes to utrzymał
może macie jeszcze inne pomysły
    • mitta Re: mokra gąbka w zlewie 22.10.15, 21:26
      Jest dużo różnych możliwości.
    • 22pagoda Re: mokra gąbka w zlewie 22.10.15, 22:38
      szanując Twoja estetyke, wyrazam opinie, ze kuchnia to kuchnia i nie musi wygladac jak bar w nocnym klubie
      scierke mocno wyciskam, ładnie wieszam na kranie
      gabke tez wyciskam, lezy na dnie

      bardzo czesto wymieniam, zwłaszcza gąbki, nie kupuje tych dużych wypasionych i najdrozszych, tylko te najtansze, ale zmieniam bardzo czesto

      Do rana zawsze wszystko wysycha
    • a.lato Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 07:00
      Ja ma taki przybornik do zawieszenia na zlewie (gorzej jak masz jednokomorowy). Był kiedyś do kupienia w Biedronce.
      https://static.promoceny.pl/foto/vyrobky/229250/229033.jpg
      • linn_linn Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 08:42
        Swietny na hodowle bakterii. smile Takiegio pojemnika nie myjesz codziennie, a na dole...lepiej nie mowic...
        • a.lato Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 09:49
          Dlaczego tak sądzisz? na dole są otwory więc nadmiar wody spokojnie ocieka jak również jest przepływ powietrza, gąbka luźno w tym spoczywa i wysycha. A jeśli masz ociekacz na sztućce to też jest to hodowla bakterii? bo działa to na tej samej zasadzie
          • linn_linn Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 10:20
            Bakterie niestety nie wyciekaja: zostaja i mnoza sie w zatrwazajacym tempie. Gabka lezy luzno i spokojnie czeka, ale bakterie zostaja / wokol dziurek tez /. Fakt, ze sa dziurki sprawia, ze dokladne mycie dolu pojemnika staje sie trudniejsze. Oczywiscie to samo dotyczy ociekacza, ale w mniejszym stopniu. Umyte naczynia sa jednak czystsze od gabki / od gabki wszystko w domu jest czystsze z deska sedesowa wlacznie /.
            dziecisawazne.pl/brudna-gabka-kuchenna/
            • a.lato Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 10:34
              No dobra, czyli obojętnie gdzie gąbka będzie przechowywana będą na niej bakterie. Przybornik ten dość regularnie wrzucam do zmywarki więc jakiejś tragedii z czystością nie ma. Gąbki też często zmieniam więc nie widzę problemu z hodowlą bakterii
              • linn_linn Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 18:36
                Moim zdaniem jest to dodatkowe siedlisko bakterii, ktore w ogole nie jest potrzebne. Mozna sie obyc.
            • ana119 Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 19:30
              Uwazam ze zlew to jest nieźle siedlisko wszelkich bakterii. Wystarczy czasami odkręcić kolanko i zobaczyć co jest w środku. Są ludzie którzy na ociekaczu susza naczynia albo wkładają warzywa do zlewu żeby je umyć. Gąbka to przy tym co znajduje się w odpływowie to pikuś
              • 22pagoda Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 22:50
                Szanowne/i WDPD

                Watki zwiazane z bakteriami i domestosem budza na tym forum sporo kontrowersji, zawsze.
                Zajrzyjcie na naglowek naszego forum ....

                Sama niejako pobudzilam dyskusje za co przepraszam.
                • budzik11 Re: mokra gąbka w zlewie 25.10.15, 20:16
                  Otototo! Mnie strasznie bawią teksty o morderczych bakteriach w zlewie. Tak, jakbyśmy byli naturalnie sterylnie, albo nasze jedzenie było jałowe. Nie jest i nie będzie, żyjemy wśród bakterii i to jest nasze naturalne środowisko, a przeciętnie zdrowy organizm doskonale sobie z nimi radzi smile
                  A w temacie gąbki - po użyciu myję ją samą płynem do naczyń, płuczę, wyciskam i kładę obok kranu. Wymieniam jak przestaje być ładna, co nie znaczy, że jak już się sama rozpada. A czytałam tu na forum o zmianie gabki codziennie.
                  • linn_linn Re: mokra gąbka w zlewie 26.10.15, 07:30
                    Sa baterie i bakterie. Dzieki jednym zyjemy, a inne czyhaja na nasze zdrowie i zycie.
                    Przyklad:
                    psy24.pl//zdrowie,ac86/choroby-psow,ac123/kampylobakterioza-szeroko-rozpowszechnione-zakazenie-przewodu-pokarmowego,2934

    • szarsz Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 07:18
      W ikei były kiedyś takie metalowe półeczki, płaskie, do zamontowania w szafce pod zlewozmywakiem.
    • ana119 Re: mokra gąbka w zlewie 23.10.15, 12:31
      Tez kupuje najtańsze i po tyg wyrzucam. Moja służy głównie do mycia zlewu bo mamy zmywarkę. Nie zostawiam w zlewie bo nigdy nie dosychala. Kładę obok kranu
      Scierki z mikrofibry susze na kaloryferze a piore razem z ręczniki
    • claratrueba Re: mokra gąbka w zlewie 24.10.15, 06:46
      U mnie wieszakiem na gąbkę jest zwykły wieszak meblowy podwójny przykręcony do ściany czyli takie dwa haczyki jak do wieszania płaszcza. Czyli coś co w każdym markecie budowlanym kupi się za kilka złotych.
      Gąbkę i tak trzeba wycisnąć po użyciu więc nie kapie, nie płynie woda po ścianie. A chodzi o to by jak najmniej było "ścianki", jak najlepszy dopływ powietrza, inaczej gąbka nie schnie.
      ściereczki do zlewu nie posiadam. Do celu wytarcia zlewu używam kawałka starych, spranych gaci czy innej koszulki, które wyrzucam potem do śmieci. Bo nie widzę żadnego powodu, żeby płacić za superściereczkę, potem ja płukać, suszyć skoro mogę tak samo swoją robotę zrobi coś, co nic nie kosztuje i nie wymaga żadnego "doprowadzenia do porządku".
      • edziakrys Re: mokra gąbka w zlewie 25.10.15, 21:03
        Też po zmyciu naczyń wyciskam i odkładam na ociekaczu, ściereczkę najpierw traktuję płynem do naczyń, potem wieszam na kranie. To tyle na temat autorki wątku.
        Dygresja: Mam co roku gości zagranicznych, którzy trąbią o codziennej zmianie gąbek, bo to bakterie itd (można poczytać wyżej). A ja tak sobie myślę o tych owocach prosto z ogrodu, nie mytych, nie odkażanych, truskawkach z piaskiem zgrzytającym między zębami, ziemniakami pieczonymi w ognisku (wczoraj robiliśmy) o marchewce z ogrodu wyrwanej w lipcu, kiedy wystarczy ją tylko wytrzeć w koszulkę (patent moich dzieci) i zjeść, i to im akurat nie przeszkadza smile
Pełna wersja