naparstnica-to-ja
23.10.15, 18:01
Błagam, pomóżcie!
Zalałam muszlę klozetową środkiem Agent Max z Biedronki. Potem zadzwonił telefon, wybiegłam z domu, zostawiając otwartą muszlę. Nad muszlą na półce leżał zegarek męża. Zegarek jest z metalu, do dzisiejszego ranka był piękny i błyszczący, a teraz jest pokryty jakimś ciemnym osadem. Wychodzi na to, że opary płynu z muszli weszły w jakąś reakcję z tym metalem. Macie może jakiś pomysł, jak go przywrócić do stanu pierwotnego?
Swoją drogą nie sądziłam, że ten płyn jest aż tak żrący.