Pralkosuszarka a kocie klaki

21.11.15, 16:40
Od razu mowie, ze przejzalam watki, ale czesc jest bardzo stara, a opinie na interesujacy mnie temat znalazlam dwie, przeciwstawne oczywiscie. big_grin

Mam trzy koty i juz nie moge z powodu ich siercsi, ktora jest WSZEDZIE. Niby suszarki dobrze odklaczaja, ale prawde mowiac nie mam na nia miejsca, sklanialabym sie do pralkosuszarki zatem.
Pytam wiec, drogie WDPD, czy suszenie w pralkozuszarce rowniez ma magiczna wlasciwosc zbierania klaczkow? Mieszkam sama, mam dosc duze mieszkanie i balkon, wiec jest to glowny motyw ewentualnego zakupu, bo mam gdzie suszyc zasadniczo.

A poza tym: na co zwracac uwage? Mam stara pralke, kupiona uzywana 5 lat temu, wiec nie bardzo sie orientuje, na co zwracac uwage. Piore swoje ubrania, najczesciej w 30 i 40 stopniach (czy w nowych pralkach jest mozliwosc ustawiania bawelny na 30st?), raczej mniejsze wsady i czesciej, ale sa tez reczniki, posciele, narzuty i czasem poduszki i koldra. Wiec nie wiem, czy lepiej duza pralka z automatyczna regulacja poboru wody?
Jakie jeszcze podpowiedzi?
    • ana119 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 21.11.15, 21:32
      Nie rozumiem jaki jest problem - chodzi o to ze na ubraniach jest sierść i poprzez pranie chcesz się jej pozbyć? Może trzeba codziennie odkurzac mieszkanie kanapy. Czesto zmieniac pościel. Pranie nie załatwi sprawy. A 5 letnia pralka nie ma jakiej mega technologii odbiegające od tych produkowanych obecnie bo teraz pralki mają za zadanie głównie zużywać mniej wody wiec nie liczyłabym na jakieś czarodziejskie płukanie z małą ilością wody. To samo dotyczy suszenia
      • bebe.lapin Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 21.11.15, 22:13
        Coz, odkurzac codziennie nie moge chocby z tego powodu, ze przynajmniej trzy razy w tygodniu wychodze wczesnie rano i wracam o godzinie, o ktorej wlaczenie odkurzacza nie jest tolerowane przez sasiadow, poza tym mam jedno zycie i nie zamierzam spedzic go na sprzataniu. Zreszta, tak czy siak, nie rozwiazuje to w pelni problemu, kto ma wieksza ilosc zwierzat niewychodzacych, ten zrozumie. Mozna sprzatac ile sie chce, zawsze cos zostanie albo po minucie siersc sie pojawi znowu.

        Co do pralki - mam moja od 5 lat, ale kupiona uzywana, wiec ma spokojnie miedzy 8 a 10 i nie jest najbardziej zaawansowana technologia na swiecie, dlatego pytalam o bajery, na ktore zwrocic uwage, a ktore pojawily sie w ostatnim dziesiecioleciu.
        I nie chodzi o to, ze pranie ma wyplukiwac klaczki. Uzytkownicy suszarek czesto chwala ten aspekt tego sprzetu wlasnie - dmuchanie cieplym powietrzem "zbiera" drobiny z ubran i osadza je filtrze, wystarczy je potem tylko sciagnac i wyrzucic. Chcialam wiedziec, czy po pralkosuszarce tez mozna sie spodziewac tego efektu.
        • irenazu Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 21.11.15, 23:06
          Mam suszarkę samodzielną, więc może nie jestem aż tak dobrze zorientowana, ale na moje oko to różnica jest taka, że w pralko-suszarkach jest trochę mniejsza pojemność suszenia (zwykle cały wsad prania lepiej jest suszyć podzielony na pół-mniej gniecie się) no i woda z suszenia jest odprowadzana chyba tam gdzie i z prania - ale tego nie jestem pewna. Ale sam proces suszenia chyba zasadniczo się nie różni. Suszy nawiew gorącego powietrza i ono musi iść przez filtr na którym zbierają się wszelakie włosy, uprane przez pomyłkę papierowe chusteczki itp. "dodatki". A na co zwrócić uwagę? Dobre wirowanie no i duża pojemność pralki. Majac możliwość suszenia na balkonie nie zawsze będziesz suszyć w suszarce a możliwość zapakowania do pralki sporego koca jest ok.
          • irenazu Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 21.11.15, 23:11
            Jeszcze jedno, susząc w suszarce np. ręczniki nie widzę potrzeby prania ich w wysokiej temperaturze (niektórzy uważaja, że trzeba to robić ze względów higienicznych), bo suszenie odbywa się w o wiele wyższej temp. więc żadne mikroby nie mają szans. A ręczniki są bardzo mięciutkie po suszarce.
            • chynia Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 21.11.15, 23:40
              Ja na twoim miejscu nie kupowałabym pralkosuszarki ,a nową pralkę.Mam jedno i drugie ,ale oddzielnie.Suszarki prawie nie używam ,bo lubię jak mi pranie pachnie wiatrem, chyba , że zimą trzeba coś szybko wysuszyć.Pralkę lepiej większą ,bo na pół wsadu można prać ,a jak chcesz coś większego np kołdrę to będzie w sam raz .Te nowe pralki mają funkcję odkłaczania i można sobie ustawić.Ustawisz też temp i czas prania (no nie tak ,że np bawełnę z gotowaniem na 30 czy 40 min ,ale w temp 30 stopni to wypierze np za 40min.Funkcji jest dużo ,przejrzej jakie ci są najbardziej potrzebne.
              • bebe.lapin Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 21.11.15, 23:44
                Jesli chodzi o czas, to nie mam wymagan, jedynie co do temperatury.
                A te programy odklaczajace pralki sa naprawde skuteczne? Bo zdarzalo mi sie czytac dosc rozczarowane opinie.
            • ana119 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 10:34
              Prac ręczniki w wysokim temp a bieliznę w 40st to jest ok? To podchodzi pod indywidualne fobie. W mojej pralce jest program do prania bielizny osobistej i wg instrukcji pralka pierze w zakresie temp 30-40st.
              Jak ktoś jest przeczulony na zarazenia to może zawsze podróżować z własnym ręcznikiem
              • anka-ania Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 13:57
                ana119 napisała:

                > W mojej pralce jest program do prania bielizny osobistej i wg
                > instrukcji pralka pierze w zakresie temp 30-40st.

                Widocznie producent pralki przewidział ten program do prania bielizny delikatnej, koronowej i biustonoszy. Bo kto by się tak cackał z bawełniakami?
    • anka-ania Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 10:08
      Napisz jeszcze na STOFF. Zdaje się, że Yaga7 ma koty i pralkosuszarkę, może się odezwie.
      • b-b1 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 10:27
        Jeżeli odkłączanie jest dla Ciebie ważne-kombinowałabym tak, aby jednak mieć osobne sprzęty(jeden ustawiony na drugim, albo jeden w zabudowie kuchennej) i....opcje w suszarce suszenia na zimno. Suszenie zimnym powietrzem służy u mnie do odkłaczania czystych ubrań, jak gdzieś zalegnie kot, lub pies, lub do odkłaczania posłań przed praniem.
        Mam 4 psy i 4 koty.
        W pralki odkłaczające nie wierz-sprawdzałam u znajomej(pralka chyba Beko)- program antysiersciowy to....dodatkowe płukanie-w prawie każdej nowej pralce masz taką opcję, aby po wypraniu jeszcze raz wypłukać- nie trzeba przepłacać, a opcją pozbywania się sierści ma niewiele wspólnego.
        • b-b1 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 10:37
          b-b1 napisała:
          i...
          > .opcje w suszarce suszenia na zimno. Suszenie zimnym powietrzem służy u mnie do
          > odkłaczania czystych ubrań, jak gdzieś zalegnie kot, lub pies, lub do odkłacza
          > nia posłań przed praniem.

          To oczywiście przykład(dodatkowa opcja)- jeszcze jeden plus jaki możesz mieć kupując osobno suszarkę -oprócz podstawowego -odkłaczania ubrań po normalnym praniu -bo robi to bezbłędnie. Piorę/suszę jeszcze końskie derki i czapraki z krótką wbijającą się sierścią.
          U mnie impulsem do zakupu była przede wszystkim sierść.
        • anka-ania Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 14:00
          b-b1 napisała:

          > Jeżeli odkłączanie jest dla Ciebie ważne-kombinowałabym tak, aby jednak mieć os
          > obne sprzęty(jeden ustawiony na drugim, albo jeden w zabudowie kuchennej)

          Przecież gdyby Bebe miała miejsce na dwa sprzęty, to by takich szukała, a nie zastanawiała się czy sprzęt combo spełni jej oczekiwania.
        • bebe.lapin Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 14:33
          Niestety, ale mam male kuchnie i lazienke, nie da rady raczej, a poza tym nie wiem, czy zakup dwoch sprzetow nie wyjdzie poza limitem mojego budzetu. Mam prawie cale agd do wymiany plus zakup kanapy i jadalni, w mozliwie krotkim czasie.
          • anu_anu Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 23.11.15, 19:26
            Pisałaś, że masz dość duże mieszkanie - to postaw osobną suszarkę tam gdzie masz miejsce. Byle prąd był smile
            Pralkosuszarki nie mają tej cudownej właściwości obierania z kłaków. No nie mają i już, nie ma co zaklinać rzeczywistości.
      • bebe.lapin Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 14:34
        Dzieki za podpowiedz, moze razczej skrobne maila, zeby nie zawracac glowy calym stoffom. wink
        • irenazu Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 20:09
          Gdybyś miała jednak środki na oddzielne sprzęty, to suszarka kondensacyjna może stać obojętnie gdzie, byle by była możliwość podłączenia do prądu.
      • yaga7 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 23.11.15, 13:33
        Tak, mam koty i pralkosuszarkę, ale do tego bardzo luzackie podejście do sierści, więc nie wiem, czy moje zdanie się liczy smile

        No i do tego pracuję w domu, więc zasadniczo mogę machnąć odkurzaczem co drugi dzien, jeżeli widzę, że jest mnóstwo kłaków, bo traktuję to jako mini aktywność fizyczną wink

        A co byś chciała suszyć w tej pralkosuszarce? Bo jeżeli jakieś delikatne ciuchy, to z tym też nie mam doświadczenia, bo suszymy pościel, ręczniki, skarpetki, bieliznę. Czasem mąż suszy tiszerty - tiszerty są czarne, wchodzą z normalną ilością kłaków, wychodzą może z trochę mniejszą, ale to też nie jest tak, że wychodzą mega odkłaczone.

        Aha, i moja pralkosuszarka ma bawełnę w 30 stopniach.
        • bebe.lapin Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 23.11.15, 17:29
          Niestety, machanie odkurzaczem nie daje wiele, wystarczy wziac kota na rece i juz jest sie jak chewbacca...
          Chodzi mi glownie o odklaczanie poscieli i kocy (zwlaszcza kocich poslanek), grubszych ciuchow - z delikatnych bluzek na szczesci samo schodzi podczas prania.

          Ha, ac jaki masz model?
          • yaga7 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 23.11.15, 19:52
            Taką mam.

            No to na pewno mamy inne podejście, bo mnie futro nie przeszkadza, gdy biorę kota na kolana, przyzwyczaiłam się po prostu. No ale tak jak mówię, pracuję w chałupie, mogę być zakocona, a jeżeli gdzieś wyłażę, to w tych ciuchach kota nie noszę.

            Kocie posłanka niestety pozostają zakocone, ale ich nie suszę, bo są to zwykle koce polarowe, szybko schną. No i nie przeszkadza mi sierść na ich posłankach, bo ja tam nie śpię wink

            Na pościeli niestety trochę zostaje.

            W sumie do odkłaczania, takiego na maksa, to raczej tej pralkosuszarki bym nie polecała. Ja jestem z niej zadowolona, ale pewnie dlatego, że jej głównym celem jest suszenie, bo nie mam gdzie suszyć prania.
            Gdybym miała miejsce, chętnie bym zapodała sobie oddzielną suszarkę.
            • bebe.lapin Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 23.11.15, 22:31
              > No to na pewno mamy inne podejście, bo mnie futro nie przeszkadza, gdy biorę ko
              > ta na kolana, przyzwyczaiłam się po prostu.

              Mnie do pewnej ilosci tez nie przeszkadza, ale zapraszam czasem gosci do domu, a nawet mezczyzn . wink W tym ostatnim przypadku samo przyznanie sie, ze ma sie trzy koty, budzi panike, lepiej nie potegowac jej wszechobecnym klakiem. big_grin

              No i pracuje "na zewnatrz", musze trzymac jakies minimum. big_grin
              • yaga7 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 24.11.15, 07:40
                > No i pracuje "na zewnatrz", musze trzymac jakies minimum. big_grin

                Moje zewnętrzne ciuchy są w szafie, zakładam, jeżeli wychodzę. No i w szafie nie są zakocone, bo koty do szafy nie wchodzą.

                Co do gości, to pewnie zależy od układu pomieszczeń. My gości przyjmujemy w salonie, jeżeli wcześniej się zrobi odkurzanie, to z kłakami nie ma dużego problemu. Natomiast jeżeli gość sobie weźmie kota na kolana, to jego problem wink

                Natomiast sypialnia jest na pewno zakłaczona, bo śpimy tam nie tylko my, koty też wink
            • bebe.lapin i o Twojej pralkosuszarce, 23.11.15, 22:36
              bo zapomnialam...
              interesujaca jest ta technologia ecobubble? Lepiej sie pierze? Bo widzialam, ze robia i pralkosuszarki, i pralki z tej serii.
              No i koniec koncow, jeszcze poogladalam lazienke i moze po wywaleniu regalu moze daloby rade upchnac suszarke na pralce tak, zeby nie zabierala za duzo miejsca i swiatla. Mieszkanie mam duze, ale pomieszczenia "techniczne" male, a wizja suszarki w salonie lub jadalni jakos nie bardzo mi odpowiada.
              • yaga7 Re: i o Twojej pralkosuszarce, 24.11.15, 07:41
                A nie, moja nie jest ecobubble, tylko normalna.

                Natomiast gdybyś miała możliwość wepchnięcia suszarki, to wydaje mi się, że warto. U mnie kompletnie nie ma na to miejsca, w łazience mam jeden kąt na pralkę, ta pralka i tak wystaje w otwór drzwiowy, a nad pralką mam kaloryfer.
    • semi-dolce Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 22.11.15, 21:17
      Mam pralkosuszarkę i służy mi tylko jako pralka, bo do suszenie się nie nadaje. Trzeba dzielić pranie, suszy długo, nie byłam z tej funkcji zadowolona i użyłam jej w sumie kilka razy. A potem kupiłam suszarkę kondensacyjną (ona może stać wszędzie, nie potrzebuje podłączenia do kanalizacji). Dla mnie urządzenie cudowne, suszę w niej prawie wszystko prawie zawsze (tylko w upały nie). Włosy nie znikają magicznie, zostają na filtrze smile Ale mam w domu dużo psów o sierści krótkiej, która wbija się w tekstylia niczym szpilki i bardzo ciężko jest ją czymkolwiek wyciągnąć, sierści długiej unoszącej się zwłaszcza teraz niby puch z topoli tu i ówdzie i osiadającej na ubraniach, mam koty krótkowłose i długowłose, mam nawet świnki morskie, które też przytulać się lubią i mają swoje kocyki, na których poza sierścią jest poprzyczepiane siano. Suszę świńskie kocyki, psie drybedy, ludzkie ubrania, pościel, w której zwierzaki śpią z nami i po wyjęciu z suszarki na niczym nie ma śladu sierści (ani siana). O sierści na ubraniach w ogóle przestałam myśleć, przypomina mi się czasem jak gorliwie pranie rozwieszę do wyschnięcia i potem muszę je mimo wszystko wrzucić do suszarki na program zimny (u mnie nazywa się to "przewietrzenie") żeby jednak pozbyć się kłaków. Dlatego jeśli masz gdziekolwiek w mieszkaniu miejsce to jednak rozwiązaniem będzie oddzielna suszarka. Pomyśl czy nie zmieściłaby się z pralka piętrowo, jedno na drugim.
    • jag_2002 Re: Pralkosuszarka a kocie klaki 25.11.15, 22:03
      suszarka to moje marzenie, na wakacjach korzystałam, tak odkoconych podkoszulków i polara męża nie miałam dawno - czerń z nich przebiła

      ja nie biorę na ręce kotów jak jestem w ciuchach wyjściowych a i tak mam sierść wszędzie, a dla gości mam rolki klejące, minimalna ilość sierści na swoich ubraniach toleruję
Pełna wersja