korniz 30.11.15, 09:58 Ostatnio mielismy do wymiany kran w kuchni .Rączka ciężko podnosiła się .Po 6 latach wymienilismy-tyle wytrzymal .Teraz jest nowy i chodzi jak ulał.Co musieliście wymienić czy naprawic? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
boby_moby Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 12:10 spłuczkę do wc, ciągle lała się woda. Wymieniona i jest ok. Prócz tego również słuchawkę prysznicową i pękniętą umywalkę Odpowiedz Link
dwapsyikot Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 13:47 najbardziej spektakularne było jak trzeba było kupić laptopa,telewizor i zestaw domofonowy po burzy z piorunami. Odpowiedz Link
linn_linn Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 14:25 ...u mnie pralke i telewizor w tym samym tygodniu. Odpowiedz Link
anka-ania Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 16:35 A o wymianie głowicy w tym kranie nie pomyśleliście? Koszt bez porównania mniejszy. Odpowiedz Link
korniz Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 22:15 Też myslelismy ale stwierdzilismy i tak te inne czesci sa stare ze dzis glowica jutro cos innego padnie a tak wszystkie czesci nowe. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 17:17 Mieszkam w poniemieckim domu i wymienialiśmy w nim już chyba wszystko. Jak tak pomyślę, to prawie każda zmiana wywołana była awarią. I tak już wymieniliśmy: Dach - bo ciekł a dachówki spadały. Łazienkę - zaczęło się od cieknącej ściany (rury w ścianie). Skończyło się na wymianie pionów kanalizacyjnych i sieci wodociągowej, (częściowo była ołowianką) Instalację elektryczną (zastaliśmy jeszcze natynkową), iskry skakały jak żywe. Gładzie na ścianach (no, co tam się działo... takie wapienne tynki to niby zdrowe ale innych zalet nie mają) Cyklinowanie wszystkich podłóg plus wymiana części desek - po rozebraniu części pieców. Zburzenie części pieców - to jedyne nie przez awarię - tylko niechęć do palenia. Wymiana okien - bo aż gwiździło w domu Wymiana drzwi zewnętrznych - bo stare przy próbie otwarcia wypadły razem z futryną. Adaptacja kawałka strychu i przyłączenie go do mieszkania - aby mieć dodatkowe 2 sypialnie. Przed nami jeszcze: Elewacja - się sypie, szczególnie po zalaniu jakie parę lat temu zafundował nam sąsiad (to oddzielna historia) Zburzenie reszty pieców (nie chce ktoś kupić naprawdę pięknego poniemieckiego pieca z oryginalnych malowanych kafli? I drugiego, też ładny choć bez bajerów). Posprzątanie stryszku nad garażem, altanki i drugiej połowy strychu (to nie my zbieraliśmy te skarby, też osobna historia, całość szacuję na jakieś 3-4 kontenery po 7 m3. Plus załadowanie.) W tej sytuacji jakieś awarie kranu spływają po mnie ... znaczy mijają bez większych emocji. Odpowiedz Link
anka-ania Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 19:44 anu_anu napisała: nie chce ktoś kupić naprawdę pięknego poniemieckiego p > ieca z oryginalnych malowanych kafli? I drugiego, też ładny choć bez bajerów). > Posprzątanie stryszku nad garażem, altanki i drugiej połowy strychu (to nie my > zbieraliśmy te skarby, też osobna historia, całość szacuję na jakieś 3-4 konten > ery po 7 m3. Plus załadowanie.) Piece wystaw na olx z odbiorem osobistym. Może i na strychu znajdziesz coś, co da się sprzedać w ten sposób? Odpowiedz Link
anu_anu Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 20:22 Niestety! To, co tam zostało - to tylko śmieci. Np. mam ze 3 m3 segregatorów z jakimiś papierami i drugie tyle gazet sprzed kilkudziesięciu lat. Albo tzw. segmenty Kowalskich (w latach 70-siątych były bardzo popularne). Jest jeszcze kredens kuchenny, pralka "BIO-automat" czyli pralka automatyczna też z lat 70-tych, kuchenka w tymże wieku, tapczan (chyba z lat 50-tych), rower "Flaming" - na oko początek lat 70, fragmenty mebli (jakieś deseczki, szuflady - może i cała szafa z tego by wyszła? Ale czarna, brzydactwo). I jeszcze część zawartości tych mebli. Brrr, boję się myśleć o sprzątaniu tego. A najgorsze jest to, że ja jestem absolutnym zwolennikiem wyrzucania. Nie mam "przydasiów", prowadzę boje z całą rodziną - żeby mi tu żadnych, absolutnie ŻADNYCH gratów nie zbierać. I kończy się tak, że to ja wiecznie muszę takie graciarnie sprzątać. Za co? No za co??? Odpowiedz Link
squirk Re: Awarie w waszych domach 30.11.15, 22:58 korniz napisała: > Ostatnio mielismy do wymiany kran w kuchni .Rączka ciężko podnosiła się .Po 6 l > atach wymienilismy-tyle wytrzymal .Teraz jest nowy i chodzi jak ulał.Co musieli > ście wymienić czy naprawic? W Polskim mieszkaniu, odpukać, od kilku lat żadnych problemów - w obecnym zepsuła się spłuczka i pralka, w obu przypadkach wystarczył telefon do agencji wynajmu, dzień później przyjeżdżał fachowiec i problem naprawiał, żadnych kosztów napraw nie ponosimy. Od czasu do czasu wył alarm p.poż (są w każdym większym pomieszczeniu każdego mieszkania i na klatce schodowej - jakaś sierota przypalała coś a alarm wył wszędzie, na szczęście albo naprawili albo sierota nauczyła się gotować. Odpowiedz Link
ookaa Re: Awarie w waszych domach 01.12.15, 10:52 U mnie szczęśliwie nie za wiele się popsuło, za to kosztownie. Najpierw piecyk gazowy, tuż po gwarancji. Niewiele później wszystkie zawiasy w lodówce do zabudowy, też tuż po gwarancji. Ostatnio, ku mojemu zdumieniu, bom nietechniczna, własnoręcznie naprawiłam sobie zmywarkę, więc obyło się bez kosztów. Odpowiedz Link