jak ubezwłasnowolnić matkę?

30.11.15, 16:57
Piszę do was już skrajnie załamana.I proszę o cierpliwość i doczytanie posta do konca. Moja matka od wielu wielu lat zaciąga na coś pożyczki. Ani ja ani ojciec nie możemy dojść na co idą pieniądze. Rodzice wiele lat temu wzięli kredyt hipoteczny na dom. Tato zawsze pracował w delegacjach, dobrze zarabiał, pieniądze szły na konto a matka miała zajmować się opłatami. Pierwszy raz zadzwoniono do taty z banku w 2000r z informacją, że dom będzie zlicytowany, bo nie jest spłacana rata kredytu od ponad półtora roku.
Ojciec wściekł się strasznie, zrobił awanturę, matka na kolanach błagała o przebaczenie, groziła samobójstwem, ale nie chciała powiedzieć na co szły pieniądze. Ojciec wybaczył. Drugi raz w roku 2011 zadzwonił sąsiad do taty, że właśnie dom jest wystawiony do licytacji. Okazałao się że znowu nie płaciła rat. Tym razem od 2 lat. W między czasie wyszły na jaw jej liczne pożyczki w chwilówkach, po znajomych itd. Ojciec odciął ją od konta, ja obecnie opłacam wszytskie rachunki bo tato nadal w delegacji. Dziś się dowiedzieliśmy że znowu wzięła kolejną chwilówkę i odsetki urosły już do ok. 50000. Ojciec jest załamany, wylądował na pogotowiu. Matka nie chce powiedzieć na co idą pieniądze. Non stop ma długi, ciągle przychodzą pisma od komornika o nie zapłaconych śmieciach, telefonach, prądzie itd. Tato bardzo dobrze zarabia, mieszkają w małym mieście, generalnie mama mieszka sama więc wydatki na dom są małe. Dom zamieniła już w ruinę. Nie kupuje sobie żadnych ubrań, wiecznie w lodówce jest tylko światło.Ostatnio wyprzedała sprzęt ojca i powiedziała że było włamanie. I ciągle długi. Jak tato może się obronić przed tymi długami? Bo ona je zaciąga ale nie mają rozdzielności i dług mogą egzekwować i od niego. Tato ma ponad 60 lat, ciągle pracuje za granicą na budowach, latem spawa na dachu w temperaturze 50 stopni, zimą zasuwa w mrozie. Ale musi żeby te długi spłacać. My z meżem też pomagamy ale mąz się już buntuje, bo musi pracować po 12 godzin a matka non stop bierze nowe kredyty. Macie jakiś pomysł - czy można ją ubezwłasnowolnic (leczyła się psychiatrycznie ale nikt nie wie na co)?
    • squirk Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 17:19
      misku123 napisała:

      Zaczęłabym od rozdzielności majątkowej i oficjalnego oświadczenia że ojciec za długi żony nie odpowiada.
      Znalazłam takie cos, może się przyda - www.prawo24.pl/a/jak-przeprowadzi%C4%87-ubezw%C5%82asnowolnienie-osoby-doros%C5%82ej
      • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 17:23
        a czy można przeprowadzić rozdzielnośc bez zgody drugiego współmałżonka?
        • squirk Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 17:36
          misku123 napisała:

          > a czy można przeprowadzić rozdzielnośc bez zgody drugiego współmałżonka?

          Najwyraźniej w niektórych wypadkach można - porady.legeo.pl/pytania/10359/czy-moge-bez-wiedzy-zony-zrobic-rozdzielnosc-majatkowa-nie-wiedzie-sie-miedzy-nami-mieszkamy-w-m
          Najprościej byłoby oczywiście po rozwodzie.
    • piegoosek Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 17:51
      Płacenie za mamę do niczego niestety nie prowadzi! Zapewne próbowaliście rozmawiać i nic to nie dało.. jeśli mama nie robi tego z rozmysłem (czyli np. prowadzi podwójne życie, pije, narkotyzuje się), to istnieje podejrzenie, że choruje, czy to na Alzheimera, czy jakąś chorobę psychiczną! musicie, prośbą, dządź groźbą, ustalić przede wszystkim na co idą pieniądze? przecież nie rozdaje?!
      Jeśli ustalicie chorobę psychiczną, zdaje się, że wtedy można mamę ubezwłasnowolnić prawnie. Dziwię się, że przez lata, czy to po pierwszej "wpadce", tata nie poprosił Ciebie o płacenie rachunków i ew. wydzielanie mamie pieniędzy na życie.. może teraz powinniście wziąć mamę pod swoje skrzydła, abyście mogli przyjrzeć się jej codziennemu życiu?
      • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 18:03
        gdy mama pierwszy raz odstawiła numer, ja byłam na I roku studiów i nie bardzo mogłam się tym zająć. Mama się nie narkotyzuje, nie wiemy nic o podówjnym życiu - szczerze jest tak maksymalnie zaniedbana ze wykluczamy kochanka itd. Odkąd sięgam pamięcią mama miała same długi. Leczyła się psychiatrycznie ale lekarka wystawiła tylko zaświadczenie o depresji. Właśnie kilka minut temu się dowiedzieliśmy że jest zadłużona w prowidencie na ponad 10 tys zł. Jest to kwota nie do spłacenia dla taty. Ojciec jest załamany, naprawdę obawiam się o to że może sobie coś zrobić. Ja mieszkam setki kilometrów od niego. Rozmowy z mamą nic nie dają. Mało tego, mimo że my spłacamy jej długi, ona oczernia nas wśród rodziny , sąsiadów, znajomych, mówi ze się znęcamy nad nią itd. Jest w tym nie tyle choroba co podłość i wyrachowanie
    • ana119 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 19:18
      A w rodzinie matki nie było chorób psychicznych? Znasz ich? To co teraz się dzieje to nie jest nowość i pewnie wcześniej były kłamstwa tylko innego kalibru. Mnie to wygląda na chorobę a nie lekkomyslnosc

      Idź do prawnika po poradę
    • juss47 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 19:32
      A może wykorzystuje mamę jakaś sekta? Potrafią tak namącić w głowie, że ludzie cały majątek im oddają.
    • asia-loi Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 20:03
      Zapytaj na tym forum, lub poczytaj.

      forum.gazeta.pl/forum/f,726,Dluznicy_i_windykacja.html
    • autumna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 21:47
      Ale ona te pożyczki do łapy gotówką dostaje? Jakim sposobem nie ma śladu, dokąd się pieniądze rozeszły? Żadnych przelewów? A w ogóle to może gdzieś je ma schowane - zachomikowane na jakimś koncie albo i gotówką w tapczanie...
      • asia-loi Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 30.11.15, 22:27
        A może w coś gra, jakiś hazard?
        • anula36 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 00:57
          przekazuje jakiejs organizacji?
          ubezwlasnowolnic mozna z pomoca/opinia lekarza psychiatry tylko kwesti jak mame zaciagnac do niego?
        • linn_linn Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 07:24
          ...wrozki, "uzdrowiciele", gry losowe?
        • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 11:34
          asia-loi napisała:

          > A może w coś gra, jakiś hazard?


          wykluczone, zbyt mała miejscowość, tam nawet automatów nie ma. Ponad to od kilku miesięcy mama jest tylko w domu bo nie może się samodzielnie poruszać
          • krypteia Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 19:18
            misku123 napisała:

            > wykluczone, zbyt mała miejscowość, tam nawet automatów nie ma. Ponad to od kilk
            > u miesięcy mama jest tylko w domu bo nie może się samodzielnie poruszać

            to jakim cudem bierze te chwilówki skoro nie może się samodzielnie poruszać???
            ktos jej ewidentnie pomaga, czyli zawozi do tego providenta czy innej firmy żeby mogła zaciągnąc pożyczkę. Może to jednak już przez kogoś wspomniana opiekunka macza w tym palce.
            • autumna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 20:11
              Provident sam kasę przywozi do domu, niepotrzebna osoba trzecia.
            • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 13:33
              krypteia napisała:

              > misku123 napisała:
              >
              > > wykluczone, zbyt mała miejscowość, tam nawet automatów nie ma. Ponad to o
              > d kilk
              > > u miesięcy mama jest tylko w domu bo nie może się samodzielnie poruszać
              >
              > to jakim cudem bierze te chwilówki skoro nie może się samodzielnie poruszać???
              > ktos jej ewidentnie pomaga, czyli zawozi do tego providenta czy innej firmy żeb
              > y mogła zaciągnąc pożyczkę. Może to jednak już przez kogoś wspomniana opiekunka
              > macza w tym palce.

              Niestety te parabanki działąją tak, że dzwonisz a oni przyjadą do ciebie. Ostatnią pożyczkę 30 czerwca na 6000 wzięła w domu. Umowa z prowidentem została zawarta pod jej adresem zameldowania.
      • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 11:33
        bierze w prowidentach itd więc dostaje do łapy. Np w czerwcu tata dostał odszkodowanie za wypadek w pracy - 9 tys zł, i ona do tego wszystkiego 30 czerwca wzięła kredyt na 6 tys i ode mnie pożyczyła tysiąc. Nie mamy pojęcia co z pieniędzmi się dzieje
    • claratrueba Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 06:43
      Bardzo ciężka sprawa. Bo ubezwłasnowolnić można tylko osobę, która nie ma świadomości swoich czynów. W praktyce osobę upośledzoną, chorą psychicznie, alkoholika, narkomana, osobę z poważnymi zmianami w mózgu. Same czyny choćby nie wiem jak niezrozumiałe dla innych nie są podstawą. Ta osoba musi nie wiedzieć co robi i musi być na to dowód. Czyli zaświadczenie lekarskie, bez którego wniosek o ubezwłasnowolnienie najprawdopodobniej sąd oddali.
      Sprawy "uzależnionych od pożyczek" niechętnie biorą nawet prawnicy bo to są sprawy bardzo trudne. Ubezwłasnowolnienie oznacza, że sąd musi uznać, że dorosła osoba ma tyle rozumu co dziecko poniżej lat 13. I że może mieć od tej pory tylko tyle praw co taki maluch. To musi być bardzo solidnie udowodnione by zapadł taki wyrok- wydaje go aż trzech sędziów, w sądzie okręgowym nie rejonowym bo to jest decyzja naprawdę poważna.
      Co możesz zrobić by zapobiec dalszym pożyczkom? Zabrać matce dokumenty wszystkie, na które mogłaby brać kolejne pożyczki. To jest niestety jedyny sposób (być może trzeba go powtarzać kiedy wyrobi nowy dowód) bo instytucja, która pożyczki udziela udzieli ją i osobie ubezwłasnowolnionej, bo nie będzie wiedziała o jej ubezwłasnowolnieniu. I wtedy co prawda, umowa pożyczki jest nieważna ale pieniądze trzeba zwrócić i tak.
      • kanga_roo Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 08:55
        ja się trochę dziwię, że pozostawiacie odłogiem kwestie co matka robi z pieniędzmi. "nie chce powiedzieć". OK. dorosła osoba oczywiście ma prawo do prywatności, ale nie w momencie, kiedy rodzina zarzyna się, żeby spłacić jej długi. czyli albo prywatność, i radzi sobie sama, albo chcecie wiedzieć, o co chodzi.
        ja bym nie miała skrupułów i poszukała detektywa, który ją sprawdzi. wiem, to koszta, ale może w ostatecznym rozrachunku okaże się, że dobrze zainwestowane pieniądze. nie brałaś pod uwagę, że ktoś może ją np. szantażować?
        i zabranie dokumentów, brutalne, ale skuteczne. plus wydzielanie pieniędzy na życie. plus rozdzielność majątkowa, od teraz. stare długi pozostaną, ale ojciec nie będzie miał nowych.
        • horpyna4 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 11:07
          Zabranie wszelkich dokumentów załatwia sprawę od razu (chociaż nie na bardzo długo) i dziwię się, że do tej pory rodzina nie wpadła na taki pomysł.

          Sądowne ubezwłasnowolnienie jest dość łatwe i szybkie, jeżeli psychiatra wyda odpowiednią opinię. W opisanym przypadku nie powinno być większych problemów.

          Wątkodzawczyni napisała jeszcze o złośliwych zachowaniach matki (oczernianie rodziny przed znajomymi). To nie jest złośliwość, tylko choroba. I po ubezwłasnowolnienu będzie można postarać się o leczenie szpitalne, bo szpital psychiatryczny nie przyjmie pacjenta bez jego zgody, jeżeli pacjent nie jest ubezwłasnowolniony.

          • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 11:41
            horpyna4 napisała:

            >
            > Wątkodzawczyni napisała jeszcze o złośliwych zachowaniach matki (oczernianie ro
            > dziny przed znajomymi). To nie jest złośliwość, tylko choroba. I po ubezwłasnow
            > olnienu będzie można postarać się o leczenie szpitalne, bo szpital psychiatrycz
            > ny nie przyjmie pacjenta bez jego zgody, jeżeli pacjent nie jest ubezwłasnowoln
            > iony.
            >

            nie wiem na ile jej zachowanie jest chorobą a na ile podłością. Jestem jedynaczką i byłam i jestem przez nią traktowana okropnie. Nie tylko ja. Ma wnuczkę jedyną - moją córkę, ma 8 lat. Tato mój jak wraca z delegacji zawsze kupuje wnuczce słodycze. To moja mama wstaje w nocy i ukradkiem je podkrada bo jest zazdrosna że moja córka tyle dostanie. I to są żelki, jakieś misie itd.
            • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 11:43
              zabranie dokumentów absolutnie nie wchodzi w grę. Mama mieszka sama, tato pracuje za granicą i pracować tam musi żeby spłacić długi. Ja mieszkam wiele kilometrów od niej, mam pracę, dziecko szkołę itd, nie przeprowadzę się tam. A dokumenty są potrzebne, np w razie choroby itd. Mama ma wynajętą opiekunkę być może ona by mogła jej trzymać te dokumenty, ale wątpie czy będzie się chciała aż tak w to mieszać
            • chris1970 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 04.12.15, 21:46
              Podkradanie słodyczy dla dziecka to raczej nie objaw podłości, bo przy podłości zwykłej byłoby znęcanie się. Sądzę, że jednak niedojrzała osobowość i choroba.
        • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 11:38
          mama jest osobą patologicznie i toksycznie wpływającą na ludzi. Ja po wyprowadzce z domu i usamodzielnieniu się, leczę prawdę powiedziawszy do dziś na zaburzenia lękowe, mam stwierdzony zespół stresu pourazowego. Psycholog stanowczo odradziła mi kontakty z mamą, tato też przeszedł terapię, jednak właśnie w nim i jego braku konsekwencji jest problem. Niestety po tym wszystkim co ona robi on ma ogromny sentyment do niej i nie potrafi być stanowczy. Sprawę detektywa już wzięłam w swoje ręce właśnie. Znajomy policjant, ja tato i mój mąż też uważamy że jest szantażowana od wielu lat. Tylko ponieważ mieszka sama, ciężko stwierdzić przez kogo
          • dzedlajga Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 13:11
            Oczywiście trudno stawiać diagnozę przez internet, szczególnie jeśli się nie jest lekarzem. Ale Twoja mama w ogólnym zarysie przypomina moją i na moje oko to raczej zaburzenie osobowości niż choroba, a na tej podstawie chyba nie można ubezwłasnowolnić (trzeba by to sprawdzić, ale wątpię). Jeśli chodzi o hospitalizację, to warto porozmawiać z dobrym lekarzem, czy takie zachowanie można podciągnąć pod zagrażanie życiu, szczególnie jeśli szantażuje samobójstwem. Jest coś takiego jak przymusowa hospitalizacja jeśli chory stanowi zagrożenie dla siebie lub innych i wtedy można myśleć co dalej.

            Myślę, że szantaż jest bardzo prawdopodobny, bo czy zab. osobowości może skutkować nieobliczalnymi długami? Pojęcia nie mam. Choroba na pewno.

            Jeśli to nie choroba ani szantaż to jedyne co możesz zrobić to naprawdę odciąć się a jak ojciec kocha ją nad życie to jego wybór. Wiem, że to brutalne co piszę, ale przerwać coś takiego można jedynie pozwalając takiej osobie na poniesienie konsekwencji swoich czynów. Póki co, konsekwencje ponosi głównie ojciec, częściowo Ty i Twoja rodzina. Więc rozwód a przynajmniej rozdzielność majątkowa

            Tu jest info o rozdzielności majątkowej na żądanie jednego z małżonków

            Największy problem widzę w ojcu. On wygląda na osobę współuzaleznioną i jak widać terapia nie była skuteczna

            Jeśli wykluczycie szantaż to wszystko jest w rękach ojca - dopóki będzie płacił jej długi, dotąd ona będzie je zaciągać
    • autumna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 13:05
      A w ogóle to tu też wpadnij:
      forum.gazeta.pl/forum/f,251650,Asertywnosc_w_praktyce.html
    • linn_linn Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 13:14
      Oprocz ubezwlasnowolnienia calkowitego istnieje takze czesciowe:
      biznes.onet.pl/wiadomosci/analizy/analizy-prawne/ubezwlasnowolnienie-czesciowe-i-jego-skutki/rl7d0
      • tomira74 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 20:46
        proponuję zajrzeć do ustawy o ochronie zdrowia psychicznego Art 22,23,24,29.
        • tomira74 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 20:49
          Na pytania w tej materii chętnie odpowiem.
    • stara-a-naiwna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 20:57
      straszne to ale zaczęła bym od schowania dowodu (żeby chociaż chwilowo nic nowego nie zaciągnęła)

      idź do sądu wydział rodzinny tego w najbliższym mieście i zapytaj o procedurę ubezwłasnowolnienia (częściowego i całkowitego i jaka różnica i na co macie szanse)

      spłacając kolejne długi nie rozwiązujecie problemu
      • kredka.zielona Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 21:22
        a może ta opiekunka coś wymusza od mamy?
      • magdalaena1977 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 01.12.15, 22:55
        stara-a-naiwna napisała:

        > idź do sądu wydział rodzinny tego w najbliższym mieście i zapytaj o procedurę u
        > bezwłasnowolnienia (częściowego i całkowitego i jaka różnica i na co macie szan
        > se)

        To nie jest dobry pomysł. W sekretariacie pracują urzędniczki bez wykształcenia prawniczego. Po poradę najlepiej iść do adwokata albo radcy prawnego.
    • claratrueba misku- ogólnie 02.12.15, 06:40
      Idź do prawnika, i to dobrego. Niech on rozmawia z ojcem, którego "sentyment" do matki to jest mrzonka, że kiedyś wróci do normalnego domu i będzie żył normalnie z Twoją matką. Tak nie będzie.
      Oczywiście, jeśli Twój ojciec nie będzie chciał by prawnik złożył pozew o rozdzielność majątkową to Ty tego zrobić nie możesz. I to oznacza, że nic się nie zmieni dopóki matka żyje. Bo, bez urazy, twierdzenie, że matka padła ofiara szantażu i płaci jakiś haracz ile? od 2000 roku? to jest absurd. Ona najprawdopodobniej bierze pieniądze, kupuje jakieś bzdury, wpłaca na jakieś fundacje, o których usłyszała czy przeczytała bo to pozwala jej "poczuć się lepiej". A może i gdzieś chowa. Typowe zachowanie osób, które postanowiły zniszczyć swoja rodzinę za to, że są same i nieszczęśliwe. Gdyby była zmuszana, płaciła ze strachu nie wytrzymałaby przez kilkanaście lat.
      Rozprawa o ustanowienie rozdzielności będzie paskudna- matka będzie zeznawać. Wcześniej dostanie na nią wezwanie, wtedy poszaleje oczerniając was. Tego nie da się uniknąć. Ale kiedy będzie rozdzielność- twój ojciec nie będzie musiał spłacać matki pożyczek (prawdopodobnie firmy sępy przestaną jej udzielać) egzekucja komornicza z nieruchomości będzie niemożliwa.
      Jeśli ojciec się na to nie zgodzi, NIC SIĘ NIE ZMIENI. Ubezwłasnowolnienie rozwiązuje problem tylko wtedy, gdyby matkę udało się umieścić w szpitalu psychiatrycznym, na co szanse są małe, bo brakuje tam miejsc dramatycznie. Inaczej ktoś z was- Ty lub ojciec zostanie ustanowiony przez sąd opiekunem ubezwłasnowolnionego, czyli będziecie musieli matki pilnować i odpowiadacie za jej czyny jak za czyny dziecka poniżej 13 roku życia.
      Wybacz, ale Ty, w twoim stanie psychicznym nie jesteś osobą zdolną do rozmowy z ojcem. Oboje jesteście psychicznie zmasakrowani przez matkę. Zresztą, słowa obcego prawnika a słowa córki to są dwie różne rzeczy. Prawnik musi mu uświadomić, że jego bezczynność w tej sprawie zniszczy Ciebie, bo Twój mąż musiałby być świętym żeby zapieprzać na długi teściowej bez końca, bo teść ma "sentyment" do swojej żony. Kosztem córki i jego- taka prawda.
      Misku, my tu jesteśmy forumowe panie domu, większość z nas ma zerowe pojecie o prawie i słuchanie porad typu idź do byle sądu, wydziału rodzinnego, pytaj pań, które tylko stemplują, że wpłynęło- to tracenie czasu na ruchy, które nic nie wniosą i nie maja sensu. Podobnie jak rozważania "na co idą pieniądze". To strata czasu, bo chodzi o to by przestać spłacać.
      • magdalaena1977 Re: misku- ogólnie 02.12.15, 06:48
        claratrueba napisała:

        > Typowe zachowanie osób, które postanowiły zniszczyć swoja rodzinę za to,
        > że są same i nieszczęśliwe.

        Dla mnie to jednak są zachowania osoby z jakimiś zaburzeniami psychicznymi.
        Ale co do reszty zgadzam się z Clarątruebą w 100%
      • stara-a-naiwna Re: misku- ogólnie 02.12.15, 09:26
        umieścić w szpitalu psychiatrycznym można (tak ogólnie)
        i nie chodiz o to, że brakuje miejsc (bo brakuje)
        ale
        - ona najprawdopodobniej dobrowolnie tam nie pójdzie
        - żeby ją zamknąć na siłę - wbrew jej woli poddać leczeniu musiała by spełnić warunek: zagrażać sobie albo komuś (grozić, ze się zabije, głodzić, odkręcać kurki od gazu itp) a ona tego nie robi - po prostu coś robi z pieniędzmi

        ubezwłasnowolnić można bez umieszczania wcześniejszego w szpitalu
        biegły - lekarz sądowy ocenia stan osoby która chce sie ubezwłasnowolnić

        >Typowe zachowanie osób, które postanowiły zniszczyć swoja rodzinę za to, że są same i nieszczęśliwe

        ty wychodzisz z założenia, że matka jest świadoma tego, ze wydaje kupę kasy. I robi to jako odreagowanie "krzywd" wszelkich.
        Moim zdaniem matka jest chora psychicznie (tym bardziej, ze jak pisze autorka wątku kiedyś sie leczyła)
        • misku123 Re: misku- ogólnie 09.12.15, 12:50
          stara-a-naiwna napisała:

          > umieścić w szpitalu psychiatrycznym można (tak ogólnie)
          > i nie chodiz o to, że brakuje miejsc (bo brakuje)
          > ale
          > - ona najprawdopodobniej dobrowolnie tam nie pójdzie
          > - żeby ją zamknąć na siłę - wbrew jej woli poddać leczeniu musiała by spełnić w
          > arunek: zagrażać sobie albo komuś (grozić, ze się zabije, głodzić, odkręcać kur
          > ki od gazu itp) a ona tego nie robi - -


          Matka co chwila grozi że się powiesi, rozwali samochodem, nałyka leków. Oczywiscie wygląda to tak, że zagrozi, pójdzie do ogrodu, schowa się, patrzy czy jej szukamy i chyba ma z tego zabawę. Wielokrotnie mówiłam ojcu, zeby w takich chwilach dzwonił na pogotowie, policje itd. Wtedy ją wezmą do szpitala przymusowo i nawet jeśli nie jest to choroba psychiczna, jak się ją raz zamknie za taki cyrk w psuchiatryku na obserwację, przestanie robić taki cyrk. Ale oczywiście ojciec się nie zgadza, bo wstyd i co będzie jak mama wyjdzie? Wścieknie się
      • misku123 Re: misku- ogólnie 09.12.15, 12:47
        -
    • ana119 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 02.12.15, 07:35
      Wynajmowanie detektywa bo myślisz ze jest szantazowana jest niedorzeczne przy waszych relacjach.
      Słowa ze masz świętego męża który płaci na długi matki podpisuje obiema rękoma.
      Podpisuje się też pod słowami ze tylko ojciec może coś zrobić. Tylko czy żyjąc w tak chorym związku będzie potrafił działać. Ale jak się już powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Tak bardzo przejmujesz się słowami osób które są daleko od ciebie? Jesli jest to bliska tobie rodzina to bez emocji przekaz im swoją prawdę o długach bo pewnie są nieświadomi. A jeśli wiedzą to nie warto zawracać sobie nimi głowy bo są tak samo poszarpani psychicznie
      • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 12:52
        ana119 napisała:

        > Wynajmowanie detektywa bo myślisz ze jest szantazowana jest niedorzeczne przy w
        > aszych relacjach.
        > Słowa ze masz świętego męża który płaci na długi matki podpisuje obiema rękoma.
        >
        > Podpisuje się też pod słowami ze tylko ojciec może coś zrobić. Tylko czy żyjąc
        > w tak chorym związku będzie potrafił działać. Ale jak się już powiedziało A to
        > trzeba powiedzieć B. Tak bardzo przejmujesz się słowami osób które są daleko o
        > d ciebie? Jesli jest to bliska tobie rodzina to bez emocji przekaz im swoją pra
        > wdę o długach bo pewnie są nieświadomi. A jeśli wiedzą to nie warto zawracać so
        > bie nimi głowy bo są tak samo poszarpani psychicznie


        Nie. Ja absolutnie nie przejmuję się tym co sobie ktos o mnie pomyśli. Bardziej martwi mnie to, że wielokrotnie straszyła mnie alimentami. I jak ona opowiada takie niestworzone historie ludziom, oni mogą zeznawać na ewentualnej rozprawie na jej korzyść. Aczkolwiek już mało kto wierzy w jej rewelacje.
    • autumna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 02.12.15, 07:45
      > My z meżem też pomagamy ale mąz się już buntuje

      I ma rację. Pomóż ojcu w sprawach formalnych i logistycznych, finansowo się odetnij. To są dorośli ludzie, muszą sami odpowiadać za swoje czyny. Będziesz się czuła przez jakiś czas paskudnie. Naturalnie, że głupio nam nie pomóc własnym rodzicom (choć nie zawsze na to zasługują). Boimy się też opinii otoczenia (Podła córka porzuciła starą matkę!). Ale lepsze to niż zdemolowanie własnego małżeństwa.
      • ana119 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 02.12.15, 10:52
        Skończyć ze spłacaniem nie swoich długów to też pomoc. Zamiatanie pod dywan tej spirali doprowadzic może ze jednak stracicie nieruchomość bo do niej mogą sięgnąć wierzyciele. Komornik nie pokryje wierzytelności zajmując rachunek bankowy osób 60 letnich
      • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 12:55
        autumna napisała:

        > > My z meżem też pomagamy ale mąz się już buntuje
        >
        > I ma rację. Pomóż ojcu w sprawach formalnych i logistycznych, finansowo się ode
        > tnij. To są dorośli ludzie, muszą sami odpowiadać za swoje czyny. Będziesz się
        > czuła przez jakiś czas paskudnie. Naturalnie, że głupio nam nie pomóc własnym r
        > odzicom (choć nie zawsze na to zasługują). Boimy się też opinii otoczenia (Podł
        > a córka porzuciła starą matkę!). Ale lepsze to niż zdemolowanie własnego małżeń
        > stwa.
        >


        To jest już mój drugi mąż, wstyd sie przyznać, ale pierwsze moje małżeństwo rozpadło się z powodu mamy. Matka zobaczyła że mój pierwszy mąż absolutnie grosza jej nie da, więc zaczęła między nami knuć. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że byłam bardzo młodą osobą. Tym razem mój obecny mąż stanął na stanowisku, że ten ostatni raz pomożemy. Ja jednak twardo zaprotestowałam. Jest mi z tym źle, nawet okropnie. Bo matka w szpitalu, chora, z długami, z komornikiem na głowie...... ale wiem że sama na to zapracowała.
    • meggi300 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 02.12.15, 11:47
      bardzo przypomina to objawy osoby z chorobą dwubiegunową
      wiadomosci.onet.pl/nauka/choroba-dwubiegunowa-wczesne-wykrycie-gwarantuje-sukces-terapii/5y7xk
      • meggi300 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 02.12.15, 11:55
        Znajoma chorowała właśnie na tą chorobę i zaciągała pożyczki, wszystkie pieniądze wydawała na siebie lub rozdawała innym, obcym osobom, nigdy nic dla rodziny, twoja mama może również uprawiać hazard.
        Ciężko było umieścić ją w szpitalu bez jej zgody, tak potrafiła "urobić" męża, że zabierał ją znów do domu.
        • stara-a-naiwna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 02.12.15, 12:47
          ona może mieć wszystko a nie "dwubiegunówkę"
          może mieć halucynacje albo swój drugi / prawdziwy świat w głowie
          może mieć przymus płacenia na np. kościół, żeby w ten sposób dostąpić zbawienia itp
          we wesystko może wierzyć = wszystko może być (schizofrenia każdego typu)
        • linn_linn Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 02.12.15, 13:20
          Np. niektore leki stosowane w leczeniu choroby Parkinsona moga spowodowac m.in. patologiczna sklonnosc do gier hazardowych. Tak czy inaczej, konieczne jest wykrycie tego, na co przeznaczane sa pozyczki. Mysle, ze oprocz adwokata i detektywa potrzebny jest psycholog, a moze nawet psychiatra. Sam watek powinien sie stac przestroga dla niektorych:w takich sytacjach trzeba reagowac od razu. Np. kontrola naszych rachunkow nie musi stawac sie komornik: mamy wszelkie srodki, aby tego uniknac.
    • dzedlajga Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 03:44
      Uświadomiłam sobie dziś coś przykrego. O ile w przepisach nic się od 25 lat nie zmieniło, to rozdzielność majątkowa nic nie załatwi. Bo rozdzielność dotyczy całego majątku oprócz wspólnego mieszkania, jeśli jest to jedyne mieszkanie czy dom. Chyba, jest ono własnością jednego z małżonków sprzed zawarcia małżeństwa.

      Po namyśle i doczytaniu, nie wierzę, że od 15 lat jest szantażowana. Z tego co napisałaś o matce, to taka osoba raczej bardzo szybko zrzuciła by ciężar płacenia haraczu na rodzinę a nie ukrywała to i narażała się na przykrości. Chyba, że zrobiła coś, czego bardzo się wstydzi i nie chce, żebyścię się o tym dowiedzieli. Ale tak czy inaczej spłacając za nią dlugi niczego nie załatwiacie. Co robi z pieniędzmi - wie tylko ona. A z waszego punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia... Wydaje mi się, że chora nie jest, choć mogę się mylić.

      Ja bym widziała takie wyjście, żeby przeprowadzić rozdzielność, sprzedać dom, kupić mieszkanie na ojca a z części, która należy się matce spłacić długi. I wtedy niech sobie bierze ile chce pożyczek. Pewna nie jestem, ale jeśli nie można wyegzekwować długów to chyba może nawet iść do więzienia. Upewnić się u prawnika i dać jej wybór. Niech sama podejmie decyzję, czy chce żyć normalnie czy woli sobie pooglądać świat w kratkę. Zapewne będzie bardzo nieszczęśliwa, oczerni was przed całym światem ale robi to już i tak, więc tym bym się nie przejmowała.

      Ale na Twoim miejscu co najwyżej starałabym się nakłonić tatę, żeby to zrobił oczywiście z pomocą prawnika. Ale realnie wszystko jest w jego rękach. Jeśli nie chce nic zrobić, to też wyłącznie jego sprawa. Ty i tak nic nie zrobisz, żadnych kroków nie podejmiesz.

      Twoim obowiązkiem jest dbać o swoją rodzinę a nie o matkę, która po prostu drwi sobie z was w żywe oczy i wykorzystuje nie tylko finansowo ale też emocjonalnie. Byłaś na terapii, więc mam nadzieję, że nie mówię Ci nic nowego. Każdy dorosły człowiek sam ponosi odpowiedzialność za swoje czyny. A ty z ojcem cały czas ją traktujecie jakby była małą dziewczynką lub już ubezwłasnowolniona w pełni. I dbacie o to, żeby żyło się jej lepiej niż wam samym. Twój mąż się buntuje - i myślę, że już najwyższy czas, żebyś zrobiła to samo. Bo za jakiś czas spotkacie się w sądzie na sprawie rozwodowej - chyba szkoda by było rozwalić sobie życie, bo mamusia bierze kredyty bez opamiętania.

      A może to jest jej cel. Zniszczyć was, bo radzicie sobie lepiej niż ona. Tego nie można wykluczyć. Niestety znam taką osobę i wiem, że jest zdolna do wszystkiego.

      Gdyby była chora, to miałaby wiele innych objawów: omamy czyli halucynacje, mówiłaby od rzeczy, całe zachowanie byłoby dziwne i odbiegające od normy. Może nie przez cały czas, ale przynajmniej okresowo. A choroba dwubiegunowa z zasady ma dwa bieguny: manię i depresję. Matka jest jakby w manii permanentnej - to nierealne. Organizm zmęczony manią musi odpocząć i wtedy pojawia się depresja.

      Podsumowując

      porada prawna - rozdzielność majątkowa - sprzedaż domu - kupno mieszkania i spłata długów z części matki (Wszystko to robi ojciec - ale możesz go oczywiście spierać)

      no i teraz niech matka robi co chce. Ma gdzie mieszkać a jeśli dalej chce pożyczać, to musi się liczyć z więzieniem (do sprawdzenia). Jest DOROSŁA i sama odpowiada za swoje czyny. Kropka.
      • autumna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 07:17
        > Co robi z pieniędzmi - wie tylko ona. A z waszego punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia...

        No, miałoby, gdyby wyszło na jaw, że je gdzieś chomikuje.Tak jak ta pani:
        fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-85-latka-z-austrii-pociela-blisko-milion-euro-chciala-zniszc,nId,1917012

        Gorzej, jeśli w klozecie spuszcza...
      • claratrueba Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 07:51
        Bo rozdzielność dotyczy c
        > ałego majątku oprócz wspólnego mieszkania, jeśli jest to jedyne mieszkanie czy
        > dom.

        Nie, nigdy tak nie było i nie jest.
        Mylisz dwie rzeczy- jedynego domu lub mieszkania nie można podzielić fizycznie na pół czy przydzielić jednemu a drugiemu nie. Natomiast każdy z takich właścicieli ma połowę udziałów w domu. Czyli komornik nie może zając domu za długi jednego z współmałżonków (bo jest on właścicielem połowy udziałów, a nie ma jak zając połowy udziałów w domu), a przy wspólnocie majątkowej może- bo wtedy każdy ze współmałżonków jest właścicielem całego domu.
        Rozdzielność wyklucza również sprzedaż domu przez jednego z małżonków. Z powodu j.w.
        Nikt również nie idzie do więzienia za długi inne niż alimenty i wynikające z Kodeksu Karno Skarbowego (podatki, ZUS, grzywny, mandaty nieściągalne). Więzienia utrzymuje Skarb Państwa czyli podatnik, który nic nie ma do prywatnych długów.
        Natomiast co do stos. autorki i jej ojca do matki- pełna zgoda. Choć raczej obstawiam, że nie o "traktowanie jak małą dziewczynkę chodzi" a o strach przed nią i tym, co zrobi im.
        I tu jest sedno sprawy- dopóki za załatwienie sprawy nie weźmie się prawnik, który nie będzie się bał ani obgadywania, ani tego, że go samobójstwem postraszy (bo wie, w przeciwieństwie do autorki, że kto straszy ten nie popełnia) nie będzie miał do tego emocjonalnego stosunku, to nic się nie zmieni.
        I prawdę mówiąc, myślę, że tak będzie. Ona zrujnuje im życie, bo czy jej problemem jest choroba psychiczna czy zaburzenia osobowości (moim zdaniem tak jest) to z nich zrobiła psychiczne wraki niezdolne do działania.
        • ana119 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 10:32
          Zgadzam się w pełni.

          W żadne wymuszanie przez osoby trzecie nie wierzę. To osoba pełna złości na najbliższych
          • aneczkai1 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 11:39
            A może mama autorki trafiła na jakąś biedną ( czyt. patologiczną) rodzinę z gromadką dzieci, żyjącą ciągle z zasiłków i ich "sponsoruje". Wiadomo dzieci dużo kosztują, no i w domu przydał by się nowy telewizor, pralka, a dla tatusia samochód.

            • ana119 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 15:45
              Tia, dla obcych anioł a swoim zabiera
              • aneczkai1 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 16:42
                ana119 napisała:

                > Tia, dla obcych anioł a swoim zabiera

                czasami tak jest dla obcych anioł a dla swoich źle traktuje
                kobieta może mieć problemy psychiczne, więc łatwo mona ją omotać
                • chris1970 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 04.12.15, 21:54
                  Na Podkarpaciu był w tym roku przypadek pracownicy banku spółdzielczego, która to wyciągnęła pieniądze z banku i przekazywała na leczenie chorego dziecka znajomych.
                  Kobieta prowadziła podwójną księgowość. Oddział banku był bardzo mały, ludzie jej ufali, bo to sąsiadka z wioski. Zapisywała wszystko w excellu i jak ludzie pytali ile mają pieniędzy to pisała im na karteczkach. Ludzie nie dostawali żadnych wyciągów.
                  Jak sprawa się wydała, to kobieta się powiesiła.
                  • linn_linn Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 05.12.15, 09:38
                    Na pewno na leczenie dziecka sasiadow? Duzo jest watpliwosci.
                    www.fakt.pl/wydarzenia/z-banku-w-husowie-zginely-pieniadze-klientow,artykuly,522480.html
                    Tak czy inaczej, jest wplata, musi byc jej dowod, a potem kontrola konta. Pieniadze lubia byc liczone: nie liczone obrazaja sie i znikaja. smile

                    • linn_linn Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 05.12.15, 11:03
                      "...Okazało się, że kasjerka transferowała pieniądze za granicę. Nie odkładała ich jednak na spokojną starość. Wysyłała je do swojego byłego szefa, którego żona zachorowała na raka. Właśnie były przełożony poprosił kasjerkę o pomoc, a ta nie potrafiła mu odmówić. Zapewniał, że wszystko odda, ale zmarł nim oddał dług, podobnie jak jego chora żona..."

                      www.tvp.info/20673347/kasjerka-wybrala-z-banku-15-mln-chciala-pomoc-chorej-na-raka-zonie-bylego-szefa-dzis-wszyscy-troje-nie-zyja
                  • ana119 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 05.12.15, 17:31
                    W sprawę musiało być zamieszanych kilka osób. Nie stosowano procedur kontroli
        • dzedlajga Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 18:04
          Bo rozdzielność dotyczy c
          > ałego majątku oprócz wspólnego mieszkania, jeśli jest to jedyne mieszkanie czy
          > dom.

          Nie, nigdy tak nie było i nie jest.

          Claratrueba, pewnie masz rację. Ja po prostu powtórzyłam coś co usłyszałam od osoby, która taką rozdzielność przeprowadzała tylko nie była w stanie zrozumieć orzeczenia. Nieważne.

          Fakt jest taki, że cobyśmy nie napisały ja nie wierzę, że to w jakikolwiek sposób pomoże autorce i jej ojcu. Bo oni nie szukają rozwiązania problemu tylko uznają matkę za biedną (czytaj: chorą, szantażowaną lub w jakikolwiek inny sposób poszkodowaną przez los) i chcą jej pomóc a nie chronić siebie. Terapie jakie przeszli były albo za krótkie albo w ogóle do kitu i nie są gotowi, żeby przestać ratować matkę kosztem swoim, a autorka również kosztem swojej rodziny. Ale jak będą gotowi, żeby coś zrobić, to proponuję skopiować ten wątek do worda i będą mieli gotowe rozwiązania.

          Ja to widzę tak: ojciec się wykończy na tych budowach, matka straci dom i zamieszka u córki.
          Naprawdę szczerze życzę powodzenia, ale póki co to tylko taki scenariusz wydaje mi się realny
          • linn_linn Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 18:14
            Niestety masz chyba racje. Nie wyobrazam sobie powierzenia placenia rachunkow i rat osobie, ktora 2000 roku prawie doprowadzila do licytacji domu. Podobnie w 2011 roku...
          • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 13:31

            >
            > Fakt jest taki, że cobyśmy nie napisały ja nie wierzę, że to w jakikolwiek spos
            > ób pomoże autorce i jej ojcu. Bo oni nie szukają rozwiązania problemu tylko uzn
            > ają matkę za biedną (czytaj: chorą, szantażowaną lub w jakikolwiek inny sposób
            > poszkodowaną przez los) i chcą jej pomóc a nie chronić siebie. Terapie jakie pr
            > zeszli były albo za krótkie albo w ogóle do kitu i nie są gotowi, żeby przestać
            > ratować matkę kosztem swoim, a autorka również kosztem swojej rodziny.>
            > Ja to widzę tak: ojciec się wykończy na tych budowach, matka straci dom i zamie
            > szka u córki.
            > Naprawdę szczerze życzę powodzenia, ale póki co to tylko taki scenariusz wydaje
            > mi się realny
            >

            Widzisz, ja nie mam w sobie uczuć już żadnych do matki, poza zalem. Nie współczuję jej, nie onteresuje mnie co z nią się będzie działo. Ja mam problem bo jestem bardzo związana z ojcem. To jest takie odwrócenie ról. Ja czuję się rodzicem swojego ojca. I to błąd. Bo on zawsze stoi po stronie matki, nawet wówczas, gdy to ja potrzebuję pomocy - on wzrusza ramionami i mówi "radź sobie". Matka z całą stanowczością nie zamieszka u mnie. Jest mi obojętne co z nią się stanie.
            >
            >
            >
      • linn_linn Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 08:28
        Moze raczej chodzic o wymuszenie, a tu metody moga byc rozne. Mimo wszystko okres 15 lat nie potwierdzalby tego. Osoby wymuszajace daza do jak najszybszego oblowienia sie,a potem szukaja nastepnej ofiary. Chyba ze jest to osoba z najblizszej rodziny np. syn alkoholik, ale nie o to tu chodzi.
    • kaga9 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 03.12.15, 17:13
      Nie potrafię udzielić dobrej, merytorycznej rady, ale mocno trzymam kciuki, żeby udało Wam się wyzwolić z toksycznych relacji w rodzinie. I życzę ogromu sił.

      Wyplątanie się z toksycznego układu uważam za największe zwycięstwo, jakie człowiek może odnieść na polu relacji z innymi i w walce z samym sobą.
    • dzedlajga Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 12:32
      Mam jeszcze pytanie, odnośnie rozdzielności. Czy małżonkowie wtedy dziedziczą po sobie?
    • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 13:44
      Podsumowując. Byłam u adwokata, który powiedział, że jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest rozdzielczość majątkowa. Bo to będzie najłatwiej na początek załatwić. Byłam u psychiatry u której się matka leczy, oczywiście z uwagi na tajemnicę lekarską nie powiedziała mi wszytskiego, jednak z cała stanowczością powiedziała, że mama jest i była w pełni poczytalną osobą i odpowiada za swoje czyny, a schorzenia które maja raczej charakter nerwicowy. Ojciec - po chwilowym gniewie, juz jest z matką pogodzony oczywiscie. Przynosi jej smakołyki do szpitala, przesiaduje tam godzinami itd. Dzwonił do mnie przed momentem cały szczęśliwy bo mamie smakowały ogórki które jej przyniósł i łaskawie je pochwaliła. Jest mi bardzo ciężko bo jestem jedynaczką i okropnie trudno pogodzić się z tym, że generalnie nie ma się rodziców, jest się zdanym tylko na siebie samego na tym świecie. Mąż chciał "ten ostatni raz" spłacić ten dług, jednak ja stanowczo się sprzeciwiłam. Niestety nie pozostaje mi nic innego jak zostawić oboje rodziców na tzw pastwę losu. Mam córkę, której chcę zapewnic to co najlepsze, a przede wszystkim spokój. Bo to że ja podtrzymywałam jeszcze takie kontakty z rodzicami, wynikało z jej dobra, chciałam żeby miała dobre relacje z dziadkami. Niestety w mojej rodzinie podtzrymywanie kontaktów równa się z łożeniem sporych sum pieniędzy, nerwami, moją nawracającą depresją i smutkiem w domu.
      • magdalaena1977 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 16:22
        Przytulam Cię i wspieram.
      • 0oo.owieczka Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 16:31
        Nie jestem prawnikiem, ale wiem, że istnieje obowiązek alimentacyjny dzieci wobec rodziców
        biznes.onet.pl/wiadomosci/analizy/analizy-prawne/obowiazki-alimentacyjne-doroslych-dzieci-wobec-swoich-rodzicow/x7zr52
        Jeśli wszystkie oszczędności i dobra materialne będą znikac w równie tajemniczy sposób, jak dotychczas, Ty będziesz musiała utrzymywać rodziców. Porozmawiaj o tym z prawnikiem.
        Nie życzę im smierci, ale weź też pod uwagę dziedziczenie długów:
        "Natomiast odpowiedzialność dzieci za długi rodziców może powstać w przypadku odziedziczenia spadku. Jeśli dzieci nie chcą dziedziczyć długów ciążących na spadku, muszą ten spadek odrzucić, na co mają pół roku od chwili jego otwarcia, czyli dnia śmierci rodzica"
        www.se.pl/styl-zycia/zdrowie-i-psychologia/obowiazki-dorosych-dzieci-wobec-rodzicow_132493.html
        • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 16:53
          0oo.owieczka napisała:

          > Nie jestem prawnikiem, ale wiem, że istnieje obowiązek alimentacyjny dzieci wob
          > ec rodziców
          > biznes.onet.pl/wiadomosci/analizy/analizy-prawne/obowiazki-alimentacyjne-doroslych-dzieci-wobec-swoich-rodzicow/x7zr52
          > Jeśli wszystkie oszczędności i dobra materialne będą znikac w równie tajemniczy
          > sposób, jak dotychczas, Ty będziesz musiała utrzymywać rodziców. Porozmawiaj o
          > tym z prawnikiem.
          > Nie życzę im smierci, ale weź też pod uwagę dziedziczenie długów:
          > "Natomiast odpowiedzialność dzieci za długi rodziców może powstać w przypadku o
          > dziedziczenia spadku. Jeśli dzieci nie chcą dziedziczyć długów ciążących na spa
          > dku, muszą ten spadek odrzucić, na co mają pół roku od chwili jego otwarcia, cz
          > yli dnia śmierci rodzica"
          > www.se.pl/styl-zycia/zdrowie-i-psychologia/obowiazki-dorosych-dzieci-wobec-rodzicow_132493.html

          Tylko że moi rodzice mają większy dochód niż ja z mężem i nie mają dziecka na utrzymaniu, no raczej chyba żaden sąd nie jest na tyle głupi żeby w takiej sytuacji zasądzić alimenty. Mama ma ok 1500 zł renty a tata zarabia blisko 3000 euro. Co do dziedziczenia długów to już o tym wiedziałam wcześniej , nawet chciałam już zrzec się spadku a co za tym idzie też długów.
      • dzedlajga Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 19:06
        Odwołuję to co napisałam wcześniej i - jeśli mogę tak powiedzieć - jestem z Ciebie dumna, że potrafisz się tak stanowczo od tego odciąć.
        To, że mamusia pochwaliła ogórki to jeden z elementów prania mózgu w którym osoby z zaburzeniami osobowości (borderline i narcystyczne a może i inne) są mistrzami sami z siebie i nigdzie się tego nie uczą. Tzn najpierw gnoją a potem dają promyk słońca i pokazują jakie są dobre i wspaniałomyślne, żeby dalej spokojnie gnoić jeszcze bardziej. Twoja mama jest jeszcze gorsza, (przepraszam, że tak piszę) bo rujnuje ojca finansowo a przy okazji niszczy jego zdrowie. A on jest szczęśliwy, bo pochwaliła ogórki. Współczuję mu, naprawdę.

        Poznałam dziewczynę która tłukła brata i demolowała mieszkanie ale udawała wrażliwą, bo bardzo przeżywała trudne sytuacje bohaterów na filmach. Wobec rodziny jakoś mniej wrażliwa była ale mamusia wierzyła, że to dobre dziecko i po kolejnej awanturze wzywała karetkę. To dobre dziecko od wielu lat spędziło więcej czasu w szpitalu niż na wolności i jak zrywałam kontakt nie zanosiło się na to, że się to zmieni. Ale to nie mój cyrk, nie moje małpy.

        Tacie polecam podrzucić tego bloga, a zwłaszcza ten wpis o praniu mózgów. Ale cały blog jest wart przeczytania.

        Odtrutki na toksycznych ludzi - jak toksyczna kobieta robi Ci pranie mózgu
        • misku123 Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 20:44
          dzedlajga napisała:

          > Odwołuję to co napisałam wcześniej i - jeśli mogę tak powiedzieć - jestem z Cie
          > bie dumna, że potrafisz się tak stanowczo od tego odciąć.

          Jesteś mi zupełnie obcą osobą, ale nawet nie masz pojęcia jak mi pomogłaś tym jednym stwierdzeniem dziś.
          • dzedlajga Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 21:21
            misku123 napisała:

            > dzedlajga napisała:
            >
            > > Odwołuję to co napisałam wcześniej i - jeśli mogę tak powiedzieć - jestem
            > z Cie
            > > bie dumna, że potrafisz się tak stanowczo od tego odciąć.
            >
            > Jesteś mi zupełnie obcą osobą, ale nawet nie masz pojęcia jak mi pomogłaś tym j
            > ednym stwierdzeniem dziś.


            W takim razie bardzo się cieszę smile
          • autumna Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 21:47
            To ja się też dopisuję. Takie odcięcie sprawia ból i budzi w nas wyrzuty sumienia, ale przy osobach toksycznych jest jedynym ratunkiem dla własnej psychiki i rodziny. Super, że dałaś radę, i oby tak dalej. Rób wszystko, co najlepsze dla twojego małżeństwa i dziecka.
            • squirk Re: jak ubezwłasnowolnić matkę? 09.12.15, 21:53
              Też odcięłam toksyczną część rodziny, minęło 20 lat bez absolutnie żadnego kontaktu (co nie znaczy, że nie próbowali i nie próbują nadal ale nic się w tej kwestii nie zmieni). Łatwo nie było ale to jedna z kilku najlepszych decyzji w życiu. Czasem się inaczej nie da, nie uratuje się kogoś, kto nie chce być uratowany.
Pełna wersja