misku123
30.11.15, 16:57
Piszę do was już skrajnie załamana.I proszę o cierpliwość i doczytanie posta do konca. Moja matka od wielu wielu lat zaciąga na coś pożyczki. Ani ja ani ojciec nie możemy dojść na co idą pieniądze. Rodzice wiele lat temu wzięli kredyt hipoteczny na dom. Tato zawsze pracował w delegacjach, dobrze zarabiał, pieniądze szły na konto a matka miała zajmować się opłatami. Pierwszy raz zadzwoniono do taty z banku w 2000r z informacją, że dom będzie zlicytowany, bo nie jest spłacana rata kredytu od ponad półtora roku.
Ojciec wściekł się strasznie, zrobił awanturę, matka na kolanach błagała o przebaczenie, groziła samobójstwem, ale nie chciała powiedzieć na co szły pieniądze. Ojciec wybaczył. Drugi raz w roku 2011 zadzwonił sąsiad do taty, że właśnie dom jest wystawiony do licytacji. Okazałao się że znowu nie płaciła rat. Tym razem od 2 lat. W między czasie wyszły na jaw jej liczne pożyczki w chwilówkach, po znajomych itd. Ojciec odciął ją od konta, ja obecnie opłacam wszytskie rachunki bo tato nadal w delegacji. Dziś się dowiedzieliśmy że znowu wzięła kolejną chwilówkę i odsetki urosły już do ok. 50000. Ojciec jest załamany, wylądował na pogotowiu. Matka nie chce powiedzieć na co idą pieniądze. Non stop ma długi, ciągle przychodzą pisma od komornika o nie zapłaconych śmieciach, telefonach, prądzie itd. Tato bardzo dobrze zarabia, mieszkają w małym mieście, generalnie mama mieszka sama więc wydatki na dom są małe. Dom zamieniła już w ruinę. Nie kupuje sobie żadnych ubrań, wiecznie w lodówce jest tylko światło.Ostatnio wyprzedała sprzęt ojca i powiedziała że było włamanie. I ciągle długi. Jak tato może się obronić przed tymi długami? Bo ona je zaciąga ale nie mają rozdzielności i dług mogą egzekwować i od niego. Tato ma ponad 60 lat, ciągle pracuje za granicą na budowach, latem spawa na dachu w temperaturze 50 stopni, zimą zasuwa w mrozie. Ale musi żeby te długi spłacać. My z meżem też pomagamy ale mąz się już buntuje, bo musi pracować po 12 godzin a matka non stop bierze nowe kredyty. Macie jakiś pomysł - czy można ją ubezwłasnowolnic (leczyła się psychiatrycznie ale nikt nie wie na co)?