korniz
08.12.15, 11:06
Kto się dołącza? Nie z biedy ,ale z rozsądku.Nie chcemy ruszać rezerw,bonów świątecznych chyba nie będzie,więc zadowolić nas musi to co zostanie z wypłaty.W końcu to tylko 3 dni.Barszcz z uszkami dwie sałatki, dwa małe kawałki ciasta,jakieś mięso,kompot z suszu,To wigilia i pierwszy dzień swiąt Potem jedziemy do rodziców.A w niedzielę bedziemy jeść resztki.Co rok obiecuje sobie jak najmniej .Chyba w tym roku mi się to uda.Nie sztuka się najeść do syta a potem zrzucać kalorie.A co do prezentów też skromne-w końcu wszyscy wszystko mają -Kupowanie dla samego kupowania-Mija się z celem.Wolę kupić w styczniu na wyprzedażach.Taka myśl mnie naszła ,gdy dzis w tv usłyszałam że wg sondażu wydamy na jedzenie 1200 zł.W sumie 20 mln zł z prezentami w tym 20% na kredyt.