misiowazona
04.01.16, 12:31
Postanowiłam jeść zdrowiej i lżej, aby mieć lepszą wagę i samopoczucie. Jedno, co mnie niepokoi, to to, że po zjedzeniu surówek chce mi się pić. Na obiad jem jakiś mały kawałeczek mięska, pół ziemniaczka, za to dużo surówek; tarta marchew, seler z rodzynkami i śmietaną. Jak już nie mogę, to zostawiam sobie na wieczór i dojadam tak do wieczora te surówki. Nie są to jakieś obłędne ilości - kilka marchewek, ~1/5 selera. Piję, zawsze lubiłam i lubię pić zwłaszcza gorące napoje, ale to taki rodzaj pragnienia nie do zaspokojenia, dziwne to jest. Co może być przyczyną? Czy tak może objawiać się cukrzyca? Przecież warzywa zawierają więcej wody niż np. mięso, więc teoretycznie powinny mnie raczej napoić.