kwiaty stabilizowane

17.01.16, 22:35
oglądałam kilka lat temu w tvn krótki reportaz o takich różach ,które mogą stać w wazonie kilka lat. fajny pomysł na prezent ale niestety sa one drogie a nie znalazlam opinii o nich w necie. może któraś z was się spotkała z takimi kwiatami i może coś zaopiniować.
    • claratrueba Re: kwiaty stabilizowane 18.01.16, 10:47
      Są to kwiaty zabalsamowane jak Lenin w mauzoleum- podobna technika czyli zastąpienie gliceryną ze środkiem bakteriobójczym naturalnych "soków". Przy czym roślina pobiera je za życia w przeciwieństwie do Lenina. Jest to bezpieczne dla zdrowia, nie uczula. Tyle, że to nie jest kwiat żywy a zabalsamowany kwiat martwy, który wygląda jak żywy.
      Czy warto takiego zabalsamowanego trupa kwiatu mieć w domu? Moim zdaniem, jeśli ktoś lubi ciekawostki. Bo to prawda, że to "kwiat bezobsługowy" tyle, że nadal roślina, która jest tak samo delikatna jak żywa (lub jednak bardziej) więc w razie przewrócenia się wazonu, nie dość delikatnego obmywania z kurzu połamie się, obsypią się nie kwiaty za 20 zł a za kilkaset. Nie jest też prawdą, że to kwiaty, które będą tak samo wyglądać przez 5 lat (a potem nagle co?). Bukiety róż stabilizowanych były w jednej ze "znajomych" restauracji. Może z rok czy półtora wyglądały świeżo. Potem zaczęły blaknąć, bo światło swoje robi, listków było coraz mniej, samych kwiatów też- pewnie się zniszczyły.
      W sumie w jakimś domu weselnym czy pogrzebowym gdzie "kwiaty być muszą" i trzeba płacić pracownikowi za ich doglądanie to może warto. Ale jako prezent czy ozdoba domu to za duże pieniądze w stosunku do efektu.
      • linn_linn Re: kwiaty stabilizowane 18.01.16, 12:30
        ...a kurz osiada... Przede wszystkim taki prezent niekoniecznie musi byc milym dla osoby obdarowanej.
Pełna wersja