chemia beligijska

25.01.16, 20:09
Czy proszki do prania z Belgii są równie dobre jak te z Niemiec? Te belgijskie są tańsze od niemieckich i zastanawiam się, czy ta różnica w cenie ma swoje uzasadnienie.
    • ter-be Re: chemia beligijska 26.01.16, 13:21
      Od 36 lat uzywam Proszku DREFT do kolorow i DASH do bialego. Rzeczy biale pozostaja ciagle biale, nie zolkna ani nie szarzeja, a kolory sie nie spieraja i nie blakna. Co do ceny to nie mam porownania (przypuszczam, ze Twoje pytanie dotyczy proszkow, ktore mozna dostac w Polsce), ale w Belgii sa stosunkowo drogie, wszystkie inne dobrej jakosci zreszta tez. Ale, skoro w praniu sie sprawdzaja, to nie eksperymentuje, bo jak wiesz, lepsze jest wrogiem dobrego. Teresa
      • chris1970 Re: chemia beligijska 26.01.16, 13:54
        Dreft to nazwa handlowa Ariela, a Dash to nazwa handlowa Vizira. To produkty Procter & Gamble. Różnice w nazwie występują ze względów historycznych po przejęciu lokalnych marek.
        Różnic w jakości nie ma żadnych. Produkuje się jeden proszek, a zmienia tylko opakowanie na dany rynek. Świetnie to widać jak się kupi kapsułki Vizir. Na zewnątrz pomarańczowe opakowanie. W środku na kapsułce nadruk wszystkich marek pod jakimi ten produkt występuje.
        To świadczy, że ulegami iluzji, że jak się kupi proszek marki x w kraju y, to będzie lepszy niż pochodzący z tej samej linii produkcyjnej proszek z przeznaczony na kraj w.
        • kobieta_z_saturnem Re: chemia beligijska 26.01.16, 23:26
          Niezupełnie jest to samo. Każdy kraj ma inne normy dot. ilości substancji piorących w proszku. W Niemczech są one wyższe niż w Polsce, dlatego proszki niemieckie lepiej piorą. To już wiadomo od dawna. Natomiast moje pytanie dotyczyło tego, czy normy belgijskie są takie same jak niemieckie.
          • chris1970 Re: chemia beligijska 27.01.16, 13:27
            Przy jednolitym prawie unijnym? Nie przesadzaj. Norm już dawno nie ma. Zostały zastąpione dyrektywami lub rozporządzeniami. A te podają parametry dla obowiązujące dla każdego kraju.
            Pomyliło ci się z uzgodnioną specyfikacją producenta i dostawcy. A tu nie ma czegoś jak umowa na kraj, tylko umowę podpisuje się na linii producent odbiorca. Odbiorcą tu jest albo sieć sklepów, albo oddział dystrybucyjny. Przy czym, produkt musi być zgodny z jednolitym prawem unijnym.
            Tobie pewnie chodzi o to, że w różnych krajach proszki różnią się zapachem czy dozowaniem? Otóż jest to związane z preferencjami konsumenckimi oraz twardością wody. Inne jest zużycie w Norwegii, gdzie woda jest miękka, a inne w Polsce czy Czechach, gdzie woda jest twardsza.
            • ana119 Re: chemia beligijska 27.01.16, 16:37
              Chodzi o ilość środka piorącego. Był artykuł na ten temat w wyborczej. Jako kraje poskomumistycxne jesteśmy przyzwyczajeni do spania dyzej ilości proszku i to wykorzystują producenci. Choć oficjalnie nie można uzyskać inf o składzie. Producenci milczą. Mamy mniej tego środka w proszkach ale zrobiono test gdzie pobrudzone koszulki wyprano w dwóch różnych proszkach tego samego producenta i żadna z koszulek nie była bez plamy. Zdarza mi się kupować proszek za granicą i nie widzę różnicy w praniu. Generalnie warto w pl kupować proszek z nazwą expert bo ten podobno ma zbliżony skład to proszków zachodnich
              • ana119 Re: chemia beligijska 27.01.16, 16:40
                Wg artykułu na plamy trzeba stosować odplamiacze bo proszek zachodni czy wschodni ich nie usunie
              • chris1970 Re: chemia beligijska 29.01.16, 14:44
                Akurat ilość środka piorącego regulują dyrektywy i zapewniam, że w każdym kraju spełnione są te same normy.
                Przykład Niemiec to nie jest dowód na to, że są inne normy, tylko produkt musi spełniać wymagania klienta. Nawet proszek z Polski, czy Chorwacji, Bułgarii spełnia wymagania i może być sprzedawany w Niemczech.
                Niemcy przyzwyczajeni są do oszczędnego dozowania, stąd większa obecność na rynku proszków koncentratów. U nas z nowu, ludzie sypią proszku więcej niż trzeba. Dlatego też jest więcej wypełniaczy.
                A w przypadku kapsułek to ze względu na drogą produkcję, produkt jest ten sam na wiele rynków. Nie wiem, gdzie pracujecie, ale chyba powinniście chyba znać prawo unijne w swojej branży i się orientować, że przepisy są te same.
                • linn_linn Re: chemia beligijska 29.01.16, 15:55
                  Wlasnie dlatego co innego radza producenci, a co innego organizacje konsumenckie. Wg tych ostatnich dawki zalecane nalezy zmniejszac, gdyz glowna robote w praniu odwala i tak woda. smile Niedokladnie wyplukane nadwyzki detergentow odkladaja sie na tkaninach pranie po praniu. Do tego plyny do plukania, tez hojnie odmierzone, po czym cala te chemie nosimy na naszym ciele.
                • ana119 Re: chemia beligijska 29.01.16, 21:28

                  Pracuje w innej branży wiec nie czytam o normach unijnych produktów.
                  Na naszym rynku pojawiają się koncentraty ale to nadal rzadkość, robiąc zakupy w markecie widzę jeden produkt, w rossmannie zero. Proszek z dodatkiem zmiękczacza pojawił się i gdzies przepadł. Byc moze wg specjalistów od produktów przeciętny Kowalski chce nadal sypać dużo proszku i mało płacić
        • ter-be Re: chemia beligijska 27.01.16, 15:14
          W Belgii w sklepach jest Ariel, Dreft, Dash i Vizir i jeszcze jakies Omo. Myslisz, ze ten sam proszek pakowaliby w rozne opakowania na ten sam rynek? Ja sie nie spieram z Toba, tylko wydaje mi sie to malo logiczne. Po co? Natomiast ani Dreftu ani Dasha nie widuje we Francji.
          • linn_linn Re: chemia beligijska 27.01.16, 16:09
            Dash jest we Wloszech: wlasnie obchodzi 50-e urodziny smile

            Jesli chodzi o twardosc wody, to na etykietach sa tabelki / nie tylko w przypadku Dasha /: trzeba sprawdzic twardosc wody w miejscu zamieszkania i stosowac zalecana dla niej ilosc proszku/plynu.
          • chris1970 Re: chemia beligijska 29.01.16, 14:45
            Masz swoją logikę, niekoniecznie zgodną z rzeczywistością.
            Pracujesz w zakładzie produkcyjnym gdzie produkuje się wyroby na pół Europy i Azję? Bo ja tak.
          • stara-a-naiwna Re: chemia beligijska 03.02.16, 16:00
            sety niestety - chodzi o udział w rynku i różne produkty a nie tylko o "markę wiodącą" producenta

            colgate / palmoliwe to teraz colodent

            jak widać opłacało się zostawić "rodzimą" markę i sprzedawać pod jej szyldem swoje produkty

            >Myslisz, ze ten sam proszek pakowaliby w rozne opakowania na ten sam rynek?
Pełna wersja