uwierzycie?: PLUSKWY

29.02.16, 22:25
wczoraj w łozku złapałam owada!
ogladany i porównany ze zdjeciami jednoznacznie okreslony jako pluskwa!!!!
masakra.........
przy okazji zrozumiałam skąd te krostki jak po ukąszeniu komara nad ranem (u mnie i dziecka, męza kudłatego ominęło)

ostatnio dużo podróżujemy (komunik publiczną) i sypiamy tanio.....to chyba stąd sad

mieszkanie po mega gruntownym remoncie, urzadzone na nowo i zamieszkane 2lata temu
czysty, no wiecie, zadne zaniedbania nie wchodza w grę

jedyne stare meble- 2 tapicerowane fotele z lat 70-tych były u tapicera - maja wymienione wszystkie miekkie elementy siedziska

na razie nie spotkałam innych pluskiew, ale optymistką nie jestem

co Wy na to?
    • maria10344 Re: uwierzycie?: PLUSKWY 01.03.16, 00:38
      Moja mama zapluskwiła sobie mieszkanie od cudnej podarowanej kanapki w stylu Ludwik ...To buło w latach 50-tych.Teraz podobno wraca "moda" na pluskwy.Oprócz tych podróży może być jeszcze ewentualność-tapicer.Nie chcę Cię martwić,ale moja mama podobno przeżyła gehennę z tymi insektami.Zabierz się za nie szybko,bo podobno roznoszą jakieś choroby.Powinnaś znależć siedlisko i najlepiej się tego mebla od razu wyrzucić.Moi rodzice podobno spalili meble i materace,oprócz tego była trująca chemia.Myślę,że bez fachowca się nie obejdzie.
    • kamunyak Re: uwierzycie?: PLUSKWY 01.03.16, 01:08
      ja dawno temu, miałam pluskwy w mieszkaniu, które przywędrowały z belą materiału prawdopodobnie. Żarły tylko mnie, "zamieszkały" w moim tapczanie.
      Tapczanu wyrzucic nie moglam bo to jeszcze lata PRLu były i musiałabym potem spać na podlodze chyba.
      Kupiłam jakas chemie w sklepie i codziennie wypryskiwalam cały tapczan, w środku, na zewnątrz.
      Pluskwy nie przezyły, ja tak, o dziwo, poniewaz na tymże tapczanie spałam każdej nocy. Młoda i głupia byłam, dzis pewnie jednak nie spałabym w tych oparach.
      Tez obstawiam dwa stare fotele. Podobno zasuszone pluskwy potrafia długo przetrwać zanim znajdą żywiciela.
    • claratrueba Re: uwierzycie?: PLUSKWY 01.03.16, 05:50
      To tałatajstwo jest bardziej rozpowszechnione niż myślisz. Na szczęście jest tylko uciążliwe, pluskwy zakażone lekoodpornymi bakteriami na razie znaleziono tylko w Kanadzie, w szpitalach.
      Tu masz porady:
      tipy.interia.pl/artykul_4345,jak-zwalczyc-pluskwy-domowe.html
      Najważniejsze jest bardzo dokładne odkurzenie, ważne jest również by końcówką odkurzacza potraktować gniazdka elektryczne. Pluskwy giną w stos. niewysokiej temperaturze więc użycie pary jest bardzo skuteczne z wyj. bardzo głębokich szczelin. Nie jest prawdą, że pluskwy lubią stare rzeczy, a jak się ma nowe, to pluskiew nie będzie. Jak się zaprowadzą to będą w każdych.
      • misiowazona Re: uwierzycie?: PLUSKWY 01.03.16, 09:49
        Pamiętam z opowieści mojej Babci, że u sąsiada, który miał pluskwy w mieszkaniu, materac na łóżko spalili, a samo metalowe łóżko polewali wrzątkiem.
        • misiowazona Re: uwierzycie?: PLUSKWY 01.03.16, 09:53
          I o ile dobrze pamiętam, używano wówczas ługu do walki z pluskwami.
      • kamunyak Re: uwierzycie?: PLUSKWY 01.03.16, 10:37
        "Jak się zaprowadzą to będą w każdych" to jest słuszne stwierdzenie, najpierw musza się "zaprowadzić".
        Moze kojarzone sa ze starymi rzeczami bo tam juz sa zaprowadzone i przez nikogo nie męczone trwają tam sobie do czasu, az znajdą żywiciela. A trwać moga długo, miesiacami całymi.
        Nikt nie zakłada, że normalny człowiek, ktory znajdzie pluskwe (nową) w swoim mieszkaniu, nic z tym nie robi i doprowadza do "zaprowadzenia".
        U mnie w domu wizyta pluskiew trwała nie dłużej niz miesiac, od ich przybycia, czyli łącznie z czasem potrzebnym na diagnozę. Nie trzeba było wyrzucać całego wyposażenia mieszkania, zrywania tapet itp. Wystarczyła jedna butelka z chemią i konsekwencja w tępieniu. Zważywszy, że pluskwa rozwija się, od złożenia jaja, 1-2 miesiące to nie miały szansy pojawić sie nowe.
        Przede wszystkim nalezy zając sie łóżkiem i jego okolicami bo pluskwy bytują blisko (do 3 m) swojego żywiciela.
    • ewa_2009 Re: uwierzycie?: PLUSKWY 01.03.16, 13:59
      Kilkanaście lat temu wnętrze mojego ukochanego tapczanu przyjechało od tapicera z armią moli w środku. Z pluskwami pewnie tez może...
    • nusia271 Re: uwierzycie?: PLUSKWY 02.03.16, 17:39
      Moja koleżanka kupiła NOWE łóżko z pluskwami ... walczyła z nimi dobre pół roku (bo przecież od razu ich nie wykryła) część rzeczy wywaliła, część spaliła ... część chemią traktowała (raid itp.)
    • kasiek-kd Re: uwierzycie?: PLUSKWY 02.03.16, 21:48
      szukam wszedzie- śladów innych nie spotykam,moze upolowałam jedynego, zawleczonego......
    • dariamax Re: uwierzycie?: PLUSKWY 02.03.16, 23:01
      Zeszłym latem sporo pisano o pluskwach w PKP. Ludzie byli cali pogryzieni, a zwierzaczki w bagażach.
    • drzewkopomaranczowe Re: uwierzycie?: PLUSKWY 03.03.16, 19:48
      a duże toto jest? pytam bo nigdy nie widziałam a chciałbym wiedzieć na przyszłość jakby co
      • kamunyak Re: uwierzycie?: PLUSKWY 04.03.16, 02:16
        raczej male, baaardzo małe. Orientujesz sie po pogryzionym ciele. To znaczy, jeśli rano wstajesz i czujesz swędzenie na ciele, po czym odkrywasz na nim male czerwone kropki, to należy brac pod uwagę pluskwy.
Pełna wersja