Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych

26.09.07, 14:58
Moje teściowa np. jest potwornie uporządkowana. Jak się u niej czyta gazetę i
wyjdzie do kibla, to po powrocie gazetki się nie zastaje.
Moja siostra robi ciągle porządki big_grin Ciągle no smile Co ja z nia gadam, to
sprząta właśnie/segreguje/wyrzuca smile Zaraz to przeczyta i mnie łupnie ;P
Mój mąż uważa, że porządek na stole to bałagan poukładany w równe kupki a nie
pusty stół big_grin
Obserwuj wątek
    • kobraluca Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 26.09.07, 15:41
      Musze sie przyznac bez bicia,ze jestem troche jak twoje siostra. Nie
      cierpie balaganu i porozrzucanych wszedzie pierdolow. Staram sie nie
      przeginac, jak mam gosci to z nimi siedze, nie
      sprzatam/segreguje/wyrzucamsmile
      Ale porzadek musi byc!!!
      Ciekawe jak to bedzie jak mi sie dziecko urodzi, bede musiala
      wyluzowac troche, bo wtedy maly balagan jest chyba raczej
      nieunikniony
      • piasia Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 26.09.07, 18:01
        Podwieczorek u mojej niedoszłej teściowej wyglądał tak:

        Na stole herbata i pokrojone ciasto na talerzu, oraz talerzyki dla
        nas.
        1.Przyniosła cukiernicę i wyniosła ją natychmiast po tym jak
        posłodziliśmy herbatę
        2. gdy tylko wyjęliśmy ze szklanek łyżeczki po zamieszaniu herbaty,
        wyniosła je do kuchni, umyła, wytarła i schowała
        3. przypomniała sobie że ma cytrynę, przyniosła wraz z nożykiem
        4. po wkrojeniu plasterka do herbaty wyniosła cytrynę, a nożyk
        umyła, wytarła i schowała
        5. przyniosła łyżeczkę i spodeczek żeby wyjąć cytrynę z herbaty
        6. wyniosła spodeczek i łyżeczkę, umyła, wytarła i schowała
        7. spytała czy mamy ochotę jeszcze na ciasto - podziękowaliśmy -
        natychmiast zabrała talerzyki, umyła, wytarła i schowała
        8. wyniosła też ciasto, schowała (niestety bez mycia i wycierania)
        9. gdy wypiliśmy herbatę błyskawicznie wyniosła szklanki, umyła....
        10. zdjęła obrus, wytarła stół, położyła bieżnik

        A ja siedziałam z otwartą gębą... wink)))
        • coolrooms Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 00:32
          niedoszlej mowisz?
          • lorenai Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 14:24
            I dziękuj bogom na niebie i na ziemi, że niedoszłej. Obiadu u takiej bym chyba
            nie przeżyła.
        • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 07:33
          <opad szczęki>
        • orvokki Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 09:22
          To już chyba jakaś nerwica natręctw?
        • johana19 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 10:29
          Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa <wybałusza gały ze zdziwienia>
        • mili_vanili Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 21:49
          to co opisała piasia to już raczej zalatuje pod chorobowe uncertain
        • meg303 Kobieto, codziennie dziękuj.. 02.10.07, 15:30
          za to, ze to twoja NIEDOSZłA teściowawink
          A tak serio to powinna znależc dobrego psychologa, jeśli nie psychiatrę....
        • mimbla.londyn Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.11.07, 04:36
          piasia napisała:

          > Podwieczorek u mojej niedoszłej teściowej wyglądał tak:
          >
          > Na stole herbata i pokrojone ciasto na talerzu, oraz talerzyki dla
          > nas.
          > 1.Przyniosła cukiernicę i wyniosła ją natychmiast po tym jak
          > posłodziliśmy herbatę
          > 2. gdy tylko wyjęliśmy ze szklanek łyżeczki po zamieszaniu
          herbaty,
          > wyniosła je do kuchni, umyła, wytarła i schowała
          > 3. przypomniała sobie że ma cytrynę, przyniosła wraz z nożykiem
          > 4. po wkrojeniu plasterka do herbaty wyniosła cytrynę, a nożyk
          > umyła, wytarła i schowała
          > 5. przyniosła łyżeczkę i spodeczek żeby wyjąć cytrynę z herbaty
          > 6. wyniosła spodeczek i łyżeczkę, umyła, wytarła i schowała
          > 7. spytała czy mamy ochotę jeszcze na ciasto - podziękowaliśmy -
          > natychmiast zabrała talerzyki, umyła, wytarła i schowała
          > 8. wyniosła też ciasto, schowała (niestety bez mycia i wycierania)
          > 9. gdy wypiliśmy herbatę błyskawicznie wyniosła szklanki, umyła....
          > 10. zdjęła obrus, wytarła stół, położyła bieżnik
          >
          > A ja siedziałam z otwartą gębą... wink)))
      • sylwia.ax Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.09.07, 13:35
        Ja mam - po mamie!!! - odjazd higieniczno-porządkowy, ale gwarantuję
        ze jak pojawi sie dziecko, to podejście do tematu zmieni ci się smile
        Zanim urodził sie syn, zawsze miałam firanki poukładane w równe
        fałdy, nawet po mężu poprawiałam firanki, jak nie były równowink))))
        teraz tak nie mam, bo zdrowia szkoda przy dwójce dzieci. ALe
        generalnie bałagan mogą robić w swoich pokojach; z resztą bałagan a
        brud to dwie różne sprawy.
        Pozdrawiam
    • johana19 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 10:27
      Jeśli chodzi o te poukładane kupki to ja mam tak, jak twój mąż tylko
      u mnie tak jest z biurkiem z kompem. I aż się boję bo niebawem
      kupujemy lapa, i stacjonarny komp wraz z biurkiem nas opuści i co
      wtedy?????
      -
      Asia mama LENY
      (27-01-2005)
      • clas_sic Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 13:44
        a co powiecie na wycieranie do sucha wanny po kąpieli i zlewu w kuchni po umyciu
        naczyń? Albo na nieużywanie piekarnika "bo może się przy pieczeniu ubrudzić, a
        potem ten brud się trudno czyści, więc lepiej nie używać i nie brudzić" więc
        piekarnik jest w kuchni dekoracyjny wink
        • mili_vanili Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 21:51
          mycie zlewu w kuchni po kazdym umyciu okazuje się jest baardzo
          poularne: kiedy po raz pierwszy się z tym spotkałam, to wybałuszyłam
          oczy, a po pewnym czasie się okazało, ze kilka moich znajomych też
          tak ma 8/
          • dancewithme Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.10.07, 09:46
            mili_vanili napisała:

            > mycie zlewu w kuchni po kazdym umyciu okazuje się jest baardzo
            > poularne: kiedy po raz pierwszy się z tym spotkałam, to wybałuszyłam
            > oczy, a po pewnym czasie się okazało, ze kilka moich znajomych też
            > tak ma 8/

            heh, ja też myję zlew po każdym zmyciu naczyć i nie wyobrażam sobie inaczej. Na
            białym zlewie zostają zacieki z kawy, herbaty itp., więc skoro już pokonalam
            swoje lenistwo i zmyłam naczynia (a nie robię tego maniakalnie), to niech będzie
            do konca pięknie i lśniąco!
            smile
        • renatulka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.09.07, 10:15
          > a co powiecie na wycieranie do sucha wanny po kąpieli i zlewu w
          kuchni

          o bosz... pamietam ze u mojej ciotki trzeba było wycierać zlew w
          łazience po każdym myciu rąk. była do tego specjalna szmata. nie
          wiem dlaczego ludziom przeszkadzają krople wody na zlewie...
          ponadto u tej ciotki odkurzacz chodził codziennie. ewentualnie 2
          razy dziennie...
        • magaly3 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 09.05.08, 13:52
          clas_sic napisała:

          > a co powiecie na wycieranie do sucha wanny po kąpieli i zlewu w
          kuchni po umyci
          > u
          > naczyń? Albo na nieużywanie piekarnika "bo może się przy pieczeniu
          ubrudzić, a
          > potem ten brud się trudno czyści, więc lepiej nie używać i nie
          brudzić" więc
          > piekarnik jest w kuchni dekoracyjny wink

          piekarnika uzywam czesciej niz bym chciala, wanny nie wycieram do
          sucha, ale wycieram! jezeli zas o zlew chodzi, to po kazdym myciu
          naczyn obowiazkowo jest wytarty sucha scierka, gdyz inaczej zostaja
          okropne plamy
        • smutas13 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 07.08.08, 18:52
          clas_sic napisała:

          > a co powiecie na wycieranie do sucha zlewu w kuchni po umyci
          > u
          > naczyń?

          Kiedy byłam małym dzieckiem ok.7-8 lat, doznałam olśnienia na widok
          właśnie takiego czyściutkiego, białego zlewozmywaka i pieca gazowego
          (gaz był chyba pobierany z butli). Było to u dwóch różnych
          znajomych.
          W moim domu, wtedy nie było jeszcze takich "cudów techniki".
          Pamiętam to do dziś, nikomu o tym nie mówiłam i stosuję u siebie.

          • igrekowska Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 19.11.08, 09:42
            Stalowy zlew trzeba wytrzeć po umyciu naczyń, bo wygląda okropnie, ale ja
            poszłam na łatwiznę i zakupiłam zlew z czarnego czegoś (fragranit czy jakoś
            tak). Nic nie widać. smile
            Z wanną się nie męczę. W nosie mam.
            Piekarnik mam po to, żeby z niego korzystać. Dobrze, że przed pierwszym użyciem
            nowego piekarnika z termoobiegiem znalazłam w necie post dziewczyny, która się
            żaliła, że wsadziła w podobną machinę obficie przyprawiony ziołami kawał mięcha
            i nie wpakowała tego w rękaw do pieczenia czego efektem był niemiłosiernie
            obklejony piekarnik. Pewnikiem zrobiłabym tak samo.wink
        • forencka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 13.01.10, 22:08
          Zlew można umyć - to straszna hodowla zarazków. Ale żeby wycierać...
    • goraca.czekolada Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.09.07, 22:30
      Z tym bałaganem w równe kupki to też tak mam… odkąd byłam
      mała i mama kazała sprzątać mi na biurku. Mówiła: „posprzątaj
      biurko”, no to wszystkie kredki lądowały w kubeczkach osobno
      długopisy, ołówki… kartki poskładane na kupkę itd. I wszystko na
      biurku, pół dnia zajęło jej wytłumaczenie mi, że porządek na biurku
      to pusto na biurku…
      W ogóle moja mama cały czas sprząta. Codziennie sprząta, wstaje
      rano i sprząta, nie usiądzie, gdy wszystko nie jest idealnie.
      Wystarczy, że poduszka na kanapie leży krzywo a ona już ma
      pretensje, że bałagan jest, bo ona posprzątała… najgorsze, że mnie
      też zaczyna to brać, wchodzę do pokoju siostry i krzyczę na nią, że
      ma szufladę niedomkniętą lub ustawiam jej kwiatki na parapecie, bo
      stoją nie tak jak powinny. A siostra za to w ogóle nie sprząta,
      kiedyś sprzątała, ale jej przeszło i teraz czeka aż ktoś za nią
      robotę odwali, ale młoda jeszcze jest, więc pewnie się nauczy.
      • kobraluca Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.09.07, 04:36
        takie porzadnictwo zazwyczaj przychodzi z wiekiem wiec i dla twojej
        siostry jest nadziejasmile
        W przypadku mojej niestety nie przyszlo, doprowadzala mnie do szalu
        jak u mnie mieszkala. Wystarczylo, ze weszla do domu i juz byl
        balagan, jeden but w kacie, drugi pod stolem, torebka na krzesle,
        bluza na kanapie itd.Naczyn po sobie nie myla, kubek od kawy
        zostawiala tam gdzie stala, nie wspominam o kosmetykach i innych
        pierdolach.
        Jak ja nie cierpie takiego balaganiarstwa!!!
        • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.09.07, 10:20
          Kobraluca, nie żebym się czepiała, z ciekawości pytam: gdzie się trzyma
          torebkę??? Moja nie ma konkretnego miejsca, najczęściej zwisa z któregoś krzesła...
          • kobraluca Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.09.07, 23:41
            moja tez zazwyczaj wisi na krzesle i gdyby moja sister tylko torebke
            sobie powiesila to bylby luz. Ale po jej wejsciu robilo sie w chacie
            pobojowisko, no i jak myslisz kto to sprzatal??? Zgadlas ,jasmile
            • katenowak Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 22:55
              wlasnie wlasnie .....
              wczoraj sie zastanawialam gdzie kobiety trzymaja torebki bo ja wiecznie na
              krzeselkach roziweszam a potem przewieszam ....
              nawet mialam isc do kolezanki i jej spytac

              odwieczny problem

              PODOBA MI SIE TO FORUM - CZESC DZIEWCZYNY - KASIA Z TEJ STRONY smile)
              • abigajl35 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 23:48
                Jezeli chodzi o torebki to mam w kartonie w szafie wnekowej ta z
                która własnie wróciłam wieszam na wieszaku przy drzwiach taki
                wieszak na ubrania dla gosci z półeczka u góry / teoretycznie na
                czapki ale aby mi nie zagracac tej półeczki /ja tam mam latarenke i
                lampe naftowa tak dla ozdoby i moze kiedys uzyje ?
                Na tym wieszaku nic nie wisi poza moja torebka i odzieza gosci ...
                gosc moze spokojnie powiesic na który mu pasuje wieszaczek i
                zdecydowanie ładniej wyglada / daje efekt czystosci /taki korytarz
                nie zagracony kurtkami .
                Jest nas duzo w domu i jakby tak kazdy wieszał na oparciu torebke
                czy kładł na krzesło aktówke lub plecak to byłby totalny bałagan i
                chaos .
                Moje nastolatki swoje torebki , plecaczki, torby wieszaja przy
                drzwiach swojego pokoju a własciwie za drzwiami maja taki drążek
                gdzie wieszaja swoje kurtki a pod nim półeczka na te wszystkie wazne
                koniece dodatki smile
          • lillam Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 17.12.07, 11:39
            ja swoją trzymam w szafce w przedpokoju, jak leży na wierzchu to
            dziecie mi w niej wiecznie grzebie
          • charm Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.08.08, 11:33
            Moja wisi pod biurkiem (ta z którą aktualnie chodzi, co zmienia się raz na jakiś
            czas) - pod biurkiem zamocowałam dwa haczyki, jeden na torebkę, drugi na baletki
            itp wink

            Moja mama wiesza torebkę na kierownicy z rowerka treningowego, który stoi w
            kącie... są lepsze miejsca, ale aż tak nie przeszkadza.. smile
            • igrekowska Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 19.11.08, 10:15
              U mnie jest specjalna półka na torebki "bieżące" oraz zamykana szafka na torby,
              torebki, koszyki, plecaczki i inne nosidełka.
      • sylwia.ax Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.09.07, 13:39
        MOja mam też sprząta... ciągle, nieustannie, z podłogi można jeść. I
        myśle ze to taki syndrom pokolenia naszych mam, ze wszystko ma
        błyszczeć. Ja też mam w domu czysto i porządek, ale nie przesadzam
        jak moja mama, któa nawet firanki prasuje, choć mogłaby powiesić na
        mokro i róznica nie byłaby wielka.
        • aleka33 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 30.09.07, 20:18
          U,ja też prasuję firanki,ale tylko dlatego,że je odwirowuję i po tym zabiegu są
          wymiętolone,jak krowie z gardła wyciągnięte.
          • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 01.10.07, 06:48
            Nie wiruj smile Wyciągnij z pralki takie kapiące, złóż ładnie i powieś nad wanną aż
            będą wilgotne, ale nie kapiące. I można wieszać smile
            Ewentualnie można (patent z programu "How clean is your house") zawinąć firankę
            w ręcznik i pochodzić po tym big_grinDDDD Byle odcisnąć nadmiar wody.
            • gizmaaa Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 02.10.07, 23:51
              też wieszam wilgotne wink
              • igrekowska Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 19.11.08, 10:17
                Czyli jestem nadgorliwa, bo prasuję. Takie rozwieszone "na mokro" mnie nie
                satysfakcjonują porządkowo. A miałam się za takiego lenia. ;]
        • turchanyi Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 01.10.07, 14:48
          Mania porządkowania pod znanym hasłem gospodyń niemieckich " u mnie
          z podłogi można jeść!"
          Tylko pytam się: po cholerę??
          • reginnka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 01.12.07, 13:29
            "z podłogi można jeść!"
            kiedyś usłyszałm podobne twierdzenie i odpowiedziałam -mało grzecznie-
            A u MNIE są do tego talerze-
        • dominikjandomin Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 02.10.07, 20:56
          sylwia.ax napisała:

          > MOja mam też sprząta... ciągle, nieustannie, z podłogi można jeść.

          A ja się zastanawiam - po co komu taka podłoga? Ja jadam z talerza.
          • justysialek Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 21.08.08, 21:03
            Ano po to, że jak coś spadnie to można podnieść i faktycznie zjeść
            wink
            Przydało się kiedyś, jak mój mąż cały dzień miał ochotę na w-ztkę,
            kupił sobie wreszcie, położył na talerzyku, wstał i... wywalił na
            podłogę <mina warta milion dolarów>. Wtedy wkroczyłam ja,
            zeskrobałam ciastko nożem i znowu na talerzyk, bo dopiero co podłogę
            wypucowałam ;-DDD
            • igrekowska Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 19.11.08, 10:19
              Nie obraź się, ale to obrzydliwe.tongue_out
    • matylda07 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 29.09.07, 15:03
      mojej dawnej koleżanki matka:
      - nigdy nie podawała obiadu obiadu w pokoju, bo paruje na meble,
      - w łazience koło umywalki wisiał specjalny ręcznik do wycierania mydła na
      sucho, żeby nie brudził wypucowanej mydelniczki (!)
      - ten sam ręcznik służył też do wycierania umywalki do sucha po każdym umyciu
      rąk; oczywiście gdy kapło na baterię tez pucowała,
      - spuszczając wodę w ubikacji nie można było dotknąć palcem przycisku, bo
      zostawał ślad,
      - po każdej kąpieli ta koleżanka musiała pucować grafitowe kafelki w całej łazience,

      Nie pamiętam, dużo tego było, ale to święta prawda.
      • pavvka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 02.10.07, 10:35
        matylda07 napisała:

        > mojej dawnej koleżanki matka:

        > - spuszczając wodę w ubikacji nie można było dotknąć palcem
        przycisku, bo
        > zostawał ślad,

        To jak się tę wodę spuszczało??? :-o
        • matylda07 odp 02.10.07, 15:04
          akurat u niej był taki przycisk. Naciągała rękaw na palec i wciskała lub brała
          ręcznik od pucowania umywalki i przy okazji wyczyściła jeszcze przycisk
    • madziaost Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 01.10.07, 13:24
      to znaczy, że ja jestem dziwadłem?
      o matko!
    • sadida Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 02.10.07, 07:32
      Może to trochę nie na temat ale zauważyłam pewna prawidłowość. Córki
      za zwyczaj (oczywiście sa wyjatki) pod względem sprzatania sa
      odwrotnie proporcjonalnie dop swoich matek. U mamy bałagan może
      nawet przechodzący w bród a u córki sterylnie. Inaczej rzecz ma się
      do synowych (pomijając oczywiście skrajne przypadki tak jak opisany
      wyżejsmilesynowie wybieraja żony (jak wybierająsmile podobne do swoich
      matek. Jak myslicie - czy trafne jest to spostrzeżenie?
      Wracajac do tematu - najbardziej dziwnym dla mnie jest to jak ktoś
      na chodniczku przy drzwiach kładzie folię aby sie takowy nie
      pobrudził - naprawdę widziałam u mojej cioci.
      • wandana Ja się nie zgodzę z ta teorią ... 02.10.07, 12:58
        Chyba, że u mnie to jakieś wyjątki są. Moja mama lubiła porządek.
        Sporo sprzatała i zawsze było czysto i schludnie, choć nie
        pedantycznie. Jej mama, czyli moja babcia, również.
        Ja bardzo lubię porządek i czystość, choć również pedantką nie
        jestem. Ale chaos i bałagan mnie wkurza i dołuje (trace kontrolę nad
        otoczeniem). A mój maż jest bałaganiarz straszny (sam sie gubi w tym
        co nabalagani) i w jego domu tez jakos specjalnie sie do porzadku
        nie przywiazuje wagi. A moj wlasny syn (12 latek) moglby sie potykac
        o rzeczy lezace na podlodze i deptac po ciuchac i by mu nie
        przeszkadzalo. Wiec chyba ta teoria sie nie sprawdza.
        • azajda Re: Ja się nie zgodzę z ta teorią ... 02.10.07, 13:44
          właśnie mi się przypomniało ze u mojej teściowej (chociaż pomysł teścia)po
          sprzątaniu przed świątecznym buty zdejmowało sie na klatce przed drzwiami -
          zmieniłam ten zwyczaj tongue_out
        • sylwia.ax Re: Ja się nie zgodzę z ta teorią ... 05.10.07, 12:33
          U mnie j/w. U mamy porządek, u mnie też - choć nie taki sterylny jak
          u mamy. U tesciowej też raczej porządek, z wyjątkiem kuchni, bo tam
          zawsze pierdzielnik ze się tak wyrażę. Czyli jednak nie jestem
          podobna do tesciowej smile (co za ulga, bo szukam wszelkich róznic
          między nami wink
      • sarna73 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 16.11.07, 18:28
        chyba nie jest to regułą, moja mama sprzątała umiarkowanie i ja
        także, natomiast moja tesciowa to wzór czystosci i porządkow, jak do
        niej ide to wypatruje gdzies niczym Anthea jakiegokolwiek brudu, aby
        z satysfakcja sobie pogratulowac big_grin NIC NIE ZNAJDUJE !!!!
      • igrekowska Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 19.11.08, 10:24
        No, ja sobie wypraszam! ŻADNYCH PODOBIEŃSTW DO TEŚCIOWEJ!tongue_out
        Mama jest bałaganiarą, tata nie inaczej, przeszło i na córkę.:]Ale zawsze
        wprowadzam wyraźne rozróżnienie na bałaganiarzy i brudasów.
        U moich rodziców, jak i u mnie, w szafkach i szufladkach porządek, książki
        poukładane tematycznie i alfabetycznie, ale zawsze na środku jakaś gazetka,
        lekturka, sweterek, zagubiony kubek z ostygłą herbatą i pierdzielnik na biurku.
        Ale walczę z tym!wink
    • iguana1972 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 02.10.07, 08:37
      Wczoraj poczytałam ten temat i usmiałam sie do łez. Dziś przypomniałam sobie o mojej znajomej, która jest szczęśliwą (albo i nie) posiadaczką własnego domku wyposazonego w żaluzje antywłamaniowe - powinna je nazwać antyzabrudzeniowe. Wyobrażcie sobie że na swięta myje okna jakiś miesiąc wcześniej i żaluzje zaciąga żeby jej sie nie brudziły na cały miesiąc nawet na tzw ganku.
      Jeszcze ta sama znajoma ma fajny zwyczaj wietrzenia całego domu rano przed wyjściem do pracy (całego i domu i przez cały rok!) niby nic dziwnego ale jak pomysle ze ona to wietrzy ok 6.30 a wraca do domu ok 17.00 i mieszka w całym domu tylko z 10 latkiem co powoduje uzycie jednego pokoju, kuchni przez 10 min rano i na chwile łazienki to ja ja podziwiam za wytrwałość. Żeby oczywiście te okna wszystkie pootwierać i po 20 min pozamykac to wstaje pół godziny wcześniej - żeby zaoszczędzić te kilka min rano to kanapki do pracy i synowi do szkoły robi wieczorem (tu emotka pukająca sie w czoło smile) )

      ps. dlaczego na tym forum nie ma emotek ?!
    • bri Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 10:49
      Słyszałam, że w niektórych domach robi się coś takiego: na noc
      wybiera się wodę z muszli klozetowej i wlewa tam domestosa dla
      dezynfekcji. Podobno niektórzy robią tak częściej niż raz na
      tydzień.

      Byłam w szoku bo nie wiedziałam, że w ogóle da radę tą wodę wybrać.
      • pavvka Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 11:37
        Jak się wybiera? Miską? ;-o
        • bri Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 11:42
          Ja sobie wyobrażałam to raczej tak, jak spuszczanie benzyny z baku
          samochodu - zassać wężykiem i do wiadra.
          • pavvka Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 11:50
            Hihi, wyobraziłem sobie właśnie to zasysanie big_grin

            A w ogóle to jakoś nie rozumiem idei, przecież jeśli się wleje
            domestosa bez spuszczania wody, to też się zdezynfekuje.
            • bri Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 11:53
              No, mi też się tak wydaje.
              • iguana1972 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 12:31
                Lepiej kupić tabletki do WC w Lidlu (jakieś grosze toto kosztuje) i wrzucic chocby dwie takie delikwentki na noc.
                • bri Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 14:14
                  Bez obaw. Nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby w ten sposób
                  postępować ze swoją muszlą. W ogóle czuję znikome parcie na
                  dezynfekowanie otoczenia.
                  • mili_vanili Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 21:25
                    bri napisała:

                    > W ogóle czuję znikome parcie na
                    > dezynfekowanie otoczenia.

                    big_grin

                    aaa! przypomnialo mi się - w pewnym domu kuchenkę po umyciu zamyka
                    sie taką klapą, którą ja - po podłaczeniu kuchenki - zdemontowałam.
          • katenowak Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 24.11.07, 23:01
            jeszcze raz wybuchne smiechem i mi sie cora obudzi...smile)))
            wysysanie wody z muszli???
            ale ludziska maja pomysly
            • abigajl35 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 25.11.07, 00:13
              katenowak nie spieszno mi do tego ale jak tak cie to bawi to powiedz
              mi jak sobie radzisz z kamieniem który sie tworzy pod/ ze tak
              poetycko napisze wink / tafla wody w sedesie?
              Chetnie zapoznam sie z twoimi metodami walki z tym dziadostwem bo
              szorowanie szczotka od w-c nic nie daje nawet jak naleje na nia
              domestosu co niszczy kamien .
              Kamien jest tam gdzie jest woda gdzie wody nie ma mam sliczna biała
              muszle a kamien wyglada jakby nikt szczotki nie uzywał i moze nawet
              ktos pomyslec ze to sa odchody na sciankach sanitariatu .

              Mam twarda wode bardzo szybko kamien osiada .
              Próbowałam wsypywac sode sól domestos ocet kwasek cytrynowy na noc
              nic nie pomaga.Samo sie nie rozpuszcza a nawet i po szorowaniu
              niewiele to daje.
              • jagoda85 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 25.11.07, 20:15
                Niestety w takim przydadku należy jeszcze użyć noża, albo żyletki,
                żeby zeskrobać ten osad, po odmoknięciu z domestosem
              • viochm1102 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 29.11.07, 23:22
                soda kaustyczna oczyści Twój kibelek dokładnie i bez szorowania. Tylko
                ostrożnie. Sodę, ok szkl wsyp do muszli, zalej b.gorącą wodą, najlepiej gotującą
                BARDZO OSTROŻNIE, bo możesz się poparzyć. Zacznie bulgotać, burzyć się itp
                Wystarczy spłukać, na bieżąco, po doprowadzeniu muszli do ładu, tytan wystarczy
                i szczotka. Podobnie działa chyba kret do przepychania rur, tam też jest soda.
                • igrekowska Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 19.11.08, 10:28
                  Raz na jakiś czas wlewam butlę octu. Wali niemiłosiernie, ale kamień znika. Do
                  oczyszczania czajnika też używam octu.
        • agab51 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 07.10.07, 22:42
          znam ten systemwink
          robię tak: zakręcam kranik z dopływem wody. i spuszczam wodę. zbiornik jest
          pusty, więc mogę nalać Domestos lub odkamieniacz, oczywiście najlepiej na noc.
          banalne.
          tongue_out

          mam fatalną wodę, muszę od czasu do czasu oczyścić zbiornik z kamienia, inaczej
          zbiornik jest tak zawalony, że nie mam jak spuścić kibelka surprised
      • jag_2002 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 02.10.07, 22:21
        to jest genialne! wlasnie natchnelyscie mnie, jak doczyscic
        przedwojenna muszle z kamienia przy pomocy domestosa! pozbawic ja
        wody! sposob prosty, przy pomocy gumowej przetykaczki, cala woda
        odplywa (wiedzialam o tym, ale mi sie domestos z tym nie skojarzyl)
        • bri Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 03.10.07, 09:44
          eee, domestosto to kamienia nie usuwa.
          • jag_2002 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 03.10.07, 21:56
            w czesci muszli usunal, ale odpompowac sie nie dalo, moze nastepnym
            razem jak sie przytka
            a w ogole to sprobuje tytana i tabletek z lidla
            • megann120 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 03.10.07, 22:45
              Ja tego nigdy nie robiłam ale kiedyś przyjaciółka jak byłam u niej w
              domku letniskowym i robiłyśmy porządki to kazała wybrać wodę z
              kibla, do tego taki specjalny słoiczek był. Od tamtej pory czasem
              wybieram żeby dobrze się doczyściło dno (bo jednak domestos
              rozpuszczony w wodzie to nie to samo co stężony...), jest spora
              różnica. Bo co do dezynfekowanie to też maniaczką nie jestem.
              • dorotab30 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 17.11.07, 00:51
                hm, a ja to mam długie grube rękawice lateksowe i zamiast zasysać to 10 sekund i
                mam umyta muszlę na błysk, raz w tygodniu; mam nadzieję że to was nie dziwi
            • housewife1 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 26.12.07, 01:32
              ja używam do czyszczenia muszli kreta, wsypuję tak na oko, dolewam wrzątku (wody
              z muszli nie wybieram) i zamykam sedes na 30 min, uwaga, woda bąbluje, i unoszą
              się żrące opary, nalezy otworzyc okno i wyjść szybko. Po tych 30 min, spuszczam
              wodę, jak jeszcze jakis kamien zostaje, to doczyszczam szczotką na długim kijku.
              • katarzyna4511 Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 23.01.08, 16:54
                A w Twoim domu są plastikowe rury kanalizacyjne czy metalowe? Bo
                jeśli metalowe, to spłyną Ci niedługo razem z kretem smile
              • majself Re: Wybieranie wody z muszli klozetowej 30.09.09, 13:43
                W bloku chyba to okno w kiblu trzeba by najpierw wybić...
      • amica24 Jak wyciągnąc wode z muszli 13.01.10, 10:13
        Najlatwiej - kupić sobie za 5 zl czerpaczek/chochelke i uzywac go
        tylko do tego celu (trzymac w tym samym wiaderku, co domestos). Jak
        nam szkoda 5 zl, to przeznaczyc do wybierania wody jakis sloik albo
        kubeczek.
    • wyrodna_matka_huberta Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 02.10.07, 21:58
      Może to nie aż takie dziwne, ale zdecydowanie dla mnie
      nieosiągalne..mentalnie..wink Moja koleżanka przy każdym większym sprzątaniu
      (czyli raz w tygodniu) myje wszystkie okna. Mówi, ze robi tylko psik psik, mach
      mach i już ma czyste. Żaden problem.
      • jag_2002 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 02.10.07, 22:26
        normalne mieszkanie? plastikowe okna? ale nie w kamienicy, gdzie
        okna koncza sie na wys. 4 m? albo dom, gdzie okien jest 23? albo
        blok z lat 70 gdzie okna trzeba rozkrecac? to mozna tak psik psik
      • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 03.10.07, 08:24
        Lubię myć okna smile Od środka często przecieram mikrofazową ściereczką. Resztą
        ostatnio zajmuje się mój chłop, bo do umycia okien trzeba włazić na parapety
        (mieszkanie ma 4 m wink) a ja za cięzka jestem.
        • kanga_roo Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.10.07, 09:37
          czy mikrofaza to taka ściereczka, która "czepia się" rąk? jeśli tak,
          to ich szczerze nienawidzę. jestem za to fanką ściereczek
          gąbczastych superchłonnych (nie do szyb, rzecz jasna) a co do
          nawyków porządkowych, to mąż koleżanki,jak tylko wejdzie do domu,
          leci do kuchni i ustawia wszystko równo na pólkach. a mąż Joanny
          Chmielewskiej, cytuję "sagany na kuchni ustawiał uszami w jedną
          stronę"
          • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.10.07, 11:39
            Tak, to ta smile Ale po zmoczeniu w ciepłej wodzie jej przechodzi smile
          • smutas13 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 07.08.08, 17:14
            kanga_roo napisała:

            > mąż Joanny
            > Chmielewskiej, cytuję "sagany na kuchni ustawiał uszami w jedną
            > stronę"

            smile))
            To nie tylko ja mam takie zdziwaczeniesmile
    • saskiaplus1 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.10.07, 10:05
      Heh, też mam zadatki na pedantkę... Moje niedościgłe marzenie: równo poukładana
      pościel i ręczniki na półkach przeznaczonych tylko do tego. Teraz mam mało
      miejsca i wszystko stłoczone razem z obrusami i tak dalej. No cóż, każdy ma
      swoje małe marzenia wink
      A teraz walczę z pedanterią bardzo aktywnie, w czym pomaga mi dwójka małych
      bałaganiarzy (plus jeden duży wink.
    • donkaczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.10.07, 11:48
      ah, mieszkala u mnie przez rok kuzynka, ktora miala manie porzadkowa podpadajaca
      pod nerwice natrectw: ukladala wszytsko w mega rowne kupki
      jak wrocilam do domu po dluzszej niebytnosci, to walnely mnie po oczach ubrania
      w szafach poukladane w rowne kosteczki, potem wymieklam przy szafie z recznikami
      i obrusami, a umarlam jak zajrzalam do skrzyni z posciela.. rowne kosteczki, no
      szok, zebym sie skichala to tak bym nie ulozyla
      zreszta po co? dwa razy cos wyjelam i juz byl kolowrotek big_grinD

      co do reszty sprzatania - masakra, zabranialam jej dotykac mopa i nigdy nie
      kazalam sprztac po sobie w kuchni, bo albo cos zniszczyla, albo i tak po niej
      poprawialam
      ale prasowac lubila, wiec do deski ja stawialam jak tylko sie nazbieralo smile)


      z dziwnych zaobserowwanych:
      moja mama miala fisia na czysta kuchenke, jesli wykipialo jej w trakcie
      gotowania, to gasila gaz, zdejmowala goracy garnek, podtsawki i myla od razu

      pociete kawalki chodniczkow gdzie sie da: na kawalku podlogi przy balkonie, przy
      zlewie, do dzis nie wiem po co, ani ladne ani praktyczne

      folia na chodniku przy drzwiach, bo sie nosi z dworu

      wycieraczki owiniete recznikiem - tez nie wiem po co
      • anuteczek Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 07.10.07, 21:31
        Ja mam swira na punkcie prasowania poscieli, recznikow i sciereczek
        kuchennychsmile. Wszystko musi byc uprane, uprasowane, poskladane tak,
        zeby nie bylo widac kantow i ulozone na odpowiednich polkach - mam
        to po mamie.
        Moja byla tesciowa ciagle sprzatala - mam wrazenie, ze nie siadala
        kobicina nigdy, a syf (nawet nie brud) byl taki, ze sie nie dalo
        patrzec... jedna rzecz mnie zadziwiala - filizanki poukladane
        rowniosienko, a do tego lsniace bibeloty... aaa i folia na dywanie
      • wracajaca Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.11.07, 15:59

        donkaczka napisała:

        > pociete kawalki chodniczkow gdzie sie da: na kawalku podlogi przy
        balkonie, prz
        > y
        > zlewie, do dzis nie wiem po co, ani ladne ani praktyczne
        >

        oj przy zlewie to praktyczne, wiem to po sobie- jak leży kawałek
        jakiegoś dywanika przy szafce ze zlewozmywakiem to przy myciu jak
        się pochlapie na podłogę (tu dywanik) nie robią się potem brudne
        ślady od zadeptania ciapami. Tak samo jest to dla mnie praktyczne,
        bo w tej szafce mam kosz na śmieci- a mój ojciec np. wysypując fusy
        ze szklanki do kosza zawsze potem też kapnie choćby ostatnią kroplą
        herbaty z takiej szklanki właśnie na podłogę przy samej szafce. Na
        ciemnym dywaniku tego nie widaćsmile


        W pracy koleżanka, która siedziała na sklepie sama- i miała swój
        kibelek- w życiu go nie myła więc jak wróciłam po macieżyńskich po
        jakiś dwóch latach i musiałam skorzystać z tej ubikacji to mnie
        zatkało. Po pierwsze to wkońcu KOBIETA, po drugie alergiczka, po
        trzecie żaden facet jej nie pryskał po ścianach ani desce...widok
        był przerażający. Deska upryskana, kafelki upryskane, kamień w
        muszli to już czarny był! Całe szczęście, że umiała używać szczotki
        do kibla i po załatwieniu innej swojej potrzeby niż sikanie
        korzystała z niej, bo chyba bym pawia puściła. Dostała wolne na
        jeden dzień a ja w tym czasie- rękawiczki gumowe na łapy, naczynie
        wycięte z pustej butelki po napoju- i wybrałam wodę, doczyściłam go
        domestosem, cifem z wybielaczem i czym tylko znalazłam pod ręką.
        Zajęło mi to prawie dwie godziny, kalorii trochę spaliłam, ale i
        krzyż mnie później bolał jak nie wiem co, bo kibelek mamy strasznie
        ciasny! Z zemsty umyłam jej potem kubek tą samą ściereczką co
        pucowałam wcześniej sanitariat. Kubek też wyglądał niesamowicie-
        nalot z kawy i herbaty zmienił jego kolor z morelowego na bliżej nie
        określony brunatny. Po powrocie zaskoczona że tak się domyło i że mi
        się chciało!!! Ale wiecie co- w domu jak u niej byłam, to kibelek
        jeszcze jako tako wygląda, ale w wannie to bym się nie wykąpała- no
        cóż- na szczęście nie muszęsmile

        Ja naprawdę nie jestem maniaczką sprzątania a już tym bardziej
        pedantką, ale czasami to nie wytrzymuję. Choć w domu staram się brać
        męża na przetrzymanie. Oboje pracujemy, wracamy razem, odbieramy
        dzieci, a on siada na kanapie i jest zmęczony- ja mam zająć się
        kolacją, sprzątaniem, położeniem dzieci spać i sprawdzić ich lekcje
        wcześniej... O NIE! Potrafię się zaprzeć i nie odkurzyć przez dwa
        miesiące, aż on będzie mi pomagał- ja kurze z szafek, i mycie
        podłóg, on odkurzanie. Pomijam fakt że pranie i inne takie robię ja.
        Kiedyś jak miał pozmywać naczynia to zebrała się ich w końcu niezła
        kupka w zlewie i wiecie co? Teściowa przyszła i pozmywała za
        niego!!!!
        • katenowak Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 23:11
          wziąć meza na przetrzymanie???
          jak mojego biore to sie zawsze goscie napatocza i w rezultacie musze wszystko
          posprzatac i poukladac i w ogole ...
          jedyny sposob na niego to goscie zapowiadajacy sie godzine wczesniej - uwija sie
          jak w ukropie- najlepiej jego znajomi smile)
        • igrekowska Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 19.11.08, 11:48
          Wiesz co, świnia jesteś gorsza od tej co kibla nie myła. Jak można komuś umyć
          kubek tą samą ścierą co sedes?uncertain Obrzydliwe, wredne, chamskie.
          Tamta się nie brzydziła z takiego WC korzystać to i nie myła, trzeba jej było
          powiedzieć, żeby po sobie posprzątała a nie takie świństwo robić i jeszcze się
          tym na forum chwalić.
      • pergolcia Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.03.08, 18:21
        ja tez ostatnio tak robię, że jak mi wykipi to od razu sciagam,
        wyłanczam palniki i wycieramsmile)
      • dzedlajga Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 11.01.15, 17:27
        > pociete kawalki chodniczkow gdzie sie da: na kawalku podlogi przy balkonie, prz
        > y
        > zlewie, do dzis nie wiem po co, ani ladne ani praktyczne

        Jak to po co? Żeby się podłoga nie niszczyła big_grin Jak moja mama mieszkała u mnie pod moją nieobecność też mi takie poukładała. Nawet na gresie w przedpokoju (!) - że niby maziaje było widać po mopowaniu. Specjalnie kupiłam takie lekko marmurkowe, żeby każdego zabrudzenia nie było widać. Ona telewizor sobie stawiała prawie na środku pokoju, bo nie widziała, ale maziaje jej przeszkadzały...f
    • stanleyowa Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 11.10.07, 11:08
      Taa...Mój Monsz mówi o mnie pedantka pierwszej maści, ale po przeczytaniu tych
      Waszych opowieści to okazuje się, że nie jest ze mną tak źle...Fakt nie trawię
      syfu, wszystko w domu ma swoje miejsce i na takim ma stać. Ale jeszcze nigdy nie
      robiłam eksperymentu z wylewaniem wody z muszli????
      • moniowiec Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.09.08, 21:02
        ja wcale pedantką nie jestem, ale mieszkanie, w którym obecnie meiszkam, było tak zapuszczone przez poprzedników, że domestos, krety i całe pudełko tabletek z Lidla nie pomoglo na kamien w muszli. dopiero wyciagnięcie wody (wciągnęłam butelką z dziubkiem-korkiem) i zalanie domestosem na dobę, apotem skrobanie patykiem dało wymierny efekt...
    • mary_lu Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 16.11.07, 19:11
      Straszną pedantka jest matka mojej koleżanki. Z naciskiem
      na "straszna"... Kobieta z zaawansowaną nerwicą...

      Duże mieszkanie w bloku musiało być niemal puste, żeby się brud
      gdzieś nie zaczaił. Ale nie było to eleganckie, ascetyczne wnętrze,
      ale ziejące nudą meblościanki, nakrochmalone wzorzyste firany,
      sztuczne obrusy, bure dywany i dywaniki. Zero kwiatów, bibelotów,
      książek - odkryte półki meblościanek były puste, żeby można było je
      łatwo sprzątać.

      Dywany i wykładziny odkurzała codziennie "bo jak raz piasek wejdzie
      w tę wykładzinę, to już nic go nie ruszy" (skąd ten piasek na 4
      pietrze w czystym bloku?). Na stole zawsze leżała stara gazeta,
      przed postawieniem kubków z herbatą albo talerzyka z ciastkami
      należało tę gazetę rozłożyć, poczestunek spożyć na niej, potem
      ostrożnie ją złożyć (żeby zaden okruch nie spadł) i wyrzucić
      (wszystkie posiłki były tak spożywane, nie tylko gości nie darzyła
      zaufaniem w dziedzinie czystości, domowników też).

      Nie chodziłam w tym domu do toalety, bo czujnie nasłuchiwała, kiedy
      tylko gość wyjdzie z łazienki i leciała kontrolować stan
      pomieszczenia i sprzątać...

      Pani domu kilka razy do roku brała tygodniowy urlop, aby "wreszcie
      dobrze wysprzatać" to puste, sterylne, nakrochmalone mieszkanie.

      Raz jeden jedyny otworzyła mi drzwi z absolutnym szczęściem
      wypisanym na twarzy (zwykle miała taką wściekłą lub smutną minę, że
      trochę się jej bałam)... Jak nigdy się do mnie nie odzywała, to
      wtedy z ogniem w oczach opisała historię, jak upadło jej coś na
      podłogę w przedpokoju i musiała tego szukać na kolanach i wtedy
      zauważyła kurz pomiedzy kratkami wentylacyjnymi w drzwiach łazienki
      i ubikacji. Pobiegła po śrubokręt, odkręciła kratki, wyszorowała je
      we goracej wodzie i tym samym zlikwidowała straszliwe źródło
      brudu... Już nigdy więcej nie widziałam jej takiej szczęśliwej...
      • danutaessen Mary lu 16.11.07, 23:11
        To ja juz wole moj bajzelek.
    • przytulmysie Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 21.11.07, 11:00
      moja teściowa ostatnio wtarabaniła do wanny całą szafkę na buty ( płyta
      pilśniowa - model- późne lata 80-te) w celu dokładnego wyszorowania i umycia
      jej pod prysznicem...
    • annasza33 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 23.11.07, 22:12
      Huehuehue, to wszystko to jeszcze nic, ja ostatnim razem jak przed urodzeniem
      drugiego dziecka wysprzątałam w domu (przed Bożym Narodzeniem notabene), to
      potem kazałam Panu Mężowi i starszemu dziecku posiłki spożywać w łazienkowej
      wannie, żeby się nie nakruszyło przed przyjazdem gości
      ;-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • wiedzma30 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 23.11.07, 22:47
        Sadystka wink)))))))))))))
        • annasza33 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 23.11.07, 22:51
          wiedzma30 napisała:

          > Sadystka wink)))))))))))))

          Huehuehue sadystka, sadystka, ale ciężarna, nie?
          Musieli się słuchać, bo by ich myszy zjadły ;-DDDDDDDDDDD
      • danutaessen Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 00:32
        annasza33 napisała:

        > Huehuehue, to wszystko to jeszcze nic, ja ostatnim razem jak przed urodzeniem
        > drugiego dziecka wysprzątałam w domu (przed Bożym Narodzeniem notabene), to
        > potem kazałam Panu Mężowi i starszemu dziecku posiłki spożywać w łazienkowej
        > wannie, żeby się nie nakruszyło przed przyjazdem gości
        > ;-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        No popatrz to ty geniusz porzdkowy jestes zeby bidoki musieli w wannie
        jesc.Zastanawiam sie czy na moich tego nie wyprobowac;D
        • abigajl35 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 15:58
          Dziewczyny jak ta wodę wyciagnąć z sedesu? Mam kamień ponizej
          powierzchni wody i nie potrafie tego wyszorowac jak szoruję to
          chlupie i mi niedobrze ...wiem ze to czysta woda ale tak
          w /przepraszam za wyrażenie/ kiblu bulgotac to fe .
          • sarna73 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 16:19
            ja wyciagam gąbką, systematycznie do umywalki
            • abigajl35 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 16:26
              Dzięki ,ze ja sama na to nie wpadłam .
              Napisz mi jeszcze jakiego środka uzywasz na kamień? Jak sie juz
              pozbede wody to niech mi sie uda pozbyc tego kamienia wink
              • wiedzma30 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 17:24
                Dla mnie super jest "kret". Tylko trzeba uwazac, zeby nie dotknac krysztalkow.
                • labellaluna Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 08.01.10, 11:17
                  Z domowych sposobów na usunięcie kamienia z sedesu jest użycie coli. Wytarczu
                  wlać i zostawić na jakiś czas. Ewentualnie wybrać wodę z muszli, wyłożyć całą
                  muszlę papierowym ręcznikiem i zalać colą. W ten sposób płyn nie spłynie i
                  będzie ładnie pracował. Potem zdjąć ręczniki, wyszorować muszlę i spłukać.
                  Widziałam to w "How clean is your hause" - sama nie sprawdzałam, bo nie mam tak
                  brudnego wc. Ja używam kostek wrzucanych do spłuczki - niebieskich, ale nie wiem
                  jakiej firmy, niedrogie są. Zawierają chlor chyba, a może coś innego, w każdym
                  razie dezynfekują, usuwają kamień ze spłuczki, a w muszli nie pozwalają się mu
                  nazbierać. No i jaki piękny kolor wody!!! Uwielbiam to, a wręcz nie cierpię jak
                  jest "zwykła" woda, bez koloru.
          • jagnab Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 18:17
            Nie musisz wybierać wody z muszli. Wystarczy jak wlejesz domestosa,
            takiego w czarnej butelce. Bardzo dobrze radzi sobie z kamieniem.
            Wlej na noc i zostaw. Rano powinno być ok. Jak nie to powtórz. Ja
            sobie poradziłam w ten sposób z muszlą po moich lokatorach. Kamień
            był straszny,chyba tak jak mieszkali 2 lata to muszla wogóle nie
            ogladała szczotki. Nie mówiąc o syfie w całym mieszkaniu. Sprzątałam
            go 3 dni-puste mieszkanie. Koszmar. W kuchni z wykładziny brud
            skrobałam nożem. Niew iem jak można mieszkać w takim brudzie. Fuj.
            • abigajl35 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 24.11.07, 19:26
              Mam ten domestos czarny "zero kamienia" i faktycznie błysk po wyzej
              wody ponizej tafli tylko "zacieki" czyste reszta to kamien ...mam
              twarda wode / ze studni/ i łatwo osiada kamien ...niestety zalewam
              kilkakrotnie na noc i ... no własnie
              Dzis pozbede sie wody i wyczyszcze pewnie wtedy pomoze.

              Moze jest jakis taki odkamieniacz gdzie nie bede musiała wody sie
              pozbywac? jest odkamieniacz do czajników moze i do w-c jest?
              Ktos cos wie na ten temat?
              • wiedzma30 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 25.11.07, 07:26
                Nalej goracej wody do kibelka i sypnij "kret"-em. Nie ma mozliwosci zeby nie
                puscilo smile
                • sniezy Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 25.11.07, 14:41
                  wiedzma30 napisała:

                  > Nalej goracej wody do kibelka i sypnij "kret"-em. Nie ma
                  mozliwosci zeby nie
                  > puscilo smile

                  Z tą gorącą wodą trzeba ostroźnie, żeby muszla nie pękła.
                  • abigajl35 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 25.11.07, 22:06
                    sniezy lałam goraca tak w srodek tej zimnej sedes cały smile wiedzma
                    sypnełam kretem i czekam ...ile mam czekac cała noc?
                    • abigajl35 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 26.11.07, 09:56
                      po 2 godzinach do w-c poszło jakies dziecko i mi spłukało po jednej
                      stronie miałam błysk/ po tym krecie/ ale po prawej na samym dnie w
                      samym rogu gdzie nie siegam ani szczotka ani szczoteczka do zebów
                      jest ciemno brazowa plama wybrałam wode zalałam czarnym
                      domestodem / tzn on w srodku jest różowy smile/ i do rana nikt tego
                      nie spłukał .
                      MAM SUPER LSNIACA TOALETE wyglada jakby dopiero co ja ktos
                      zamontował .
                      Dzieki wielkie, tak sie ciesze ze was znalazłam ze tu
                      trafiłam !!!!!!!!
                      Juz ja nie pozwole aby nowy kamien sie zebrał wink
                      • sniezy Abigajl35 gratuluję:) i trzymam kciuki n/t 26.11.07, 15:09
                        • jagoda85 Re: Abigajl35 gratuluję:) i trzymam kciuki n/t 26.11.07, 20:09
                          U mnie też się robi szybko osad, ale mycie raz, lub dwa razy w
                          tygodniu domestosem nie pozwala na tworzenia się kamienia.
                • mala21wrzesnia Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 26.11.07, 21:38
                  Tylko uwaga z oddychaniem przy tej czynności!!! Opary kreta są zabójcze... nie
                  dosłownie oczywiście ale bardzo duszące
      • igrekowska Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 19.11.08, 11:53
        Rzeczywiście sadystka.big_grin Ale za to z poczuciem humoru.big_grin
    • popirna Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.11.07, 12:57
      Ekstra jest ten wętek, bo "dziwactwa" porządkowe stają się natchnieniem. Też patrzyłam jak usunąć wodę z kibelka, ale u mnie w sumie domywa się bez wysuszania. Kupiłam natomiast po ścierczce z mikrofibry do wycierania zlewu i umywalki w łazience po każdym umyciu. Ciekawe, jak ja na to męża nawróce?
      • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.11.07, 13:38
        Kobieta w ciąży nawet za zabójstwo dożywocia nie dostanie, bo uznawana jest za
        osobę niepoczytalną z góry wink
        • jezowka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.11.07, 14:19
          Kobieta w ciąży jest uznawana nie tylko za niepoczytalną, ale i
          niepełnosprawną, głównie umysłowo.

          Wurg.
          • popirna Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 27.11.07, 18:48
            Chyba żeście się zaprzyjaźniły z moim mężem...
            No ale w sumie prawda (jemu tego nie przyznamsmile)
            • exotique Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.12.07, 16:30
              wlasnie wyciagnelam wode z kibelka za pomoca pustej butelki po
              cifie. pieknie sie wyssalo.
              i zobaczylam raj kamienia w glebi odplywu. I sie zblondynkowalam.
              zalalam pieknie srodkiem dwuskladnikowym do toalet, pomieszalam
              szczota. stwierdziwszy ze popoludnie jest i trzeba przyspieszyc
              proces (do rana niemozliwe pozostawienie) zalalam jeszcze woda
              chlorowana. Pieknie sie spienilo, zre ten syf. I musze powiedziec,
              by nie mieszac chemikaliow. smierdzi i mozna oparami sobie nosek i
              sluzowki zniszczyc.
              ale czysty kibelek jest big_grin
    • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 06.12.07, 07:29
      Przypomniał mi się jeszcze jeden wybryk teściowej - jej córka ma 19 lat i, jak
      to kobieta, czasem maluje paznokcie. Matka każe jej siedzieć przy otwartym
      oknie, bo śmierdzi, a waciki ze zmywaczem... No, cóż, lecą przez okno, bo w domu
      będą śmierdziały tongue_out
      To nie szkodzi, że zapach acetonu utrzymuje się przez 10 minut. Ale będzie
      śmierdziało.
      • mala2408 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 16.12.07, 22:07
        Dla mnie najdziwniejszym nawykiem porządkowym jest nawyk mojej koleżanki, która
        jak sądzę nie sprząta w ogóle. Na wykładzinie w przedpokoju jest środkiem
        przetarty szlak komunikacyjny, bo przy scianach walają się kłęby kurzu. W
        witrynie na szkłach zawsze jest widoczna warstwa kurzu. Firanki mają kolor
        hmmm... nieco dziwny. W kuchni ściana przy kuchence i zlewozmywaku jest po
        prostu czarna. Itd, itp, a dziewczyna w końcu z wyższym wykształceniem, dziwię
        się, że jej mąż to znosi.
        Ja owszem, jestem może bałaganiarą ale brudu w żadnej postaci nie znoszę, mogą
        być porozrzucane rzeczy ale ma się błyszczeć.
        A u nich zawsze mam obawy żeby cokolwiek przełknąć...
        • only.pysia.misia Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 06.05.08, 08:49
          najdziwniejsze zwyczaje porządkowe mówicie, no to ja mam taki. otóż
          moja teściowa, ma taka dużurny tani wok, który używa do smażenia
          wszystkiego. po każdym smażeniu wok ląduje w piekarniku wesoło
          oblepiony tłuszczem i tym co było smażone iiiiiiiiiii uwaga proszę
          państwa tak do następnego smażenia, dolewa się tłuszzczu i heja. ten
          wok często nawet zostaje na kuchence do następnego smażenia i już
          wtedy nietylko, tłuszcz z poprzedniego smażenia i resztki ale i
          kurz. nigdy nie widziałam u niej woka jak był czytsy taki po myciu.
          obleśne na maksa, aha taca po pieczeniu czegokolwiek w piekarniku
          też nieląduje w zlewie tylko łup z powrotem do piekaranika aż, no bo
          przecież szkoda żeby się tłuszcz zmarnował.
        • kocicca73 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 06.05.08, 09:08
          ja tez używam mopa do popchnięcia wody zalegającej w kibelku z tym
          że po umyciu go domisiem wpycham mop i pompuje wode dwa trzy razy
          sinie naciskając w kierunku rury i woda pozostaje wpompowana do
          odpływu
          potem znowu domiś na powierzchnie "odzyskane" i tak sobie czeka do
          następnego spłukania
          mam taki kibelek któremu pomaga wlanie całego wiadra wody w szybkim
          tempie i poziom wody w kibelku znacznie sie zaniża
          mopy posiadam dwa, jeden wypasiony do podłóg, drugi do brudnej roboty
      • popirna Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 17.12.07, 10:11
        Truscaveczkasmile
        Z acetonem mam to samo, co wtoja teściówka. Wprawdzie nie wyrzucam przez okno, ale przed wyrzuceniem do kosza zawszę spłukuję pod kranem, żeby rozpuścić resztki acetonusmile
        Z okolicznych dziwactw. Znajomy na podwórku, w środku grudnia, na zmarzniętej ziemi, skostniałymi rękami układa kostkę - żeby była NA ŚWIĘTA!
      • dragon_fruit Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 26.12.07, 08:20
        powinna spuszczać w kiblu te waciki
        • beba3 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 30.12.07, 21:12
          Mycie scian. Rok temu po wprowadzeniu sie do mieszkania zakupilam
          rozne szczotki, w tym szcztke na drazku. Zaopatrzylam sie w plyny,
          chlor, cify, sciereczki, gabeczki itp i jechalam!
          Caly czas powtarzalam sobie ze to jest chore ale te sciany sa brudne
          i cos na nich rosnie... Nie na pierwszy rzut oka ale na drugi: tak!
          Najgorsze jest to ze znowu mnie bierze! Takie tam od czasu do czasu
          przetarcie danego miejsca juz mi nie wystarcza...
          Wiem ze robie sobie ku-ku ale chyba sie za to wezme w styczniu...
          No po cos robia te farby ktore mozesz zmywac... ;-P

          Wode z kibelka wypycham przepychaczka do zlewow/kibelka.

          Przestarszona i zainspirowana programem TV wyprodukowalam roztwor
          chloru i wody. Wystarcza na 200 ml wody dodac doslownie 4 krople
          chloru do spryskiwacza po plynie do mycia okin.
          Madry pan ze szkalego ekranu radzil taka mieszanka odkazac co sie
          da: blat w kuchni, wymyty wczesniej plynem czy jakims mleczkim zlew
          itp. Wg niego wystarczy psiknac odczekac 2 minutki, splukac i
          jeszcze raz psiknac. Znowu odczekac, splukac i gotowe.
          Jak mnie bierze na pucowanie to tak wlasnie robie i lapie sie ze
          coraz czesciej tak wlasnie koncze zmywanie naczyn! ;-P

          Mam kolezanke ktora zajmuje sie gotowaniem a jej maz zmywaniem i
          wynoszeniem smieci.
          Tuz po zjedzeniu maz zbiera wszystkie naczynia i leci do kuchni. Nie
          porzuca je na pastwe losu a od razu zmywa i pucuje jesli nie ma juz
          miejsca na suszrce a sa jeszcze naczynia do zmycia.
          Bardzo dobrze jest wycwiczony! wink
          Ja tez chetnie oddalabym swojemu mezowi gotowanie lub zmywanie. A
          fakt ze maz zmywalby tuz po posilku ma jakies dzialanie
          orgazmiczne! ;-P
          U nas zawsze sie czeka az sie strawi, odpocznie po jedzeniu, az sie
          trche nazbiera itp.... wink
          • uma76 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 23.01.08, 13:10
            to może o mnie piszesz?
            wink
            mój maż właśnie zmywa zawsze jak ja ugotuję (i odwrotnie), ale nie patrzyłam na
            to nigdy pod kątem orgazmu wink))
        • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 22.01.08, 07:37
          Kibel się zatka tongue_out
    • budzik11 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 21.01.08, 19:57
      Moja teściowa jest maniaczką sprzątania, nawet jej własny mąż kpi z niej, że
      chyba "urodziła się z miotłą w d**ie". Sprząta kurz pod telewizorem przy pomocy
      męża i zięcia (faceci podnoszą TV, ona odkurza), po każdym użyciu wanny wannę tę
      trzeba było wymyć - na półeczce nad wanną, obok płynów i żeli do kąpieli stało
      mleczko do mycia wanny. Goście oczywiście tez po sobie musieli myć wannę. Buty
      trzeba było zdejmować na wycieraczce przed drzwiami (4 piętro w bloku) i w
      rękach wnosić je do domu i wstawiać do szafki. Ręcznie też myje po jednym liściu
      cissusa, który ma chyba milion osiemset listków. A jej córka przy każdym
      odkurzaniu podłogi zdejmuje listwy przypodłogowe i pod nimi odkurza.
      A co do kamienia w sedesie - może ocet by pomógł, np. wlanie całej butelki na
      noc? Ja wprawdzie nie mam żadnego kamienia, czyszczę sanitariaty regularnie, ale
      tak mi do głowy przyszło.
      • mocpytan Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 21.01.08, 22:49
        cóż...ja ZAWSZE myję po sobie wannę jeśli kąpię się 'w gościach' wink
        dla mnie to normalne.
        i czyszczę sitko odpływowe [po każdej kąpieli] bo mam długie włosy,
        z których zawsze jakieś wypadną podczas mycia.
        nie jestem pedantką - boże broń, ale nienawidzę zapchanych odpływów
        i wanien w których walają się włosy.
        • truscaveczka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 22.01.08, 07:37
          Ja też smile To akurat nie jest dziwne, czułabym się nieswojo, że gospodyni musi po
          mnie myć i moje kilometrowe kudły wyciągać z odpływu wink
        • budzik11 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 22.01.08, 09:38
          Ale ja nie mówię o spłukaniu po sobie włosów z wanny, bo to oczywiste, tylko o
          wyszorowaniu wanny płynem i gąbką do czyszczenia. Ja swoim gościom nie
          pozwoliłabym na coś takiego, po to jestem gospodynią. Nie każę im też zmywać po
          sobie naczyń czy prać pościeli w której śpią.
          • mocpytan Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 23.01.08, 14:50
            a ja mówię o umyciu wanny a nie tylko jej opłukaniu... wink
        • smutas13 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 07.08.08, 18:25
          mocpytan napisała:

          > nie jestem pedantką - boże broń, ale nienawidzę zapchanych
          odpływów
          > i wanien w których walają się włosy.
          >
          Też tak mam. Nawet moje własne "zgubione" włosy, bardzo mnie
          denerwują.
    • anatefka Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 23.01.08, 12:25


      Jednym z najdziwniejszych zwyczajów porządkowych jaki znam, ma moja matka. Otóż
      ona kupuje wszelkie topowe ( czytaj: reklamowane; czytaj: drogie) środki do
      mycia, szorowania, wybielania, pobłyszczania, odkażania ... po czym ... ich nie
      używa. Stoją karnym szeregiem na oblepionej od tłustego, przeleżałego kurzu
      półce w łazience. Nawet nie widać ich odbicia, bo kafle na ścianach łazienki
      dawno zapomniały, gdy blik miały. Ona chyba uważa, że "wystarczy być" smile

      A co do teorii o matce i córce: u mnie się sprawdza.
      Mojej matka kiedyś nie zauważy, jak zeżre ją kot kurzowy wypełzający spod szafki.
      Ja nie znoszę brudu niemal organicznie.
      Moja matka zmywa zbiorczo: wkłada do zlewu wszystko, jak leci ( bez
      spłukiwania), skrapia to płynem, zalewa wodą i wyciągając spod spodu pojedyncze
      sztuki - "myje".
      Ja zanim nabyłam zmywarkę zabierałam się do mycia naczyń metodycznie: najpierw
      obtoknięcie wszystkiego, potem zmywanie od najczystszych i delikatnych (
      szklanki) do najbrudniejszych ( garnki, patelnie), zmieniając wodę w razie
      potrzeby.
      Długo bym tak mogła ...ale potrzebny byłby chyba osobny wątek p.t."Skąd się
      wzięłam - czyli jak daleko pada jabłko od jabłoni" big_grinD


      A tak w ogóle - miło mi do Was dołączyć smile
      Świetne Forum. Przeczytałam je wczoraj od deski do deski.
      Dziś rozpoczęłam poranek od czyszczenia pralki wink





    • laggio Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.03.08, 15:27
      przyjaciolka sie ze mnie nasmiewa, ze myje patelnie nim usiade do
      zjedzenie jajecznicy. jest teraz u mnie "w odwiedziny" i twierdzi,
      ze dostarczam jej sporo rozrywkismile ona porzadkami, sprzataniem,
      prasowaniem, gotowaniem sie nie przejmuje. ma pania Stenie i
      tesciowasmile robia za nia w domu wszystko. i to jest dla mnie wlasnie
      dziwactwo....
      • sagittarius_84 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 07.08.08, 15:12
        mój mąż też tak robi (zazwyczaj on robi jajecznice) i jakie w tym
        dziwactwo,zajmuje to minute, a umycie zeschniętej z 5 min
    • inia25 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 28.03.08, 16:20
      moja znajoma CO TYDZIEŃ odkurza ściany w domu odkurzaczem, pierze
      kanapy i zmienia firanki i zasłony
      • gut-gro Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 01.05.08, 22:48
        O rany! Pisac to tu mogę duuuużowink
        A tak w skrócie:
        Mieszkam teraz "na placu budowy" czyli w remontowanym po teściach
        mieszkaniu. brrr
        Co uważałam za konieczne - wyszorowałam. Na inne "zakamarki" czekam
        aż ich nie zmienię (w tym roku) albo mnie szlag nie trafi
        (wcześniej).
        Po dokładnej dezynfekcji i WYSZOROWANIU c_a_ł_e_g_o (!!) kibelka
        (nie mówię tu tylko o dnie toalety - wszechobecny kamień, ale
        również o desce klozetowej i spłuczce oraz płytkach ceramicznych
        naokoło) mój mąż radośnie zauważył: KOCHANIE, JAKI MY MAMY BIAŁY
        kibelek!! (Wcześniej myślał, że jest żółty)
        sad ohhhhh, na całe szczęście lubie sprzątaćwink
        a moja teściówka to okropne moje przeciwieństwowink
        • nitka3 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.05.08, 23:00
          wyciągniecie wody z muszli jest proste-uzywam do tego mopu (takie
          proste pociete paski białe w kratke )wciagajacego wode ze hej.Obok
          mam takie wiadro plastikowe co to ma pojemniczek do wyciskania
          mopa (mopu?).Zakręcam kranik z woda do spłuczki, spłukuje , a potem
          mop zanurzam w wodzie i go wyciskam do wiaderka , wystarczy to
          zrobic z 6-7 razy, i muszla jest pusta prawie do sucha...no i wtedy
          wlewam co tam mam aktualnie pod reka..czekam...zmywam.Nie jestem
          pedantyczna, ale akurat tego kamienia w muszli nie lubie , bo
          wstrętnie gówniano wygląda.
          • wiedzma30 Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 05.05.08, 23:15
            Masz specjalny mop tylko do wybierania wody z muszli?
            Czy moze myjesz nim pozniej podlogi?.. brrr...
            • wons-pantery Re: Najdziwniejsze nawyki porządkowe u innych 06.05.08, 11:47
              Moja teściowa,gdy tylko ktoś do niej przyjdzie(nie ma znaczenia czy rodzina czy
              znajomi)usadza gości na kanapie a sama bierze ich buty i idzie je myć do
              łazienki oczywiście myje je "od spodu" a górę przeciera .Niezależnie od
              pogody,pory roku ani rodzaju buta. Tak ma.
              Dopiero potem proponuje np.kawę.
              Fajnie?

              -
              Kiedy kierowca może poruszać się po drodze publicznej w stanie nietrzezwym?
              a-nigdy
              b-raz w roku w swoje imieniny
            • lookbill Mop nie służy do mycia podłóg... 09.05.08, 14:28
              ... tylko do rozsmarowywania wszelakiego brudu po niej wink
              do hodowania bakterii, smrodu wilgocią i ogólnie syfu pozostającego
              na nim.
              • wiedzma30 Re: Mop nie służy do mycia podłóg... 09.05.08, 15:39
                Mop mopowi nie rowny wink a takze dbanie o niego smile
                Mop z paskow dobrze myje podlogi.

                A dlaczego ma byc na nim syf, skoro po kazdym uzyciu sie go wypierze/dobrze
                wyplucze?
                Dlaczego ma smierdziec, skoro po kazdym uzyciu i dobrym wyplukaniu wysuszy sie
                go na balkonie? A nie "kisi" w wiadrze... bleeee

                Wspolczuje brudzacych, capiacych i syfiacych mopow wink))
                • lookbill Mi nie trzeba tego współczuć, bo mopa nie mam 09.05.08, 15:50
                  i nie zamierzam mieć. Natomiast zdarzyło mi się być w łazience u
                  kogoś, kto używany mop zostawił w wiaderku- cała łazienka
                  śmierdziała wilgocią.
                  Nie zgodzę się z tym, że mop z pasków dobrze myje podłogi
                  • igrekowska Re: Mi nie trzeba tego współczuć, bo mopa nie mam 19.11.08, 13:33
                    Ja, mam mopa z taką nakładaną prostokątną ścierką frote. Bardzo wygodnie się to
                    pierze. Może i umycie podłogi na kolanach ze ścierą w łapkach daje lepszy efekt,
                    ale rzadko mi się chce aż tak wysilać.tongue_out

                    PS Rewelacyjny wielowątkowy topik. wink
              • dzedlajga Re: Mop nie służy do mycia podłóg... 11.01.15, 18:57
                lookbill napisała:

                > ... tylko do rozsmarowywania wszelakiego brudu po niej wink

                O, to to. Może gdybym się zmobilizowała do mopowania 2-3 razy dziennie np, po każdym spacerze z psem, to poza deszczowo błotnymi dniami może jeszcze by sprzątał a nie rozmazywał, choć i tak nie mam przekonania. Ja niestety nie sprzątam zbyt regularnie i wiem, że żaden mop by tego nie zmienił (mieszkanie nie zarasta, ale nie zawsze jest tak, jakbym chciała) Więc jak już sprzątam, to wolę to zrobić dokładnie, szmatą na kolanach niż żebym miała brud porozganiany po kątach wink Ostatnio odkryłam, że można to zrobić ściereczkami nawilżanymi - jest nawet lepiej niż szmatą, tylko trzeba zużyć kilka ściereczek. Mam nieduże mieszkanie, więc mogę sobie na to pozwolić smile