delilian
15.10.07, 20:52
Raz w roku, w grudniu, robimy z mezem (wyksztalcenie gastronomiczne)
super-przyjecie. Jest z okazji naszych imienin (oboje + dziecko mamy
w grudniu) i jednoczesnie to swiateczno-noworoczno-doroczne
spotkanie z przyjaciolmi.
Przygotowujemy sie do niego bardzo starannie, nie tylko dla gosci,
ale sprawia to prawdziwa przyjemnosc nam samym.
Menu jest starannie przemyslane, jedzenie swieze, dobrej jakosci,
pieknie podane, udekorowane, mieszkanie wysprzatane, ze swiatecznym
wystrojem, dobre wina... A nawet smieszne konkursy dla gosci - z
nagrodami. Anthea bylaby z nas dumna

)))
W czym problem? Wielu z naszych gosci ma "kompleks" i ... wstydzi
sie nas zaprosic do siebie, bo nie potrafia dobrze gotowac, wymyslec
ciekawych potraw...
A ja wcale nie oczekuje nie wiadomo czego, tylko milej atmosfery, w
ciekawym towarzystwie, a za takie uwazam moich znajomych.
Tylko czasem mi przykro, ze nasze zaproszenia sa tylko w "jedna
strone" ...
WDPD czy tez macie ten problem?