oszczedzić sobie zbędniej pracy

11.11.07, 01:38
Każda z nas ma jakieś swoje metody aby unikać zbędnej pracy podzielmy się z
innymi będzie nam łatwiej. Moje sposoby to przede wszystkim branie pod uwagę
sprzątalności przyszłych zakupów. Każde ubranie z metką prać tylko ręcznie
jest ooo nieeee, bo leżało by wieki w koszu na bieliznę. Kupując wszelkie
mebelki przeprowadzam test brudnej ręki. Raz jeden los mnie ustrzegł od
cierpienia i brudusmilejak zobaczyłam,w sklepie, panią szorującą na kolanach
ryżową szczotką moje wymarzone strukturalne kafelki podłogowe . Pogadałam jak
to się sprząta i marzenie mi bardzo szybko przeszły.
    • turzyca Re: oszczedzić sobie zbędniej pracy 11.11.07, 02:44
      Test reki nalezy przeprowadzic tez na ciuchach w sklepie, a najpierw uwaznie sie
      ubraniu przyjrzec - jesli cos na wieszaku wyglada jak psu z gardla, to jak
      bedzie na nas? Przy okazji macanie pozwala ustalenie rodzaju materialu. Ja
      staram sie szukac bawelny, ktora przypomina te amerykanska - nie wiem, skad
      bierze sie roznica, ale prawie wszystkie ubrania "zza wielkiej wody" sa duzo
      latwiejsze w pielegnacji - w zasadzie zawsze mozna je suszyc w suszarce, ale
      nawet po zwyklym odwirowaniu sa suchsze niz europejskie i wystarczy je porzadnie
      strzepac i rozwiesic, zeby nie musiec prasowac.

      Twarda szkola malej kuchni (i braku miejsca na trzeci garnek) nauczyla mnie, ze
      kazdy obiad moge ugotowac w max. dwoch naczyniach. Czasami trzeba sie zastanowic
      nad wlasciwa kolejnoscia czynnosci, ale za to zmywania jest duzo mniej. W ogole
      planowanie umozliwia zaoszczedzenie sobie pracy.

    • anka_p24 Re: oszczedzić sobie zbędniej pracy 11.11.07, 11:49
      Moja rada nie jest niestety dla tych osób, które lubią firanki, dywaniki,
      serwetki itp. Ja nie lubię, więc nie muszę ich prać, rozwieszać, odkurzać,
      prasować(odpowiednio do w/w/). Okna mam zastawione roślinkami doniczkowymi, więc
      szkoda mi ich zasłaniać, nie po to je w końcu pielęgnuję, żeby potem za firanką
      schować.
      Co do ubrań, które należy prać tylko ręcznie, to moim zdaniem często takie metki
      są wszywane jako rodzaj alibi dla producenta - potem nie chce przyjąć
      reklamacji, bo twierdzi, że ciuch był prany niezgodnie z metką. Ja czasem z
      początku się przyjmuję, ale najczęściej za 2-3 razem ubranie i tak ląduje w
      pralce, najwyżej jakiś łagodniejszy program wybieram, i nic się z nim nie dzieje.
    • popirna Re: oszczedzić sobie zbędniej pracy 11.11.07, 14:00
      Meble - drewniane, jak się coś uszkodzi można zaszpachlować szpachlą do drewna, polakierować, zapastować, wyfroterować i nawet po latach użytkowania wygląda dobrze.
      Podłoga - ani błyszcząca ani matowa, tylko satyna, ale broń Boże bez faktury, w którą właziłby brud.
      Jak szafa zabudowana, to tylko z jednym lustrem, a nie na przykład trzema.
      Ściany malowane dobrą gatunkowo farbą (zamiast odnawiania można zmyć z niej zanieczyszczenia).
      U mnie bez firan się nie da, bo mieszkanie jest na pierwszym piętrze przy ruchliwej ulicy, ale w przyszłości tylko rolety.
      Ubrania ujednolicone kolorystycznie: kupuję mężowi i synowi w podobnych kolorach jak sobie: kremowe, khaki, brązowe, czerwone. Syn i mąż mają jeszcze coś granatowego i czarnego (łatwiej segregować do prania).
      Ostatnio obiecałam sobie, że nie tylko bielizna pościelowa będzie biała (taka jakoś najbardziej mi odpowiada) ale także następne zestawy ręczników. Można wygotować i wygląda czysto. Strasznie nie lubię takich kolorowych, które potem bure się robią, bo każdy kolorek trochę puści i wszystko razem robi sie sine.
      Ciuchy z metką "pranie ręczne" piorę w pralce nastawionej na program "pranie ręczne"smile

      Mam natomiast problem z na przykład kolorem kafelków. Bo na jasnych wprawdzie wszystko widać, ale jak jest posprzątane, to też widać, że jest czysto, natomiast ciemne zawsze są moim zdaniem jakieś takie nie dopucowane. No i wolę jasne.
      Podobnie jest z inoxem. Wygląda dobrze tylko wtedy, gdy jest dopucowany, a pucuje się nienajlepiej. Za to jak już jest czysty, to wygląda sterylnie, znacznie lepiej niż cokolwiek w zabudowie, czy lodówka polakierowana na biało. No i wolę inoxy.
      • wysoka7 Re: oszczedzić sobie zbędniej pracy 12.11.07, 16:50
        Inox można czyścić płynem do szyb koniecznie z zawartoscią amoniaku.
        rada pana ze sklepu AGD. Nie sprawdziłam, bo nie mam płynu szyby
        myję ścierkami z mikrofibry bez detergentów a ta odrobina inoksa w
        kuchni (okap i kuchenka)o dziwo, również mikrofibrze się poddaje.
        Moze jednak ta cenna wiedza komuś się przyda. Dziury amoniak nie
        wypali raczej.
    • viochm1102 Re: oszczedzić sobie zbędniej pracy 14.11.07, 21:10
      Sama utrzymuję porządek w domu, ok. 200 m2.Moje motto:"zrobić i się nie narobić"
      Sposób prosty, acz nie należy do najtańszych. Mam w miarę dobry sprzęt.
      Odkurzacz Roomba-sam sprząta i się ładuje do następnego użycia. Mop: inny zestaw
      do płytek podłogowych (polecam firmy Merida z wózkiem), do paneli Vileda
      (wyciska mopa prawie do sucha), mopy koniecznie płaskie. Przekonałam się do
      środków z firmy Merida i Hagesan HG. Nie mam czasu i ochoty cały wolny czas
      spędzać jeżdżąc na mopie w oparach octu i innych domowych środków. Hagesan jest
      niezastąpiony w łazienkach i wc, zero osadów i kamienia, pleśń - a co to. Jednej
      zasady przestrzegam. Porządek staram się utrzymywać na bieżąco, zajmuje mi to
      ok. 30 min dziennie.
Pełna wersja