Dodaj do ulubionych

nie chce mi się :))

11.11.07, 11:06
jest niedziela, mam kupę roboty (cała wielka lista), a ja umykam
przed pracą - np. włączyłam laptopa, żeby pisać pracę, a od dobrej
godziny siedzę na forum ...
pamiętacie taką scenę z Bridget Jones, kiedy miała pisać artykuł, a
robiła milion innych,"równie ważnych" rzeczy??? B.J. to jasmile)))
Obserwuj wątek
    • frunelka Re: nie chce mi się :)) 11.11.07, 11:25
      Też tak robię smile Kiedyś więcej, teraz trochę mniej, bo zaczęłam się pilnować.
      Byłam w pracy na kursie o zarządzaniu czasem i jak nam trenerka podsumowała, ile
      czasu w ciągu dnia tracimy na to, co robimy, zanim się zabierzemy do tego, co
      tak naprawdę mamy zrobić, to podjęłam mocne postanowienie o zmianie nawyków.
      Staram się zamieniać kolejność - najpierw zrobić, co mam do zrobienia, a potem
      bez wyrzutów sumienia pohasać po necie, poczytać gazety itd. Ale ideałem jeszcze
      nie jestem, oj nie wink
    • romanticca Re: nie chce mi się :)) 11.11.07, 11:26
      A ja wręcz przeciwnie. Opróżniłam cały regał, przeniosłam rzeczy na inny, połowę wyrzuciłam, opróżniłam szafkę, ułożyłam w niej rzeczy "pocztowe", uporządkowałam przybory biurowe, przesunęłam wspomniany regał do pokoju synka, poukładałam tam zabawki, przełożyłam wszystkie książeczki z kartonu do skrzyni, w międzyczasie malowałam z dzieckiem farbami, kilka razy podałam pić, raz batonika ufff.. a i jeszcze pozmywałam, pościeliłam 2,5 łóżka i obejrzałam kawałek meczu dziewczyn z serbkami smile To narazie tyle. Jeszcze cały dzień przede mną hehe
      i uporządkowałam swoje dokumenty
    • popirna Re: nie chce mi się :)) 11.11.07, 13:10
      Żyrafko,
      z tego własnie powodu potrafię pracować tylko w pracy. Już sie z tym pogodziłam. W domu, wcielam się automatycznie w gospodynię domową, wolę robić cokolwiek, prać, prasować, gotować niż pisać. Od jakiegoś więc czasu zostawiam męża z synem, jadę pół miasta, siadam w przeludnionej pracowni komputerowej albo w czytelni bibliotelki i pracuję np przez dwie godziny a potem wracam. W domu w ogóle ciężko mi się zabrać. Nie potrafię pracować obok forum, trzylatka, herbatki, kawki i tysiąca przyjemniejszych rzeczy do zrobieniasmile
    • zyrafa27 Re: nie chce mi się :)) 11.11.07, 22:08
      moje drogie dziewczyny
      po całym dniu mogę stwierdzić, że moje lenistwo jest wielkie. otóż
      zanim wzięłam się do uczciwej, rzetelnej pisaniny wykonałam
      następujace czynności:
      wstawiłam pranie, powiesiłam je na suszarce, pomalowalam paznokcie,
      wypiłam 3 kawki, wypaliłam parę papierosków,zrobiłam sobie maseczkę,
      przesadziłam kwiatki, porozdzielałam długopiski od innych rzeczy do
      pisania, posiedziałam w necie, mnóstwo razy sprawdziłam pocztę.
      po wykonaniu ww. czynności usiadłam i ... napisałam 2, słownie dwie
      strony tekstu.
      dzień uznaję za udany i pracowicie spędzony smile))
      od jutra biorę sie do roboty.
    • hela6 Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 08:24
      Mnie sie nigdy nie chce uncertain
      • trusiaa Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 09:06
        To jest typowa reakcja na stres. Przeskoczyć się tego nie da. Mam
        tak samo sad Jeżeli czeka mnie jakaś znienawidzona robota potrafię
        się nieludzko zmoblizować... do sprzątania. I potem gdy już wszystko
        lśni i nic więcej nie wymyślę - ewentualnie, z obrzydzeniem, zrobić
        to co muszę, ale żeby tak z marszu - nigdy!
    • remontmam01 Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 10:26
      Błagam, niech mnie ktoś wirtualnie kopnie w d... i po powrocie do domu każe
      pisać pracę magisterską. W rodzinie i tak wszyscy już mnie skreślili, a ja
      bardzo chcę tylko ... zawsze mam coś lepszego do roboty crying
      • trusiaa Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 11:13
        Uważaj: będę kopała!
        Nie wiem, czy rodzaj Twojej pracy magisterskiej pozwala Ci na
        pisanie w czytelni, ale z doświadczenia mogę Ci poradzić,żebyś tam
        sobie właśnie chodziła. Ustal pasujące Ci dni i godziny i żeby nie
        wiem co melduj się w czytleni. Cisza, spokój i z nudów zaczniesz
        pisać, a potem samo pójdzie. Chyba nie muszę Cię namawiać do
        wcześniejszej wizyty w papierniczym, gdzie kupisz sobie komplet
        nowiutkich ślicznych długopisów, szpanerski wielki brulion, może
        jakiś mały, cudnej urody, notesik na fiszki, kolorowe
        samoprzylepne "flagi" do zaznaczania stron... Ach, już Ci zazdroszczę
        i jestem dziwnie spokojna, że świetnie dasz sobie radę smile.
        • truscaveczka Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 11:16
          Trusiaaa, ja próbowałam pisać magisterkę w czytelni... Przerobiłam cały
          księgozbiór podręczny, a apogeum lenistwa przyszło, gdy znalazłam na półce
          "Księgę nazwisk polskich"... A potem pół nocy pisałam w domu rozdział na mające
          się nazajutrz odbyć seminarium smile
        • remontmam01 Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 21:31
          Trusiu,
          Nowy śliczny zeszycik wraz z oczojebnym długopisikiem faktycznie rozbudziły mój
          zapał. Natomiast, jeżeli uczucie zazdrości towarzyszy Ci nadal, to ja bardzo
          chętnie podzielę się swoją pracą hehe.
          Natchnęłaś mnie, po przeprowadzce jeszcze nie odwiedziłam mojej nowej biblioteki
          oraz czytelni naukowej. Czas nadrobić zaległości smile
          Pozdrawiam cieplutko.
      • zyrafa27 Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 12:01
        remonciku, może zrobimy tak, że ja Cię kopnę wirtualnie, a potem Ty
        mnie, albo na odwrótsmile))
        cholery dostanę, do soboty muszę się nauczyć na trzy zaliczenia,
        zrobić prezentację, i oddać gotowy licencjat, a siedzę sobie na
        forum, popijam herbatkę i czekam aż pralka skończy pranie, żeby
        zająć się wieszaniem i uspokoić sumienie. niedługo skończą mi się
        pomysły, he, he.
        o wiem , idę na papieroska!!!
        leniwa żyrafa
        • remontmam01 Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 21:24
          Wirtualny kop ląduje na d.... Zyrafy smile
          Dziewczyny, nic znowu nie napisałam. Praca, obiad, pranie, wyprawienie na
          delegację chłopa (histeria, że nie ma żadnych skarpetek i reprezentacyjnej
          męskiej kosmetyczki - tylko różowe na stanie) a potem niezapowiedziana rodzinna
          wizytacja. Właśnie się wszyscy wynieśli i mam święty spokój. I wiecie co?
          Padam na ryjek i idę spać. Może jutro chociaż bibliografię skrobnę wink
          • zyrafa27 Re: nie chce mi się :)) 12.11.07, 22:28
            i ... HOP! wirtualny kopek na pobudkę i rozpoczęcie nowego dnia dla
            remoncika. proszę rozpakować jutro.smile)
            • trusiaa Re: nie chce mi się :)) 13.11.07, 08:57
              Rajciu, remonciku z żyrafą - czy nie żal Wam się tak kopać na darmo?
              A urządźcie jakiś damski wrestling w makaronie, albo galaretce
              agrestowej!
              • zyrafa27 Re: nie chce mi się :)) 13.11.07, 10:31
                wrestling - za dużo potem sprzątania, a wirtualnie - to tylko pyłek
                potem strzepujemy smile
                • staro Re: nie chce mi się :)) 13.11.07, 10:52
                  Poproszę o kopa tyż!

                  Trusia - jak to "typowa reakcja na stres", to u mnie stres musi być
                  przeogromny, mam nieoganiczone czasowo, duże, ważne i drogie
                  zlecenie do wykonania, a opier...am mu się już ze 3 tygodnie... sad
                  • trusiaa Re: nie chce mi się :)) 13.11.07, 15:09
                    A, proszę uprzejmie: L>!
                    Nie macie pojęcia jak mi miło być w tak zacnym gronie - dotychczas
                    myślałam, że tylko ja pochodzę z takiej nieudanej
                    rodziny "odkładaczy-na-później", chociaż mamę mam zajadłą - ona
                    najgorszą robotę odwala najpierw i to jak najszybciej, żeby móc
                    zaszyć się w fotelu z książką (ale ona leniwa jest wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka