Paniom do sprzątania- stanowcze NIE

21.11.07, 16:05
Jestem w domu od kilku tygodni z powodu zagrożonej ciąży.
Z tegoż samego powodu sporo czasu przeleżałam plackiem w łózku,
zapuszczajac skandaliczny bałagan w domu (mąż by pomógł,ale z
powodu "zamieszkania w pracy" mógł mi najwyżej obiad przygotować na
kilka dni do przodu, córka za mała). Wracam już do życia, ale do
grubszych prac została poproszona "pani do sprzątania".
Dziewczyna sumienna, strająca się, schludna.
Cóż z tego. Została poinformowana co do czego służy, a jednak półki
kuchenne, szuflady i generalnie całe kuchenne meble zostały umyte
przy pomocy wiaderka służącego do mycia podłóg i ubikacji!?
Było jeszcze sporo innych rażących mnie rzeczy, ale ta jest
najbardziej kłopotliwa. Wygląda na to,że jednak będę musiała
powspinać się trochę w tej kuchni i zmyć wszystko jeszcze raz.
Jak sobie człowiek sam nie zrobi, to nie może mieć dobrze.

    • milka_milka Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 16:15
      Zależy jakim. Ja miałam ideał... teraz już nie jest tak dobrze, ale wszystko
      zależy od nauczenia... Kurcze, swoją drogą wolałabym brudem zarosnąć niż
      sprzątać w zagrożonej ciąży (a wiem, co mówię - też tak miałam).
      • zapracowana6 Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 16:18
        To co ,zostawić tą kuchnię?
        • sarna73 Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 18:08
          oczywiscie ze zostaw ta kuchnie, ja tez musialam lezec w ciazy, nie
          ryzykuj, wysprzatasz sobie kiedy maluszek bedzie spałsmile
    • mary_lu Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 16:20
      Moja droga, Ciebie to trzeba chyba do łóżka przywiązać.

      Chrzań te szafki! Od zarazków z kibelka jeszcze nikt nie umarł -
      znam kilka osób, które jako berbecie nawet sobie zjadły conieco z
      nocniczków, moja koleżanka została przyłapana na piciu wody z sedesu
      (razem z psem! ciekawe, kto to wymyślił - ona, czy pies) a wyglądają
      nadal zdrowo.

      A przypadków przedwczesnych porodów wywołanych porządkami jest na
      każdym dużym oddziale przynajmniej kilka miesięcznie! W dodatku w
      zaawansowanej ciąży jest stanowczy zakaz unoszenia rąk wysoko do
      góry!

      Skoro dziewczyna od sprzątania jest "starająca się" i "schludna", to
      na poczatku jej wizyty wytłumacz jej wszystko jeszcze raz.
      • emilka74 Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 16:32
        Odpuśc sobie porządki.Urodziłam wczesniaka.Nikomu tego nie
        życzę.Córeczka walczyła o życie 2 miesiące i wywalczyła.Nie
        wszystkim sie udaje...
        mama Emilki i Gabrielka
    • popirna Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 18:13
      Jestem w podobnej sytuacji do Ciebie. Bez nakazu leżenia ale z obowiązkiem "oszczędzania się" (piąty miesiąc ciąży i zwolnienie lekarskie do rozwiązania).
      Miałam w zeszłym roku panią do pomocy - ideał, ale zrezygnowała przed wakacjami. Przez wakacje zapuszczałam systematycznie mieszkanie robiąc tylko to, co niezbędne (już byłam we wczesnej ciąży). Po wakacjach zatrudniłam nową panią. Wymalowana, wypachniona, ścierała kurz siedząc na krześle. W czasie mojej nieobecności piła! Mieszkanie zarastało przy niej bardziej niż przy mnie, bo ona tylko udawała, że robi to, co niezbędne, a ja wcześniej jednak robiłam to naprawdę. Po trzech tygodniach podziękowałam. I tak wykazałam się cierpliwością. Zaczęłam sprzątać sama, codziennie po małym kawałeczku. W końcu dopucowałam mieszkanie i teraz już tylko ogarniam z grubsza.
      Teraz natomiast szukałam pani do pomocy przy sprzątaniu domu, w którym zmieniają sie najemcy. Jest tam trochę metrów kwadratowych i mąż kategorycznie zabronił mi dotykania się do czegokolwiek. Wzięłam poniedziałkową Wyborczą i znalazłam panią. Miała czas tylko w niedzielę. Dobra. Niech będzie. Po przyjechaniu na miejsce stanowczo odmówiła zgrabienia liści i sama zaczęła decydować o tym, co chce robić, a co nie. Po 15 mienutach odwieźlismy ją na autobus. Ale niedzielę i tak nam rozwaliła.
      Mam dość. Chyba na rynku pracy jest fatalna sytuacja i szukają zajęcia tylko jakieś kompletne nieporozumienia. Nie mam ochoty nawet myślec o następnej pani. A dom nadal nieposprzątany.
    • turzyca a ja w niektorych momentach powiem TAK 21.11.07, 20:28
      W roznych okresach zycia mojego rodzinnego domu zdarzalo sie moim rodzicom
      korzystac z pomocy pan do sprzatania. Mysle, ze w sumie bylo ich okolo osmiu.
      Efekt koncowy zroznicowany, wiec na podstawie tego co zaobserwowalam podjelam
      nastepujaca decyzje:
      Jesli kiedys bede w takiej sytuacji, ze sama nie bede dawala rady sprzatac - np
      zagrozona ciaza, chore dziecko, nawal pracy - na pewno skorzystam z platnej
      pomocy. Jednoczesnie jednak bede tej pomocy szukala przez znajomych, bo to
      najlepsza gwarancja rzetelnosci danej osoby.
      Warto dobrze przyjrzec sie potencjalnej sprzatajacej: jesli nie jest schludna "w
      sobie", np ma niezacerowana dziure pod pacha (na zasadzie "no bo tego przeciez
      nie widac"), to raczej male szanse, ze bedzie schludnie sprzatac, i odwrotnie,
      jesli jest przesadnie zadbana, to tez dobrze nie wrozy.
      Trzeba sobie wyznaczyc okres probny, po ktorym ocenimy, czy zostac przy tej
      osobie, czy szukac kogos innego. Jednorazowy blad nie jest podstawa do
      dyskwalifikacji. Za pierwszym razem jestem sklonna siedziec i pokazywac palcem
      krok po kroku, szczegolnie jesli osoba z tych mniej lotnych, bo sprawy, ktore
      dla mnie sa oczywiste, dla innych byc nie musza.


      A na koniec sie przyznam, ze czesc z naszych pan wspominam z sentymentem i mam
      nadzieje, ze one tez nas dobrze wspominaja.
    • lorenai Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 21:24
      A czemu jej nie kazałaś poprawić? Wiem, zależy kiedy to zauważyłaś. Następnym
      razem przyklej napis do wiaderka "nie używać w kuchni" LOL
      • szpulotek Won do lozka, ale juz!!! 21.11.07, 22:09
        bo wyjde zaraz z siebie jak czytam o takiej juz nie tyle o
        niefrasobliwosci, a glupocie wrecz i szczycie egoizmu. Niewazne, ze
        dziecko stracic moge, wazne ze szafki umyje odpowiednia szmatka i moje
        samopoczucie psychiczne sie poprawi.To jest dla mnie najwazniejsze...

        ---szpulotek---
        "Nie wiem, nie znam sie, zarobiona jestem"
        • zapracowana6 Re: Won do lozka, ale juz!!! 22.11.07, 15:51
          No, no Szpulotek, Ty sobie za bardzo nie pozwalajsmile)
          Pozdrowienia z kanapy.
    • jezowka Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 21.11.07, 22:47
      Aaaaa, dziewczyny już Ci powiedziały, ale i ja swoje dołożę:
      LEŻ do jasnej anielki, jak masz leżeć, furda szafki, dziecko ważne.

      A jak Ci się chce, to jak mówiono wcześniej: wyobraź sobie, że jesteś
      szlachetnym poganiaczem niewolników, stoisz i palcem pokazujesz. A jeszcze
      lepiej siedzisz. A jeszcze najlepiej - leżysz i mężowi każesz palcem pokazać.

      No! smile
    • danutaessen Zapracowana... 21.11.07, 22:55
      dostajesz kopa w du...e i do luzka masz lezec nie sprzatac.Olej porzadek pozniej
      posprzatasz.
      To rozkaz i nie znosze sprzeciwu;D
      A tak powaznie dziewczyno dziecko wazniejsze niz porzadek uwierz mi.
      • baba06 Re: do danutaessen 22.11.07, 08:34
        czy Tadzio się wczoraj urodził?
        • dorismam Re: do danutaessen 22.11.07, 09:04
          Ja leżałam plackiem ostatnie 4 m-ce ciąży. Lekarz powiedział albo
          dom i leżenie, albo szpital i wyboru nie ma. Brałam leki na
          powstrzymanie skurczy. Nie robiłam nic, nawet moje (wtedy) długie
          włosy w 6-8 m-cu mył mi mąż w misce, a ja leżałam na łóżku - bo
          zakaz podnoszenia rąk do góry. Jedynie toaleta i szybki prysznic. W
          9 m-cu zaczęłam wychodzić na spacery, ale moje mięśnie były w
          opłakanym stanie. Nie mniej jednak cel osiągnęliśmy, synek urodził
          się ostatecznie ... 10 dni po terminie (wychodowany wink 4210 kg i 60
          cm)i cały poród był wywoływany oxytocyną bo tak mi się skurcze
          wyciszyły. Więc jeżeli masz się oszczędzać to lepiej to rób,chociaż
          z drugim dzieckiem jest to bardzo trudne. Zdrowe dziecko jest
          priorytetem.
    • babazygmunta Chyba Ci rozum odebrało 22.11.07, 12:30
      Leż i nie narażaj się w najlepszym przypadku na szpital. Wiem coś o tymsad

      Czasem spotykam się z protekcjonalnym traktowaniem przez kogoś, kto mnie nie zna
      a wie, że starannie prowadzę dom. teraz wiem skąd się to bierzesad
    • zapracowana6 Re: Paniom do sprzątania- stanowcze NIE 22.11.07, 15:57
      Dziękuje wszystkim za dobre słowo i pobłogosławienie mojego
      leżakowania. Nad "panią do sprzątania" trochę popracuję, choć tzw.
      szefowanie, zwracanie komuś uwagi nie jest moją dobrą stroną
      (wystarczy,że w pracy bywam do tego zmuszona).
Pełna wersja