Dodaj do ulubionych

najgorsza z prac domowych

27.11.07, 13:50
Nie, nie mam na mysli prasowaniasmile
(od kiedy deska stoi w pokoju telewizyjnym, to nawet lubię - mogę
oglądać "przyjaciół" bez wyrzutów sumieniasmile)))

Najbardziej nie cierpię (uwaga, uwaga) planowania obiadów. Jakby
ktoś opracował mi menu na cały tydzień, to nie ma problemu - mogę
gotować skolko ugodno. Ale do pasji mnie doprowadzało, jak wracałam
z pracy zastanawiając się, co (z produktów aktualnie posiadanych) da
się ugotować na tyle szybko, żeby mi żołądek nie przysechł do
kręgosłupa.

Chwilowo problem zniknął, bo gotuje teściowasmile)) ale niedługo
powróci.

Jak u Was? Robicie jadłospis na cały tydzień czy improwizujecie na
bieżąco?
Obserwuj wątek
    • truscaveczka Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 14:40
      Improwizujemy - zwłaszcza dlatego, że zdarzają nam się nieplanowane zrzuty
      obiadowe od babci (wczoraj niespodziewanie wkroczyli Ruscy, znaczy ruskie wink )
      Najtrudniej jest zaplanować obiad pt. mięso peklujemy 4 doby i potem obsmażamy i
      dusimy wink Na szczęście pachnie cudownie z lodówki, więc ciężko zapomnieć o nim wink
      Idę robić sobie makaronik ze szpinakiem, reszta będzie pierożorki końsumować smile
    • loola_kr Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 15:22
      Oj, to ja nienawidzę prasowania! I nigdy tego nie robię.smile
      A planować lubię, lubię pisać listy zakupów i od kiedy zorientowałam
      się, że można wszystko przez internet zamówić to nawet lubię zakupy.
      Z reguły planuję przed zakupami co będzeimy jeść ale nie na
      konkretne dni tygodnia tylko co musi być w domu jeżeli zapragniemy
      np. tagiatelle ze szpinakiem.
      My jemy dużo makaronów, tak że zawsze mam składniki na jakieś
      spaghetti. I dużo mam zamrożonych rzeczy to rano zawsze mogę
      wyciągnąć.
      Ale zdarza się improwizowac na bieżącosmile
      • nihiru Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 15:50
        Dlatego lubię gotować w weekendy - mam czas żeby na spokojnie
        pomyśleć, co nowego i ciekawego zrobić.

        natomiast w tygodniu wchodzę do domu jak diabeł tasmański: dysząca i
        ociekająca sliną rzucam się do lodówkismile))
        jak tu gotować w takim stanie?smile
        • abigajl35 Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 16:36
          moge prasowac nawet to lubie, moge robic listy zakupów ,
          zaplanowac obiady na 2 tygodnie do przodu wink moge pucowac toalety,
          prac, nawet myc okna ale jest cos czego nienawidze całym sercem i
          wzbraniam sie rekami i nogami to....mycie lodówki oczywiscie w
          srodku .Czasochłonne i srednio przyjemne.brrr jak ja tego nie
          znosze.Jak tylko powystawiam produkty to maluchy własnie chca
          jesc /nawet 10 min po posiłku i najlepiej to co wystawiłam /jak nie
          jesc to pic ,siusiu itp
          nie mam serca do tej roboty to chciałabym jak najszybciej sie z tym
          uporac a jak raz odejde od tej lodówki to trudno mi wrócic i jak
          widze wszystko wystawione i wiem ze musze wstawic ...ale najpierw
          umyc wszystkie półki gdzie zawsze cos jest rozlane lub sie ciagnie
          bleee ochyda ..brrr oj nie znosze tego naprawde az teraz jak o tym
          pisze to ciarki mi po plecach łaża .
          Ostatnio jak moja 15letnia córa widziała jak sie zabieram za ta
          lodówke jak pies za jeza to sama ja umyła a ja z wdziecznosci
          zrobiłam jej porzadek w pólce z ciuchami ona tego najbardziej nie
          lubi .Nie wiem czemu , praca czysta sucha i przyjemna wink
    • to-wlasnie-ja Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 18:35
      Ja rowniez nie cierpie myc lodowki. Obiady planuje tak na dwa, trzy dni naprzod. To akurat nie sprawia mi klopotu, wkurza mnie tylko " dogodzenie " wszystkim. Jedne lubi to, drugi cos innego a mnie dabli biora. Prasowac bardzo lubie, ale chyba bardziej niz mycia lodowki nie cierpie szycia. Nawet przyszycie zwyklego guzika to dla mnie mordega.
      • abigajl35 Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 19:53
        heheheh o szyciu to ja zapomniałam wiesz taka traume to sie wypiera
        hehehehe
        mój maz sie smieje ze pierwszy raz widzi kobiete z silna alergia na
        igłe jak mówi ze cos tam trzeba zszyc to ja bledne i mówie ze nie
        moge bo igła w łapki mnie pali .... no jak juz musze to wyciagam
        igłe albo maszyne ale naprawde jak musze ..... i wole jak sie wiecej
        tego uzbiera do zszycia bo jak sie przemoge a tu jeden guzik do
        przyszycia który da sie przyszyc w minute a ja sie przełamywałam do
        tej igły godzine to troche bez sensu no nie?
    • chill Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 19:29
      Nie znoszę zmywania...A niestety funduszy na zakup zmywarki na razie
      brak, grrr...
      Co do obiadów-staram się planować na 2-3 dni do przodu, ale ja to
      akurat lubię wink Nie lubię za to hasła mojego M.:"za pół godziny
      wpadną do nas..." i tu zaczyna sie litania imion-wtedy stworzenie
      czegoś na szybko jest stresujące...
    • chill Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 19:58
      Ech, niestety najczęściej jest to efekt sklerozy mojego M.-zapomina
      powiedzieć, że trzy dni temu rozmawiał z rodziną X i postanowili nas
      odwiedzić...Ale juz się przyzwyczaiłam-bo to on czyni porządki w
      kuchni po moich chaotycznych działaniach bojowych tuż przed
      wtargnięciem (nie)zapowiedzianych gości wink
    • mkaroli Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 22:28
      dziwna jestem ale chyba wszystko lubię, jak się już zabiorę, nie
      lubię sie zabierać do roboty. Jak się zbiorę to już ok ale nie daj
      Boże żebym przerwała to umarł w butach, robota leży tydzień co
      najmniej. chyba brak mi jakiejś motywacji albo dozoru smile
    • ajlii Re: najgorsza z prac domowych 27.11.07, 23:39
      Nie lubię prasować. I prać swetrów - bo za dużo pier... się mokrą wełną. I nie cierpię sprzątać biurka - zawalonego moimi wycinankami, różnymi papierami, kubkami, ubraniami itp. Wogóle nie cierpię sprzątać takich "stosów".

      Obiadów nie planuję. Gotuję z tego co mam w domu, albo uda się kupić w pobliskim sklepie.
      Na szczęście odpada mi problem mięsa - my wege, pies na diecie z powodu choroby, szczury jedząa gerberki.
    • stanleyowa Re: najgorsza z prac domowych 28.11.07, 09:42
      uuu... straszny wątek... nie znoszę składać prania i roznosić go po
      całym domu do szafek i szuflad, prać moge w ilościach hurtowcyh,
      wieszc też, ale poskładać to pranie przekracza moje możliwości, a
      zapomniałam o prasowaniu tego też nie znosze i wieszam, tak żeby nie
      trzeba było, a koszulę to prasuję przed założeniem, taki mam ścisk w
      szafie, że nawet wyprasowane ciuchy przed założeniem trzeba
      wyprasować
      • trusiaa Re: najgorsza z prac domowych 28.11.07, 15:36
        Wszystkiego co łączy sie z ciuchami i wszelkimi tkaninami - prania,
        wieszania, prasowania, układania w szafach. Robię to oczywiście, ale
        mam na to alergię. Myślę, że swietnie nadaje się na gwiazdę filmową,
        co to robi zakupy ciuchowe raz w tygodniu - nosi to po kolei a potem
        wyrzuca. Aaach smile
        To ładowanie i rozłdowywanie zmywarki też jest zbereźne, ale wiem
        dlaczego to wszystko: montonia mnie dobija, codziennie od rana ta
        sama rutyna i końca nie widać i pochwalić mnie za to nie ma komu, bo
        ciuchy i talerze jak wiadomo pojawiają się w sposób naturalny.
    • katarzyna4511 Re: najgorsza z prac domowych 28.11.07, 16:46
      U mnie gotujemy na zmianę z mężem, chociaż ostatnio to jednak
      częściej mąż. A żeby go wspomóc, to w weekendy gotuję różne potrawy
      do zamrożenia i w tygodniu, jeśli nie mamy czasu na przygotowywanie
      posiłku, wyciągamy gotowce z zamrażarki i już smile)
    • kocicca73 Re: najgorsza z prac domowych 29.11.07, 08:18
      nienawidzę gotować
      mogę robić wszystko inne, prac, prasować, układać w szafkach ciuchy,
      sprzątać, czyścić akwarium
      natomiast gotowanie mnie denerwuje, a obróbka surowego mięsa
      wywołuje u mnie nerwowe swędzeniesmile
      kiedy kroję surową wątróbkę, mam na twarzy maseczkę z pieluchy
      tetrowej bo by mnie ten "zapach" zabiłwink
      mam zmywarkę więc juz zmywanie odpada

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka