Dodaj do ulubionych

sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:)

04.01.08, 21:56
Kiedyś mój kolega z liceum wygłosił teorię na temat gospodyń
domowych, a mianowicie są dwa typy. Pierwszy - sprzątający - za to
nie lubiący gotować, a uwielbiający sprzątać i drugi - kochający
kuchnię i przyrządzanie smakołyków, za to nie lubiący sprzątania. W
miarę upływu lat i poczynionych obserwacji muszę się z nim zgodzić.
Ja jestem typ sprzątający, mogę nie jeść, żywić się jogtrami (nie ma
bałaganu), ale nie wezmę się za ważne zadanie, dopóki wokół wszystko
nie lśni. Kuchni nie cierpię. Nie umiem gotować, ale życie mnie to
tego zmusza, więc męczę się strasznie. No i ten bałagan, jaki jest
po każdym gotwaniusmile) Już to może zniechęcić do kulinarnych
eksperymentów.
Chciałam zapytać, jak to wygląda u Was, jakim typem jesteście?
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 04.01.08, 22:15
      I jedno i drugie wykonuję z musu - nie cierpię "syfu", a na panią do
      sprzątania mnie nie stać. Jak będę miała na to pieniądze, to
      zatrudnię ją czym prędzej i nie będę interesować się szczegółami jej
      pracy smile

      Z gotowaniem to samo - coś jeść trzeba, a do knajp nie mam za
      wielkiego zaufania. Raz czy dwa w tygodniu napada mnie wielka chęć
      kucharzenia i wtedy coś z zapałem pichcę, nawet nieźle mi to
      wychodzi, ale w pozostałe dni odwalam pańszczyznę.

      Nie jestem ani wielką sprzątaczką, ani kucharką, ale "ujdę". W obu
      dziedzinach daję sobie 6,5 pkt/10 smile
      • zorkaa Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 05.01.08, 12:55
        ani to, ani to. leniwa jestemsmile ale niestety czasem muszę z wielkim
        bólem ruszyć d.. i coś ugotować i posprzątać, bo samo się nie zrobi.
        moja mama zawsze mówiła, że w życiu są ważniejsze rzeczy do roboty
        niż pranie/sprzątanie/gotowanie. i marzyła, że kiedyś wrzuci do
        kuchni granat. widocznie mam to po niejbig_grin
    • popirna Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 05.01.08, 16:09
      Ja się powoli przerabiam z niesprzątającej i niegotującej na sprzątającą i gotującą.
      Miałam kilka pań do sprzątania - ale trudno dziś znaleźć dobrego człowieka, z którym idzie się dogadać i który robi, co robi, porządnie. Jedna z nich była OK, reszta - bez sensu. I to zupełnie.
      Kasą nie da się tego oszukać. Lepiej wygląda zlew w kuchni za kilkadziesiat złociszy ale wypucowany i błyszczący niż cudeńko za dwa tysia wypełnione brudnymi garami albo niedomyte. A przy obecnej sytuacji na rynku pracy, chcesz mieć coś zrobione dobrze, musisz zrobić to sam. (Szczarze zazdroszczę tym, którzy mają lepsze doświadczenia).
      Gotowanie sprawia mi więcej problemów niż sprzątanie, zabieram się bez entuzjazmu, ale zadowolone miny chłopaków (męża i synka) sprawiają, że jednak się chce.
      W żadnym wypadku nie mam tego po matce. Bo ona jest z pokolenia wychowanego przez poprzedni system, najważniejsza była wtedy praca na rzecz socjalistycznej ojczyzny, a rodzina żywiła się w stołówkach... brrr. Do dziś pamiętam te stołówki i staram się oszczędzać mojej rodzinie kupnego jadła.
    • viochm1102 Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 05.01.08, 17:55
      Chyba też należę do tych sprzątających, zdecydowanie wolę przejechać na mopie
      cały dom, łącznie z oknami, niż gotować. O praniu nie wspominam, bo jak twierdzi
      moja druga połowa, pralka sama pierze. Prasować nie lubię i za żelazko łapię,
      gdy muszę, albo nie mamy co ubrać. Gotowanie... I tu się zaczynają schody.
      Gotuję, bo ktoś musi, ale jak mogę przekazać komuś z domowników pałeczkę, robię
      to bez oporu. Chociaż ostatnio zauważyłam niepokojące objawy, czasem mnie dopada
      i gotuję bez opamiętania. Rodzina wówczas nie narzeka.
      • malgosiak79 Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 05.01.08, 23:14
        Gotująco-sprzatajaco-kupujacasmile
        Z przewaga gotujacej. Uwielbiam jak w kuchni pachnie, w garnach
        bulgocze, a pokrywki podskakuja. Maz tez to uwielbia. Ale nie
        zabieram sie za gotowanie jak w domu jest balagan. Nie musi byc
        sterylnie ale porzadek musi bycsmile
        Co do kupowania to w sasiedztwie mojego domu jest tak zwany "sklep
        holenderski" i prawie za kazdym razem jak ide po zakupy rano musze
        tam zajsc - to juz uzaleznienie wedlug meza. Sprzedaja tam rozna
        starocie, a ceny zaczynaja sie od 20 gr. Zdecydowanie jestem tez
        kupujacasmile
    • dzioucha_z_lasu Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 06.01.08, 16:30
      Zdecydowanie gotująca big_grin sprzątanie nie sprawia mi specjalnej
      przyjemności, chociaż lubię jak jest czysto smile Za to uwielbiam
      gotować i eksperymentować w kuchni - bez fałszywej skromności
      powiem, że wychodzi mi to na prawdę dobrze, poza tym gotowanie czy
      pieczenie relaksuje mnie, tyle, że potem trzeba sprzątać ;-D
    • chill Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 07.01.08, 21:56
      Nie cierpię sprzątania, choć nie znoszę bałaganu-ale najlepiej, jak ktoś
      sprzątnie za mnie...Ja tylko będę łazić i wytykać palcem rzeczy do poprawki wink
      Za to w kwestii gotowania jestem żywiołem nie do powstrzymania i zdecydowanie
      hołduję zasadzie, że żyje się po to, żeby jeść...i gotować smile Ale to co
      pozostawiam po sobie w kuchni przypomina lej po bombie. I dlatego przygarnęłam
      sprzątającego faceta...trochę wprawdzie marudzi pod nosem na moje
      bałaganiarstwo, ale co tam wink
      • tup82 Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 07.01.08, 22:25
        Jestem gotowaczką-a sprzątaczką jedynie jak mnie coś opęta. Ale jak
        sprzątam, to dokładnie. A jak w kuchni gotuję i robi się sajgon, to
        na końcu sprzątam, bo jedzenie musi wyjśc z gara w dobrym stylu i
        roznosic zapach po całym domu. Jakbym jadła i myślała o tym, że
        zaraz czeka na mnie zaciapana kuchnia do sprzątnięcia, to trochę
        psułoby mi to nastrój. Zwłaszcza, że mój mężyk to lubi wysprzątaną
        kuchnię i jedynie co go denerwuje to właśnie stosy brudu w niej
        pozostawione. No i także ze względu na niego, zaraz po posiłku
        biegłabym do chlewu(niestety gotuję, że tak powiem z rozmachem i
        naczyń używam wielu)i garów, których jest wystarczająco dużo po
        zjedzonym posiłku. A wszystkiego naraz bym nie pomyła-prędzej bym
        uciekła z domu wink
      • gabula777 Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 08.01.08, 19:03
        Ja jestem sprzątająca, pedantka zresztą, (spod znaku panny),jak sprzątam to
        dokładnie, choć niezbyt regularnie (zdarza mi się mieć gdzieś bałagan), nerwowa
        trochę i w kuchni miotam się jakoś podczas gotowania, a robię to po najprostszej
        linii oporu, ale moja rodzina nie jest na szczęście z tych wymagających, że
        domowe najlepsze, więc zadowala się pierogami kupowanymi w sklepie .W przypływie
        jakichś chęci robię bardziej pracochłonne potrawy, ale takie które można dłużej
        trzymać( np.bigos, albo fasolkę po bretońsku), nie lubię też robić zakupów
        spożywczych, nie pamiętam cen (tam tańsze, tu droższe) i wchodzę do pierwszego
        lepszego sklepu i kupuję co mi potrzebne.Czasem gotuje moją 18 letnia córka,
        która woli gotować niż zmywać, bo ja to drugie.Gdyby można było odżywiać się
        jakimiś pigułkami, to ja jestem za, bylebym miała dużo, dużo czasu na swoje
        hobby, którym jest ogród.
    • turzyca Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 09.01.08, 22:18
      Gotujaca. Bez przesady, tzn. w przeciwienstwie do wlasnej siostry nie deklaruje
      wszem i wobec, ze uwielbiam gotowac, gotowanie mnie odstresowywuje i nie gotuje
      specjalnie jedzenia dla ludzi, ktorych kocham. Ale jak mam do wyboru zrobic
      obiad albo sprzatnac lazienke czy poukladac w szafie, to wole obiad.

      Jest jeszcze jeden powod: dobre jedzenie jest czyms, co sie pamieta. Znacie
      kogokolwiek, kto powie: "kochanie, a pamietasz jak wtedy pieknie posprzatalas mi
      lazienke?". A kogos kto z rozrzewnieniem wspomni "kochanie, a pamietasz jaka
      swietna szarlotke upieklas w pierwsza niedziele po slubie?"
      no i trudniej sie umowic na wspolne sprzatanie niz wspolne gotowanie. big_grin
    • ludwik_13 Re: sprzątająca czy gotująca - jaka jesteś?:) 10.01.08, 08:25
      Gotuję, bo lubię. Piekę wyłącznie mięsa, bo ciasta to nie bardzo.
      Sprzątam , bo muszę. Prasuję, choć nie lubię, ale podoba mi się ,jak
      w szafie ładni poukładane. Uwielbiam ogród, ale na to ciągle brak
      czasu. Nie robótkuję, bo to znów siedzenie, a ile można.
      Jestem leniem!!! Najchętniej obijałabym się , ale pod warunkiem, że
      wszystko wokół byłoby zrobione.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka