Czyszczenie pluszaków, maskotek

25.01.08, 23:52
Zna ktoś sposób na czyszczenie dziecięcych zabawek, inny niż pralnia?
Słyszałam kiedyś, ale nie pamiętam - wciera się jakiś proszek (sodę?) w
"futerko" aż do uzyskania pożądanego efektu - futrzak i proszek ma być czysty
po iluś tam razach. Ale co to za proszek? A może komuś udało się uprać
maskotki nie niszcząc ich? Ale różne mają wypełnienia - np. wata, gorczyca,
nie chciałabym, żeby miś nagle zaczął kiełkować wink Jakieś rady?
    • lillam Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 25.01.08, 23:57
      hihi, dobre z tym kiełkowaniem smile ja wrzucam pluszaki do pralki na
      pranie ręczne z płynem do prania. Do proszku nie mam za bardzo
      zaufania przy tym programie, chyba nie wypłukuje się tak dokładnie
      jak płyn.
      Jak wyschną, szczotkuję je z dwa razy szczotką do ubrań i są jak
      nowe. Mała nie ma pluszaków z gorczycą... chyba... smile w każdym bądź
      razie żaden misiek nie puścił korzeni ani liści smile
      • budzik11 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 26.01.08, 00:06
        A "nadzienie" maskotki nie zbija się w praniu? Mnie głównie o to chodzi. Jak
        jest w środku wata, to po upraniu zostanie z niej wielka zbita gruda.
        Moje dziecko ma kilka maskotek, w których są ewidentnie jakies małe kuleczki -
        nie wiem, co to jest, może są plastikowe, styropianowe, a może to właśnie
        gorczyca? Moja siostra miała kiedyś taką malutką, kieszonkową laleczkę -
        szmaciankę, zostawiła ją kiedyś na noc w ogródku, laleczka najpierw bardzo
        "przytyła" a potem puściła kiełki wink
    • panda74 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 26.01.08, 00:02
      Pluszaki nieprawdopodobnie zbierają kurz, więc dość często wrzucam je do pralki,
      lepszego sposobu chyba nie ma. I prawdę mówiąc nigdy nie zastanawiałam się nad
      tym, co mają w środku. Gdyby któryś się zniszczył, to po prostu bym go
      wyrzuciła. Jednego piorę w ręku, bo okropnie farbuje, a to ulubieniec córy big_grin
      A tak w ogóle to stale kontroluję ich ilość. Wolę, żeby córka miała kilka
      ukochanych, niż żeby jej pokój tonął w pluszakach... bo wtedy ona się nimi nie
      bawi.
      Ale przyznaję się bez bicia: na pluszaki patrzę krytycznym okiem, właśnie ze
      względu na kurz.
      • budzik11 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 26.01.08, 00:09
        No właśnie chodzi o pranie ulubieńców, który nie można po prostu wyrzucić, bo
        byłaby to wielka tragedia. Zwłaszcza jedna - kudłata żaba, jeździ z małą
        wszędzie, wiele przeszła, co odbija się na jej wyglądzie, niestety. Kurzem się
        nie przejmuję, ale żaba ma pysk np. oblepiony dżemem, i/lub miodem, bo dziecko
        dba o swoich ulubieńców i dzieli się z nimi jedzeniem. O tego typu zabrudzenia
        mi chodzi.
        • lillam Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 26.01.08, 00:21
          jeśli nie wiesz co jest w środku, może spróbuj gdzieś w niewidocznym
          miejcu czy na szwie rozpruć kawałek, albo "wyłowić" szydełkiem
          zawartość. Jeśli wata, to nie wiem, czy chemiczne pomoże...Córa
          miała ikeowska podusie, właśnie z czymś wato-podobnym, po praniu
          nadawało się tylko do kosza... Zamówiłam jej na taki sam wymiar
          poduszkę z pierza, i jest najlepszą przytulanką smile)
    • mjermak mozna zamrozic 26.01.08, 03:18
      sposob, ktory ja stosuje a ktory jest na dodatek zdrowy-polecono mi
      go w klinice astmy, bo moja mala to astmatyk. Ukochana swinke
      pierzemy raz w miesiacu albo jak zostanie czyms uswiniona smile a tak,
      jako ze mala z nia spi i umowilismy sie, ze swinka nie wychodzi z
      domu (tez ma astme i ma alergie na swieze powietrze-wymyslio
      dziecko) i co 2 tygodnie wedruje na 48h do zamrazarki, mrozenie tak
      samo zabija bakterie i roztocza jak pranie. jak sie ubrudzi czyms to
      czasami szorujemy zabrudzone miejsca mydelkiem i szczoteczka,
      suszymy recznikiem i w suszarce (mozna na kaloryferze). I nie
      kupujemy pluszakow w ogole, niestety mala dostaje od znajomych,
      chociaz prosimy ze wzgledu na jej chorobe, ale czasem kogos sie nie
      da uprzedzic.
      Zeby zawartosc pluszakow sie nie zbijala mozna do pralki razem z
      nimi wrzucic pilki do tenisa albo czyste adidasy.
      Wiem, ze znajomi jak tylko zauwazyli ze dziecko faworyzuje jednego
      pluszaka natychmiast kupili 3 takie same i podmieniaja od czasu do
      czasu odpowiednio zabawke wczesniej uzdatniajac np piorac,
      nadrywajac ucho jak oryginal itd. jak na razie dziecko ma 3 lata i
      sie nie zorientowalo.
      • undomestic_goddess Re: mozna zamrozic 26.01.08, 13:34
        Robie jak Mjermak i zawsze jak cos kupuje sprawdzam czy da sie dana
        rzecz sensownie czyscic.

        Wiele pluszanek Malej zwyczajnie piore razem z jej ciuszkami.

        Najtrudniej metrowego misia 'zahibernowac' ale sie da smile
    • acanto Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 26.01.08, 23:18
      wszytskie piorę normalnie w pralce, jak do tej pory żaden pluszak się nie
      rozmnożył. w zabawkach "nowej generacji" raczej nie ma gorczycy tylko
      plastikowe kulki i watolina, więc bez obawy można prać.


      Mała Żaba
      Duuuża Żaba
    • gris_gris Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 27.01.08, 14:28
      Witajcie,

      Pierwszy raz tu pisze, wiec przy okazji sie przywitam smile Zaciekawil mnie ten watek, bo zastanawialam sie niedawno, jak moglabym wyczyscic misia z mojego dziecinstwa, bardzo juz starego... smile Jest okropnie zakurzony i kolor ma nierozpoznawalny, ale nie chce go wyrzucic! Nikt z nim juz nie spi ale przydaloby sie go jakos wyprac. Problem w tym, ze jest wypelniony trocinami! Co sie z nim stanie, jak go wrzuce do pralki? Czy to wypelnienie kiedykolwiek wyschnie? Z gory dziekuje za porade i pozdrawiam!
      • budzik11 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 27.01.08, 16:02
        Nie ryzykowałabym prania trocin. Jedyne wyjście, jakie przychodzi mi do głowy,
        ro rozpruć misiowi np. łapkę, wysypać trociny, uprać misia i wypełnić z powrotem
        trocinami. A skąd jesteś? Wiem, że w W-wie w Smyku jest punkt naprawy misiów,
        może by tam poradzili, lub nawet odświeżyli misia, może w innych miastach w tej
        sieci też coś takiego jest?
        • gris_gris Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 28.01.08, 15:25
          Nie jestem z Warszawy, ale to jest mysl - poszukam takiego punktu u siebie. Co do wysypana trocin i napelnienia ponownie, to troche bym sie bala, jak to wyjdzie, no i co ja tam moge znalezc po tych 30 latach... smile Moze sprobuje znalezc cos nowego do wypelnienia!
          A co myslicie o sposobie zaproponowanym przez moja kuzynke, zeby misia wyczyscic vanishem do dywanow? Bo to jest tak prawie na sucho. Zastanawiam sie tylko, czy podziala.
      • mjermak Trociny 28.01.08, 20:04
        Ja tak kiedys zrobilam ze szmaciana lalka w dziecinstwie, juz nie
        pamietam z jakiego powodu, nie udalo mi sie potem tych trocin
        upchnac w taki sma sposob, zostalo mi mnostwo, lalaka zrobila sie
        flakowata.
        Piseka wypchanego trocinami tez pralamw dziecinstwie i owszem
        wypral sie (w rekach iw mydle) ale suszylam go strasznie dlugo na
        kaloryferze a mimo to zdefasonowal sie a przee wszystkim zaczal
        smierdziec jakims czyms dziwnym i musialam zabawke wyrzucic.
        A co do wyczyszczenia wiekowego misia to mozesz go oddac do pralni
        chemicznej albo jeszcze inaczej: faktycznie rozpruj mu noge czy
        brzuch, wysyp trociny, wypierz normalnie w rekach zewlok misia i
        wypchaj go an owo nowoczesnym wypychem, ktorego bedzie sie dalo juz
        prac.
        • gris_gris Re: Trociny 28.01.08, 21:54
          O wlasnie, moze pralnia chemiczna? Sprobuje.
          Wielkie dzieki za wszystkie porady!
    • popirna Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 27.01.08, 16:46
      Wszystkie pluszaki małego są od czasu do czasu prane. Przechowuje je w zamknietej szafce żeby sie nie kurzyły i piorę w pralce ze dwa razy do roku (chłopaczysko rzadko sie nimi bawi). Nie zdarzyło mi się jeszcze niczego wyrzucić po takim potraktowaniu.
    • kamw1807 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 03.02.08, 20:33
      zameczysz sie z tym wcieraniem sody i tak nie bedzie takich skutkow
      jak pranie w pralce.normalny program zaden delikatny bo sie nie
      upiora.proszek badz plyn 30-40 stopni duzo plukania i wirowanie
      pozniej na sznurek i gotowe.piore tak mase pluszkow kolderki
      poduszki i nic sie nie dzieje pozdrawiam
    • zuziam00 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 14.05.08, 11:34
      jestem już dorosła, ale jestem bardzo przywiązana do dwóch moich pluszaków- to
      pamiątka i od jakiegoś czasu zastanawiałam się co zrobić, żeby je odkurzyć no i
      skorzystałam z waszego pomysłu i je wyprałam, zobaczymy jaki będę efekt. a na
      jednym śpię- moja druga poduszka i nie wyobrażam sobie nocy w domku bez niego

      pozdrawiam Zuzia
    • iwoniaw A metki mają? 14.05.08, 14:12
      Bo to pierwsza i najpewniejsza informacja o tym, co jest w środku. Jeśli "100%
      polyester" albo "all new materials" to znaczy, że żadnej gorczycy tam nie ma i
      można śmiało prać. Ja piorę pluszaki na 30 st., wiruję i wyciągam prawie suche z
      pralki. Żaden się nigdy nie zniszczył. Bałabym się tak potraktować jedynie
      jakieś b. stare maskotki z czasów, kiedy nie produkowano wszystkiego w Chinach i
      stosowano organiczne wypełniacze (trociny, ziarno) - dziś chyba już nikt tego
      nie robi...
      • agatha-christie Re: A metki mają? 14.05.08, 14:40
        A ja prałam wszystkie pluszaki hurtowo w pralce, wirowanie 1200
        obrotów (raczej sprawdzałam, czy oczy lub inne szklane albo
        plastikowe "dodatki" mocno się trzymają) a następnie suszenie w
        suszarce bębnowej, były po tym ładniejsze i bardziej puchate niż
        prosto ze sklepu. Polecam zwłaszcza suszenie pluszaków w suszarce.
    • inia25 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 14.05.08, 15:02
      wszystkie maskotki zawsze piore w pralce. nic sie z nimi nie dzieje
    • kocicca73 Re: Czyszczenie pluszaków, maskotek 14.05.08, 21:59
      w Smyku w Warszawie jest fabryka misiów(pluszaków) i tam
      najprawdopodobniej wymienią zawartość pluszka na taką, którą prać
      można
      można też stworzyc własnego, niepowtarzalnego pluszka/misia
    • budzik11 Miś jak nowy 19.05.08, 14:39
      wiadomosci.wp.pl/kat,,wid,9967692,wiadomosc.html
      • istrun A co zrobić z interaktywnym kotem? 21.05.08, 09:43
        Moja córka dostała interaktywnego kota. Problem w tym, że był on już
        używany i ma okropnie brudne, kiedyś zapewne białe futerko.
        Jakiekolwiek pranie w wodzie (ręczne czy w pralce) odpada, bo we
        wnętrzu kota jest jakiś mechanizm. "Obedrzeć ze skóry" też się go
        nie da, bo skończyłoby się to zniszczeniem zabawki. Pozostaje tylko
        pranie powierzchniowe, ale do mocno chemicznych środków nie mam
        zaufania, zwłaszcza do Vanisha, bo mam wrażenie, że to paskudztwo
        zostanie w sierści kota i może zaszkodzić dzieciom. Macie może jakiś
        patent?
        • prologica Re: A co zrobić z interaktywnym kotem? 21.05.08, 09:45
          istrun napisała:

          > Moja córka dostała interaktywnego kota. Problem w tym, że był on
          już
          > używany i ma okropnie brudne, kiedyś zapewne białe futerko.
          > Jakiekolwiek pranie w wodzie (ręczne czy w pralce) odpada, bo we
          > wnętrzu kota jest jakiś mechanizm. "Obedrzeć ze skóry" też się go
          > nie da, bo skończyłoby się to zniszczeniem zabawki. Pozostaje
          tylko
          > pranie powierzchniowe, ale do mocno chemicznych środków nie mam
          > zaufania, zwłaszcza do Vanisha, bo mam wrażenie, że to paskudztwo
          > zostanie w sierści kota i może zaszkodzić dzieciom. Macie może
          jakiś
          > patent?

          moja tez dostala uzywanego interaktywnego kota.... NIESTETY (jakby
          malo miala zywych...)
          jak znacie patent to tez chetnie przeczytam.

          pluszaki z pozytywka wrzucam do pralki, poki co przezyly wszystkie,
          ale kota nie wrzuce...
          • marioncole Re: A co zrobić z interaktywnym kotem? 21.05.08, 10:24
            Nie wiem, czy to sposób idealny, ale robiłam tak:
            "serce" pluszaka, czyli ten wewnetrzny mechanizm, wyjmowałam przez rozcięcia na plecach (nie można go odczepić od zabawki, jedynie wyjąć), następnie czyściłam zabawkę na mokro, ale nie moczyłam, później suszyłam na kaloryferze z "sercem" cały czas na zewnątrz i dopiero po wysuszeniu składałam zabawkę.
    • gdzie-idziesz klinika dla misiów 26.05.08, 12:21
      Jest coś takiego w necie. Klinika dla misiów, albo szpital dla
      misiów. Poszukajcie, zajmują się renowacją starych albo zniszczonych
      pluszaków. Jest to też świetna i pouczająca przygoda dla dzieci -
      rejestruje się misia, wybiera mu lekarza, określa jakie zabiegi ma
      przejść (przyszycie łapek, nowe oczka, pranie itp). Podczas pobytu w
      klinice można wirtualnie odwiedzać swojego pluszaka.
      Pozdrawiam
      • madame_catherine Re: klinika dla misiów 27.05.08, 16:06
        sposób "perfekcyjnej Pani domu" to wsadzić pluszaki i inne potworki do zimnego
        miejsca czyli wiosną pralka.Niska temperatura zabija wszystkie roztocza itd. a w
        lodówce trzymać je przez jedną noc. Nie sprawdzałam ale ma to sens...chyba smile
        • prologica Re: klinika dla misiów 27.05.08, 19:16
          madame_catherine napisała:

          > sposób "perfekcyjnej Pani domu" to wsadzić pluszaki i inne potworki do zimnego
          > miejsca czyli wiosną pralka.Niska temperatura zabija wszystkie roztocza itd. a
          > w
          > lodówce trzymać je przez jedną noc. Nie sprawdzałam ale ma to sens...chyba smile

          no tak, ale brudu nie zlikwiduje smile
      • budzik11 Re: klinika dla misiów 27.05.08, 20:41
        gdzie-idziesz napisała:

        > Jest coś takiego w necie. Klinika dla misiów, albo szpital dla
        > misiów. Poszukajcie, zajmują się renowacją starych albo zniszczonych
        > pluszaków.

        Nie musicie szukać, pisałam o tym kilka postów wyżej wink
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49213&w=74873379&a=79754394
        • madame_catherine Re: klinika dla misiów 27.05.08, 22:20
          no ja pisałam apropo kurzu. A jeśli chodzi brud to zamiast całego d pralki
          tylko brudne miejsca jakimś vanishem albo czymś takim. Czasem działa.
Pełna wersja