Hurtownie, półhurtownie - kupujecie?

28.02.08, 17:14
Jeśli kupujecie, to jak często, co?
My kupowaliśmy kiedyś w Makro - wodę mineralną, mleko, mąkę, cukier, proszki
do prania, papier toaletowy itp. hurtowe artykuły, oraz tzw. okazje, np.
piaskownicę z basenikiem dla dzieci itp. niecodzienne zakupy, czasem pościel,
coś z AGD.
Od kiedy mam dzieci, do Makro nie jeżdżę, bo z dziećmi nie wpuszczają - ich
strata, stracili klientów - jeździmy do Selgrosu. Można wchodzić z dziećmi
(trzeba tylko wpisać je na listę przy wejściu), mniej ludzi, a asortyment taki
sam.
    • ajlii Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 28.02.08, 17:54
      Tylko włóczkę w hurtowni pasmanteryjnej. Tam też robię zakupy do pracy.
      • irenazu Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 28.02.08, 19:37
        Nie,bo w hipermarkecie ceny są takie same,a wybór o wiele większy.Nie robię też
        zakupów na targu,bo nie bardzo ufam w świeżość a ceny są tam wyższe niż w
        sklepach(w końcu oni też się zaopatrują w tych samych punktach).
        • k1234561 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 28.02.08, 19:59
          Korzystam z hurtowni,ale generalnie tylko z papierniczej.Córka
          przetwarza kredki na kilogramy wink.Te w supermarketach generalnie są
          do bani,bo przy rozładunku chyba rzucają nimi i są połamane w
          środku.Szlag mnie trafiał,jak ostrzyłam z dzieckiem kredki i
          pozostawały po nich jakieś tyciutkie kawałki,bo co naostrzyłam to
          rysik się ruszał.Teraz jadę raz na jaki czas do hurtowni i kupuję
          porządnej firmy kredki i ołówki,oraz papier,czasami dorzucam coś
          extra dla córki,typu naklejki czy karteczki.
          W Makro nie lubię robić zakupów.A co do targu to pozwolę się z
          irenazu niezgodzić.Ja mam inne doświadczenia z targu.Owoce i warzywa
          są zawsze świeższe i ładniejsze od tych z supermarketu.Co do cen to
          prawdopodobnie są wyższe,ale czasem wolę zapłacić więcej i zjeść ze
          smakiem słodką,bezpestkową madarynkę,czy normalnego pomidora niż
          te "plastikowe" ,białe w środku pomidory i kwaśne mandarynki,które
          często są w supermarketach.Dodam,że na targu też zaopatruję się w
          niemiecką chemię.Niedostępną gdzie indziej.
          • kostruszka K1234561! 28.02.08, 21:27
            Jakich firm kredki i inne artykuły papiernicze kupujesz? Wciąż szukam tych
            najlepszych (zwłaszcza kredek, piór i ołówków) dla mojej córki pierwszoklasistki.
            • k1234561 Re: K1234561! 03.03.08, 11:41
              Ostatnio kupiłam córce kredki firmy Kooh-i-noor.Te były akurat bez
              oprawki drewnianej.Takie jakby same grubsze rysiki.Nie łamią się
              podczas ostrzenia,nie brudzą rąk,ale jest jedna zasada, nie można
              nimi rzucać,lepiej też żeby nie spadały na twardą podłogę,bo wtedy
              pękają.
              Ponieważ córka szybko je zjechała,kupiłam polecaną mi w tej hurtowni
              nowość ,Staendtlera,normalne kredki w drewnie, ale z niełamiącym się
              rysikiem,jest nawet to pokazane na pudełku.Na razie działają bez
              zarzutu.
              Lubię też ze względu na jakość kredki,ołówki,długopisy,pisaki itp. z
              firmy Faber -Castel.
              Z resztą z każdej z wymienionych firm jestem bardzo zadowolona.
              Po zakupach w hurtowni,nigdy nie wrócę już do kredek i innych rzeczy
              z supermarketu.
        • sarna73 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 07:54
          kupuje w selgrosie a ceny sa o wiele nizsze niz w tesco ( akurat
          tych artukulow ktore ja kupuje ) - zaleta tego sklepu jest to ze
          wiekszosc towrow mozna kupic na sztuki, nie tak jak w makro, od razu
          cala zgrzewke
          • budzik11 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 09:06
            sarna73 napisała:

            > kupuje w selgrosie a ceny sa o wiele nizsze niz w tesco

            Do Tesco w ogóle nie jeździmy, jest tam samo badziewie. To samo w Lidlu -
            byliśmy raz, bo się naczytałam, jakie to cuda w tym Lidlu - nic tam nie ma,
            jakieś nie wiadomo-co (np. chciałam kupić córce płyn do kąpieli - jedyny był za
            1zł/litr - w czymś takim to najwyżej uprałabym szmatę do podłogi). Nie ma nawet
            stoiska z wędlinami, są tylko paczkowane, drogie jak nigdzie indziej - po
            30-40zł/kg. Większość produktów importowana z Niemiec, nawet nie miały polskich
            etykietek. Nigdy więcej nie pojadę do Lidla.
            • sarna73 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 01.03.08, 11:19
              nie wiem o czym piszesz "badziewie", kupuje tam produkty spozywcze,
              jogurty, maslo, smietany, sery, rzeczy sypkie, przyprawy, kawy,
              herbaty, pieluchy, kaszki, papier toaletowy, no to chyba takie samo
              jest jak wszedzie, firmy danon, pampers, lipton, piatnica, knorr,
              nie kupuje wedlin, ubran, butow,
              i jest taniej niz w osiedlowym sklepie
    • nihiru Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 07:41
      My mamy gospodarstwo dwuosobowe, więc zakupów hurtowych niewiele
      robimy - głównie chemię w makro. do tego kupujemy tam ryby, bo to
      chyba jedyne miejsce w okolicy, gdzie można kupić świeże i w dużym
      wyborze.

      W warzywa i owoce też zaopatrywałam się na bazarku, póki się nie
      przeprowadziłam. teraz kupuję na giełdzie spożywczej.
      supermarketów unikam jak zarazy.
    • agatha-christie Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 10:32
      A ja kupuję w Makro co 2-3 tygodnie jogurty (bo są bardzo poręcznie
      pakowane, po 12 albo 20 szt., za jednym zamachem wkłada się
      wszystkie do koszyka a nie męczy po jednym), soki, mleko, wodę
      mineralną (z tego samego powodu, bo po każdą zgrzewkę sięga się
      tylko raz). Proszek do prania raz na kilka miesięcy 10-12 kg.
      Rodzina jest czteroosobowa i każdy ma zupełnie inny ulubiony jogurt,
      którego się trzyma, a poza tym można mieszać smaki w ramach tych
      samych serii. Zakupy robię sama (albo mąż w przypadku "ciężkiej
      artylerii"), chociaż jestem już w tej korzystnej sytuacji, że dzieci
      przekroczyły 140 cm i też mogą wchodzić. Własnie m.in. lubię takie
      szybkie zakupy w makro, bo po sklepie nie plączą się żadne dzieci,
      za to nigdy nie chodzę tam w niedziele, kiedy przychodzą całe
      rodziny i jest po prostu ciasno i niewygodnie. Oczywiście od czasu
      do czasu kupuję też inne produkty tzw. okazje, wypatrzone w gazetce
      promocyjnej.
      • budzik11 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 13:59
        agatha-christie napisała:

        > A ja kupuję w Makro co 2-3 tygodnie jogurty
        >, soki,

        O, ja tez kupuję soki i nabiał! Dużo żółtego sera, w całych kostkach/krążkach.

        Zakupy robię sama (albo mąż w przypadku "ciężkiej
        > artylerii"),(...) bo po sklepie nie plączą się żadne dzieci,
        >
        Ja nie mam z kim dzieci zostawić, a moje są z tych "nieplączących się" bo jedno
        w chuście, drugie w wózku sklepowym, więc nigdzie się nie zawieruszy, nie
        wpadnie pod widlaka... Ale i tak nie wolno z nimi wejść. Co, uważam, jest
        głupie. Starsza jak była malutka - w foteliku samochodowym włożonym do wózka
        sklepowego - też nas zdyskwalifikowała sad
    • babazygmunta Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 14:08
      Kupuję.
      Wodę mineralną soki i ogólnie napoje - moja rodzina się w tym chyba kąpie wink
      Mrożonki - jak wiszę porozmrażane w marketach, to mnie odrzuca.
      Tylko w Selgrosie, ponieważ mam wrażenie, że w krakowskim Makro jest brudno.
    • ivon444 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 14:28
      Piszecie ,że kupujecie proszki z Niemiec- które sa godne polecenia i
      po czym poznajecie ,ze są oryginalne ? Prosze o podpowiedz .... smile
      • irenazu Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 18:26
        Kilka razy na giełdzie widziałam tych co to mają stoiska na bazarze i widziałam
        a nawet pojechałam za jednym z bazarowców spod hipermarketu z bagażnikiem
        ogórków,mandarynek i pomidorów,które zakupił w tymże sklepie,a potem sprzedawał
        je prawie po drugie tyle i dlatego nie wierzę.Czasami tylko w piątek kupowałam
        jabłka od jednego pana(on przyjeżdżał tylko raz w tygodniu i miał zawsze jabłka
        inne niż pozostali bo z własnego sadu-sprawdzone),nie wszystkie
        najpiękniejsze,ale bardzo dobre.
        • pty-sia Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 29.02.08, 22:20
          no tak, ale nie każdy bazarek jest taki. U mnie na targu (bo w
          małych miasteczkach są oprócz bazarków targi, na ogół 2 razy w
          tygodniu) dużo taniej. I jest świeże. W supermarketach tania jest na
          ogół jedna rzecz - to co w promocji. I na targu mam 10-20 odmian
          jabłek, w supermarkecie z 3. Z pięć różnych kupek pomidorów w
          sezonie (miękie na przecier, małe, duże, zółte, czerwone itd) - w
          supermarkecie takiego wyboru nie miałam.
          Bazarek w Warszawie koło mojej mamy jest też całkiem w porządku i
          wybór większy niż w supermarkecie.
          A Makro cenię za zbiorcze zakupy - herbatniczki dla dzieci liczone
          na sztuki w supermarkecie doprowadzały mnie do szału. Tak samo małe
          soczki.
      • k1234561 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 03.03.08, 11:51
        Opakowania są inne.W supermarkecie nie dostaniesz np. Persila w
        dużym kartonie na 50 prań.
        Również napisy są po niemiecku i w innych językach,ale nie w polskim.
        Zresztą te proszki są do dostania tylko na targowiskach,ale nie
        kupisz ich w supermarkecie,chociaż raz widziałam oryginalne
        niemieckie proszki w kartonach w Piotrze i Pawle i w Bomi.Ale to
        rzadko się zdaża.
    • wiedzma30 Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 01.03.08, 08:03
      Co to za sklep-cudak?
      • zoskaanka Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 01.03.08, 13:50
        No cóż, może warto zauważyć, że Makro to nie sklep, ale hurtownia dla firm. Mają
        swoje zasady bezpieczeństwa ze względu na wysokie składowanie.
        • wiedzma30 Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 01.03.08, 15:53
          TO moze w ogole zabronia ludziom wstepu - na doroslego tez moze cos spasc wink)))
          • zoskaanka Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 01.03.08, 17:33
            Moim zdaniem mają rację z tymi ograniczeniami. To nie jest supermarket! Zresztą
            to firma prywatna, mają prawo ustalać takie zasady, jakie chcą.
            Poza tym, nie ma przymusu robienia właśnie tam zakupów.
          • nini6 Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 03.03.08, 08:54
            Spaść to jedno, ale głównie chodzi o poziom (wysokość osoby), od którego zaczyna
            sie widoczność kierującego wózkiem widłowym. Kierowca takiego wózka może nie
            zauważyć osoby o wzroście poniżej 140 cm. Poza tym dzieci zachowuja się nieco
            bardziej nieprzewidywalnie niż dorośli...
            Wczoraj w H&M młody (ok 3 lat) człowiek biegał po sklepie jak młoda koza,
            kolejno walnął w kilka przechodzących osob bo nie wyhamował, ja byłam następną,
            w którą przywalił. Rodzice byli bardzo zajęci zakupami. Przypuszczam, że w makro
            byłoby podobnie.... Bardzo dobrze, że sklep tak się zabezpiecza.
      • gika_gkc Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 01.03.08, 15:54
        ja byłam w Makro jak dotąd 2 razy w życiu, z czego raz z dzieckiem
        nikt mi nie powiedział, że nie wolno i nikt mnie nie zatrzymał
        • budzik11 Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 01.03.08, 16:01
          ?? Serio? Kiedy to było? Może zmienili regulamin? Ja byłam tam 2 lata temu
          ostatni raz.
          • gika_gkc Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 02.03.08, 06:49
            w listopadzie 2007
        • mary_lu Re: Makro - dlaczego nie mozna wejsc z dziecmi? 02.03.08, 21:45
          Do Makro mozna chodzić z dziećmi w niedziele, w pozostałe dni
          tygodnia nie. Niezbyt często robię tam zakupy, bo wcale nie jest
          tanio (zwykłe spożywczaki w mojej dzielnicy są o kilka groszy
          tańsze), ale po niektóre rzeczy jeżdżę - wodę Primavera, papier
          Regina, makaron Melissa itp.

          Moim największym odkryciem jest hurtownia Szczepan w Gdańsku. Kupuję
          tam porcelanę, ozdoby i wszelkie możliwe drobiazgi kuchenne (95%
          asortymentu to totalna tandeta, ale tego pozostałego 5% też jest
          całe mnóstwo i czesto wynajduję tam prawdziwe cudeńka). Powyżej 100
          złotych nie ma narzutu (do zakupów poniżej 100 doliczają 20% ceny).

          Śmiać mi się chce, jak w centrach handlowych widzę te same towary
          przynajmniej 100% droższe...

          Lidla bardzo lubię, ale trzeba wiedzieć, co jest warte kupienia.
    • balbi100 Re: Hurtownie, półhurtownie - kupujecie? 07.03.08, 15:57
      Ja czesto kupuje w hurtowniach ale nie takich typu makro tylko
      zwykłych hurtowniach, czesto w hurtowni Deef w Szczecinie zabawki
      dla dzieci (wszytko tańsze o ok 50%, w hurtowni z poscielą kupujemy
      ręczniki, pościel, prześcieradła itd . Najczesciej z koleżankami
      wymyślamy co potrzebujemy i robimy jedno zamówienie, nawet sa
      hurtownie gdzie kupujemy zbiorczo rajstopy, bieliznę itp. Każda zna
      jakas hurtownie sprawdza co tam jest atrakcyjnego i potem jest
      odpowiedzialna za swój asortyment smile fajna sprawa i naprawdę mozna
      zaoszczedzić smilePolecem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja