Dodaj do ulubionych

pantofle dla gosci ?

11.04.08, 19:45
jak to u Was jest? nie cierpie jak mi ktos w buciorach do domu na wysprzatane
schody wchodzi,i pyta "moge w butach" grr
Obserwuj wątek
    • wiedzma30 Re: pantofle dla gosci ? 11.04.08, 19:50
      My nawet nie mamy dla siebie wink Chodzimy boso, albo jak jest zimno to w
      skarptkach. Nie cierpimy kapci. brrr...
      Goscie w butach, a jak chca to sciagaja - wolna wola. Ale przy wejsciu zawsze
      mowimy - nie sciagaj.
      Wychodzimy z zalozenia, ze mieszkanie jest dla ludzi, a nie ludzie dla mieszkania smile
      • nie_nowa_ja Re: pantofle dla gosci ? 11.04.08, 21:02
        nie ma nic gorszego niż gospodarze nakazujący ściaganie butów - to
        naprawdę żałosny wygląd garnitur/kostium i kapcie ...

        jeśli zapraszasz gości licz się z tym, że mogą pobrudzić ...
        przecież naczynia także brudzą .. a może podajesz w
        jednorazówkach ...
        • dariamax Dom nie meczet 12.04.08, 01:25
          Od gości zapowiedzianych czy nie , nie wymagam ściągania butów . Wręcz nie mam
          gościnnych kapci, a i szkoda ich skarpetek bo w domu pies, kot i małe dziecko
          łażące w te i nazad do ogrodu. Jak jestem zaproszona z wizytą to butów nie
          ściągam, są częścią mojego stroju i nie wyobrażam sobie bycia w eleganckiej
          kiecce i rozczłapanych paputach. U zaprzyjaźnionych koleżanek często ściągam bo
          mam zwyczaj przy ploteczkach siedzieć z nogami na fotelu.
    • budzik11 Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 08:59
      Nie mieszkam w muzeum, chodzenie w butach dozwolone, a nawet wskazane. Mam dwie
      wycieraczki - jedną przed schodkami, drugą przed samym wejściem. Jak ktoś mimo
      to coś wniesie - mogę przecież posprzątać, to naturalne. Zawsze proszę swoich
      gości, żeby nie zdejmowali butów, ale jak ktoś się uprze to chodzi w
      skarpetkach. W każdym razie nie wyobrażam sobie zakładać u kogoś przechodnich
      kapci (fuj!), u siebie też czegoś takiego nie praktykuję.
    • maria10344 Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 09:22
      Po prostu nie bywam w domach gdzie żąda się zdejmowania butów.Z
      pewnością generalizuję,ale od razu myślę,że albo baba leń,albo
      psycho.Kiedyś koleżanka dała mi nauczkę.Zaprosiła mknie pierwszy raz
      do swojego domu.Wchodzę,a tam błysk.Nie znałyśmy się jeszcze na
      tyle,żeby znać swoje nawyki.No to zaczynam zdejmować buty,a ona w
      tył zwrot i wraca z ręczniniem,mydłem i szlafrokiem,"jak zaczęłaś
      się rozbierać,to myślałam,że isziesz się kąpać.A tak na poważnie .Są
      sytuacje/zima/gdy buty proszą się o zdjęcie.Mam wtedy zapasowe
      skarpetki,albo ochraniacze na buty/jak w szpitalu/,ale tylko gdy
      zima i błocko.
      • irenazu Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 09:59
        Na wszelkie "proszone" okazje zawsze oponuję przed zdejmowaniem butów,a jak ktoś
        już się uprze-jego wola.Też wychodzę z założenia,że kapcie nie pasują do
        garnituru.Na takie uparte osoby jestem przygotowana w postaci nowych kapci,nie
        jakichś tam eleganckich ale tych najtańszych z AUCHAN.Trudno,jak chcą to niech
        chociaż będą nowe"gościnne".A tak na co dzień ja zdejmuję i u mnie kto chce to
        zdejmuje,kto nie to chodzi w butach-jak jest mokro to można buty wytrzeć.A
        zdejmuję dlatego,że jak napisała poprzedniczka,jak idę na pogaduchy to lubię
        podkurczyć nogi na kanapie,czuć się swobodnie a w butach zawsze jest jakoś
        sztywno.Sami w domu chodzimy w kapciach,bo nam tak wygodniej.Ale przy gościach
        ,o których pisałam na początku też jesteśmy w butach.
    • apeczka Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 11:28
      Tak sobie myślę, bo co innego goście- "obcy" tym nigdy nie proponuję
      zdjęcia butów. (mam parkiet- łatwo sprzątnąć). Takie wymuszanie jest
      straszne, żałosnie się wygląda i niezręcznie czuje.

      mam też Przyjaciółkę - ona czasem przychodzi utrudzona w szpilkach,
      to zawsze pytam czy chce sobie założyć kapcie (mam nowe) i często
      chce, a jeśli nie jest zoma, to sobie chodzi na boso

      a mam też znajomych, którzy w butach wleźć czują się źle, ale z
      kolei w kapciach zbyt 'upupieni" więc chodzą sobie w skarpetach
      (wtedy można usiąśc np po turecku na kanapie)

      Poweim teżże kiedyś wynajmowałam mieszkanie i przychodzili zimą
      różni ludzie oglądać: większosć ładowała się w butach na dywan,
      zostawiając ślady, mimo, ze buty "wytupali" na wycieraczce, a potem
      jak wchodzili inni iglądać to był syf.

      Tylko jedni zdjęci buty (mimo, ze nalegałam, że nie), ale myślę, ze
      ja sama będąc w gościach, na pewno bardzo starannie wytarłabym buty
      (i warto mieś czystą,miesistą, wycieraczkę, szczote do butów, które
      sięczyści na stojąco, wygodnie)- to może pomóc gdy kogoś gościmy,
      i staram się łazić tak, aby chodzić w miarę możliwości po kaflach,
      parkiecie, a nie wprostr na kremowy dywan. Gdybym miała brudne buty,
      po prostu bym się cofnęła, widząc, zę ktoś nie ma parkietu czy kafli
      i bym zdjęła zimą, piaseczek, to co innego.

      Myślę, że wiele zależy od sytuacji, osób, gości, kto jest kim, i
      jakie ewentualnie "pantofle" mu się proponuje (gdyby zapytał,
      poprosił), od temperatury w domu (ktoś wlezie w kozakach a w domu
      jest 25 srtopni)
      Nikt nie musi zakłądać zapoconych skórzaków, czy platfusowych
      kapielowych Pani Domu, albo Tygrysków, czy gumiastej chińszczyzny.

      Więc - u mnie - obuwie "na dom" dla chętnych, i zaprzyjaznionych,
      albo jak wolą skarpety.A jak wiedziałam, zę przyjedzie kuzynka z
      narzeczonym na sylwka i na tydzień, to kupiłam po prostu nowe dwie
      pary - po 12 zł. i tyle.



    • aga-kosa Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 14:51
      dom to nie jest meczet ,gdzie jest obowiązek zdejmowania butów / najbliższy
      meczet w Bohuniukach ,jak się na Krynki jedzie - białostockie/
      Pan Kaczyński -ten od muzyki poważnej powiedział ,że kiedyś jakaś pani domu
      podała mu kapcie .Wyszedł i więcej nie wrócił . Jestem zdania,że miał racę .
      Podobnie jest z obrusami nakrytymi folią na przyjęciu. Jak mnie stać na gości to
      na proszek też .Zawsze za kilka zł. można kupić białe płótno i jest przyzwoity
      widok .
      Jeśli żal dywanu można go zwinąć . Ladna podłoga wystarczy. Dobre samopoczucie
      zaproszonych jest najważniejsze
      • wiolunia79 Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 15:01

        > Jeśli żal dywanu można go zwinąć . Ladna podłoga wystarczy. Dobre samopoczucie
        > zaproszonych jest najważniejsze

        hehe,moja mama robi odwrotnie,jak ma gości to wyciąga ze strychu dywan żeby
        podłogi nie zniszczyć obcasami wink
    • panda74 Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 19:54
      Bez obrazy, ale brzydziłabym się cudzych kapci... i nie włożyłabym ich. To tak
      jak z bielizną osobistą i szczoteczką do zębów...

      Inna sprawa, że nie cierpię, kiedy muszę u kogoś zdjąć buty, uważam, że tego
      typu sugestia ze strony pani domu nie świadczy zbytnio o dobrym wychowaniu.
      Oczywiście, kiedy pada, albo idę do domu, gdzie raczkuje dziecko to sama
      zdejmuję, ale w innych przypadkach po prostu tego nie rozumiem.
      U mnie w domu goście butów nie zdejmują, chyba, że się uprą, ale to już ich sprawa.
    • jolunia01 Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 20:54
      Dla kilku osób, bywających regularnie, po kilka godzin, czasem
      nocujących, mam - wiem, które czyje. Natomiast reszta chodzi jak
      uważa. Drażnią mnie natomiast osoby, które "wpadają na chwilę" w
      zamoczonych butach nanosząc przy okazji błota czy topniejącego
      śniegu.
    • agaszi Re: pantofle dla gosci ? 12.04.08, 23:11
      Nie jestem zwolenniczką noszenia cudzych kapci, jak dawniej jeździliśmy do
      rodziny zabieraliśmy swoje własne, żaden kłopot(chyba, że wpada się na chwilę
      wtedy można zdjąć buty i chodzić bez kapci).Nie lubię też gdy ktoś chodzi w
      domu w butach a zwłaszcza od momentu kiedy przyniosłam do domu na podeszwie psią
      niespodziankę. Ponadto mam małe dziecko które do niedawna raczkowało i wkładało
      rączki do buzi.
      • dorismam Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 10:06
        Jak mieszkałam w bloku, dzieci były małe - prosiłam otwarcie o
        wzięcie ze sobą swoich kapci lub butów na zmianę. Te wszystkie syfy
        na podeszwie mnie osobiście przerażają. Jak przychodziły koleżanki z
        dziećmi to albo miałyśmy kapcie, albo w skarpetkach. W domu z
        premedytacją mam na parterze (całościowo) bezpieczna podłogę i
        wszyscy chodzą jak chcą tzn. w butach lub w skarpetach, tylko
        rodzice/teściowie jak przyjeżdżają to maja swoje kapcie u nas (my u
        nich też). Gości przyjmuje na dole. Natomiast wejście na górę do
        części rodzinno-sypialnanej wiąże się obowiązkowo ze zdjęciem butów.
        A tak trochę obok wątku, widziałam podłogę (parkiet dębowy)u
        koleżanki po sylwestrze. Ślady szpilek i podłoga do cyklinowania, a
        w maju zeszłego roku się wprowadzili. Współczuję.
        • magdalaena1977 Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 17:56
          dorismam napisała:
          > A tak trochę obok wątku, widziałam podłogę (parkiet dębowy)u
          > koleżanki po sylwestrze. Ślady szpilek i podłoga do cyklinowania, a
          > w maju zeszłego roku się wprowadzili. Współczuję.
          Zastanawiam się jaki jest sens zamawiania podłogi, po której nie można normalnie
          chodzić w butach ?
          Przecież kupując mieszkanie, ci ludzie przewidywali jakichś gości w tym
          elegancko ubrane panie.
          Wolałabym położyć w salonie bure kafelki klasa twardości 10 niż ładną podłogę,
          po której nie można chodzić.

          Ewentualnie z tym parkietem jest coś nie tak i koleżanka powinna reklamować go u
          producenta.
          • dorismam Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 10:12
            A dlaczego od razu bure kafelki, teraz sa super podłogi raczej
            kafle, a nie "kafelki" i wyglądaja rewelacyjnie - koszt też
            odpowiedni, a co w tym wątku najwazniejsze mozna biegać, tupać
            skakać w szpilkach - metalowych też.

            U la,la ale blachara - taki zwrot ostatnio usłyszałam - jakiś
            chłoptaś do panny - szok!!!
    • dzioucha_z_lasu Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 12:25
      Mi by w życiu nie przyszło do głowy, żeby żądać od gości ściągania
      butów. Owszem, większość i tak ściąga, ale to są dobrzy znajomi,
      którzy wpadają do mnie zwykle na grę lub inne długie siedzenie i
      spędzenie kilku godzin w butach - zwykle glanach - nie było by
      wygodne smile
      Z resztą wszyscy w końcu lądują na podłodze na poduchach (nie żebym
      mebli do siedzenia nie miała - ale tak jest nam najwygodniej bo
      można się na wszystkie strony rozprzestrzeniać)- więc bez butów jest
      bardziej komfortowo. Ale jeśli ktoś wejdzie w butach - to przecież
      nic się nie stanie, pobrudzi podłogę to posprzątam, podłoga dla
      gości, a nie goście dla podłogi big_grin Poza tym, zwykle dokładniej
      zmywam podłogi przed wizytą, bo by mi głupio było, jak by ktoś
      połaził mi po domu w białych skarpetach i wyszedł w szarych ;D
    • a_gnieszka0 Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 12:54
      Może jestem upierdliwa, ale nie cierpię ludzi chodzących mi po domu w butach.
      Latem mogę to znieść ale nie zimą i kiedy jest na dworze mokro, mieszkam na
      wsi, przed domem nie mam jeszcze kostki więc jest niezłe błotko po deszczu.Gdyby
      wszyscy chodzili w butach musiałabym sprzątać kilka razy dziennie. Dla gości mam
      klapki, a jeżeli ktoś nie chce to chodzą na bosaka.Sama tez zawsze ściągam buty
      jak idę w gości, uważam że trzeba szanować czyjąś pracę.
      • dorismam Do: nie_nowa 14.04.08, 14:48
        Oczywiście, że w butach wyjściowych, ale nie myślała, że takie będą
        skutki na podłodze. Teraz podłoga jest okropna i naprawdę żal.
        Z tego powodu min. ja nie kładłam parkietu w salonie.
        Piszesz "litości ... " co nie zmienia faktu, że podłoga nadaje się
        do wycyklinowania, a przy dwójce małych dzieci nie jest to takie
        proste.
        Ku przestrodze dla innych.
    • barka01 Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 14:48
      Mieszkam w domku dookoła którego ,nie wszystkie dorogi niestety są
      utwardzone a zatem:

      - goście codziennni i zaprzyjaźnieni, sami z siebie zdejmują
      ubłocone obuwie i po domu biegają w skarpetkach

      - goście szacowni a także ci przyjmowani z "okazji" wycierają
      dokładnie obuwie przed wejściem do domu lub zmieniają ( wedle
      własnej woli)buty na inne przyniesione ze sobą. W każdymbądź razie w
      żadnym przypadku nie sugeruje im się zdjęcia obuwia ani nie poddyka
      kapci na zmianę , no chyba że jednoznacznie o nie poproszą
      gospodarza. Na takie okazje trzymam w domu po jednej dyżurnej parze
      kapci dla gości smile
    • popirna Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 18:59
      1. Nie proszę gości o zdejmowanie butów, przeciwnie, proszę żeby w zostali w butach.
      2. Nie mam kapci dla gości, my chodzimy w domowych pantoflach.
      3. Cenię jednak ludzi, którzy buty zdejmują i nie wnoszą na butach psich kup i innych atrakcji zewnętrznych do mieszkania.
      4. Przy raczkującym maleństwie, butowi goście pójdą out.
      • kasiak37 Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 19:53
        po pierwsze primo mam male dziecko i nie wyobrazam sobie zeby ktos mi syf wniosl
        na butach a dziec przenosi to do buzi,po drugie primo mam biale dywany w domu a
        po trzecie primo mam tylko takich gosci,ktorzy juz w drzwiach bez pytania
        sciagaja buty a ja podaje goscinne kapcie,to samo dziala w druga strone.Jezeli
        ktos ma zyczenie byc w butach to zapraszam do jadalni na wypicie kawki gdzie mam
        plytki i zaraz po wizycie moge podloge przetrzec.
        • dzioucha_z_lasu Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 19:58
          A te gościnne kapcie pierzesz po każdym użytkowniku? Bo jakoś te
          papucie kojarzą mi się z różnymi paskudztwami po poprzednikach,
          zdecydowanie wolę na bosaka niż w takich używanych nie wiem przez
          ile osób kapciach...
        • magdalaena1977 Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 21:13
          kasiak37 napisała:
          > mam biale dywany w domu
          moja opinie jest taka jak o miękkiej drewnianej podłodze.
          Jaki jest sens kupowania dywanu, po którym nie można chodzić ?

          Ja dywany kupuję tylko ciemne i całe pokryte klasycznym wzorem , właśnie
          dlatego, żeby móc je normalnie używać. I zawsze podziwiałam ludzi , którzy przy
          mnie kupowali białe, jasne i jednolite dywany , bo wyobrażałam sobie, że
          odkurzają dwa razy dziennie.
          • kasiak37 Re: pantofle dla gosci ? 14.04.08, 22:20
            to bys sie zdziwila bo na jasnym dywanie widac mniej paprochow niz na ciemnym.I
            oczywiscie ze chodzimy po dywanach bo po to one sa ale to nie znaczy ze pozwalam
            lazic po nich w zabrudzonych buciorach.Odkurzam dwa razy w tygodniusmile
            • dorismam Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 10:03
              Podejrzewam, że nasz stosunek do Gości w domu jest uzależniony min.
              od naszego wieku, stanu rodzinneg i jak traktujemy nasz dom.
              Obserwując znajomych i wypowiedzi na tym i innych forach dochodzę do
              takich właśnie wniosków.
              Młodzi-zabawowi wszystko traktuja jak "tu i teraz" więc nie zwracaja
              uwagi na syf jaki pozostawiaja po sobie GOSCIE (dzieci tu wychowywać
              nie będą, a założę się, że gdy już się dziecko pojawi to zmieną swój
              pogląd). Ja nie traktuję swojego domu jak holu w kinie, albo
              dyskoteki. Owszem czasami imprezujemy, ale w większości są to
              znajomi o podobnych poglądach i nie muszę prosić o wycieranie butów,
              ewentualnie rodzina - normalna rodzina, a nie napuszone towarzystwo
              i szanują poglądy Gospodarzy.
              Jeszcze raz doprecyzują salon i cały parter jest wykonany z odpornej
              podłogi na wys. połysk i nie ma problemu ze szpilkami, ani błotem
              (kwestia odkurzenia i umycia). Na parterze jest także pokój zabaw
              dla dzieci i tam w buciorach wstęp wzbroniony - czy jest to coś
              nienormalnego?. Natomiast cała góra jest owszem dostępna, ale bez
              butów - tam goście nie imprezują, a koledzy starszego syna lataja
              bez butów, podobnie jak moje dzieci. Są zasady wcale nie bardzo
              restrykcyjne, ale naprawdę każdy z naszych znajomych to szanuje, a
              jest to naprawdę towarzystwo o różnym statusie.
    • inguszetia_2006 Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 10:36
      Witam,
      A ja nie cierpię, jak ktoś patrzy znacząco na moje buty i robi
      grr...winkPoza tym od tego są wycieraczki, by gość piach zostawił na
      progu. "Gość w dom, Bóg w dom", a nie jakaś zarazawinkNie popadajmy w
      obsesję. Dom jest do mieszkania, a nie do sprzatania i wyglądania.
      Pzdr.
      Inguszetia
        • budzik11 Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 12:12
          a_gnieszka0 napisała:

          > "Dom jest do mieszkania, a nie do sprzatania i wyglądania."
          >
          > a lepiej mieszkać w czystości czy w brudzie? nie wiem jak Ty ale ja nie lubię
          > jak mi piasek szeleści pod nogami

          A nie masz odkurzacza ew. szczotki? Jasne, że lepiej posprzątać raz w tygodniu a
          w międzyczasie patrzeć na lśniącą i niepokalaną podłogę, ale jak się kogoś
          zaprasza, to trzeba się liczyć z tym, że np. trzeba powiesić mu w łazience
          ręczniczek do wytarcia rąk, zaproponować coś do picia/jedzenia i potem pozmywać
          po poczęstunku, no i posprzątać po wizycie. Dla mnie to nie jest jakaś tragedia,
          zapraszając gości liczę się z tym i dla mnie to dość oczywiste.
          • a_gnieszka0 Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 12:28
            Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie przy 2 dzieci i psie nawet gdybym sprzątała
            kilka razy dziennie to piasek i tak sie roznosi po całym domu.(odkurzam lub
            zamiatam codziennie)Napisałam już wcześniej że oczywiście latem rozumiem
            chodzenie w butach(klapkach a nie w szpilkach) ale zimą nie.Na szczęście mam
            takich znajomych którzy też lubią porządek i dla nich to nie problem zdjąć buty,
            ich domu też to dotyczy.Poza tym nie po to kładłam na podłodze deskę (a nie np
            gres) żeby mi teraz ktoś robił w niej dziury chodząc w szpilkach.Nie stać mnie
            na wymienianie podłogi co roku.Uważam tez że jeżeli przychodzi się do kogoś do
            domu to powinno sie szanować zasady tam panujące.
            • dominikjandomin Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 15:05
              a_gnieszka0 napisała:


              > Poza tym nie po to kładłam na podłodze deskę (a nie np
              > gres) żeby mi teraz ktoś robił w niej dziury chodząc w szpilkach.

              Powinnaś z góry informować wszystkich znajomych, ze są mniej ważni od twojej
              podłogi. Bo sobie "deskę" położyłaś...
              • a_gnieszka0 Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 15:53
                dominikjandomin napisał:


                > Powinnaś z góry informować wszystkich znajomych, ze są mniej ważni od twojej
                > podłogi. Bo sobie "deskę" położyłaś...


                Deskę położyłam nie dla tego żeby było ładnie i żeby nie można było po niej
                chodzić tylko na nią patrzeć, ale dlatego żeby dzieci mogły bawić się na ciepłej
                podłodze a nie na zimnym gresie. Ściągam buty nawet u koleżanki która ma na
                podłodze w salonie właśnie gres ponieważ szanuję jej pracę i wiem co to kiedy
                piasek roznosi się po całym domu. Poza tym zarówno moi goście jak i ja nie
                widzimy problemu w ściąganiu butów nie rozumiem więc dlaczego dla Ciebie jest
                to taki problem?
                • hossa76 Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 20:16
                  Bo nie każdy mieszka na wsi i ma bagno za oknem? Bo nie każdy czuje
                  się komfortowo chodząc w skrpetkach lub cudzych kapciach? Bo nie dla
                  każdego problemem jest umycie podłogi? Bo nie zawsze ładnie =
                  praktycznie? Bo dla jednych dom to miejsce spotkań towarzyskich a
                  dla innych twierdza czystości a goście intruzami mogącymi zburzyć
                  ten stan? Bo nie wszyscy jesteśmy tacy sami? Tyle.
                  • a_gnieszka0 Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 09:34
                    Każdy inaczej traktuje swój dom, ja wcale swojego nie uważam za twierdzę
                    czystości i nie jest dla mnie problemem umyć podłogę a gości wcale nie muszę
                    upominać o zdjęcie butów po prostu robią to sami,wynika to z ich kultury
                    osobistej.Zdziwiła byś sie jak często mam gości wink
                    • mamamartusia Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 10:55
                      Z kultury osobistej wynika raczej nie zmuszanie gości do zdejmowania
                      butów.
                      U mnie chodzą jak mają ochotę. Butów ściągac nie każę, kapcie
                      np.mama ma u mnie swoje i najlepsza psiapsióła, jak ktoś chce boso-
                      proszę bardzo. Odkurzam codziennie bo nie znoszę chrzęszczącego pod
                      nogami piasku.
                      Najlepiej gdyby goście opanowali sztukę lewitowania ponad
                      ziemią smile)) i problem rozwiązany.
                      Serio, może jakiemuś ekspertowi od savoir-vivre'u(dobrze piszę?)
                      zadac pytanie.
                      • a_gnieszka0 Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 11:25
                        Nie zmuszam gości do ściągania butów -robią to sami,może dlatego że u siebie w
                        domu też nie chodzą w butach ponieważ większość z nich ma małe dzieci, które
                        często bawią się na podłodze.

                        Agnieszka, Sebastian(l.10)Kasia(l.6)
                          • a_gnieszka0 Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 12:59
                            Dobrze napisałaś "bliscy znajomi", moi goście są moimi przyjaciółmi lub bliskimi
                            znajomymi i czuja się w moim domu jak u siebie czyli na luzie,(aby mogli np
                            wygodnie usiąść na kanapie) skoro u siebie w domu nie chodzą w butach to
                            dlaczego maja to robić u mnie?

                            Gdzieś przeczytałam następujące słowa i całkiem sie z nimi zgadzam a zwłaszcza z
                            ostatnim zdaniem

                            "Nie każda wizyta gości to bóg wie jaka impreza, szpileczki, eleganckie
                            sznurowane pólbuty i czółenka (rodem goście z big_grinynastii"). Najczęściej dom
                            odwiedzają ludzie ubrani w stylu codziennym i butach również codziennych, a nie
                            tych ubieranych na wielkie wyjścia.
                            Jeżeli mówimy o bardziej przyziemnych sytuacjach to uważam, że latwiej mi zdiąć
                            te buty niż komuś wyprać dywan po mojej wizycie. Mamy pretensje, że inni
                            sugerują nam zdejmowanie butów ale jak widzisz gości wycierających obuwie w
                            Twoje dywany to nie trafia Cię szlag?No, chyba, że lubisz patrzeć na szare,
                            brudne plamy albo sprawia Ci przyjemność zapychanie na dwór z piętnastokilowym
                            dywanikiem i godzinne szorowanko na mrozie. A tak na poważnie to mnie rodzice
                            także uczyli zasad zachowania w towarzystwie ale również poszanowania dla cudzej
                            pracy i wlasności i myślę, że to jest ważniejsze. "
                            • hossa76 Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 14:50
                              Przesadzasz z tym poszanowaniem... Talerze i zużycie wody też
                              wliczasz? A poza tym nie wyobrażam sobie wizji pt. po gościach
                              pozostaje syf i szare, brudne plamy na dywanie. To oni z jakiegoś
                              pola czy obory wchodzą do domu? W gumiakch wchodzą czy jak? Bo
                              naprawdę jak widzę ludzi na ulicach, w windach, w sklepach to buty
                              mają czyste...
                              • maria10344 Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 23:05
                                hossa76 napisała:

                                > Przesadzasz z tym poszanowaniem... Talerze i zużycie wody też
                                > wliczasz? A poza tym nie wyobrażam sobie wizji pt. po gościach
                                > pozostaje syf i szare, brudne plamy na dywanie. To oni z jakiegoś
                                > pola czy obory wchodzą do domu? W gumiakch wchodzą czy jak? Bo
                                > naprawdę jak widzę ludzi na ulicach, w windach, w sklepach to buty
                                > mają czyste...
                                >
                                Na pewno wiele dziewczyn się obrazi,ale moja babcia twierdziła,że to
                                jest jakiś wsiowy zwyczaj gdy ludzie od gnoju przychodzili do
                                chałupy,a na obejściu był bajzel.Twierdziła,że po tym można poznać
                                ludzi marnej konduity,którzy dochrapali się podłogi i dywanu i
                                najlepiej to by go w ramki oprawili.A tak bez żartów,to widziałam
                                dywan przykryty folią.Baba była dumna ze swego "wynalazku".
                    • dominikjandomin Re: pantofle dla gosci ? 18.04.08, 13:03
                      a_gnieszka0 napisała:

                      > Każdy inaczej traktuje swój dom, ja wcale swojego nie uważam za twierdzę
                      > czystości i nie jest dla mnie problemem umyć podłogę a gości wcale nie muszę
                      > upominać o zdjęcie butów po prostu robią to sami,wynika to z ich kultury
                      > osobistej.

                      Względnie z braku kultury.

                      Nie wyobrażam siebie ubranego w garnitur i na bosaka... albo w rozciapanych
                      papciach.

                      A jak jest błoto, to umiem (angielskim zwyczajem) właściwe buty przynieść w
                      torbie i przebrać.
    • dominika8 Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 20:35
      nigdy od nikogo nie oczekiwałam zdejmowania butów. Jak widzę ten
      gest, to od razu mówię, że jak chcą to tak, ale nie trzeba. Też nie
      uważam, że dom to muzeum, mieszkam na osiedlu, więc goście nie
      przedzierają się przez błoto, wychowani są, buty wycierają. Mam
      psiapsióły, które od razu sięgają po kapcie, ale tylko z ich własnej
      woli. Nałogowo zabieram z hoteli jednorazówki, i trzymam w razie
      potrzeby. Mnie samą obrzydzeniem napawają takie gościnne kapcie,
      więc wolę chodzić na bosaka.
    • babazygmunta Re: pantofle dla gosci ? 15.04.08, 23:26
      Nie puszczam gości w skarpetkach. Zawsze każdego informuję, że u mnie wchodzi
      się w butach. Jeżeli ktoś koniecznie chce zdjąć buty, "bo Ci nabrudzę" -
      odpowiadam, że rączki mam i jakby co, mogę posprzątać smile))

      Jeżeli ktoś chce koniecznie boso (bo np. buty niewygodne) - proszę Cię bardzo,
      może zdjąć. Kapcie dostają jedynie Ci, którzy sobie na to zasłużyli: bywają na
      tyle często, że mają własne, albo im "przypisane". Kapci dyżurnych nie
      praktykuję, brr.

      Organizuję imprezy nie tylko sylwestrowe. Na podłodze mam parkiet jesionowy i
      nawet moja ponad 100-kg koleżanka na 10-cm. metalowej szpilce nie była w stanie
      nic mu zrobić. Jasny dywan często piorę, co też nie jest problemem.

      Jeżeli idę do kogoś, kto ma małe dziecko - zwykle zabieram buty na zmianę. Tak
      samo, gdy jest mokro. Jeżeli nie mam, bardzo dokładnie wycieram, albo zrzucam. U
      przyjaciółek i tak siedzę boso - uwielbiam chodzić na bosaka (w domu zwykle
      biegam boso).

      Jeżeli ktoś kazałby mi zdjąć buty ze względu na podłogę - byłaby to moja
      ostatnia wizyta.
    • kavvvka Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 13:45
      Idąc w gości zawsze zdejmuję buty. Ale...Dlatego,że są to wizyty u najbliższej rodziny, przyjaciół, i czułabym się skrępowana, chodząc w butach i nie mogąc wygodnie usiąść, i ze względu na dzieci. We własnym domu, mam ciepłą jesionową podłogę i chodzę wręcz boso, bo tak mi najwygodniej, i naturalnie nie lubię czuć jakiegoś brudu pod nogami, muszę często odkurzać, ale to nie problem. Ci którzy mnie odwiedzają(bardzo często), automatycznie pozbywają się obuwia, ale zwykle takie wizyty kończą się noclegiem.
      Przy krótkich spotkaniach, oraz gdy jest to mało znana mi osoba, proszę by nie ściągała butów, zostawiając jej wybór (zakładam, że nie będzie się ze mną przekomarzała grzecznościowo) ponieważ chcę by w moim domu, ludzie czuli się swobodnie.Kapci nie stosuję, ani dla gości, ani w gościach(chociaż mam dwie nowe pary-gdyby zdarzył się ktoś komu tak by było najwygodniej).

      I jeszcze...W moim rodzinnym domu, raczej zasadą było, że większe spotkania towarzyskie- całe towarzystwo w butach. Znajomi w tygodniu, także w butach. Rodzice mają piękną podłogę drewnianą, ale i cyklinowanie było...Więc, zależy to od wielu czynników, i związane jest z naszym otoczeniem i stylem życia.

      I dwa przykłady
      -odwiedza mnie mama z dzieckiem niepełnosprawnym, które jest na wózku, często-gęsto, wjeżdżając do domu, próbowała wycierać kółka, coś tam wymyślać, by przypadkiem nie spadło ziarnko piasku, mnie samą krępowała tym zachowaniem, ustaliłyśmy że lepiej ten czas poświęcić na gadanie, a ja po jej wyjściu szybciutko sobie odkurzę żeby dalej nie roznosić- i spokój.
      -przyszedł Pan Fachowiec, sprawdzać wentylację, nim się obejrzałam był w kuchni, i stał na krześle, na białej poduszce do siedzenia. "Co, pobrudziło się?" usłyszałam, buty miał naprawdę brudne. Pomyślałam sobie o nim nie tylko grrr...Dobrze, że przychodzi raz na rok.
      • a_gnieszka0 Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 14:10
        Oczywiście w podanych przez Ciebie przykładach nie stosuje się ściągania butów
        tak samo jak nie każemy ściągać butów lekarzowi który przyjechał do chorego lub
        np Panu/Pani od ubezpieczeń(bez urazy)(kilkanaście godzin w butach więc i jemu i
        mnie byłoby nie zręcznie gdyby siedział bez butów wink) natomiast w przypadku
        kiedy ktoś z bliskich znajomych nie zdejmuje butów bo to "popsuje mu wygląd"
        uważam za dziwne
        • kavvvka Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 14:23
          zgadzam się, dla mnie zdejmowanie butów, jest naturalniejsze niż nie zdejmowanie. Ze względu na to, że chcę czuć się swobodnie(swobodnie siedzieć, ale i także nie martwić się, czy brudzę butami).
          Ale dla innych owo "swobodnie" może oznaczać coś innego, równie dobrze zupełnie na odwrót.
        • dominikjandomin Re: pantofle dla gosci ? 18.04.08, 13:08
          a_gnieszka0 napisała:

          > Oczywiście w podanych przez Ciebie przykładach nie stosuje się ściągania butów
          > tak samo jak nie każemy ściągać butów lekarzowi który przyjechał do chorego lub
          > np Panu/Pani od ubezpieczeń(bez urazy)(kilkanaście godzin w butach więc i jemu
          > i
          > mnie byłoby nie zręcznie gdyby siedział bez butów wink) natomiast w przypadku
          > kiedy ktoś z bliskich znajomych nie zdejmuje butów bo to "popsuje mu wygląd"
          > uważam za dziwne

          A ja za całkiem słuszne. Szanuję siebie i innych. Ubieram się w komplecie.
          Łącznie z butami.

          Ale cóż, jak ktoś wyżej napisał, są różni ludzie i różne potrzeby. ktoś ma św.
          Dywan albo św. Podłogę. A ja wolę, aby człowiek czuł się wygodnie.
      • maria10344 Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 22:58
        Chyba lekko przesadzasz,albo jesteś złośliwa.Jeśli fachowiec
        przychodzi raz na rok,to to są wizyty zapowiadane dużo wcześniej i
        niegrzecznością z Twojej strony jest nie przygotowanie odpowiedniego
        sprzętu a później jeszcze robienie min.Kultura polega na tym,że
        nawet jak tak się zdarzyło to należało ze stoickim spokojem
        przemilczeć.Na tym polega szyk i elegancja,a nie wciskanie kapci,
        • kavvvka Re: pantofle dla gosci ? 16.04.08, 23:52
          zatem sprecyzuję, to miał być żartobliwy przykład (podałam celowo-dwa tak skrajne) by podkreślić moje zdanie, że jesteśmy stawiani w różnych sytuacjach i po prostu musimy jakoś się do nich dostosować, taka elastyczność, która zwyczajnie ułatwia życie.

          Mnie śmieszyło w tej sytuacji to, że nie zdążyłam zareagować, wszystko odbyło się błyskawicznie, nie było czasu na zastanawianie się- w butach, czy bez, czyli na temat tej dyskusji. Niegrzecznie to by było gdybym wyrwała mu to krzesło, i podała stołek który miałam przygotowanysmile))).A tak, w porządku, pomyślałam tylko sobie co pomyślałam.
          Nie zdążyłam zareagować,to czeka mnie pranie, nie rozpaczam nad takimi rzeczami. I dlatego właśnie, że ten Pan przychodzi raz na rok, nie dałam mu odczuć co myślę( co nazywasz robieniem min)i pożegnaliśmy się.
          Pozdrawiamsmile
          • dorismam Re: pantofle dla gosci ? 17.04.08, 11:56
            Niektóre wypowiedzi typu "fachowiec"zostawiający po sobie syf, a ja
            mam dla niego przygotować "przyjęcie", a potem posprzatać - drażnią
            mnie. Są fachowcy i "fachowcy". Ci pseudo, wstępu do mojego domu nie
            mają. Dziwne, że pracując w innych krajach potrafią zostawić po
            sobie idealny porządek, a w Polsce przywykliśmy juz do syfu.

            Druga sprawa komentarze, wręcz obrażające inne dziewczyny, albo
            dobre rady - kobiety pochamujcie się!!! Co innego powiedzieć swoje
            zdanie i podać swoje argumenty, a co innego narzucać innym co maja
            zrobic, aby było tak jak Wam się podoba w ich domu.

            Albo wypowiedzi typu: jak muszę u kogoś zdjąć buty, to jest to maja
            ostatnia wizyta u tej osoby - no i powodzenia, aby nie okazało się,
            że niedułogo nie będziesz miała do kogo chodzić. Czyba, że twoje
            towarzystwo pochodzi z "wyższych sfer" i mieszka w pałacach.
            Apeluję o minimum rozsądku w wywpowiedziach.
            • babazygmunta Re: pantofle dla gosci ? 17.04.08, 12:46
              Albo wypowiedzi typu: jak muszę u kogoś zdjąć buty, to jest to maja
              ostatnia wizyta u tej osoby - no i powodzenia, aby nie okazało się,
              że niedułogo nie będziesz miała do kogo chodzić.

              Możesz się o mnie nie martwić. Zwalniam Cię z tego wink)
              Przyjaciół dobieram sobie sama.

              Pozdrawiam
              • dorismam Re: pantofle dla gosci ? 17.04.08, 14:49
                A gdzie napisałam, że zamierzam Ciebie gościć. Czytaj ze
                zrozumieniem.
                Już jesteś "dużą dziewczynką", więc przyjaciół dobierasz sobie sama -
                zgadzam się z Tobą.
                I również serdecznie pozdrawiam.
            • babazygmunta Wyjaśnienie dla Dorismam 17.04.08, 14:47
              Mam chwile czasu, żeby Ci odpowiedzieć na Twoje bardzo nieprzyjemne zarzuty
              (chociaż apelujesz o wyrozumiałośćwink. Apele skierowane do innych są zawsze
              łatwiejsze wink)).

              Zostałam wychowana przez moją Babcię – bynajmniej nie arystokratkę, że: Gość w
              dom, Bóg w dom.
              Dlatego sprzątam przed przyjściem gości, a nie wyłącznie po – bo przecież zawsze
              mogą nabrudzić wink). I dokładam wszelkich starań, żeby u mnie czuli się dobrze.
              Chcą chodzić w butach – proszę bardzo. Chcą zdjąć – ich wola. Kapci zapasowych
              nie mam, bo uważam to za niehigieniczne.
              Przygotowuję się na przyjęcie gości, wyciągając odświętny obrus i serwety, nie
              dlatego, żeby ich olśnić, ale żeby wiedzieli, że czekam na nich i cieszę się z
              ich wizyty. Okazuję im szacunek, wyłączając telewizor, nie prowadząc rozmów
              telefonicznych i pozostawiając ich decyzji to, jak chcą u mnie wystąpić. Boso
              czy obuci smile))

              To że po ich wizycie muszę posprzątać, jest dla mnie jasne jak słońce.
              Posprzątać, czyli wytrzeć, co się wylało, i odkurzyć, co się naśmieciło – a nie
              zdezynfekować i okadzić dom (wyjaśniam, żeby mi ktoś czegoś znowu nie zarzucił).

              Sama będąc z wizytą, zachowuję się stosownie do sytuacji (co już wyjaśniłam
              kilka postów wyżej, i zwykle zmieniam obuwie, albo je zdejmuję). Byłoby mi
              jednak co najmniej dziwnie, gdyby ktoś zażądał zdjęcia butów – tylko dlatego, że
              mogę nabrudzić. A to własnego rozumu nie mam??

              Jeżeli gospodarze wyznają kult czystości za wszelką cenę, nie powinni moim
              zdaniem zapraszać gości. Nie lubię, gdy ktoś taktuje mnie jak przedszkolaka.
              • dorismam Re: Wyjaśnienie dla Babyzygmunta 17.04.08, 14:59
                To znalazłyśmy czas w tym samym momencie.
                Zgadzam się z tym ci napisałaś.
                Przeczytaj, proszę moje wcześniejsze wypowiedzi - sądzę, że choć
                trochę zrozumiesz moje podejście w powyzszej kwestii.

                I nie odnoś się jedynie do mojego postu - w formie podumowania
                różnych wypowiedzi na stronie uderzających w inne dziewczyny. Każdy
                ma swoich przyjaciół i sądzę, że sposób bycia odpowiada im nawzajem,
                skoro się goszczą.
                D.
    • dzambii Re: pantofle dla gosci ? 18.04.08, 00:27
      Do głowy by mi nie przyszło pytać "czy mogę w butach?. Przychodzę
      jako gość, więc oczywiście mogę. Pani domu oczekująca zmiany obuwia
      na kapcie nie jest Panią domu, tylko sprzataczką. A wchodząc do
      cudzego domu i zdejmując buty nie jest gościem, tylko nadal
      sprzątaczką.
      Jak chce się mieć super piękne podłogi to nie wolno mieć dzieci,
      zwierząt i gości. Należy czyścić je 2 razy dziennie i traktować jak
      lustereczko: powiedz przecie, kto najpiękniejszy jest na świecie?
      Pani domu, w którym usiłowano namówić mnie na zmianę pantofli na
      kapcie obejrzała mój tył i moja noga więcej tam nie postała.
      Podłogi są dla ludzi, a nie odwrotnie.
      • aagnieszkaa1 Re: pantofle dla gosci ? 18.04.08, 15:13
        A ja nie wyobrażam sobie, żebym miała iść do znajomych na 3-4 godziny i siedzieć przez cały ten czas w butach. A znajomych mam takich, że jak byliśmy swieżo po przeprowadzce i na podłodze leżala stara, brudna (umyta przed ich przyjściem, ale brudna ze starości) wykładzina, to wszyscy pozdejmowali buty mimo naszych próśb żeby zostali w butach bo mamy nieciekawą podłogę i nie mamy kapci "gościnnych". Bose nogi w samych skarpetach nie przeszkadzały im siedzieć do 3 nad ranemsmile
        • dominikjandomin Re: pantofle dla gosci ? 21.04.08, 11:00
          aagnieszkaa1 napisała:

          > A ja nie wyobrażam sobie, żebym miała iść do znajomych na 3-4 godziny i siedzie
          > ć przez cały ten czas w butach.

          >Bose nogi w samych skarpetach nie przeszkadzały im siedzieć do 3 nad ran
          > emsmile

          Fajnie to razem brzmi.

          Aczkolwiek ja nie przychodzę do nikogo o północy tongue_out
    • budzik11 Re: pantofle dla gosci ? 20.04.08, 14:43
      A tu jest stary, genialny wątek na Muratorze o kapciach dla gości. Moje poglądy
      sie bardzo zmieniły od tamtego czasu, ale tylko krowa nie zmienia zdania wink
      forum.muratordom.pl/kapcie-dla-gosci,t5866.htm
    • 1xxx0 Re: pantofle dla gosci ? 23.06.20, 10:14
      Dla mnie natomiast to niekulturalne nie zdejmować butów wink Sama chodzę w mieszkaniu w skarpetkach bądź kapciach i po co mam udawać, że wchodzenie w butach to nic takiego wink Sprzątam właśnie min. po to, żeby można było czuć się bez nich swobodnie i higienicznie. Od dziecka w mojej rodzicie było naturalne, żeby wszędzie zdejmować buty. One służą do chodzenia po chodniku, trawie i błocie.
      Zawsze zdejmuje je będąc w gościach.
      Doceniam wysiłek włożony w sprzątanie oraz zauważam, że domownicy nie mają na sobie wyjściowego obuwia, więc dlaczego sama mam tego nie stosować?
      A już tak półżartem to zawsze ubieram takie skarpetki, żeby po zdjęciu butów stanowiły one dopełnienie mojego stroju big_grin
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka