Łazienki pod lupą ;)

08.05.08, 12:27
przy porannej toalecie naszły mnie dzisiaj takie oto myśli:

w paru domach, dokładnie sześciu, w których bywam, spotykam się z
tym, że gospodarze trzymają w swoich łazienkach przeróżne niefajne
rzeczy na wierzchu..

są to: brudna bielizna do prania (np majtasy), szczotki i
grzebienie z kłębami starych przykurzonych włosów, użyte patyczki
do uszu, naprawdę brudne (szare) ręczniki.. porozwalane na pralkach
czy umywalkach kosmetyki, te nieużywane też i przykurzone..

w zasadzie to wolnoć Tomku.... ale czasami to wydaje mi się, że
mimo wszystko to jest niesmaczne... a już tym bardziej, jeśli ktoś
zaprasza gości i wie, że łazienka bywa 'w użyciu'...

ja po każdym czesaniu wybieram włosy ze swojej szczotki, nie
zostawiam wacików czy innego rodzaju zużytych rzeczy w łazience,
bielizna do prania ląduje w pojemniku...

dziwi mnie taki 'syf' (przepraszam) szczególnie u kobiet...

nie piszcie, że mogę nie odwiedzać smile czasami muszę smile /rodzinka/
    • f.l.y Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 12:28
      zapomniałam o pytaniu smile

      spotykacie takie łazienki?
      • anatefka Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 12:44


        Moja matka ma taką, więc dokładnie wiem o czym piszesz.

        NA koszach na brudną bieliznę leży kolekcja skarpetek i rajstop. Czemu nie W
        koszu? Nie mam pojęcia. Obok kosza stoi szafka z półeczkami ( taka plastikowa,
        ażurowa). Na jej półeczkach, poza zapasami chusteczek i tym podobnego stafu
        walają się pończochowe podkolanówki i stopki ze śladami użytkowania.

        Na półeczce przy lustrze leżakuje szczotka, która była czyszczona z kłaków w
        zeszłej dekadzie. Przypuszczam, że w zeszłej bo zęby szczotki się już schowały
        pod wyczesaną „sierścią”.
        Sama półeczka porasta kurzem – jak się podniesie krem, to zostaje kółko.
        Na zlewie poniewierają się waciki po porannych i wieczornych „przecierkach”
        twarzy tonikiem. Nie pytajcie, na co czekają – dla mnie to też jest zagadką.

        Co do ręczników – nawet jak przyjeżdżają goście to przy zlewie wisi JEDEN. Że
        niby cała ferajna ma w jeden się wycierać.

        Patyczki do uszu są. Stoją odkąd pamiętam w otwartym pudełeczku. To, co było
        kiedyś białą watą na końcu patyczka ewoluowało w szarawą peruczkę.

        Kiedy wchodzę do łazienki matki zastanawiam się, czy mnie na pewno nie
        podmienili w szpitalu …


      • panda74 Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 12:46
        Spotykamy, spotykamy... mam koleżankę, która właśnie brudne gacie i staniki
        trzyma na wierzchu (!!!) i każdorazowo szczęka mi opada.. no cóż, ani ja jej
        nie zrozumiem, ani ona mojego zamiłowania do "błysku"... Uważam, że rzeczy,
        które wymieniłaś kompromitują człowieka.

        A tak na marginesie - ja w ogóle jestem zwolenniczką chowania rzeczy do szafek w
        łazience. Owszem - mam lustro z półeczką, ale na niej stoi szkatułka z biżuterią
        i figurka Wenus smile li i jedynie big_grin, nie lubię zaś rozczłapanych szczoteczek do
        zębów, zakurzonych milionów flakoników perfum itd. Wszystko mam pochowane, bo
        też nikt nie musi wiedzieć, czym się smaruję, ani co mi dolega (maści i inne
        specyfiki skórne, które także zdarza mi się oglądać u innych)..

        Ponadto jest jeden wielki plus takiej pustej łazienki - sprząta się ją
        błyskawicznie big_grin
        • f.l.y Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 13:37
          rozumiem, że łazienki są dla gospodarzy, nie dla gości..
          rozumiem też, że nie codziennie ściera się kurz z perfum czy
          czegoś, co stoi na wierzchu...

          ale brudna bielizna? te zużyte już waciki, o których mówi
          przedmówczyni?

          i masz rację Pando, szybciej się taką 'pochowaną' łazienkę
          sprząta smile



          a tak apropos Mamy - nie możesz jej delikatnie zwrócić uwagi? ja
          swojej nieteściowej nie śmiem zwrócić uwagi, bo i tak mnie już nie
          lubi więc nie będę pogarszać relacji smile) za to synka ma pedanta wink
          a jej córki to tak, jak pisałam powyżej smile
          • anatefka Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 13:51
            > a tak apropos Mamy - nie możesz jej delikatnie zwrócić uwagi? ja
            > swojej nieteściowej nie śmiem zwrócić uwagi, bo i tak mnie już nie
            > lubi więc nie będę pogarszać relacji smile) za to synka ma pedanta wink
            > a jej córki to tak, jak pisałam powyżej smile

            Było delikatne napomykanie. Było mówienie wprost: goście jadą, trzeba tu chyba
            ogarnąć, bo gacie na wierzchu! Ba - ja nawet wzięłam i posprzątałam sama tą
            stajnię Augiasza, żeby pokazać, jak wygląda wzorzec metra. Ale to jak kropla w
            morzu. Moja matka ma niestety skłonność do zarzucania przestrzeni i zarastania
            kurzem chyba w genach. A co najdziwniejsze - pisałam już o tym kilka razy -
            kupuje najdroższe i najnowsze ( reklamowane) środki do czyszczenia. Na nich też
            zalega spora warstwa kurzu.

            A ja, tak, jak Panda - mam na wierzchu niezbędne minimum. Nawet w kuchni na
            blatach mam jedynie czajnik elektryczny i drewniany młynek do soli i pieprzu.
            Sprzątanie takiej przestrzeni to betka. Ni znoszę zagracania, obstawiania mebli,
            zwłaszcza durnostojkami.





            • panda74 Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 13:58
              anatefka napisała:


              > A ja, tak, jak Panda - mam na wierzchu niezbędne minimum. Nawet w kuchni na
              > blatach mam jedynie czajnik elektryczny i drewniany młynek do soli i pieprzu.
              > Sprzątanie takiej przestrzeni to betka. Ni znoszę zagracania, obstawiania mebli
              > ,
              > zwłaszcza durnostojkami.


              O, bratnia dusza smile Witaj siostro smilesmile

    • gika_gkc Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 13:58
      ja taka łazienkę widziałam tylko raz w mieszkaniu studenckim
      okupowanym przez minium 4 osoby
      innych "odwiedzanych" łazienkach raczej był porządek smile
      • staro Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 14:25
        Zagracone łazienki - owszem, widywałam i widuję nadal.
        Nie znaczy to jednak, że są zasyfione.
        Pomimo zagracenia zawsze na błysk, zawsze durnostojki poodkurzane,
        nie walają się żadne śmieci, a "najgorsze" co można zobaczyć to
        schnące pranie (np. w tygodniu).
    • hispana Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 14:36
      ja mam niestety takie wstretne oko, ktore wypatrzy kazdy, nawet
      najmniejszy pylek, rzadko zdarza mi sie widziec lazienki, do ktorych
      nie moge sie przyczepic
    • e.milia Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 15:08
      A ja nie mam w łazience ani jednej szafki, tylko same półki i kosz na bieliznę.
      Cóż, na razie się nie dorobiłam, zresztą ta łazienka jest tak skonstruowana, że
      ciężko wstawić coś ot tak, a do remontu i zmiany w niej czegoś muszę poczekać.
      Większość rzeczy stoi na półkach i na wierzchu, ale to nie znaczy, że nie są
      uporządkowane jakoś. Część rzeczy trzymam w takich koszyczkach wiklinowych,
      właszcza te, które nie chcę, żeby były jakoś widoczne, np podpaski i inne takie,
      albo te których używam rzadziej i nie muszą być pod ręką na widoku.. Bałaganu
      nie mam, ręczniki czyste, kurz wytarty, półki umyte, a zużyte waciki itd
      wyrzucam od razu wink Pranie też zawsze schowane do kosza.

      Zresztą nie jestem pedantką i u mnie zawsze parę rzeczy jest na wierzchu, czy to
      w łazience, czy w kuchni, czy w pokojach, zresztą i tak nie lubię takiego
      "sterylnego" porządku, gdzie nic nigdzie nie stoi poza meblami.
      Ale to nie znaczy, że jest syf i że na wierzchu są rzeczy, które wyglądają
      nieestetycznie, niesmacznie, albo są brudne.
    • alojw Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 15:29
      Niesety zdarza mi się widzieć takie łazinkisad Ja osobiście mam
      schizę na punkcie czystości w łazience, a mąż nie lubi pierdułek na
      wierzchu, wiec u nas zwsze czysto i porządek w tym miejscusmile
    • dzioucha_z_lasu Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 16:57
      Ja na szczęście mam osobne pomieszczenie na pralkę, toteż nie
      straszę gości koszem z ciuchami do prania. Kurz wycieram niejako
      odruchowo - codziennie i codziennie przecieram podłogę - koty... No
      i oczywiście codziennie wjeżdża odkurzacz, skoro nie muszę go
      pilnować, to niech pracuje. Na wierzchu mam tylko rzeczy, z których
      stale korzystam i które bez obaw mogą oglądać goście, reszta
      poskładana w skrzyneczce smile Ale mam koleżankę, w której łazience
      można sobie spokojnie zrobić przegląd jej bielizny i rajstop z co
      najmniej kilku dni, kosmetyków z chyba całego roku, wszędzie długie
      włosy.. Przyznam, że to troszkę obrzydliwe, no ale to jej dom, nie
      będe przecież jej pouczać
    • joanna.ka Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 20:32
      Tak, byłam w podobnej łazience gdzie na haczyku wbitym we framugę
      drzwi dyndał "zużyty" biustonosz w rozmiarze namiotu - wietrzył się
      do następnego założenia crying
    • wkretarka1234 Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 20:58
      co do rajstop, stopek etc . moj maz ma schize po swojej mamie ktora po uzyciu
      wciska je w kat fotel, kanapy, kazdy mozliwy kacik...fuj...
      u niej tez w ramach bpgactwa chyba smile ponastawiane sa kurzolapki...czyli puste
      opakowania po perfumach, firmowe ale przeteminowane kosmetyki etc....
      u mojej mamy jest wszedzie nastawiane....kosmetyki popierdółki...
      uzywa jednoczesnie 3-4 szamponów ( takich samych...)
      do scierania podłogi sluża stare majtki, podkoszulki...fuj..
      a kosz na brudna bielizne ma w sobie odkad pamietam! stare nieuzywane ubrania...
      aha mop z wymienna koncówka która nigdy nie była umyta/uprana...ja swoja piore
      co 3-4 zastosowanie...
      na podłodze leża porozwalane chodniczki w ilosci 3-4 sztuki ( bardzo mala
      lazienka) .
      a pumeks nie jest wymieniany tylko lezy i zarasta...
      ogolnie ja naleze chyba do tych osob co maja po swej rodzinie odchył w drugą
      stronesmile i nienawidze syfu...bleee

      • kavvvka Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 21:41
        dokładnie taką samą sytuację mam okazję obserwować, tylko nie wiem czy śmiać się
        czy płakać, gdy ganiają za psem, który jak coś żuje to oznacza, że znalazł
        stopkę albo patyczek do uszuuncertain

        Jestem zwolenniczką chowania rzeczy do szafek i niezbędnego minimum, chociaż dla
        mnie tak naprawdę ważna jest czystość.Znam osoby, które mają dużo drobiazgów a
        mimo to nie mają bałaganu, każdy lubi co innego.
        • e.milia Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 22:01
          No właśnie, ja uważam, że nawet mając wiele drobiazgów na wierzchu można mieć
          porządek, jeśli wszystko jest ułożone, nie zakurzone i nie ma tam brudnych
          starych rzeczy. Wiem jednak, że iektórzy to, że nie nie wszysto jest pochowane
          po szafkach uważają za bałagan. Ja nie należę do takich osób, nawet nie lubię za
          bardzo jak niczego w pomieszczeniu nie widać, poza meblami.
          Już pisałam, że w łazience nie mam szafek, więc jest zastawiona kosmetykami, ale
          tylko takimi, których używam i wszystko ma mniej więcej swoje miejsce. I nie
          wyobrażam sobie trzymać na wierzchu zużytych patyczków, wacików, czy tez właśnie
          rajstop, stopek, majtek i w ogóle innych brudnych ubrań.
          • kavvvka Re: Łazienki pod lupą ;) 08.05.08, 22:23
            Dokładnie. Czułabym się dziwnie, gdyby komuś przeszkadzało, to że ja przedmioty odkładam na swoje miejsce i z drugiej strony pewne osoby kojarzę właśnie z takimi tylko dla nich charakterystycznymi, uroczymi drobiazgami w domu, do nich to pasuje, lubię gdy ludzie różnią się i nie widzą w tym problemu.
            A brud to inna sprawa...
            • agatha-christie Re: Łazienki pod lupą ;) 09.05.08, 08:38
              Po prostu kocham Was, myślałam, że to tylko moja matka ma syf w
              łazience i okolicach. Nie zostawia na wierzchu żadnych brudów nigdy,
              ale przenidgy nie wyciera w łazience kurzu ani a półek ani
              z "kosmetyków", które stoja na wierzchu i zarastają, pumeks j.w.,
              kiedy tam wchodzę, mam wrażenie, że zaraz się do czegoś przykleję.
              Ale u takich osób zadziwia mnie zawsze fakt trzymania stu tysięcy
              pierdół właśnie na wierzchu, żeby szybciej się kurzyły. I macie
              zupełną rację, jako jej córka jestem "skrzywiona" w drugą stronę,
              ale uważam się usprawiedliwiona. To taki syndrom dziecka
              bałaganiary. I dziecka super-spóźnialskiej i super-
              niezorganizowanej. Moja matka to kobieta-chaos. W związku z
              powyższym martwię się o moją córkę (niestety mam podstawy), bo te
              cechy jakoś "wybijają" co drugie pokolenie. Skąd to się bierze?
              Przecież ja daję zupełnie inny przykład.
              • e.milia Re: Łazienki pod lupą ;) 09.05.08, 12:22
                U moich rodziców też bałaganiarstwo, chaos, spóźnialstwo itd. Mój brat jest
                zupełnie inny, za to ja odziedziczyłam to chyba, albo nabyłam drogą wpływu
                środowiska wink Do niedawna byłam podobna, niestety. Spóźnialstwo mi zostało, choć
                walczę. Za to jeśli chodzi o sprzątanie, to pedantką nie jestem, ale bałagan mi
                przeszkadza, nauczyłam się sprzątać wink i jak wracam do rodziców, to mnie wkurza
                cały ten bałagan i chaos w domu. Nawet polubiłam sprzątanie, a przede wszystkim
                jego efekty. I jestem z siebie dumna, czasem udaje się coś przezwyciężyć.
              • klara154 Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 14:08
                Ha, nareszcie nie czuję się sama. Podobnie jak "agatha-christie" mam
                Mamę, która nie potrafi zorganizować wokół siebie niczego. Ja winię
                za to Babcię - super zaradną i świetnie zorganizowaną gospodynię,
                która wyręczała we wszystkim córkę.
                Do potwierdzenia teorii, że to działa naprzemiennie jestem ja. Nie
                mogę patrzeć na łazienkę Matki, ani ogólnie na to co potrafi
                nagromadzić w swoim otoczeniu.
                Ja nie mając w rodzicielce wzoru wytresowałam się w sprzątaniu.
                Piszę tak, bo to wymagało ode mnie dużego samozaparcia i wewnętrznej
                dyscypliny. Nie muszę się wstydzić gości ani tego, ze wejdą do
                łazienki.
    • mahoniowawiedzma Re: Łazienki pod lupą ;) 09.05.08, 13:32
      u mnie bywa różnie...smile
      • pergolcia Re: Łazienki pod lupą ;) 11.05.08, 15:49
        Ja też nie jestem pedantką ale lubię jak jest czysto. Nie znoszę
        durnostojek i nie ustawiam ich także w łazience. Na widoku sa tylko
        szczoteczki do mycia zębów, pasta (wszystko oczywiście w ładnym
        kubeczku)i ręczniki. Teaz mam czasem syf wiadomo (np jak się zbieram
        za sprzątanie albo jak robię czystki w koszu na pranie) ale jestem
        aniołem w porównaniu do mojej mamy. U niej w łazience wszędzie jest
        wszystko, patyczki do uszu i zużyte i te czyste, waciki, kilka
        pumeksów (w kawałkach) do niedawna 8 szczoteczek do mycia zębów
        (mieszka tylko z tatąsmile)) 20 kremów (z tego 18 przeterminowało się
        w 1998 roku) balsamy, mopy (nigdy nie prane) wiaderka z wodą i
        wiaderka bez wody, poejmniki, 16 grzebieni, 5 kubeczków do proszku
        itdsmile))) Ale najlepsze zostawiłam na koniecsmile))) Jakiś czas temu u
        rodziców była awaria spłuczki w WC. po każdym spłukaniu wody
        należało ją zakręcić (taki małay zaworek koło wc) po pewnym czasie
        rodzinka doszła do wniosku , ze nie ma sensu zakręcać i odkecać
        skoro można NIE spłukiwać. I tak narodził się zwyczaj, że woda jest
        spłukiwana tylko po dłuższym posiedzeniusmile))) O zwyaczaju zamykania
        klapy tez chyba nikt nie słyszał więc wiadomo jak jest fajnie. Az
        mnie ciarki przechodzą...
        • joanna521 Re: Łazienki pod lupą ;) 23.06.08, 21:07
          o cholercia
      • przeciwcialo Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 10:54
        A ja mam teraz troche wystawek zrobione bo wyjełam nadmiary z
        szafki. W szafce zostawiłam po jednym produkcie jeszcze nie zaczętym-
        daże do takiego stanu.
        Uzywac mozna tylko to co na wierzchu- od 3 mcy nie dokupiłam nic
        kosmetyczno-chemicznego a dalej mam nadmiary. Zuzyty produkt idzie
        do kosza tzn opakowanie po nim i powoli zmniejsza się wystawka.
        Jeszcze trochę a bedzie pięknie smile
    • justyna3003 Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 11:29
      co do bielizny, zużytych wacików,patyczków, rolek po papierze to się zgadzam, ale muszę przyznać że u mnie tona kosmetyków kotłuje się po całej szafeczce-mogę je układać codziennie, a wieczorem i tak jast taki sam kosmetykowy galimatias-jak nad tym zapanować?
      • hugo43 Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 15:02
        u mnie,tak jak u wielu dziewczyn,co drugie pokolenie umie
        sprzatac.moja mama ma tragedie w domu,nic nie wyrzuca,gromadzi na
        kupki,kurze wyciera objezdzajac napotkane przeszkody,co najgorsze mi
        nie pozwala sobie pomoc.a lazienka to juz standard opisywany u wielu
        z was,patyczki,kremy,wlosy na szczotce,osad w kibelku i wannie.az
        mnie trzesie jak to pisze.wizyty u mamy trwaja tak dlugo,az maz musi
        do toalety,wtedy wiem,ze czas sie zbierac.dobrze ,ze mieszkamy kilka
        km dalej.oczywiscie sp.babcia,kobita ze wsi,miala jak w domku dla
        barbie,w domu ,w ogrodku,zawsze ugotowane,ciasto upieczone,firanki
        krochmalilasmileja tez sie w babcie wdalam.zawsze sobie przysiegalam,ze
        jak pojde na swoje,to nigdy nie dopuszcze do takiego syfu.dodam,ze
        jak mieszkalam z rodzicami to wciaz sprzatalam,ale efekty
        mierne,skoro tylko ja bylam tym zainteresowana.u mnie na szczescie z
        podlogi mozna jesc,po prostu nie dopuszczam do balaganu.jutro z rana
        sie zawezme,zrobie zakupy chemiczne i fru atak na lazienke u
        rodzicow.dodam,ze chemie mama kupuje najtansza,taka z "1",lub inny
        szmelc,wiec musze najpierw zrobic zaopatrzeniesmile)))
      • paroubkova Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 15:13
        U moich teściów też tak samo, powystawiane kosmetyki, które są
        zakurzone, mydło z brudną pianą na wierzchu, bo to takie męczące
        spłukać mydło po użyciu smile))
        Ja mam w swojej łazience szafki, więc chowam, ale u mnie i tak to,
        co chcę ukryć przed wzrokiem innych, zostaję przeegzaminowane przez
        jedną znajomą, która do nas razem z mężem wpada co jakiś czas na
        weekend. I nie dotyczy to tylko łazienki, ale i pokoi, które im
        udostępniamy w czasie wizyty.
        A po czym to poznałam? Otóż szafki w łazience mamy zawieszone nad
        sedesem w dwóch rzędach, i dwa razy po wizycie tych gości była
        pęknięta deska klozetowa (pewnie stanęła na niej, żeby popatrzeć a
        szafki wiszą dosyć wysoko, żeby nie uderzyć o nie głową). Natomiast
        w pokojach między innymi mam w meblach taką małą krótką szufladkę, w
        której trzymam okulary noszone raz na jakiś czas. No i po jakimś
        czasie chcąc założyć inne, okazało się, że dwie pary mają rozbitę
        szkło w okularach. Wnioskuje z tego, że wyciągnęła tę szufladkę a że
        szufladka krótka, to wyleciała razem z okularami.
        Uważam, że to jest najgorsze, co może gość zrobić w odwiedzinach -
        szperać. Wtedy nic nie da chowanie do szafek rzeczy "wstydliwych"
        np. różne maści na dolegliwości dermatologiczne czy maść na
        hemoroidy, bo taki gość i tak wszystkiego się dowie sad( Brakuje
        tylko tego, żeby sprawdzał kosz z brudną bielizną smile))
    • magduniar3 Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 15:09
      O bosz, właśnie mi uświadomiłyście co moje dzieci o mnie myślą. No
      może wacików i patyczków do uszu nie ma, ale ogólnie bajzel panuje w
      moich łazienkach. Brrrr.
      Co jakiś czas staram się wszystko upchać w szafce pod umywalką, ale
      i tak wszystko tam się nie zmieści, to raz. A dwa, brakuje mi
      systematyczności.
    • budzik11 Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 15:26
      Łazienka jest wizytówką mieszkania, tak się mówi. Widywałam zagracone acz
      czyściutkie łazienki - w święta nawieszane, nastawiane stroików (nawet na
      uchwycie od tzw. rewizji przy wannie, na spłuczce sedesowej, na wszystkich
      powierzchniach i wystających elementach coś stoi/wisi, szok!), kolekcja
      buteleczek i słoiczków po kosmetykach na górze szafki i na bocznych
      półeczkach... Ani to ładne, ani eleganckie, ani praktyczne. A widywałam tez po
      prostu brudne, syfiaste, że strach było czegokolwiek dotknąć, z zepsutymi,
      kapiącymi urządzeniami, wiadrami z pleśniejącą woda po myciu podłogi, stęchłą
      górą zawilgotniałej odzieży gdzieś w kącie itp.
      U mnie jest minimalistycznie i czyściutko - na wierzchu tylko ręczniki i
      pojemnik z mydłem w płynie na umywalce, i niezbędne kosmetyki myjące na
      metalowej półeczce w kabinie prysznicowej. I doniczka z kwiatkiem na parapecie.
    • jagoda85 Re: Łazienki pod lupą ;) 12.05.08, 22:57
      Podobno jest takie powiedzenie "pokaż mi łazienkę, a powiem ci kim
      jesteś". Pozdrawiam wszystkich "bałaganiarzy"
      • aldonus Re: Łazienki pod lupą ;) 15.06.08, 23:00
        brudne waciki, zdjęta bielizna, wszechobecny kurz - wszystko to napawa mnie
        obrzydzeniem, ale nic to w porównaniu z widokiem i zapachem łazienki
        "ekonomicznej" mamy mojej przyjaciółki...
        kobieta w zrozumiałym chyba tylko dla niej pojęciu oszczędności spłukiwała sedes
        dopiero wieczorem! cały dzień zbierała do tego celu wodę w misce, tzn, myła tam
        ręce, twarz, chyba nawet zażywała kąpieli w tych kilku kroplach. z sedesu smród
        moczu, a z miski równie uroczy odór stojącej wody z mydłem, pastą do zębów,
        szamponem itp.
        dodam na koniec, że ta urocza łazienka z aromatycznymi atrakcjami znajdowała się
        w sporej willi, miała wymiary pokoju kąpielowego i nowoczesne wyposażenie...
        • hala24_2 Re: Łazienki pod lupą ;) 16.06.08, 13:58
          Czytam i zastanawiam się czy płakać czy cieszyć się confused???
          Łazienki w domu moich rodziców wygladają jak większość opisanych
          przez Was, pokryte kurzem, śmierdzące, z wiaderkami i ręcznikami
          ktore wyglądają super nieestetycznie, ekonomia na wodzie spłukiwanie
          niewielką ilością wody. Jak mieszkałam w domu to zwykle ja
          sprzątałam sad , a teraz nikt o to nie dba.
          Najgorsze jest to że wybieram się tam na miesiąc i sama niewiem co
          zrobić pozwolić im w tym brudzie dalej , czy wyczyścić i pilnować
          przez mój pobyt. Już dzis mnie trzęsie na myśl o tych łazienkachsad i
          wiem że nie wytrzymam takich perfum i kolorówki jaka tam panuje.
          • frankomama Re: Łazienki pod lupą ;) 20.06.08, 12:19
            > Najgorsze jest to że wybieram się tam na miesiąc i sama niewiem co
            > zrobić pozwolić im w tym brudzie dalej , czy wyczyścić i pilnować
            > przez mój pobyt.

            To jest myśl. Może jeśli doszorujesz wszystko na błysk i ewentualnie
            jeszcze zrobisz jakiś drobny lifting za pomocą malowania czy nowych
            dodatków (np.nowa zasłona prysznicowa, mydelniczka, dywanik, ładne
            koszyczki) to jest szansa, że właściciele łazienki dostrzegą że
            mozna mieszkać inaczej, czyściej, przyjemniej.
            Zarazem w ten sposób odwdzięczysz się za miesięczną gościnęsmile
            • hala24_2 Re: Łazienki pod lupą ;) 20.06.08, 14:53
              dziękuje za podpowiedz , dobra myśl mam nadzieje że wytrwam
              miesięczną próbe wink, zrobimy nie tylko planowany remont górnej
              łazienki ale i tych na dole tongue_out.
        • molla7 Re: Łazienki pod lupą ;) 20.06.08, 12:50
          kobieta w zrozumiałym chyba tylko dla niej pojęciu oszczędności
          spłukiwała sede
          > s
          > dopiero wieczorem! cały dzień zbierała do tego celu wodę w misce,
          tzn, myła tam
          > ręce, twarz, chyba nawet zażywała kąpieli w tych kilku kroplach. z
          sedesu smród
          > moczu, a z miski równie uroczy odór stojącej wody z mydłem, pastą
          do zębów,
          > szamponem itp.


          u mojej kolezanki w osobnym kibleku stoi małą miseczka w umywalce.
          Mam nadzieje, ze spłukuje na bieząco po umycio rąksmile

          dla mnie to pomysł dla tych, którzy g... spod siebie mogliby zjeść w
          ramach szeroko zakrojonej oszczędności.
          • maria10344 Re: Łazienki pod lupą ;) 20.06.08, 19:26
            U mojej mamy też stoi taka miseczka,ale służy ona do ablucji po .....
            Mama to wymyśliła jako zamiennik bidetu.wkłada ją do muszli
            napełnioną ciepłą wodą i ......
    • katarzyna4511 Re: Łazienki pod lupą ;) 20.06.08, 16:47
      Z tego, co piszecie, wynika, że łazienki z programów Anthei zdarzają
      się dużo częściej, niż sądziłam smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja