wons-pantery
12.05.08, 20:26
Witajcie!
Nurtuje mnie jedna sprawa dotycząca prania a właściwie związana z praniem.
Otóż moja znajoma załącza pralkę w zależności od pory roku.Tzn.latem
kiedykolwiek, natomiast zimą tylko póżną nocą.
Uzasadnia to tym,że w dzień wszyscy używają wodę i jest ona dużo zimniejsza
niż w nocy, gdy już wszyscy śpią i ona(ta woda) stoi sobie w rurach i ogrzewa
się od nagrzanych centralnym ogrzewaniem murów i dlatego pralka nie zużywa
tyle samo energii ogrzewając tą "dzienną" i tą "nocną" wodę,i dlatego w jej
mniemaniu ona oszczędza prąd!
Na moje stwierdzenie,że cisza nocna i te sprawy (mieszka w bloku)odpowiada,że
skoro oni śpią obok łazienki,w której pierze pralka i nie przeszkadza im,to
tym bardziej sąsiadom.
Co sądzicie o jej teorii w sprawie oszczędności? Ma rację?