"energetyczne" pranie

12.05.08, 20:26
Witajcie!
Nurtuje mnie jedna sprawa dotycząca prania a właściwie związana z praniem.
Otóż moja znajoma załącza pralkę w zależności od pory roku.Tzn.latem
kiedykolwiek, natomiast zimą tylko póżną nocą.
Uzasadnia to tym,że w dzień wszyscy używają wodę i jest ona dużo zimniejsza
niż w nocy, gdy już wszyscy śpią i ona(ta woda) stoi sobie w rurach i ogrzewa
się od nagrzanych centralnym ogrzewaniem murów i dlatego pralka nie zużywa
tyle samo energii ogrzewając tą "dzienną" i tą "nocną" wodę,i dlatego w jej
mniemaniu ona oszczędza prąd!
Na moje stwierdzenie,że cisza nocna i te sprawy (mieszka w bloku)odpowiada,że
skoro oni śpią obok łazienki,w której pierze pralka i nie przeszkadza im,to
tym bardziej sąsiadom.
Co sądzicie o jej teorii w sprawie oszczędności? Ma rację?
    • turzyca Re: "energetyczne" pranie 13.05.08, 01:54
      Wyobrazmy sobie taka zimowa rure, ktora lezy sobie w zamarznietej ziemi. Z cala
      pewnoscia jak nikt nie bedzie z niej ciagnal wody to ta woda bedzie sie robila
      coraz cieplejsza, wiec wlaczanie pralki zima w srodku nocy gwarantuje, ze woda
      bedzie wrecz wrzaca i nie trzeba bedzie jej podgrzewac. Logika porazajaca.
      Cieply moze byc jedynie ten kawalek, ktory przebiega przez mieszkania, ale nawet
      jak sie mieszka na 15 pietrze wiezowca to tej wody w rurach nie ma az tyle, zeby
      wystarczylo na porzadne umycie rak, nie mowiac o praniu.
      Moznaby rozwazac te teorie dla lata, ale i tak jest zbyt duzo rzeczy, ktore
      nalezy wziac pod uwage, zeby te rozwazania mialy sens.

      A dzwiek w blokach w pionie niesie duzo lepiej niz w poziomie. Ale jak sie
      sasiad nie skarzyl... moze byl gluchy albo pracowal na nocne zmiany?
    • tabita_1 Re: "energetyczne" pranie 13.05.08, 08:51
      Przyjmijmy bardzo teoretycznie,że woda w rurach w ziemi ma temp.
      5stopni. I że woda w rurach w bloku ma temp.15 st. Czyli że
      zyskujemy 10 stopni ( bo o tyle mniej musimy podgrzać wodę do
      prania). I że potrzeba nam 15 l podgrzanej wody na 1 cykl prania.
      Zużycie energii elektrycznej potrzebnej do podgrzania 15 l wody o 10
      stopni wynosi ok.0,25 kWh , a więc oszczędność wyniosłaby aż 10
      groszy smile)
      W co zresztą watpię, bo aby woda w rurach zdążyła się ogrzać,
      musiałaby w nich stać przez kilkanaście godzin pewnie smile)
      • turzyca Re: "energetyczne" pranie 13.05.08, 09:16
        Zrobmy jeszcze zalozenie, ze mieszkamy na tym 15 pietrze. Niech bedzie, ze
        pietro w bloku ma 2,5 metra. 15 litrow wody w rurach bedziemy miec tylko wtedy,
        gdy rura doprowadzajaca wode bedzie miala 70 cm srednicy. big_grin
        (V=15x2,5x3,1415xRXR V=15, R~=0,35)
        I w calym bloku nikt nie moze pojsc po nocy do lazienki, bo zuzyje co najmniej 8
        litrow wody i cale nasze wyglupy szlag trafi. smile)
        • barbs Re: "energetyczne" pranie 13.05.08, 10:13
          turzyca, chyba coś nie teges z tymi twoimi wyliczeniami - ja
          wprawdzie kiepska z wzorków jestem, ale mam bujną wyobraźnię
          przestrzenną ;p - i tak sobie myślę - półtora litrowa butelka
          mineralnej jak wyglada każdy wie - żeby mieć 15 litrów trzeba 10
          takich butelek jedna na drugiej - czyli raptem może ze 3 metry o
          średnicy - no nie wiem - 10 cm..? Do piętnastego piętra chyba by się
          jednak uzbierało smile
          Co nie zmiania faktu, że teoria jako taka sucks.
          • turzyca Re: "energetyczne" pranie 13.05.08, 12:54
            Chyba masz racje, nie nalezy brac sie za matematyke po nocy z koszmarami.
            Ciekawe gdzie mi sie przecinek zgubil.... smile)
    • magda.evie.zoe Re: "energetyczne" pranie 13.05.08, 09:08
      mam nadzieję, że moi sąsiedzi nie czytają tego wątku smile))

      a nie możemy założyć, że woda płynąc wartkim strumieniem rurami w
      ciągu dnia podgrzewa się pod wpływem tarcia? tongue_out
      • wons-pantery Re: "energetyczne" pranie 13.05.08, 21:32
        Dzięki,już myślałam,że ze mną coś nie tak!
        • lolia Re: "energetyczne" pranie 14.05.08, 00:28
          Ludzie mają dziwne pomysły,zwłaszcza jeśli są skąpcami...
          Mój znajomy NIGDY po zjedzeniu np obiadu nie ustawia brudnych
          talerzy na sobie żeby wynieść je do kuchni. Wynosi "pojedyńczo". W
          ten sposób myjąc tylko górną część talerza oszczędza na wodzie
          • lolia Re: "energetyczne" pranie 14.05.08, 00:42
            Tzn. nie ustawia brudnych talerzy jeden na drugim of korssmile))
            • verdeschi Re: "energetyczne" pranie 14.05.08, 09:32
              Moja koleżanka z pracy ma taka znajomą która kąpie się po mężu, w
              tej samej wodzie. A wodę w kiblu spuszcza się u nich wieczorem, jak
              już wszyscy się odsikają na noc. No chyba że ktoś wcześniej nawali
              kupę. Fajnie, nie? smile))
              Aha, a gdzieś czytałam komentarze do artukułu o oszczędzaniu wody i
              tam żona i matka dwojga dzieci, nie singiel, chwaliła się że ona
              zmywa gary i talerze co dwa dni. W zlewozmywaku, nie w zmywarce. I
              że uważa to za bardzo ekologiczny sposób zmywania.
          • dominikjandomin Re: "energetyczne" pranie 14.05.08, 13:16
            lolia napisała:

            > Ludzie mają dziwne pomysły,zwłaszcza jeśli są skąpcami...
            > Mój znajomy NIGDY po zjedzeniu np obiadu nie ustawia brudnych
            > talerzy na sobie żeby wynieść je do kuchni. Wynosi "pojedyńczo". W
            > ten sposób myjąc tylko górną część talerza oszczędza na wodzie

            I Ty u niego jadasz? To mnie dziwi najbardziej...
            • lolia Re: "energetyczne" pranie 15.05.08, 22:43
              A czy gdzieś napisałam, że ja u niego jadam?
            • maria10344 Re: "energetyczne" pranie 16.05.08, 10:48
              dominikjandomin napisał:

              > lolia napisała:
              >
              > > Ludzie mają dziwne pomysły,zwłaszcza jeśli są skąpcami...
              > > Mój znajomy NIGDY po zjedzeniu np obiadu nie ustawia brudnych
              > > talerzy na sobie żeby wynieść je do kuchni. Wynosi "pojedyńczo".
              W
              > > ten sposób myjąc tylko górną część talerza oszczędza na wodzie
              >
              > I Ty u niego jadasz? To mnie dziwi najbardziej...
              No to najlepiej iść na brzeg rzeki i tam myć gary.
              • molla7 Re: "energetyczne" pranie 16.05.08, 12:17
                boże, a nie może kupić energooszczednej pralki???
                ludzie mnie zdumiewają bezustannie, o takich opisanych powyżej mój
                tata mówi, ze zjedli by gówno spod siebie, zeby zaoszczędzić.
    • maria10344 Re: "energetyczne" pranie 16.05.08, 10:43
      Jest i druga strona medalu tej "metody".Rury zimne lecą obok
      ciepłych.Jak nie pobiera się ciepłej,to rury są zimne i
      nie "ogrzewają tych ciepłych.Jeżeli ktoś chce iść tą met.to
      najlepiej prać ok.11-13 bo wtedy ciepLe są używane ale minimalnie.
      Myślę jednak,że to żadne oszczędzanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja