do właścicielek ciemnych paneli

25.05.08, 12:24
Witam
Mam męczący problem z nowymi panelami. Zakupiliśmy do mieszkania
nowość - panele z fugami z firmy Egger. Bardzo spodobały się nam te
niemalże jednolite (tylko z delikatnym wzorem) bardzo ciemne panele.
Tu link do strony:
www.komfort.pl/wyszukiwarka/panele,248,2.html O ile z samymi
fugami nie ma specjalnego problemu to jest straszny z utrzymaniem
ich w czystości - graniczy to z cudem. Podłoge myję codziennie, mam
do tego pełna szafke specjalnych środków od specjalistycznego płynu
Quick stepa który kosztował 35 zł za butelke! aż po wszelkiego
rodzaju ajaxy multisurfaces i sidoluxy. Problem jest tego rzędu, że
podłoga świeżo po umyciu nie ma równomiernego, jednolitego blasku, a
wystarczy pół godziny chodzenia po niej i wygląda jakby przeszło po
niej stado wojska a kurz był nie ścierany przez miesiąc. Najlepiej
byłoby chyba myć ja 3 razy dziennie i w ogóle po niej nie chodzić.
Próbowałam ją też zapastować - kupiłam sidolux do paneli ale efekt
był taki, że podłoga owszem bardzo ładnie się błyszczała ale smugi
były tak okropne że wyglądało to jeszcze gorzej. Co zrobić, żeby
utrzymać te podłogę w czystości?
Użytkowniczki ciemnych jednolitych paneli pomóżcie!
    • maria10344 Re: do właścicielek ciemnych paneli 25.05.08, 13:45
      A nie trzeba było przed położeniem takich paneli zapytać o
      radę.Teraqz to tylko płacz,zgrzytanie zębami i harówa codzienna.
      Ja też byłam taka mądra,że nie poradziłam się.Wścielaam się
      ogromnie,pracowałam bez rezultatów aż do momentu aż podjęłam
      decyzję.Podłoga,albo ja.Teraz mam aśniutką podłogę i myję ją raz na
      tydzień a co 2 dni odkurzam.To było 4 lata temu.oże już są po tym
      czasie jakieś nowe środki.
      • acsis Re: do właścicielek ciemnych paneli 27.05.08, 00:49
        po 1) bardzo ładne panele
        po 2) ze zdjecia wynika, ze one mają juz taką "przykurzoną" urodę i ja ci radze
        je po prostu pokochacwink
        po 3 ) mam ciemne panele w kuchni- brudne jak jasna ch...bo dwoje małych dzieci
        próbuje się samodzielnie stołować i szag mnie tarfia często bo naprawde nie
        starcza mi czasu i mocy przerobowych na częste mycie ale...to najładniejszy
        element kuchni(mimo, że to nie deskiwinkbo nadaje klimat-to drewno egzotyczne a
        mam kuchnię taką "etno". Nie zamieniłabym , czekam tylko na większą sprawnosć
        dziecismile
        • acsis samą wodą 27.05.08, 00:51
          a, i z moich doswiadczeńw wynika, że aby nie było smug, to należy myć sama wodą,
          czystym mopem płaskim, mocno wyżętym(z mikrofibry). A jak są trudne plamy to
          lokalnie płynem a potem wodą.
    • bursztyn9 Re: do właścicielek ciemnych paneli 25.05.08, 13:52
      mam Quick Stepa -kolor merbau, a więc ciemna. Ale ja jestem
      zadowolona.Raz na jakis czas , ale nie za często przemywam ją
      wilgotną( nie mokrą) ściereczką. Potem pastuję Sidoluxem do paneli(
      koniecznie samousuwalny).Dobrze jest potem dac podłodze dobrze
      wyscgną , nie wchodzic ze 2-3 godziny. Kupiłam sobie takiego
      małego ,płaskego mopa i codzienne wycieram kurz na sucho.
      Nic wiecej z nią nie robię,nie żaluje ,że położyłam taką ciemną.
    • lookbill Re: do właścicielek ciemnych paneli 25.05.08, 14:21
      Rzecz w tym, że ta podłoga jest jednolita, a nie ciemna. Sama mam
      ciemne panele, ale niejednolite- wyglądają jak zniszczone, z sękami,
      zadrapaniami i jestem bardzo zadowolona. Po prostu chyba zbyt
      jednolitą w kolorze masz podłogę ;/
      • mewciaa Re: do właścicielek ciemnych paneli 25.05.08, 16:01
        dokładnie podłoga jest bardzo jednolita i to rzeczywiście jest
        główny problem...
        myślałam, że może komuś udało się już z tym uporać. na wymiane
        paneli na razie nie ma szans bo polozylismy je miesiac temu a do
        najtanszych tez nie nalezaly uncertain
        i co tu teraz poczac?
        a czy ten srodek do polerowania pronto zdaloby rezultaty na tak
        jednolitej podlodze? czy tez robia sie smugi jak po sidoluksie (tez
        mialam ten samousuwalny)?
    • weroniczka32 Re: do właścicielek ciemnych paneli 25.05.08, 16:42
      Też mam ciemne panele i też pól roku płakałam nad ich stanem. Teraz
      myjęe je tylko czystą, ciepła wodą uważając , żeby robić to wzdłuż,
      a nie w poprzek. Żadnych, ale to żadnych płynów. Jak opadł
      poremontowy kurz, to przestało się na nich wszystko odbijać. Mam też
      płaski niebieski mop do zamiatania z Tchibo i jest rzeczywiście
      rewelacyjny nie tylko do paneli
      • dzowa Re: do właścicielek ciemnych paneli 25.05.08, 23:26
        Czyli radzicie Drogie Panie jasne i ciapowate panele? Takie łatwiej się
        utrzymuje w czystości? (a właściwie dobrym wyglądzie wink) )?
    • wiedzma30 Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 04:49
      Goraca woda z odrobina plynu do mycia naczyn i mop.
    • inguszetia_2006 Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 08:01
      Witam,
      Niestety, miałaś złych doradców. Ciemna podłoga to same kłopotywink
      Wszystko na niej widać i dziwi mnie, że nikt ci tego nie powiedział.
      Moja rada jest taka; kupić czym prędzej dywan, albo wykładzinę, bo
      paneli nie możesz ciągle myć ani wodą, ani tym bardziej środkami
      chemicznymi. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to jakiś dobry
      antystatyczny płyn, ale tylko z wyższej półki. Może to coś da.
      Ale nie łudź się zbytniowinkMasz do wyboru; być niewolnicą nowej
      podłogi, albo po prostu dać sobie na wstrzymanie. Ja bym wybrała to
      drugie i kupiła dywan.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • mewciaa Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 12:50
        oj dywan juz postanowilismy kupic ale niestety nie mamy mozliwosci
        polozenia go na calej powierzchni, wiec tylko tam gdzie sie cos je
        czyli pod kanapa i pod stolem z krzeslami. co do reszty to coz
        pozostaje mi przestac zauwazac "niedomyta" podloge.
        • groszek2006 Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 16:24
          ja mam ciemną podłogę - panele czekoladowe- od 4 lat. Też płaczę, bo
          małe dziecko i 2 koty. odkurzam codziennie i myję (mopem i płynem do
          naczyń), raz na jakiś czas pronto połysk (bardzo uważnie wzdłuż i
          fruwam potem przez 2-3 godziny, zeby nie zadeptać. Wygląda
          przyzwoicie. Ale i tak nie zamieniłabym jej na żadną inną w
          jaśniejszym kolorze (zwłaszcza wieczorem jak przy sztucznym świetle
          smug nie widaćsmile)
    • anniska Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 19:59
      Może nie do końca związane z tematem wątku, ale co Was skłania do układania paneli?

      Ani to ładne, ani estetyczne, ani proste w obsłudze, nie wspominając o estetyce.
      W dodatku cena - te z linka kosztują 75 zł. Za taką cenę można mieć prawdziwe
      drewno, nie tylko parkiet o wymiarach klepek 5x20cm, ale też długie deski...
      • beti76 Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 20:42
        daj link do tych desek drewnianych za 75 zł. A wiesz ile jeszcze kosztuje
        ułozenie paneli i desek drewnianych? ile trzeba dopłacić za lakier, klej,
        podkład, i te inne rzeczy?

        A wtedy policz ile kosztuje całość i sama sobie odpowiedz dlaczego ludzie
        układają panele.


        Aha - czekam niecierpliwie na ten link.
      • prologica Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 21:01
        bo mam ulozone od 2 lat i mam:
        - cieplo i przyjemnie w nogi, i nogi nie kleja mi sie do podlogi (subiektywne
        odczucie, wiem, ale do parkietu sie kleily),
        - uniwersalna podloge w salono-kuchnio-jadalnio-przedpokoju,
        - nie bedzie mi szkoda wymienic podlogi jak juz naprawde bedzie zniszczona (poki
        co jest 2 lata i jest naprawde w super stanie),
        - nie wiem czy ja akurat mam takie panele czy wszystkie takie sa - brudu nie
        widac, smug nie widac, rys nie widac, za to woda im nie straszna - kiedys stala
        2 dni kaluza z wody na srodku przejscia, dzisiaj po kilku tygodniach nie ma po
        tym sladu (chociaz pierwotnie panele sie wypaczyly i podniosly), po prostu
        wrocily na miejsce, a taka sama sytauacja z parkietem keidys skonczyla sie
        niestety bulwa na srodku korytarza....

        a kiedys jak bede juz obrzydliwie bogata i bede miala dom to sobie poloze
        parkiety, o.
        • b-b1 Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 22:39
          ..bo na najtwardsze drewno mnie nie stac-inne odpada-widac psie pazury na
          lakierze(mam parkiet w jednym pokoju i zamierzam zmienic)..
          ..bo drewno wymaga cyklinowania-robiłam to raz w życiu i nie dam się więcej
          namówić-pył w całym domu-kilka miesięcy sprzatania..
          ..bo po zalaniu wodą parkiet sie wybrzuszył i trzeba było wchodzic do domu
          oknem(kiedys sąsiedzi mnie zalali-dobrze że mieszkałam na parterze-inaczej nie
          weszłabym do domu-drzwi stalowe(czy jak się to tam zwie..)
      • anniska Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 22:47
        Beti, u wierz mi, są takie deski. Nie jest to co prawda drewno egzotyczne, ale
        też nie sosna.
        Przyznam, że trzeba włożyć trochę wysiłku w znalezienie. I trochę się czeka na
        dostawę. Z tych względów link skłonna jestem podać mniej więcej w sierpniu,
        kiedy moja podłoga będzie już ułożona wink

        Co do kosztów, ułożenie desek nie jest drastycznie droższe od ułożenia paneli,
        zwłaszcza porównując trudność tych prac. Tyle, że panele można od biedy ułożyć
        samemu, drewna już raczej nie.
        Przy panelach też są jakieś koszty dodatkowe, zgoda, że przy drewnie nieco wyższe.

        Moja podłoga będzie kosztowała ok 150 zł/m2 za wszystko: dechy (od ściany do
        ściany), ułożenie, chemię. Przyznacie, że nie jest to kwota wygórowana w
        stosunku do paneli.

        Prologica,
        -drewno też jest ciepłe dla stóp,
        -jest uniwersalne, odpowiednio zabezpieczone nadaje się nawet do łazienek (ja
        chcę mieć taką podłogę w całym mieszkaniu)
        -jak się zniszczy, można wycyklinować i podłoga jak nowa
        -sytuacja z wodą - może to zależy od jakości paneli, ale mojej koleżance po ok 3
        latach zaczęły się wypaczać, odstawać brzydko przy krawędziach (ma psa, więc
        codziennie myje podłogę na mokro); mi kiedyś napadał deszcz przez otwarty balkon
        - zrobiła się buła, która niestety nie zniknęła całkowicie.

        Żeby nie było, nikogo nie atakuję, ale paneli nie chcę mieć za nic w świeciesmile
        • beti76 Re: do właścicielek ciemnych paneli 26.05.08, 22:52
          Anniska - akurat znam dokładnie cenę położenia dębowej mozaiki i paneli na 100 m.kw.

          wierz mi, panele są ponad dwukrotnie tańsze za całość.
        • prologica anniska 27.05.08, 08:10
          nie stac mnie w tej chwili na zadne 'ciut drozej za metr', a z
          paneli po dwoch latach intensywnego uzytkowania jestem naprawde
          zadowolona. mycie na mokro codziennie co najmniej raz - w domu kilka
          kotow, dziecko. w sobote na przyklad corka pomalowala mi farbami
          podloge. i gites jest, wszystko zeszlo, sladu nie ma smile
    • inguszetia_2006 Re: do właścicielek ciemnych paneli 27.05.08, 09:23
      Witam,
      Ja akurat mam drewnianą podłogę, czyli klasyczną dębinę.
      Ale rozumiem ludzi, którzy kładą panele. Tak jest taniej i już.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • pipi_bipika Re: do właścicielek ciemnych paneli 27.05.08, 10:16
        Mam ciemne panele. Wyglądają bosko i mimo, że muszę myć je
        codziennie wilgotnym mopem, to nie zamieniłabym na jasne z nic w
        świecie. Tylko moje nie są jednolite i na szczęscie nie widać
        zacieków smile
        • benilinda Re: do właścicielek ciemnych paneli 19.08.13, 01:19
          obecnie mam jeszcze remont, góra w domu już zrobiona i mam świeżo położone ciemne panele - myslałam że będzie masakra, ale wystarczy każdego dnia po wyjściu ekipy zamieść i przetrzeć wilgotnym, płaskim mopem - zero pyłu i śladów, testa zrobiłam w przerwie robót zacnego, mianowicie, posprzątałam, umyłam samą wodą, ale czystym płaskim mopem !!! i mimo chodzenia na bosaka, (zdarzyło się w zapomnieniu wejść tez z kurzem remontowym na butach) - podłoga wygląda świetnie i tylko jak się wlezie w buciorach widać tylko białe ślady po zapylonych podeszwach, które świetnie schodzą po umyciu ich mopem i zero zacieków. Myslę, że jak remont się skończy to będzie całkiem zacnie, jak na razie gdyby nie pył z remontu i nasze zapominalstwo to podłoga wymagałaby umycia rzadziej niż raz w tygodniu, co mnie przeraża, bo zakrawa to na zapędy do lenistwa i .... po remoncie napiszę co i jak bo teraz osąd jest nieco niewymierny z racji ogólnie panującego syfu w domu ... za to w łazience mam białą podłogę i to boli !!! wszystko widać i odkurzam codziennnie i latam z mopem bo mnie wkurzają te kłaczki
    • claratrueba Re: do właścicielek ciemnych paneli 19.08.13, 04:59
      Jesli kładzenie paneli wiązało się z innymi pracami remontowymi albo kładzeniem na beton, to problem może wynikać z obecności "budowlanych pyłów" - gipsu, cementu- mało widocznych kiedy podłoga jest sucha a tworzących smugi po umyciu. Ponieważ te pyły woda rozpuszcza, zmywanie mopem powoduje rozmazywanie a nie usuwanie ich. Trzeba wilgotną, nie morką ścierką ma mopie płaskim albo szczotce ścierać podłogę wzdłuż paneli i ścierkę (najlepiej ciemną, bo widać) na której zebrał się pył po prostu wyrzucać, brać następną. Pranie takiej ścierki nie ma sensu- pyły zostają między włóknami. Podobnie- zostają między włóknami mopa, więc lepiej kupić nową końcówkę.
      Jeszcze lepszym, ale droższym sposobem jest na wilgotną szmatę nałożyć odrobinę środka tłustego- mleczka do mebli albo balsamu do ciała (taniej, a skutek ten sam). Chodzi o to, że pyły nie rozpuszczą się w tłustym a jednocześnie lepiej się przyklejają i idą do kosza wraz ze szmatą.
      Ja też mam panele bardzo ciemne, ale u mnie kwestia codziennego odkurzania, zmywania podłogi i tak jest koniecznością- alergia na kurz, pyłki i dziesiątki innych rzeczy. Bo brudno to jest na każdej podłodze, tylko na ciemnej widać, na jasnej czy burej- nie. Natomiast zmywanie wykręcanym mopem nie jest konieczne codziennie o ile coś się nie wyleje, nie naniesie się błota. Po odkurzeniu wystarczy dużym mopem płaskim takim:
      regiodom.pl/portal/wnetrze/rtv-agd/zdjecie-mop-z-nasadka-z-mikrofibry
      wilgotnym, nie mokrym zetrzeć podłogę wzdłuż paneli, tylko do siebie, bez tarcia w tę i z powrotem. Najlepiej mieć tych mikrofibrowych "dywaników" kilka żeby je zmieniać w trakcie wycierania, a potem razem wyprać (najlepiej w pralce z szamponem-taniocha albo płynem do naczyń, na najkrótszym programie, bez płynu zmiękczającego).
      Natomiast nie polecam płynów nabłyszczających, a na nazwę "Sidolux" to ja nerwowo reaguję- to wcale nie jest "samousuwalne"! Nie schodzi przy kolejnym myciu. Po paru latach stosowania zrobiła mi się na podłodze warstwa tego cuda, z wżartym brudem, którą musiałam potraktować cholernie drogim preparatem do usuwania i zeskrobywać skrobaczką do szyb samochodowych. Zeskrobałam parę reklamówek czegoś,co przypominało brudną folię.
    • headvig Re: do właścicielek ciemnych paneli 19.08.13, 08:03
      najpierw wszystko odkurzaczem potraktować - smugi się robią właśnie od tego niewidocznego kurzu. potem zwykła woda z płynem (jakiś ajax czy coś - bez dodatków wosków) i pojechać mopem płaskim, najlepiej wzdłuż panela. zawsze tak robię i nie mam smug a też mam ciemne panele.
    • vivyan Re: do właścicielek ciemnych paneli 19.08.13, 11:43
      Ja po latach walki wypracowałam taki sposób: odkurzone panele umyć gorącą wodą z octem (albo innym odtłuszczaczem, koniecznie płaski mop i mycie wzdłuż!), potem jeszcze wilgotne przelecieć emulsją do paneli Samlux (do kupienia w np. w Carrefourze lub Kaulandzie, ok 6 zł, nierozcieńczoną na nakładkę mopa). Panele ładnie się błyszczą, nie zostają ślady stóp, nie robi się tłusta warstwa. Wcześniej używałam płynu do paneli NanoSilver z Classena, ale ta emulsja jest o niebo lepsza. Panele myję co 3-4 dni, jak się nakruszy to odkurzam odkurzaczem i to wystarczy między kolejnymi myciami.
      • anika_ic Re: do właścicielek ciemnych paneli 19.08.13, 12:05
        Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i zrodziło się we mnie pytanie:
        Choć jestem posiadaczką bardzo jasnych paneli (za to w kuchni), to ogólnie bardzo je sobie chwalę (świetnie się je zamiata - wzdłuż, oczywiście i łatwo się myje), ale troszeczkę doskwiera mi dyskomfort w postaci tego, że panele, o dziwo, bardzo długo schną (przedtem miałam płytki i schły raz dwa), no i też widzę, zwłaszcza, gdy podłogo mokra, takie jakby tłustawe miejsca. Co robić - odtłuszczać czy natłuszczać i czym?
Pełna wersja