siliana1
26.07.08, 23:57
zainspirowana watkiem o porannych rytualach, mam pytanie, jak w
temacie. od budzika do wyjscia ile czasu wam zajmuje wyszykowanie
sie? ja jestem strasznym spiochem, wole dluzej pospac, w tygodniu
nie wchodza w gre zadne poranne rytualy, minimum czynnosci, ktorych
i tak dla zaspanego i zmeczonego czlowieka jest za duzo

mi zajmuje
ok. 40 minut, z czego ubranie jest juz uprasowane wczesniej, maluje
sie jakies 5 minut, szykuje sniadanie do pracy - tzn. wrzucam chleb,
pomidora, serek, mleko, jablko itd. i tak sie schodzi

jem i pije
dopiero w pracy.