Kwiatki w domu - spowiedź

03.08.08, 11:02
Moja ślubna babcia nie wierzy w moje możliwości kwiatkowe big_grin W końcu
zamordowałam już masę zawartości doniczek.
Ale na nowym mieszkaniu mam kilka kwiatków i, o dziwo, żyją wink
Zamiokulkas, juka, fikus, fiołek jeden kwitnący i jeden właśnie hodowany z
listka (będzie niespodzianka jaki kolor kwiatków wyjdzie wink), bluszczyk
(hedera), scindapsusów dwie donice pod kuchennym sufitem... Mam ochotę jeszcze
na jakieś kaktusopodobne cuda smile
A Wy? Macie dżunglę?
    • dzowa Re: Kwiatki w domu - spowiedź 03.08.08, 11:07
      Jak spowiedź to sie kajam.
      Miesiąc temu usechł mi kaktus. Opuncja, miał zalążki kwiatów kiedy go dostałam
      a teraz jakoś tak... blado wygląda i zalążki trzeszczą jak się je dotknie...
      Jestem morderczynią roślin pokojowych. Niestety.
      • truscaveczka Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 07:11
        Odpowiadam hurtem - w sprzedawanych w kwiaciarniach kaktusach często kwiatki
        są... sztuczne, tylko wpięte/wkłute w miąższ zasadniczy.
        A co jest łatwe do uprawy? Zamioculcas (żelazna roślina, podlewa się go raz w
        miesiącu), aspidistra (zwana w Wielkiej brytanii "kwiatem dla starych
        kawalerów), co odporniejsze kaktusy, fiołki afrykańskie (podlewać w podstawkę!),
        juki/draceny, scindapsusy...
        Generalnie najpierw czytam dużo o kwiatku, potem staram sie pamiętać, jak go
        traktować smile
    • budzik11 Re: Kwiatki w domu - spowiedź 03.08.08, 14:24
      Mam sporo, nie dżunglę, ale sporo. Większości nazw nie pamiętam, ale mam np.
      fikusa lirowatego, monsterę, zielistkę, palmę madagaskarską, paprotkę (właściwie
      to wielka paproć), szczawik, dracenę, pachnące geranium, coś "pokrzywkowatego"
      co w szczepkach przechodzi z pokolenia na pokolenie po prababci i nikt nie wie,
      jak się nazywa, wężownicę, kilka kaktusów, które regularnie mi kwitną (moja
      duma), pelargonie.
      A na tarasie mam donicę z pachnącą wieczorem maciejką smile
      • dzowa Re: Kwiatki w domu - spowiedź 03.08.08, 15:19
        Ja bym chciała jakieś badylki przyzwoite mieć na stanie. Poradźcie coś.
        • irenazu Re: Kwiatki w domu - spowiedź 03.08.08, 18:34
          Na dżunglę nie wygląda bo to duże pomieszczenia(6+1 mniejsze,8 dużych okien) i
          nie zastawione meblami ale mam:2 duże i jedną małą palmę,yuccę,@ duże
          zamioculcasy,,dwie duże kombinacje scindapsusów na badylach,ponadto 9 odmian
          anturium(niektóre po kilka egzemplarzy- rozsadzam),2 krotony,2 grubosze,3
          skrzydłokwiaty,4 grudniki,kilka fiołków afrykańskich,po 2-3
          peperonie,hedery,rojcisusy,kaktusy, zielistki,stefenotisa,fiołki alpejskie-4,no
          i jeszcze trochę innych kradzionych,o jeszcze kwitnącą akurat różę
          chińską,oleandra na tarasie, mam też sporo doniczuszek z sadzonkami bo mi
          wszystkiego szkoda i jak przesadzam to zawsze czegoś namnożę.Coś tak około 70
          sztuk + te malutkie na wydanie do ludzi.Ale ja bardzo lubię rośliny i one chyba
          mnie też.Zresztą na tarasie i w ogrodzie też mam tego sporo.
          • acsis do irenazu 11.08.08, 01:59
            imponujący zestaw, pozazdroscić i kwaitków i miejsca na nie. tylko sie
            zastanawiam czy są jakoś z rozmysłem poustawiane bo np grubosz przy juce wygląda
            fatalnie itp (chodzi mi o pokrój rośliny, kształty lisci...)?
    • prawdziwy-koczkodan Re: Kwiatki w domu - spowiedź 03.08.08, 19:09
      Mam mnóstwo kwiatów.Nie znam się na ich nazwach ,nie pamiętam więc nie
      wymienię.Lubię na nie popatrzeć i bardzo o nie dbam.Kupuję w kwiaciarni takie
      malutkie po 4 złote i choduje na prawdziwe okazy.Nie są to więc jakies drogie
      oryginalne piękności ale wyglądają imponujaco.Dbam równiez o oprawę.Piękna
      donica lub koszyczek pod kolor mebli zasłon czy scian i mój każdy kopciuszek
      wyglada jak kwiat egzotyczny.Moje roslinki mnie lubią.
    • niya Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 08:29
      mam dwa, które jakimś cudem żyją, reszta usycha choćbym koło nich nie wiem jak
      skakała, nie pomaga książkowe podlewania, odżywki, nawozy itd... nauczyłam się
      żyć bez kwiatów smile O dziwo w ogrodzie mamy ich ogrom i pięknie rosną smile
      • aagnieszkaa1 Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 08:45
        Z kwiatami to ja mam problem, bo nie dość, że mizernie mi rosną to jeszcze wszystkie okna mam od południa i podczas kolejnych upałów chorują i muszę je przestawiać w głąb mieszkania, gdzie nie zawsze jest miejsce.
        Ale posiadam jeszcze skrzydłokwiat, ficusa benjamina, dracenkę, ciborę, hibiscusa, storczyka i coś palemkowatego ale jeszcze bardzo niedużego.
    • moofka Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 09:50
      nie mam dzungli
      chyba w ogole nie lubie doniczkowcow smile
      i one mnie pewnie tez nie
      mam 3 niewymagajace
      trzykrotke, drzewko szczescia i papirusa (potocznie tak o sie
      nazywa, ale chyba inna nazwe ma)
      w prostych bialych doniczkach
      same rosna i nic z nimi nie trzeba robic
      a w sypialni w szklanej tubie wdziecznego bambusika smile
      tylko wode mu wymieniam
      u mnie z tych donic to tylko syf sie robil
      usychalo, ziemia sie sypie i nosi, woda wylewa
      nie mam tej systematycznosci, jakiej wymagaja rosliny
      u mnie to zrywami szlo i nie wszytskie to wytrzymywaly
      z tego wszystkiego najbardziej lubie bazylie
      pozytek z niej jest, rosnie sama
      i szybko sie ja wywala smile
      • marva Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 10:13
        Na stanie aktualnie posiadam:
        4 gloksynie, 5 skrętników (+4 ukorzenione z liści niespodzianki), 4
        cyklameny w różnych kolorach (+ 2 z nich mają zawiązały nasiona), 2
        pelargonie drobnokwiatowe, 1 pelargonia pospolita czerwona, wielki
        ficus benjamina, peperomia i 4 anturium (dzięki Irenazu:o)),
        skrętnik jakiś wiszący, dwie hedery, cos co przypomina palmę,
        netchynanstus (czy jak tam się to pisze..), 1 reo meksykańskie,
        dracenę, difenbachię, paproć, amarylisów (w tej chwili juz się sama
        pogubiłam ile mam sztuk). I to chyba tyle, co trzymam w domu.
        W ogródku: pelargonie, róże, datury, cynie, aksamitki, dalie, kilka
        jakis których nie znam nazw, petunie, begonie, fuksje i jeszcze
        napewno wiele by trzeba było tu dopisać.
        Kocham kwiaty i już:o)))
        • dorismam Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 11:00
          W domu kwiatków brak ze względu na alergie, tak samo z dywanami i
          ciężkimi zasłonami. Kwiaty mam przepiękne w pięciu donicach na
          tarasie. No i cały ogród.
    • piotrekgawlinski Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 11:11
      miałem kiedyś kaktusy ale wywaliłem po tym jak na jednego "wpadłem" - generalnie
      zabijam kwiaty, dla mnie to musi być proste, niech stoi i od czasu do czasu
      butelka wody, dlatego teraz mam tylko winną latorośl na balkonie, leję wodę
      codziennie i zaczęła się PIĄĆ, a więc nie jest źle, czy kwiaty czasami nie mają
      złego wpływu na ludzi w małych przestrzeniach, może tylko niektóre?
      • smutas13 Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 12:52
        Trochę mam: 2 kaktusy kwitnące na wiosnę, 2 grubosze, bluszcz,
        skrętnik,5 paproci, szczawik, zygokaktus- niekwitnący, beniaminek,
        2 skrzydłokwiaty, hoję,fiołek afrykański, 2 draceny, begonię,
        5 storczyków

        i na balkonie: pelargonie zwykłe, angielskie, begonie kaskadowe,
        fuksję, rozwar, lubczyk, rozmaryn i szczypiorek.
    • mislawa Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 14:39
      Kilka kaktusów, które zapominam podlewać, a one nadal żyjąsmile I bambus z ikeismile
      Innych kwiatków nie lubię za bardzo i nie pamiętam o ich podlewaniusad
      • ivon444 Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 15:47
        Witam ja mam storczyki- zaczynam przygodę z tymi kwiatami i mam
        nadzieję ,że po przeczytaniu wszelkich jakze cennych porad i mnie
        sie uda ....storczyk , który w ubiegłym roku stracil kwiaty właśnie
        ma nowy liść . Nie moge doczekać się kiedy wyrosnie kwiat. Nowo
        zakupione puki co kwitną pięknie ! mam fiołki afrykańskie,
        skrzydłokwiaty, grubosze,bazylie , oregano niestety mi pada. Jeszcze
        niedawno też byłam załamana ,ze niektóre gatunki mi ...padły. Teraz
        duzo staram sie czytać ...uczę się ....

        Problem- stanowi nowo zakupiony hibiskus ( w ubiegłym tygodniu).Stoi
        w głębi pokoju . Mam kilka rozgałęzień i kilka małych pączków + 1
        taki , który lada dzień powinien rozchylic swoje płatki. Natomiast
        jedno z odgałęzień zaczyna zółknąć( liście ) . Po przywiezieniu do
        domu zdążyłam tylko 1 raz podlać ( od góry ) . Jak należy
        pielęgnować ...jakich błedów unikać . Pozdrawiam .
    • maj18-98 Re: Kwiatki w domu - spowiedź 04.08.08, 20:59
      Jaki miły wątek! Kocham doniczkowce.
      Na stanie: 14 phalenopsisów, 3 cambrie, 1 zygopetalum,1 katleya,
      11 zmiokulkasów, 2 papirusy, 2 zielistki,
      2 castanospermum, 2 jukki, 2 aeschynantusy, 2 anturia, 2 kalanchoe,
      2 kawy, 4 ogromne paprocie, 1 fikus Benjamin, 1 kaktus grudnik,
      2 stromante, 1 ctenante, 1 oleander, 1 wilczomlecz, 1 stefanotis,
      5 skrzydłokwiatów (1 gigant), 1 begonia, 1 soleirolia, 1 aglaonema,
      1 ceropegia, 1 bluszcz, 1 trzykrotka,
      na razie tyle.
      • barbs Re: Kwiatki w domu - spowiedź 05.08.08, 11:09
        Zszokowałaś mnie. Jeśli dobrze policzyłam masz 69 kwiatków w domu??
        • maj18-98 Re: Kwiatki w domu - spowiedź 06.08.08, 21:01
          No to się wydało! Tylko nie mów mojemu mężowi! DDD.
    • loola_kr Re: Kwiatki w domu - spowiedź 05.08.08, 09:33
      ja nie lubie kwatów doniczkowych... mam dużego benjamina, olbrzymi
      skrzydłokwiat i jeszcze jeden u dzieci. Rosną chociaż się nie
      staram. To niech rosną ale więcej nie chcę.
      na balkonie mam petunie a w olbrzymiej donicy tuję szczepioną na
      pniu. Ciekawe czy przezyje zimę smile
      • ivon444 maj 18-98 06.08.08, 10:19
        Piszesz ,że posiadasz oleandra- co robisz z nim w okresie zimy ? Ja
        mam na razie jednego pupilka i trzymam na balkonie w tej chwili ( ma
        2 rok ).Napisz cos wiecej w formie porad - jeżeli moge
        prosić ...: ))))
        • maj18-98 Re: maj 18-98 06.08.08, 21:00
          Oleandra trzymam zimą przy oknie balkonowym ( jak najwięcej światła),
          i podlewam oszczędniej niż latem ale też sporo. Najkorzystniej
          byłoby go zimować w temperaturze kilkunastu stopni ale to niestety w
          moim przypadku niemożliwe.Zimą też go zasilam 1/3 dawki dla
          kwitnących.Nie trzeba go zraszać bo lubi suche powietrze, lepiej
          wycierać z kurzu lekko wilgotną szmatką. Dobrze reaguje na
          podlewanie ciepławą wodą.
          • ivon444 Re: maj 18-98 07.08.08, 14:56
            dziękuję bardzo za odpowiedż . Pozdrawiam !
    • kotka.szrotka Re: Kwiatki w domu - spowiedź 06.08.08, 13:48
      Nie chodzi o rękę do kwiatów, czy się ją ma czy nie. Niektóre kwiaty
      nie nadają się np. do ciepłych, suchych i bardzo słonecznych
      mieszkań i u mnie nie ostanie żadna paprotka, kalatea czy bluszcz i
      wcale nie uważam, że mam złą rękę.

      W domu mam ze trzy draceny - dwie ciemnozielone i jedną
      jasną "tricolor", dracenę "song of India", wielką wielką monsterę,
      jeden duży ficus beniamina, dwa mniejsze - każdy ma inne listki,
      jeden fikus barok z takimi poskręcanymi liśćmi. Zamioculcas, nolina,
      kasztanowiec australijski, ogromna dizygotheca, cytryna, duża
      mandarynka, oleander, pandan, dwa phalaenopsisy, oncidium tigrinum
      (ale storczyki mi nie rosną dobrze). Do tego kilka echewerii,
      gruboszy, sansevieria, adenium.
      Teraz z sukulentów praktycznie nic nie zostało i masa gatunków padła
      nie wniesiona na czas do domu i potem zaniedbana. Fikus deltiodalny
      zaraz wyleci bo mi nie rośnie i listki dziczeją a hoja właśnie padła
      bo przycięłam jej wystające z doniczki korzenie.
      W sumie ze trzydzieści doniczek roślin. Na balkonie drugie tyle,
      zwykłe jednoroczne w skrzynkach, zioła, pnącza, sezonowo cyklameny,
      wrzosy, papryczki, wiosną cebulowe.

      Oleander mam ze 4 lata. Ma ok metra. Dopiero teraz zaczyna kwitnąć.
      Praktycznie cały czas jest na balkonie. Zimą wnoszę tylko gdy
      temperatura przekracza -5-8 stopni. Na wiosnę przycinam obsuszone
      wierzchołki, wybujałe pędy i jakoś się trzyma. Do tej pory obcinałam
      przekwitłe kwiaty ale chyba nie powinnam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja