Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-(

07.08.08, 20:35
Dziewczyny, pomóżcie, bo tak jak w temacie jest na skraju załania
nerwowego......
Wszędzie w domu mam muszki, takie małe, chyba owocówki, choć owoców
nie trzymamy, mimo, że bardzo bym chciała...
Nie otwieramy okien (na szczęście mamy chłodno), tylko na
mikrowentylację.
Codziennie po pracy przychodzę do domu i odkurzaczem ściągam około
20-30 muszek z każdego okna... Każde okno po kilku dniach nadaje się
do umycia - z wiadomego powodu.Szczyt nastąpił wczoraj: chcieliśmy
się napić z mężem wina, naleliśmy po kieliszku i co? oczywiscie na
każdym kieliszku po 8 muszek. Nie dawały za wygraną, więc w końcu my
daliśmy, bo nic przyjemnego pić wino z muszkami. Powiedzcie proszę,
co mam robić? Co pomoże na tą plagę wstrętnych owadów? Chcieliśmy
założyć moskitiery, ale nie ma to większego sensu, bo przez te
dziurki łuchudry i tak wejdą. Nie mam już siły ;-(((
    • tinga1 Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 07.08.08, 20:46
      Sprawdź ziemię w doniczkach - kiedyś miałam coś takiego w zwykłym najzwyklejszym
      filodendronie.
      A poza tym, to pewnie warto zajrzeć do wywietrzników, może stamtąd lecą.
      • i_ja_tez Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 07.08.08, 20:49
        Nie mam jeszcze kwiatków, a wywietrznik tylko w łązience, a tam ich
        jest najmniej.... crying
        • paroubkova Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 07.08.08, 21:04
          My też co roku mamy ten sam problem. Próbowaliśmy różnych sprayów,
          płytek itd., niestety nic nie pomagało na dłużej. Znikały dopiero po
          pierwszych przymrozkach sad
        • tinga1 Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 07.08.08, 21:04
          to mnie się pomysły skończyły... ;-(
          • i_ja_tez Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 07.08.08, 21:28
            Nie mam pojęcia co robić...
            do pierwszych przymrozków jeszcze bardzo daleko, ja uwielbiam lato.
            Najchętniej wyprowadziłąbym się z tąd, ale troche głupio, bo
            mieszkam dopiero od miesiąca.
            • prawdziwy-koczkodan Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 08.08.08, 10:42
              Miałam ten sam prpblrm rok temu.Też działał tylko odkurzacz.Ku
              mojemu przerazeniu wczoraj zobaczyłam kilka.Ale wyjezdzamy na
              krótkie wakacje i zamykam wszystko.Nie znam sposobu na nie i też
              chciałabym znać.
    • bri Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 08.08.08, 10:54
      Mieszkam w pobliżu działek pracowniczych, na których co roku gnije
      masę owoców. Też miewałam naloty muszek. Ściągałam nie 30 z jednego
      okna, a całe setki - miałaś wrażenie, że ściany się ruszają tyle ich
      było. Pomogły płytki owadobójcze (takie zielone z kratką).
      Wystarczyły dwie takie płytki i po tygodniu muszek nie było.
      Oczywiście trzeba było posprzątać truchła.
      • bakopa Re: Muszki - na skraju załamania nerwowego ;-( 08.08.08, 11:10
        Jest sposób.Kupiłam w sklepie ogrodniczym preparat o nazwie K-Othrine.Zrobiłam
        zawiesinę i opryskałam ramy okienne ,wywietrzniki,drzwi od
        tarasu.Oczywiście,należy zachować środki ostrożności przy oprysku/dokładnie
        opisane jest to w instrukcji/.Muszek nie mam a i inne owady mają krótki żywot
        wpadając do domu.Pozdrawim
Inne wątki na temat:
Pełna wersja