Czy kupujecie

13.08.08, 17:16
rzeczy z dystrybucji prywatnych? np. kosmetyki, wyroby z wełny, jakieś
farmaceutyki, urządzenia do masażu itp.Mnie przeszkadza to, że koleżanka jakąś
ofertę mi przedstawia np. kosmetyczną, wolę iść do sklepu jak coś mi
potrzebne.Mam wrażenie, że ktoś na mnie chce zarobić, kiedy niekoniecznie ja
tego w danym czasie chce i potrzebuję. pozdrawiam serdecznie
    • siliana1 Re: Czy kupujecie 13.08.08, 17:33
      czy pod pojeciem kupowania rzeczy z dystrybucji prywatnych masz na
      mysli np. avon, tupperware itp? jesli tak, to ja kupuje chetnie,
      nikt mnie nie przymuszasmile
      • dagusia333 Re: Czy kupujecie 13.08.08, 17:43
        Tak, właśnie.Wiem, że nikt z batem nie stoi, ale czuję się dziwnie, jakby osaczona.
    • budzik11 Re: Czy kupujecie 13.08.08, 20:53
      Nie. Nie lubię, jak w stosunki koleżeńskie wchodzą pieniądze, a po drugie - po
      jakimś czasie koleżanka/znajoma odwiedza mnie po to, żeby mi coś sprzedać, a nie
      po to, żeby się ze mną spotkać i pogadać. Mam taką znajomą,
      dystrybutorkę/konsultantkę pewnej firmy kosmetycznej, która zaczęła mnie właśnie
      osaczać - przyłaziła z katalogami, dzwoniła, wysyłała smsy z pytaniem, czy "już
      coś wybrałam z nowego katalogu" mimo że wiedziała, że ja niespecjalnie lubię
      kosmetyki i nie stać mnie na nie. Raz coś kupiłam, żeby dała mi święty spokój,
      ale to była woda na jej młyn. Zerwałam z nią kontakt.
      • siliana1 Re: Czy kupujecie 13.08.08, 20:55
        to juz chyba rozumiem, dlaczego autorka watku czuje sie osaczona. ja
        nigdy nie zapraszalabym kogos do domu w celu takich wizyt. u nas w
        pracy w kuchence lezy np. katalog oriflame i kto chce, to sobie
        zamawia. nie ma przymusu, mozna sobie tylko ogladac z nudow, w
        oczekiwaniu na zagotowanie wody.
        • budzik11 Re: Czy kupujecie 13.08.08, 21:17
          siliana1 napisała:

          ja
          > nigdy nie zapraszalabym kogos do domu w celu takich wizyt.

          A co, jeśli moja znajoma jest moją sąsiadką i nie mamy innego "gruntu" niż nasze
          domy? Na ulicy się mamy spotykać? wink Zresztą ona najpierw była znajomą i
          przychodziła towarzysko, a potem zajęła się tymi kosmetykami. To co, mam
          powiesić nagle na drzwiach "Akwizytorom wstęp wzbroniony"? Hehehehe wink
          • siliana1 Re: Czy kupujecie 13.08.08, 21:20
            no niesmile ja nie koleguje sie z sasiadami, nie wychodze poza
            uprzejmosci z windzie, czy na korytarzu. zdarzaly mi sie wczesniej
            niezrecznosci twojego typu, wiec unikam tego.
            • dagusia333 Re: Czy kupujecie 13.08.08, 23:31
              No właśnie to zwykła akwizycja, tyle, że podana w zmyślny sposób, ładnie nazwana
              (konsultantka), a nakręca potężną machinę...
              • e.milia Re: Czy kupujecie 14.08.08, 09:14
                Nieźle, to rzeczywiście jest już akwizycja. Ja czasami zamawiam kosmetyki z
                Avonu, moja koleżanka się tym zajmuje, ale nie dla pieniędzy, więc nie namawia
                nikogo do zakupu. Po prostu zostawia mi katalog, ewentualnie jak chcę, to poleci
                coś fajnego, jeśli to już miała, żadnego namawiania czy naciskania tu nie ma.
                • budzik11 Re: Czy kupujecie 14.08.08, 09:50
                  e.milia napisała:

                  >moja koleżanka się tym zajmuje, ale nie dla pieniędzy,

                  No coś Ty? Charytatywnie to robi??
                  • aka79 Re: Czy kupujecie 14.08.08, 10:18
                    A może asertywności trochę wystarczy...przymusu zakupu nigdzie nie ma, a z tego
                    co wiem, towar zawsze można zwrócić jak się nie podoba.
                    PS. Nie jestem konsultantką
                    • adziam71 wiadmo, ze mozna powiedziec 14.08.08, 10:35
                      w mily sposob "nie". Ja sie czuje jednak mimo wszystko niezrecznie. To jest
                      takie zawieszenie w powietrzu, oczekiwanie, ze moze jednak cos zamowie. NIe
                      lubie tego, to tak jakby komus chleb od ust odebrac...., no nie, troche
                      przesadzliam. Ale cos w tym ksztalcie.
                  • siliana1 Re: Czy kupujecie 14.08.08, 12:32
                    chyba zeby zarobic na tym pieniadze, to musialaby miec duzy obrot.
                    najlepiej to zaopatrywac sie u kogos, kto sam z tego korzysta, lubi
                    te kosmetyki i niejako przy okazji mozna cos domowic. latwo poznac
                    taka osobe po tym, ze wlasnie nie jest nachalna.
                    • justyna3003 Re: Czy kupujecie 17.08.08, 15:22
                      ja jakoś nigdy się nie narzucam z katalogiem oriflamu, podrzucę w jakieś widoczne miejsce i proszę niech się wpisuje kto co chce i po tygodniu zabieram i robię zamówienie, natomiast zawsze jak ktoś pyta czy dany kosmetyk jest dobry i czy próbowałam potrafię powiedzieć co naprawdę jest warte kupna a co nie(np.odradzam szampony z oriflame)
                      sama też kupuję w taki sposób i uważam, że jet ok.
                      • zoyka6 Re: Czy kupujecie 17.08.08, 17:02
                        No właśnie to chyba ta namolność tak zraża. Ja zajmuję się avonem(
                        tylko dlatego żeby mieć katalogi bezpośrednio) zysk z tego żaden.
                        Ale jak przyjdzie koleżanka to informuję ją tylko że jest nowy
                        katalog. Jak chce to ogląda, jak nie to plotkujemy dalej. Inne
                        rzeczy też przy okazji oglądają i niekiedy nabędą, ale nigdy im nie
                        marudzę, że się opłaca, że takie super. Sama mam alergię gdy ktoś na
                        siłę mi coś wciska.
                        P.s. nie było moim zamiarem reklamowanie siebie.
    • panda74 Re: Czy kupujecie 17.08.08, 17:15
      Nie kupuję.
      Nie lubię tej formy zakupów.

      A tak w ogóle to mam identyczne zdanie na ten temat co autorka smile
      • weriberi Re: Czy kupujecie 18.08.08, 15:53
        Kiedys byłam w Oriflame ale zraziło mnie to szczucie konsultantek, że koniecznie
        trzeba jak najwiecej wcisnąć nawet jak wogóle nie byłam przekonana do danej
        rzeczy. Podarowałam sobie bo tak nie umiem zachwalać na siłę, ale czasem nadal
        używam 2-3 kosmetyków które się sprawdziły i kupuję u koleżanki z którą mam
        układ i mam taniejsmile Używam też 2-3 ulubionych kosmetyków z Avonu. Nie daję
        sobie wcisnąc tego czego nie potrzebuje mimo że koleżanka informuje mnie o
        promocjach i daje katalogi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja