pralkę szlak trafił ... wrrr :-(

01.12.08, 08:44
Dziewczyny,
niech to szlak trafi sad(
Pralka ma 1,5 roku (Whirpol), wczoraj włożyłam pranie i nagle coś
zaczęło strasznie wyć. Małżonek zdiagnozował urwanie jakiegoś pasa i
beben się nie kreci.
21 w nocy. Woda już się nalała i to biedne pranie tak się moczy i
czeka na interwncję.
Co za chłam teraz produkują!!!
Jestem tak potwornie wsciekła.
Na dodatek miałam tyle prania na ten tydzień zaplanowane
(firanki,posciel).
ZŁA !!!!
Tak tylko się chciałam wykrzyczeć. Już mi lepiej smile)
    • aska90 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 01.12.08, 08:51
      Działa spuszczanie wody?
      Jeśli tak, spuść, będziesz mogła wyjąc pranie. Jeśli nie, spuść ręcznie. Otwórz
      klapkę na dole pralki, wyciągnij gumowy wężyk i fru wodę do miski (dużo, ale
      można etapami) albo do brodzika prysznicowego, wanny, jeżeli sięgnie. Sprawdź
      filtr, może coś w nim utknęło (pożarta przez pralkę skarpetka - u mnie nagminnie).
    • aga-kosa Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 01.12.08, 08:53
      po pierwsze pralkę trafił Ci SZLAG ,a ten nie jest najgorszy
      Niech Ci Twój mężczyzna przeczyta na pasku/ jest napisane/ jaki symbol
      potrzebujesz ,albo niech pójdzie z paskiem do sklepu z częściami i kupi i założy .
      Teraz spuść wodę ,bo Ci pranie w pralce zdechnie i będzie czuć . Uśmiechnij się
      ,na szczęście to tylko pasek.
      • gemini50 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 01.12.08, 09:43
        A czy pralka nie jest przypadkiem na gwarancji?
        Bo jeśli jest, to sami nic przy niej nie róbcie.
        Niech przyjedzie serwisant - to Wam się należy!

        też bym była WŚCIEKŁA!!!!
    • laiczka9 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 01.12.08, 09:44
      oooo, doskonale Cię rozumiem. pamietam jak się zezłościłam jak mi
      pralka zastrajkowała. też była nowa. wyświetlił się błąd, że filtr
      zapchany. my do filtra -a dziad nie dał się wyjąć. tak sobie
      poklnęłam że aż mi wstydsmile to była sobota, serwis od poniedziałku, a
      ja czerwona na gębie z wściekłości prałam w rączkach to co musiałam.
      w poniedziałek przyszedł fachman, powydziwiał, podnióśł pralkę do
      góry, używajac siły wyciągnął filtr a z niego baaardzo grubą
      skarpetę wełnianą. fachman podrapał się po łysinie, stwierdził że w
      pralkach tej klasy to nie ma prawa się zdarzyć i popatrzył na mnie
      jakbym tą skarpetę złośliwie do filtra ręcznie wepchnęła.
      nie martw się moja Droga. pralki to złośliwe monstra, które nam
      służą ale czasem wywijają wredny numer. takie podliznysmile)
    • sagittarius_84 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 01.12.08, 11:38
      Dzięki dziewczyny smile)
      Wszytsko już się załatwiło.
      Pralka na gwarancji, pasek dostniemy, na szczęście serwis mamy
      blisko domu, i można samemu ten pasek wymienić.
      Męża mam sprytnego i sam to zrobi.

      Wczoraj wieczór nie chciałam ryzykowac zalaniem łazienki w nocy,
      dziś w pracy jestem, więc spuszczenie wody w gre nie wchodzi.
      Pomoczą się jeszcze z pół dnia majtaski smile)

      • irenazu Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 01.12.08, 16:32
        No to żeby było Ci lżej to ci powiem,że mojemu poprzedniemu,wcale niestaremu
        POLAROWI już po gwarancji siadały łożyska.A ,że POLAREK był Made in Spain to
        jedno kosztowało 350 zł i czekało się ok.3-4 tygodnie.Jak już po wymianie obu
        znowu zaczęło się psuć te wymienione to po prostu kupiłam właśnie Whirpola i
        jestem bardzo zadowolona.Toteż pomyśl,mogło być gorzejbig_grin
        • pitahaya1 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 02.12.08, 18:26
          Ja tam bym wolała, żeby mojego Aristona szlag trafił. Kupiłam małą 4kg, teraz mam więcej miejsca i chętnie widziałabym taką 9-10kg. Ale ta małpa nie chce się zepsućsmile)) Już raz wzywałam fachowca w nadziei, że każe kupić nową. Ale coś tam wymienił, poprawił i stwierdził, że co jak co ale jeszcze dłuuuuugo pociągnie. Beben ma stalowy, środek bez Calgonitu jak nowysad(

          A co do takich drobnych napraw, zajrzyj do serwisu z częściami. Tam powinnaś dostać zapasowesmile
          • kamw1807 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 03.12.08, 14:05
            Nie można życzyć nikomu/niczemu najgorszego...
            Nie lepiej oddać ją tym, którzy potrzebują i będą ją szanować? Albo
            sprzedać?
            I kupić wymarzoną kolumbrynę, która nie zdaje egzaminusmile
            • pitahaya1 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 03.12.08, 16:30
              Właśnie taka kolubryna jest mi potrzebna. Przy czterech, niemal doroslych osobach, taka mała pralka to tylko utrapienie. Pranie pościeli to minimum dwa wsady (pościel 160/200 i 200/220) Sprzedać nie sprzedam, szkoda zachodu. Kiedyś sprzedałam za grosze, więcej było marudzeniasmile)
              Poczekam, może sama kiedyś się wysłużysmile))
        • gemini50 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 03.12.08, 14:08
          Polar ma części Whirpoola...
          • kamw1807 Re: pralkę szlak trafił ... wrrr :-( 03.12.08, 14:12
            No, bo Polara przejął Whirlpool...
            Moja jest Polar, kupiona w lipcu i świetnie śmigasmile
            A suszarka Whirlpool i problem bo postawić się nie da na górze!!!
            I teraz co? sprzedać pralkę tylko po to, by kupić taką samą z
            napisem "Whirlpool"?, która jest głębsza o 3 cm...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja